„Żony pana Glassa” Amy Sue Nathan – recenzja

„Żony pana Glassa” Amy Sue Nathan – recenzja

autor: Igor Nowiński, data publikacji: 12-01-2017

Poruszająca opowieść o tym, jak strata bliskiej osoby może łączyć ponad największymi podziałami.

Książki trafiające do szerokiej szufladki opatrzonej mianem „literatury kobiecej” wciąż traktowane są dość pobłażliwie. I rzeczywiście wiele z nich nie ma zbyt wiele wspólnego z dziełami wartymi literackiego Nobla, ale większość pełni zupełnie inną rolę: pochłania czytelnika, budzi emocje i wciąga, dotykając zwykle bardzo życiowych tematów. Jedną z takich pozycji jest książka Żony pana Glassa, którą Amerykanka debiutowała przed trzema laty, a która niedawno po raz pierwszy ukazała się na polskim rynku.

Dwie żony

Żony pana Glassa to poruszająca, z pozoru zaskakująca, ale również bardzo życiowa historia kobiet, które połączyła wzajemna niechęć, a nawet nienawiść. Za sprawą nieprzewidywalności losu, zmuszone są pokonać swoje uprzedzenia. To Evelyn i Nicole, które jednoczy… ten sam mąż. Richard zostawił Evie, z którą ma dwójkę dzieci, dla młodszej Nicole. Jak nietrudno się domyślić, panie przez to raczej za sobą nie przepadają. Pewnego dnia Richard ginie jednak w tragicznym wypadku samochodowym, a jego żony – była i obecna – zmuszone są dojść do porozumienia.

Ku zdumieniu wszystkich, pomiędzy kobietami nawiązuje się nić przyjaźni, a Nicole i jej mały synek, owoc jej małżeństwa ze zmarłym, wprowadzają się nawet do domu Evelyn i jej dzieci. Ta nie ukrywa początkowo swojej niechęci i ogromnego żalu do młodszej rywalki, ale z czasem zaczyna spoglądać na nią łaskawszym okiem. Nicole skrywa jednak przed nową przyjaciółką wiele sekretów, których odkrycie mocno wstrząśnie światem obu kobiet.

Trudna sztuka wybaczania

Amy Sue Nathan dotyka w Żonach pana Glassa delikatnego i trudnego tematu, który jest jednocześnie bardzo życiowy. Wszak coraz więcej małżeństw rozpada się, a byli partnerzy układają sobie życie na nowo. Autorka podjęła się jednak opisu relacji w szczególnie skomplikowanej wersji rodziny patchworkowej. Porusza nie tylko temat zdrady, porzucenia i rozpadu rodziny, ale również ten dużo rzadziej spotykany w literaturze – żałoby i godzenia się z odejściem kogoś bliskiego.

Wątek nawiązującej się pomiędzy dwoma żonami Richarda, byłą i wdową, przyjaźni jest szczególnie ciekawy, bo narzuca zupełnie nowe, odświeżające spojrzenie na temat odchodzenia. Ta niecodzienna znajomość budzi zdziwienie nie tylko w nas samych, czytelnikach, ale i w innych bohaterach Żon. Nathan udało się fantastycznie oddać tę fałszywą troskę, z jaką do decyzji Evelyn o przyjęciu pod swój dach Nicole, podchodzą jej przyjaciele i sąsiedzi. Wszystko to opisane jest z dużym wyczuciem i wdziękiem, co sprawiło, że debiutancka powieść Amerykanki okazała się w jej ojczyźnie wielkim bestsellerem.

Czy Żony pana Glassa powtórzą ten sam sukces również w Polsce? Cóż, to nie jest literatura najwyższych lotów i – jak to zwykle przy debiutach bywa – nie jest pozbawiona niedociągnięć. Ale budzi emocje, wciąga i porusza. Skłania do przemyśleń i zastanowienia się, czy my sami znaleźlibyśmy w sobie tyle siły, co Evie.

Debiutancka powieść Amy Sue Nathan to książka, która umili Wam długie, jesienne wieczory. Ale przygotujcie sobie też paczkę chusteczek.

Książka dostępna jest również w wersji elektronicznej za ok. 30 zł.

Źródło okładki: grupawydawniczafoksal.pl