Zabawy i zabawki rodem z PRL-u

Zabawy i zabawki rodem z PRL-u

autor: Anna Bator, data publikacji: 09-06-2015

Nie zawsze miało się to, co się chciało, raczej miało się to, co było. A było – wbrew pozorom – sporo. Przynajmniej jeśli chodzi o zabawki. Oczywiście, chodziki, stoliki interaktywne czy mówiące w dwóch językach pluszaki znało się (albo i nie) tylko z opowiadań, ale mimo to dzieci w czasach PRL-u bawiły się radośnie. Co więcej, zabawki i zabawy, które wspominają rodzice, wracają do łask w nowej odsłonie i pozytywnie zaskakują współczesne dzieci.

Zabawki z historią

Ci, którzy wychowywali się w latach 70. i 80. na pewno pamiętają uroczego Reksia czy Misia Uszatka. Te sympatyczne zwierzaki towarzyszyły wielu dzieciom podczas kolacji. Choć współczesne media proponują nam bardziej kolorowe i atrakcyjne bajki, do Reksia i Uszatka wraca się z sentymentem. Warto pokazać dzieciom te filmy, tak samo jak np. Krecika czy Koziołka Matołka, a szybko przekonają się, że stare postaci z bajek mogą stać się ich ulubionymi. Gdy to nastąpi, obok Kubusia Puchatka czy Myszki Miki na łóżku zagości maskotka Krecika, Reksia czy Uszatka.

Podobnie jest z rzutnikiem Ania, który choć ma już swoich następców, również jednoznacznie kojarzy się z okresem PRL-u. To jednak nie wszystko. Bączki, drewniane klocki, kostki Rubika, a nawet pacynki, które trzydzieści lat temu znajdowały się chyba w każdym domu, dziś znów wracają do łask. Absolutnym hitem są zwłaszcza lalki-szmacianki, przeżywające swój renesans. A jeśli nie wiesz, co stało się z twoim pająkiem z pompką, który podskakiwał po jej naciśnięciu, nic się nie martw. Już od 5 zł kupisz tę zabawkę, która może przyprawić o dreszcze.

Gadżety dla chłopców

Podczas gdy dziewczynki bawiły się lalkami i malowały, chłopcy toczyli bitwy i marzyli o karierze kierowcy. Mowa oczywiście o figurkach rycerzy, Indian czy popularnych żołnierzykach. Kiedyś były najczęściej zielone lub żółte, kupić je można było wyłącznie w PEWEX-ie. Oprócz nich modne były także figurki bohaterów z Gwiezdnych Wojen oraz z Sindbada. Dziś figurki również są modne, jednak dominuje wśród nich Lego i superbohaterzy, np. Iron Man.

Zabawką, która bawiła w PRL-u i która bawi teraz, w nowszej, ulepszonej wersji, jest także zestaw majsterkowicza i klocki konstrukcyjne. Można z nich ułożyć nie tylko budowle, ale i pojazdy, np. dźwig. Zabawki te pobudzają wyobraźnię i pozwalają na kreatywną zabawę zarówno młodszych, jak i starszych dzieci. Współczesny zestaw majsterkowicza dostaniesz już od 29 zł, podobnie jak klocki konstrukcyjne.

Zabawką, a w zasadzie zabawkami, które królowały i nadal królują w chłopięcych pokojach są resoraki. Dziś metalowe autka cieszą się również sporym powodzeniem, zwłaszcza te proponowane przez Hot Wheels. Oprócz samych samochodzików modne są także piętrowe garaże oraz tory wyścigowe. Te ostatnie mogą być zarówno składane, jak i montowane przy ścianie.

Ponadczasowe dziecięce zabawy

Wśród zabaw, w które można było bawić się z rodzeństwem lub przyjaciółmi, dominowała zwłaszcza zabawa w chowanego, podchody i zbijak, do którego była wykorzystywana piłka. Jednak to tylko część gier, które bawiły w przeszłości, a które bawią i dzisiaj. Wraca zainteresowanie skakanką, gumą do skakania, a nawet bierkami. Pasjonaci łamigłówek również nie będą zawiedzeni, bo gry typu przesuwanki, w których przesuwa się klocki, aby ułożyć obrazek, na nowo bawią i uczą.

Nie można zapomnieć o planszówkach. Chińczyk, Eurobusiness czy Elektryczny mózg i dzisiaj cieszą się dużym powodzeniem. A jeśli ktoś z sentymentem wspomina piłkarzyki lub cymbergaja, może przenieść się do czasów swojego dzieciństwa i wraz ze swoimi dziećmi rozegrać zaciętą walkę. Stół do piłkarzyków lub cymbergaja to koszt około 150 zł (wersje mini dla najmłodszych dzieci zaczynają się już od 30 zł).