„Życie w średniowiecznej wsi” Frances Gies, Joseph Gies – recenzja

„Życie w średniowiecznej wsi” Frances Gies, Joseph Gies – recenzja

Średniowiecze jest bez wątpienia jednym z najbardziej tajemniczych, a jednocześnie również inspirujących okresów w historii człowieka. Zarówno autorzy książek, jak i producenci filmowi intensywnie z tej inspiracji korzystają. A jaka jest prawda?

udostępnij

Kamil ŚwiątkowskiKamil Świątkowski / 07-10-2018

Prawda ekranu (okładki, a także czytnika)

Wydawca książki „Życie w średniowiecznej wsi” z pełną świadomością korzysta z faktu, że ogromna część literatury fantastycznej to praktycznie kopie i „parafrazy” okoliczności znanych z kart podręczników. I tak na pierwszej stronie okładki możemy znów odnaleźć nazwisko George’a R.R. Martina. Znów – bo mamy tu do czynienia z drugą książką autorstwa Państwa Giesów. Ale o tym za chwilę.

Średniowiecze – w wyobrażeniu przeciętnego czytelnika – bardzo często sprowadza się do kopiowania utartych schematów. Na wsi – w tym przypadku – mieszkają ludzie prości i ciemiężeni, a ich chaty niezwykle często ulegają spaleniu – jako kara za niezapłacone na czas podatki. Oczywiście płoną również puste spichrze, a nieszczęsne bydło i trzoda trafiają na wozy, a następnie do zamku, by tam trafić na stoły brzuchatych książąt. Chłopi zaś i chłopki potrafią przede wszystkim uciekać w popłochu i szukać po lokalnych lasach swoich Robinów.

Prawda historyczna zaś...

...cóż – krótko mówiąc – jest inna. Często też może się ona wydawać dużo nudniejsza, ale to nie do końca prawda. Oczywiście – w porównaniu z takim miejscem jak zamek, z jego turniejami i wszelkiej maści atrakcjami kulturalnymi – wieś może się wydać monotonna i niezbyt pociągająca. Autorzy nie mieli jednak zamiaru stawiać znaku równości pomiędzy tymi dwoma tematami. Wręcz przeciwnie – postawili sobie za zadanie opisanie tego, co działo się na wsi naprawdę. Warto tu zaznaczyć, że choć jest to książka bardziej o charakterze naukowym niż stricte beletrystycznym, to czyta się ją bardzo lekko i z dużym zaciekawieniem. Dotyczy to zarówno elementów dotyczących prawdziwych form zbierania podatku, jak i cyklu pór roku, według których żyli i pracowali mieszkańcy średniowiecznych wsi. Możemy się przekonać, czym różnił się dzień powszedni od świątecznego, czym zajmowali się chłopi w czasie wolnym (o ile go mieli), kto miał największy wpływ na to, co robili i mówili, a kogo bali się najbardziej. Czy mieszkańcy wsi naprawdę byli aż tak bezbronni i słabi, że nie odważyliby się nigdy sprzeciwić swoim panom? Jestem przekonany, że wielu czytelników znajdzie w tej książce coś, co ich zaskoczy.

Jako punkt wyjścia do swoich obserwacji autorzy wybrali miejscowość (wieś) o nazwie Elton. Potraktowali ją jako przykład reprezentatywny i dokładnie przestudiowali dostępne materiały źródłowe i obszerną bibliografię. Książka zawiera wiele ciekawych ilustracji oraz mapy, które pozwalają się zorientować w odległościach pomiędzy poszczególnymi skupiskami ludzkimi. W dzisiejszych czasach wydaje się to mieć drugorzędne znaczenie, jednak wtedy miało to istotny wpływ na prędkość przekazywania informacji, co nieraz mogło decydować o życiu i śmierci.

Jeśli chcielibyście się dowiedzieć na ten temat więcej, to książkę na Allegro znajdziecie już za ok. 27 złotych.

Źródło okładki: www.znak.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro