Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę

„Żona bankiera” Cristina Alger – recenzja

Wielkie pieniądze zawsze budzą równie wielkie emocje. Thriller kryminalny Cristiny Alger zabiera nas do świata bankowców, finansjery, polityków. Co może ich łączyć z przestępcami, skoro pozornie są czyści jak łza?

„Żona bankiera” Cristina Alger – recenzja

Czysta i brudna forsa

Okazuje się, że nawet tych – wydawałoby się – uczciwych przedsiębiorców i wielkich tego świata może łączyć całkiem sporo z tymi, do których znajomości nigdy by się przyznali. Terroryści, zwykli mafiosi mogą trzymać pieniądze w tym samym banku, mogą mieć tych samych doradców, bo łączy ich wszystkich fakt, że chcą jak najwięcej zarobić, a jak najmniej z tego oddać podatków. „Żona bankiera” pokazuje nam kulisy tego systemu ze szczegółami, których byśmy sobie nawet nie wyobrażali. Pieniądz dla bankiera to tak duża pokusa, że nie zawsze nawet sprawdza się, z jakiego pochodzi źródła, od tego są doradcy, by pomóc to potem wszystko wyczyścić, i na papierze wszystko będzie się zgadzać. Kto wie, może nawet i spece od brudnej roboty, gdy trzeba sprzątnąć kogoś, kto im bruździ, są również ci sami i dla tych z pierwszych stron gazet oraz uznawanych za „porządnych”, i dla tych ściganych listami gończymi.

Lepiej się nie wychylaj z tym, że coś wiesz

Właśnie takich interesów dotykamy w „Żonie bankiera”. Przekrętów robionych przez ludzi, których nie podejrzewalibyśmy o konszachty z przestępcami, ale którzy dla pieniędzy zrobią wszystko. Nie prawie wszystko. Wszystko. I wielu im w tym pomaga. Przecież to taka pokusa, by mieć wszystko, co się zapragnie, w zamian jedynie będąc lojalnym, robiąc to, w czym się jest dobrym, i trzymając język za zębami. Pieniądze u wielu zmieniają hierarchię wartości i likwidują moralne dylematy. Wokół takich spraw Cristina Alger zbudowała intrygę swojego thrillera. Początkowy dylemat: zrobić pierwszy krok ku temu, by ujawnić nieprawidłowości, negocjacje na temat swojego bezpieczeństwa zamieniają się tu dość szybko w autentyczne narażanie własnego życia. W końcu ludziom, których dane mogą zostać ujawnione, zależy na tym, by to nigdy się nie stało.

Nie wierzę w to, co się dzieje

Ciekawym pomysłem okazało się to, że w kilku równolegle prowadzonych wątkach bohaterki nie są z początku świadome tego, w czym uczestniczą, zostały wciągnięte w wir wydarzeń dość przypadkowo, niejako przejmując pałeczkę po tych, którzy już zginęli w ujawnieniu i poszukiwani prawdy. Ryzykując życie, stają w pewnym momencie przed ważnymi wyborami i same muszą podjąć decyzję, czy w tej grze mają jakiekolwiek szanse. Dla takich ludzi dotarcie do nich, spowodowanie „wypadku” czy zatarcie potem śladów to naprawdę nic trudnego.

„Żona bankiera” jest lekturą trzymającą w napięciu. A ponieważ główne wątki ciągnięte są przez kobiety, to i paniom spodobać się może bardziej ten tytuł. Przekonajcie się, jak wygląda thriller sensacyjny napisany bardziej z kobiecego punktu widzenia. To, że same nie zabijają, nie oznacza, że nie będzie ciekawie. Żona bankiera, dziennikarka oraz asystentka jednegoz menadżerów zmierzą się mniej lub bardziej świadomie z ludźmi, którzy wydają się wszechmocni. Nie znając do końca roli pozostałych, zaryzykują własne życie, by prawda mogła wybrać, a winni zostali ukarani.

Jeżeli zainteresuje was ten tytuł, możecie go znaleźć nie tylko w wersji papierowej, ale również jako ebook. Na Allegro to możliwe już za niecałe 20 złotych.

Źródło okładki: zysk.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro