Wędkarstwo: czerwcowe połowy na grubą rybę

Wędkarstwo: czerwcowe połowy na grubą rybę

Czerwiec sprzyja wędkarzom. Nawet w głębokich akwenach woda jest nagrzana w stopniu, który umożliwia gatunkom ciepłolubnym intensywne żerowanie. To świetny miesiąc do połowu dużych okazów, zarówno spokojnego żeru – karpi, amurów, leszczy – jak i drapieżników: sandaczy, szczupaków czy okoni.

udostępnij

Janusz KaczmarekJanusz Kaczmarek / 01-06-2017

Jak można scharakteryzować czerwiec w kontekście połowów wędkarskich? Na to pytanie odpowiadają m.in. eksperci z redakcji Wędkarza Polskiego, przypominając, że to nie tylko miesiąc, w którym wiele gatunków intensywnie żeruje. Długie, ciepłe dni, trwające 17 godzin, pozwalają także nacieszyć się wędkowaniem. Jeżeli chodzi o warunki panujące w akwenach, to duża dawka słońca i ciepła nagrzewa wodę do temperatury 15-20 stopni Celsjusza. Roślinność znajduje się w rozkwicie. To sprzyjające środowisko dla mnóstwa drobnych zwierząt, które stanowią pokarm dla ryb. Te, od najmniejszych, aż po dorodne sztuki, korzystają z obfitości pokarmu.

Ryby spokojnego żeru

Czerwiec to idealny miesiąc do połowu leszcza, lina, płoci, wzdręgi czy krąpia. Ale to właśnie karpie oraz amury stanowić będą najokazalszą zdobycz spośród gatunków spokojnego żeru. Zwłaszcza w trakcie upalnych dni, karpie spotkać można w płytszych partiach wody. W ciągu dnia będą wygrzewały się tuż pod jej powierzchnią, nocą będą przepływać w głębsze partie zbiornika. Jeżeli chodzi o karpiowe połowy w wodach płynących, to miejscami wartymi uwagi będą fragmenty nurtu, w których prąd zwalnia i tworzy zawirowania lub prądy wsteczne. Są to tak zwane klatki. W ich środku, pomiędzy główkami, mogą tworzyć się wypłacenia, które będą atrakcyjnym miejscem dla ryb. Jak radzą eksperci, właśnie w takich miejsc łatwo je spotkać. Warto również zwrócić uwagę na miejsca z dobrze natlenioną wodą. W przypadku rzek są to np. ujścia dopływu, a w przypadku jezior – wlot rzeki lub kanału. Poszukując odpowiedniego łowiska zwracajmy również uwagę na miejsca powalonych lub zachodzących na wodę drzew oraz zakola rzek i jeziorowe zatoki.

Niezależnie od tego, czy na karpie i amury wybieramy się nad rzekę, staw czy jezioro, oprócz znalezienia dogodnej „miejscówki” warunkiem udanego połowu jest regularne nęcenie. Mimo że czerwiec jest miesiącem intensywnego żerowania, zanętę trzeba podawać z umiarem. Lepiej nęcić mniejszymi ilościami przy zwiększonej częstotliwości. To, jak szybko zanęta zniknie z pola nęcenia, zależy od warunków panujących na łowisku oraz tego, czym nęcimy. W tej kwestii warto poczytać karpiowe fora i odszukać porady wędkarzy, którzy polują na duże sztuki na łowiskach o zbliżonych parametrach w zakresie rodzaju zbiornika, głębokości, strukturze dna. Co do upodobań smakowych, tutaj również nie ma uniwersalnej reguły. Kilka różnych przynęt to większa szansa na skuteczny połów, ponieważ nawet w znanym nam zbiorniku upodobania ryb mogą zmieniać się z roku na rok.

Drapieżniki

Szczupaki oraz okonie w akwenach stojących preferują przebywanie na porośniętych zielskiem żwirowych blatach, w pobliżu różnorodnych zawad, jak zatopione drzewa. W tych miejscach występuje z reguły obfitość drobnicy, za którą podążają drapieżniki. Dużą szansę na branie będziemy mieli np. u podnóży podwodnych górek. Zatem, jeżeli znamy łowisko i wiemy, gdzie w nim znajdziemy tego typu miejsca, warto dokładnie je sprawdzić, rzut po rzucie. Jeżeli na łowisku jesteśmy po raz pierwszy i dysponujemy łodzią, przydatna będzie echosonda. Kolejnym ważnym punktem na jeziorowej mapie czerwcowych drapieżników jest pas trzcin, zwłaszcza małe zatoczki w jego obrębie, czyli miejsca głębsze. W rzekach natomiast najlepszych brań możemy spodziewać się na granicy głównego nurtu, w okolicach betonowych brzegów schodzących do wody, na głębokościach pomiędzy ostrogami, w napływach oraz zapływach główek. Więcej uwagi poświęcajmy tym odcinkom rzeki, w których pojawiają się wsteczne prądy.

Przygotowując zestawy na czerwcowego szczupaka pamiętajmy, że po majowym uzupełnianiu sił po tarle, szczupak będzie żerował niemal przez cały dzień. W tym okresie, ryby te będą dobrze reagować na agresywne prowadzenie przynęty. Jednocześnie w przypadku brania oraz holu możemy być pewni nie lada emocji, szczególnie jeżeli na przynętę skusi się większa sztuka. Jeśli chodzi o spinningowy arsenał, powinien być on zarówno bogaty pod kątem kolorystyki, jak i rodzaju przynęt. Zatem dobrze jest posiadać wiele różnych rodzajów ripperów, błystek obrotowych oraz wahadłowych i woblerów.

Innym z drapieżników, na które z powodzeniem możemy zapolować w tym miesiącu, jest sandacz. W ciągu dnia sandacze w wodach jeziorowych żerują niemal cały czas, nawet w południe podczas słonecznych i upalnych dni. Gdzie ich szukać? Na płytkich blatach w pobliżu niezarośniętych górek podwodnych i na łagodnych stokach z twardym dnem. Optymalna głębokość bywa bardzo różna. Wynika to z preferencji sandaczy, które w niektórych dniach biorą w pół wody na 1,5-2 metrach, a innym razem trzymają się dna na większej głębokości. Warunkiem skutecznego połowu zawsze są ławice drobnicy.

Czerwcowe eldorado

Mimo krótkich czerwcowych nocy, miesiąc ten to świetna pora do nocnych połowów. Nad wodą warto zasiąść przynajmniej 2 godziny po zachodzie słońca. Długie dni dają natomiast możliwość rozpoczęcia połowów o bardzo wczesnej porze. Najlepiej rozpocząć wędkowania skoro świt i zakończyć je, zanim temperatura wzrośnie. Jednocześnie warto pamiętać, że czerwiec sprzyja udanym wędkarskim połowom w morzu. Z plaży można zapolować na węgorze, leszcze czy płastugi metoda gruntową. Wciąż możliwe jest łowienie troci i belon na spinning, a na pełnym morzu z powodzeniem połowimy dorsze.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro