Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę
Zdaniem eksperta

„Wiedźmin 3: Dziki Gon” na konsoli Nintendo Switch – recenzja gry

Ci, którzy nie wierzyli, przecierają oczy ze zdumienia. Nintendo Switch dostaje swojego „Wiedźmina 3”, który w dodatku działa i wygląda zupełnie przyzwoicie.

Przemek „g40” Zamęcki

Czas czytania: 8 min

zamknij

„Wiedźmin 3: Dziki Gon” na konsoli Nintendo Switch – recenzja gry

Czy na świecie uchowali się jeszcze tacy śmiałkowie, którzy nie znaliby trzeciej części przygód wiedźmina Geralta na pamięć? Najwyraźniej, wszak tak dużej i skomplikowanej gry nie wydaje się na nowe platformy po ponad czterech latach od premiery tylko dla sztuki lub fanaberii. Chociaż jestem też skłonny twierdzić, że większą ciekawość niż sama gra wzbudza jakość portu i pytanie, czy tak skomplikowane przedsięwzięcie zakończyło się powodzeniem. Niecierpliwym już na wstępie wyjawię, że i owszem, twórcom konwersji udała się rzecz niesamowita, bo Wiedźmin 3 jest jak najbardziej grywalny. No chyba że z dziełem polskich twórców zmierzyliście się już na innych, potężniejszych platformach. Wówczas zabawa na Switchu wydaje się odrobinę nienaturalna – zupełnie tak, jakbyśmy próbowali polizać własny łokieć.

Ku pamięci

wiedzmin

Wiedźmin 3 grą wielką jest i basta. To obsypane nagrodami i docenione przez graczy oraz krytyków najlepsze RPG ostatniego dziesięciolecia. A może w ogóle, w całej historii gier. Nie mogło go więc zabraknąć na wszystkich liczących się platformach sprzętowych, a że Nintendo Switch w wyścigu o pieniądze klientów poczyna sobie coraz śmielej, decyzja o przeniesieniu na ten sprzęcik przygód Białego Wilka była ze wszech miar słuszna. Wyzwaniem oczywiście okazało się zmieszczenie tak dużej gry (wraz z dwoma wielkimi dodatkami!) na kartridżu i takie jej przygotowanie, aby sprawnie działała na platformie o raczej skromnej mocy.

W pierwszym przypadku w sukurs przyszedł producent konsoli, zlecając stworzenie karta o większej pojemności. W drugim „Redom” udzieliła pomocy amerykańska firma Saber Interactive, która niemal celująco wykonała powierzoną jej robotę. Nie ma chyba na Switcha pozycji o podobnym stopniu skomplikowania co Wiedźmin 3. Co prawda w Japonii na tej konsoli działa Assassin’s Creed Odyssey, ale jest ono strumieniowane, więc startuje w zupełnie innej kategorii.

Niestety, pierwszym kłopotem, jaki może mieć z tą grą klient chcący nabyć jej cyfrową wersję, jest jej objętość. Wiedźmin 3 nie zmieści się w wewnętrznej pamięci konsoli i konieczne okazuje się dokupienie minimum 32 GB karty pamięci. Zgadza się, że jest to problem w sumie nieco wyolbrzymiony, bo raczej każdy gracz preferujący cyfrową dystrybucję już dawno takową lub większą kartę posiada. Niemniej warto pamiętać – bez karty pamięci nie uruchomicie cyfrowej kopii gry. Na szczęście wersja pudełkowa w całości mieści się na nośniku, wobec czego da się z niej korzystać bez żadnych niedogodności.

Płyniemy do portu

Kupując Wiedźmina 3 na konsolkę Nintendo Switch, dostajemy podstawową wersję gry wraz z dwoma dodatkami: Serca z kamienia i Krew i wino. Podobnie jak w edycjach na pozostałe platformy zabawę możemy zacząć od samego początku, jak i z odpowiednio rozwiniętą postacią od któregoś z DLC. Otrzymujemy dokładnie to samo co w przypadku „dużych” platform. Producenci nie zdecydowali się na żadne kompromisy i chwała im za to. Jest to pełnoprawne i kompletne wydanie tego tytułu, więc obawy o to, że coś trzeba będzie przyciąć, aby konsola sobie poradziła, były całkowicie bezpodstawne. wiedzmin switch

Samo wykonanie portu zasługuje na najwyższe uznanie. Przemierzyłem na Płotce zarówno bagniste Velen, jak i Novigrad i jeżeli trafiały się jakiekolwiek spadki płynności animacji, to były one jedynie okazjonalne. Zdarzyło mi się, że przy szybkiej jeździe konnej w mieście nie zdążyła się doczytać tekstura i przez ułamek sekundy zamiast drogi na ekranie widniała czarna plama, ale to tylko jednostkowy przypadek. Przycinająca animacja robi się dokuczliwa jedynie w scenkach przerywnikowych. Już na samym początku, kiedy jesteśmy świadkami ataku gryfa, animacja wyraźnie nie wyrabia. Przypomnijcie sobie jednak debiut Wiedźmina na PS4 i podobne niedogodności w dużo większym natężeniu. Z drugiej strony, od tamtego czasu minęły ponad cztery lata... wiedzmin switch

Poruszanie po menu jest płynne i nawet przy sporej liczbie przedmiotów odbywa się sprawniej niż na PS4. Oczywiście występują drobne opóźnienia w wyświetlaniu poszczególnych zakładek, ale są one właściwie bez większego znaczenia.

Jak wygląda Wiedźmin 3 na Nintendo Switch?

Gra na małym ekraniku konsolki prezentuje się rewelacyjnie. Nie przesadzę, jeśli napiszę, że w pierwszym momencie trudno mi było znaleźć jakieś istotne różnice w jakości grafiki, choć twórcy sami przyznają, że dystans dorysowywania się obiektów został skrócony o około 20%. Procenty procentami, ale w trakcie zabawy zwyczajnie nie zwracamy na to uwagi. Gdyby Wiedźmin 3 ukazał się tylko na sprzęcie Nintendo, spokojnie można by mówić o jakościowym przełomie. Jeżeli nie mieliście okazji grać wcześniej w dzieło CD Projektu RED, „mobilny” Geralt zostanie Waszym największym przyjacielem na wiele, wiele godzin. wiedzmin switch

Za to uruchomienie Wiedźmina 3 na dużym telewizorze napawa grozą. Szczególnie jeśli w pamięci mamy wypasione wersje na Xboksa One X i PC. Pierwsze skojarzenia, jakie przyszły mi na myśl, to epoka PlayStation 2 lub ewentualnie Wii. Grafika w niskiej rozdzielczości (720p w grach na poprzednią generację wypada o niebo lepiej), tekstury rozmazane tak, że prawie zupełnie zanikają szczegóły na zbroi Geralta. Słowem: katastrofa. Co nie znaczy, że nie da się grać, bo cała reszta, czyli na przykład płynność rozgrywki, pozostaje dokładnie taka sama. Wątpię jednak, żeby zabawa na telewizorze sprawiła komukolwiek przyjemność. Aczkolwiek pozostawiam sobie prawo do omyłki, bo gusta są różne. W moim przypadku nie pomogło nawet oddalenie się od ekranu i powróciłem do „mobilnego” Wiedźmina. wiedzmin switch

Problematyczne jest również przełączanie się pomiędzy sposobami grania. Jest to spowodowane jasnością, a właściwie ciemnością obrazu na małym ekranie. Gdy zapada noc, konieczne okazuje się podbicie gammy o dość znaczną wartość, żeby w ogóle cokolwiek móc widzieć. Po przełączeniu na TV obraz staje się z kolei zbyt jasny, przez co trzeba znowu manipulować ustawieniami. Jeżeli jednak nie zamierzacie bawić się na dużym ekranie, kłopot macie z głowy i wystarczy jednorazowa zmiana.

Opinia o Wiedźminie 3 na Nintendo Switch

Czy wobec tego warto zainteresować się starym nowym Wiedźminem? Jeżeli już graliście bądź dysponujecie innym, mocniejszym sprzętem, zapomnijcie o „Wieśku” na Switcha. Szkoda Waszych pieniędzy, nawet gdy zżera Was ciekawość. Tym natomiast, którzy nie mają możliwości wypróbowania Wiedźmina na innych platformach, polecam Dziki Gon całym sercem, bo to znakomity i warty zapamiętania na lata tytuł. Tym bardziej jeśli zamierzacie „pykać” jedynie w wersji mobilnej. Zostaniecie zaskoczeni, olśnieni, pozbawieni snu i spędzicie kilkadziesiąt najlepszych godzin Waszego growego życia. Tylko dajcie sobie jednak z zabawą na telewizorze. Najlepiej schowajcie gdzieś pilota, by nie zepsuć sobie doskonałych wrażeń.

PLUSY:

  • „mobilny” Wiedźmin 3 bez żadnych kompromisów związanych z zawartością gry;
  • płynna rozgrywka raczej bez zauważalnych zwolnień i przycięć;
  • wygodne sterowanie Joy Conami (chętni mogą użyć Pro Controllera).

MINUSY:

  • stała konieczność regulacji gammy;
  • gra potrafi przyciąć w scenkach przerywnikowych;
  • na ekranie dużego telewizora wygląda bardzo słabo;
  • konieczność dokupienia karty pamięci w przypadku nabycia wersji cyfrowej.

Gra Wiedźmin 3: Dziki Gon od czterech lat jest dostępna w wersjach na PC oraz konsole Xbox One i PlayStation 4. W 2019 roku tytuł ten zadebiutował na konsoli Nintendo Switch.

Czy ten artykuł był pomocny?

oferty sponsorowane

Artykuły z kategorii Kultura i rozrywka


Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro