Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę
Zdaniem eksperta

Zdrowy ruch i duże emocje – wycieczka do lasu z wykrywaczem metalu

Świetny sposób na relaks, zdrowy wysiłek, a wszystko okraszone emocjami. Wyprawa z wykrywaczem metalu do lasu to świetna forma spędzenia wolnego czasu. Co warto zabrać ze sobą?

Wojciech Przylipiak
Wojciech Przylipiak 13-03-2020

Czas czytania: 5 min

FacebookTwitter
zamknij

Zdrowy ruch i duże emocje – wycieczka do lasu z wykrywaczem metalu

Można wybrać się na kilka godzin, nie trzeba wyjeżdżać daleko za miasto, przy okazji spędzić czas na świeżym powietrzu. Poszukiwanie skarbów w obszarach leśnych ma wiele zalet. Oczywiście też taką, że można znaleźć niesamowite skarby. Choć takie przygody, jaka przydarzyła się kilka lat temu pewnemu Anglikowi, który kupionym za równowartość kilkuset złotych poszukiwaczem metali znalazł w lesie rzymskie monety warte około 100 tysięcy funtów, nie zdarzają się często, to wyprawa do lasu zawsze jest wyjątkowa, przynajmniej w aspekcie zdrowotno-przyrodniczo-krajoznawczym.

Przygotuj się i wybierz sprzęt dla ciebie

Zanim jednak poszukiwacz wyruszy ze swoim sprzętem do lasu, warto pamiętać o aspekcie prawnym poszukiwania w takim miejscu. O zgodę na eksplorację terenu leśnego trzeba się zwrócić do Lasów Państwowych. Nie dostaniemy takiej zgody do poszukiwań w rezerwatach, lasach zamkniętych, strefach ochrony roślin i zwierząt czy powierzchniowych pomnikach przyrody. Warto pamiętać, że nadleśnictwo ma 30 dni na rozpatrzenie wniosku, więc trzeba zrobić to z wyprzedzeniem.

Kiedy mamy już pozwolenie, na odkrywczą wycieczkę zabieramy wykrywacz. Jeżeli zaczynamy swoją przygodę z poszukiwaniem „skarbów”, niekoniecznie trzeba kupować sprzęt za kilka czy kilkanaście tysięcy złotych. Po oszacowaniu swoich możliwości finansowych wybieramy wykrywacz, kierując się m.in. jego dyskryminacją, czyli możliwościami selekcji metali, wytrzymałością.

Wśród poszukiwaczy między Odrą a Bugiem popularna jest polska marka Rutus. Na dobry wykrywacz dla początkujących trzeba wydać ponad 2000 zł, np. model Alter, który ma tryby pracy: dynamiczny z dyskryminacją, all metal, albo jednoczesny, a do tego korektę kamieni magnetycznych i regulację szybkości reakcji (filtry gruntowe). Popularnym producentem jest też Garrett. Za model ACE 250, który charakteryzuje się niewielką wagą, ma wodoodporną cewkę, dyskryminację pozwalającą na rozróżnianie kategorii wykrywanych obiektów i regulowaną czułość trzeba zapłacić ok. 1000 zł wraz z dodatkami. Produkty amerykańskiej firmy Fisher to podobny wydatek.

Dodatki, które bardzo pomogą

Trudno będzie znaleźć cokolwiek bez odpowiedniego sprzętu do kopania w ziemi. Tutaj przyda się saperka. To nieduży wydatek, a bardzo pomocny sprzęt. Łatwiej będzie zabrać ze sobą wersję składaną. Do wykonywania mniejszych wgłębień w ziemi dobra będzie nożo-łopatka, a do wykopywania większych powierzchni szpadel. Jeżeli czeka na nas podłoże z większą ilością piasku, warto zabrać sitko.

Przydatny będzie też wielofunkcyjny scyzoryk, np. do otwarcia konserwy, kiedy będziemy chcieli zrobić przerwę w poszukiwaniach i coś przekąsić. Na kilkugodzinne wyprawy trzeba również przygotować termos lub bidon, by mieć odpowiedni zapas płynów. Warto wybrać modele bardziej wytrzymałe, z dobrą termiką, szczelnym zamknięciem. Do tego latarkę oraz apteczkę, chociażby w okrojonej wersji. To są rzeczy, które niewiele ważą, a mogą pomóc w nieprzewidzianych, także ekstremalnych sytuacjach.

Nie bez znaczenia będzie odpowiednie ubranie i obuwie. Pamiętajmy, że pogoda może się bardzo szybko zmienić, obuwie należy przystosować do nawierzchni, a w lesie czeka wiele nieprzewidzianych sytuacji.

Niezwykle ważnym sprzętem, który zabieramy ze sobą, może okazać się telefon. W nim możemy mieć mapy, kompas i kilka innych przydatnych rozwiązań dzięki aplikacjom. Pozwolą one określić swoje położenie, śledzić prognozy pogody, rejestrować swoją trasę, wreszcie wezwać pomoc. Wiele z nich jest dostępnych za darmo. Warto przejrzeć strony z takimi aplikacjami na systemy w swoich telefonach i kilka ściągnąć. Czasami poleganie na własnym instynkcie może zawieść.

Przed wyprawą nie zaszkodzi również zajrzeć do fachowej literatury dotyczącej poszukiwania metali oraz poznać mapę terenu, w który się wybieramy.

A kiedy już usłyszycie upragniony dźwięk z detektora i odkryjecie poszukiwany skarb, pamiętajcie, że zgodnie z prawem wszelkie zabytki archeologiczne, które wykopiecie w trakcie poszukiwań, są własnością państwa i należy je przekazać wojewódzkiemu konserwatorowi zabytków. Pamiętajmy również, żeby zostawić las w takim stanie, w jakim był, zanim weszliśmy, łącznie z zakopaniem dziur, które zrobiliśmy, szukając skarbów.

Czy ten artykuł był pomocny?
FacebookTwitter
FacebookTwitter

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro