„Wielki skok” Daniel Silva – recenzja

„Wielki skok” Daniel Silva – recenzja

Tajne akcje, międzynarodowe afery, dynamiczne pościgi, niemijające niebezpieczeństwo, napięcie od pierwszych do ostatnich stron i doskonały mariaż świata przestępczego ze światem sztuki. To dla miłośników takich połączeń pisze Daniel Silva. To oni powinni wciągnąć jego najnowszą powieść, „Wielki skok”, na listę zakupów.

Anna Rychlicka-Karbowska Anna Rychlicka-Karbowska / 23-11-2015

Nie ma tu miejsca na nudę, przydługie opisy i przegadane momenty. Jest intrygująco, a akcja toczy się wartko.

Śmierć kolekcjonera

Nad włoskim jeziorem Como, w luksusowej rezydencji znaleziono zwłoki jej właściciela. James Bradshaw był przed śmiercią torturowany. Czyżby oprawcy chcieli wydobyć od niego jakieś informacje? Jest to całkiem możliwe, bo mieszkający we Włoszech Brytyjczyk w ostatnich latach zawodowej kariery pracował jako dyplomata na Bliskim Wschodzie, a na emeryturze dał się poznać jako kolekcjoner sztuki. Tajemnicą poliszynela były jego nielegalne transakcje. Być może to którejś z transakcji zawdzięcza wizytę morderców. Być może podczas pracy narobił sobie wrogów.

Szpieg i konserwator

Gabriel Allon, w zależności od kręgów, w jakich obraca się w danym momencie, znany jest jako szpieg lub konserwator dzieł sztuki. Obecnie oddaje się temu drugiemu zajęciu i w jednym z weneckich kościołów podejmuje się monotonnego oczyszczania olbrzymiego płótna z pożółkłego werniksu. O dokonanie morderstwa Bradshawa podejrzewają jego kolegę, marszanda Juliana Isherwooda, a tego Gabriel tak po prostu zostawić nie może. Na prośbę włoskiego generała, pilnującego porządku w kraju, podejmuje próbę ustalenia tożsamości i motywów katów kolekcjonera. Szybko okazuje się, że ta sprawa może łączyć się z zaginięciem słynnego obrazu Caravaggia – „Boże Narodzenie”. Allon ma więc do załatwienia dwie sprawy: dopaść morderców i odnaleźć dzieło włoskiego mistrza.

Solidna porcja rozrywki!

Daniel Silva nie tylko gwarantuje dynamizm charakterystyczny dla powieści sensacyjnych, ale także ciekawą intrygę, powiew nowoczesności (w śledztwie smartfony czy Facebook odgrywają kluczowe role) oraz interesujące powiązania ze światem sztuki i polityki. Choć nie ma tu rozwlekłych opisów, autor sprawnie nakreśla rzeczywistość, w której rozgrywa się akcja. Dzięki temu bez trudu możemy ruszyć śladami bohaterów po Paryżu czy Wenecji. Nie tylko te miejsca odwiedzimy. Pojawimy się także m.in. w Londynie, Austrii czy Tel-Awiwie. Jedno jest pewne – będzie się działo!Miłośnicy dynamicznych powieści sensacyjnych nie powinni być zawiedzeni, choć wyjątkowo mało tu strzelanin i rozlewu krwi. Jest za to intrygująco i niebezpiecznie. „Wielki skok” to świetna rozrywka, duża dawka emocji i szansa na to, by odkryć tajemnicę zaginięcia obrazu, który być może wcale nie jest w rękach sycylijskiej mafii.

Źródło okładki: www.muza.com.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro