„Wszystko, co lśni” Eleanor Catton – recenzja

„Wszystko, co lśni” Eleanor Catton – recenzja

Nie wszystko złoto, co się świeci, powiada polskie przysłowie, a Eleanor Catton w swojej prozie zgrabnie oddaje jego sens. Wciągając czytelnika w opowieść, zdaje się niemalże go zasysać w fabułę, nie pozwalając odłożyć książki do ostatniej strony. I doprawdy ze zdumieniem się odkrywa, jak szybko i z jakimi wypiekami na twarzy z emocji można przeczytać 930 stron!

udostępnij

Katarzyna SawickaKatarzyna Sawicka / 07-01-2015

Powieści historyczne przeżywają aktualnie swój renesans. Umiejscowienie fabuły w odległej epoce jest jednak wymagające dla twórcy, bowiem zakłada konieczność nie tylko zbadania epoki pod kątem historycznym, ale także pod względem obowiązujących trendów, panujących zwyczajów oraz całej masy wszelkich niuansów, które pominięte mogą powodować brak autentyczności. Eleanor Catton rzetelnie podeszła do tego tematu, czyniąc ze stworzonej przez siebie historii mini wehikuł czasu, przenoszący czytelnika do drugiej połowy XIX wieku, do Nowej Zelandii, do małej miejscowości nad rzeką o tej samej nazwie, Hokitika.

To właśnie do Hokitika przybywa Walter Moody, jak większość aktualnych mieszkańców miasteczka, skuszony wizją szybkiego wzbogacenia się dzięki wydobyciu najcenniejszego kruszca. A okolice Hokitika są nadal złotodajne i szanse na spełnienie tego marzenia są ciągle bardzo duże. Jednakże zanim w ogóle rozpocznie się jego przygoda, zostanie on wciągnięty w historię dwunastu przypadkowo spotkanych w hotelu Korona mężczyzn, których opowieści zmienią zupełnie jego postrzeganie swoich własnych problemów, a także niejednokrotnie wywołają jego zdumienie.

Miłość, złoto i magiczna „dwunastka”

W Hokitika przed przyjazdem Moody’ego doszło do tajemniczych wydarzeń. Zniknął bez śladu utalentowany Emery Staines, Anna, miejscowa prostytutka, próbowała popełnić samobójstwo, a pewien samotny poszukiwacz złota, Crosbie Wells, umiera niespodziewanie we własnym domu. Wszystkie te wydarzenia łączą się ze sobą z jednego ważnego powodu: wszystkie miały miejsce tego samego dnia, a właściwie nocy. Moody wspólnie z dwunastką tajemniczych mężczyzn próbuje poukładać te informacje oraz zlepki z plotek i domysłów w jedną całość, doprowadzając czytelnika do niezwykłej historii o sile miłości, po drodze zaś zapewniając silną dawkę emocji, nie tylko z powodu intrygującego seansu spirytystycznego.

Dwunastka jest magiczną liczbą w historii opisanej przez Catton. Jej źródłem jest dwanaście znaków zodiaku, które patronują powieści, dzieląc ją na równych dwanaście części. Prowadząc ją bogatą, żywą narracją, autorka odsłania przed czytelnikiem kolejne elementy tej niezwykłej układanki, paradoksalnie powodując pod koniec opasłego tomiszcza coraz większą ciekawość, coraz szybszą lekturę, coraz mocniejsze emocje.

Fantastyczny debiut

„Wszystko, co lśni” to książka, którą trzeba poznać. Nie tylko z powodu nagrodzenia jej Bookerem w 2013 roku, nie tylko z powodu jej walorów artystycznych, intelektualnych i literackich, ale właśnie, dlatego, że zarówno Booker, jak i wysokie noty od czytelników są jak najbardziej zasłużone! Catton udowodniła, że pierwsza powieść może być doskonała, a duża ilość stron może być dodatkowym plusem. Fabuły „Wszystko, co lśni” jest po prostu ciągle czytelnikowi za mało.

Są powieści, dla których warto zarwać całą noc, poddać się mocy ich działania, pozwolić się wchłonąć w jej realia i zapomnieć o rzeczywistości. Rzadko się zdarza, by debiut był tak oszałamiający, a jego autorka jednocześnie w swojej młodości tak dojrzała. Tytułem „Wszystko, co lśni” Eleanor Catton dała czytelnikom ogromną, prawdziwą przyjemność, której nie zapewni żaden film.

Jeżeli preferujecie książkę w formie elektronicznej, „Wszystko, co lśni” dostępne jest w formie e-booka w formatach EPUB i MOBI. Cena e-booka to ok. 35 zł.

Źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro