„Walt Disney. Potęga marzeń” Bob Thomas – recenzja

„Walt Disney. Potęga marzeń” Bob Thomas – recenzja

Walt Disney, twórca najsłynniejszych kreskówek w historii, sam nadawałby się na bohatera jednej ze swoich bajek.

Igor Nowiński Igor Nowiński / 19-01-2015

Twórczość Walta Disneya zna chyba każdy. Mało który fan Myszki Miki czy Kaczora Donalda poświęcił jednak trochę czasu, by poznać historię człowieka, który je stworzył. A życie Waltera Eliasa Disneya było równie fascynujące jak animowane bajki, które tworzyła założona przez niego wytwórnia. Lektura biografii Disneya autorstwa Boba Thomasa to nie tylko historia życia tego niezwykłego człowieka, ale także zapis początku pewnej epoki.

Fantastyczny mit i bolesna prawda

Thomas na początku wyjaśnia jedną z największych zagadek dotyczących Disneya, a właściwie jego śmierci. Przez lata bowiem uważano, że wizjoner, gdy dowiedział się, że choruje na nieuleczalną odmianę nowotworu, zdecydował się… poddać hibernacji i zaczekać na czasy, w których rak będzie całkiem uleczalny. Niestety, fani miejskich legend i mitów będą rozczarowani. Autor biografii Walta Disneya wyjaśnia bowiem od razu, że rysownik i przedsiębiorca naprawdę zmarł 15 grudnia 1966 roku, a po śmierci jego ciało poddano kremacji.

Skromne początki wielkiego człowieka

Bob Thomas nie ukrywa, że książka, którą stworzył, powstała na zamówienie rodziny Disneyów, zmęczonych sensacyjnymi doniesieniami zawartymi w nieautoryzowanych biografiach. Dzięki temu autor miał dostęp do wyjątkowych rodzinnych archiwów, które wcześniej nie były publikowane w żadnej formie. Niestety nie ma nic za darmo – w „Walcie Disneyu. Potędze marzeń” nie znajdziemy więc żadnych pikantnych smaczków, które mogłyby sprawić, że bohater książki będzie bardziej… ludzki.

Thomas zadbał jednak o to, by fani Walta Disneya mimo wszystko nie rozczarowali się. Pisarz opisuje skromne początki pochodzącego z małego miasteczka w Missouri chłopca i jego drogę do wielkiej kariery. W książce nie brakuje faktów, dat, nazwisk i liczb, jednak czyta się ją z łatwością, a opisywane przez Boba Thomasa trudności, na jakie po drodze do sukcesu i wielkiej fortuny natknął się Disney, są wciągające i inspirujące.

Nie wszystko było takie łatwe

Jednymi z ciekawszych fragmentów biografii Walta Disneya są te, w których dowiadujemy się o jego porażkach! Wielka siła woli i determinacja sprawiły jednak, że każdą z nich potrafił przekuć w sukces, a co ważniejsze, wyciągnąć z nich naukę. Disney nie lubił się też poddawać i chętnie podejmował wyzwania.

Jedną z najbardziej interesujących historii w jego zawodowej karierze jest ta związana z walką o prawa do ekranizacji książki „Mary Poppins”. Jak pisze Bob Thomas, biznesmen toczył o to boje z autorką kultowej powieści, Pamelą L. Travers, które trwały prawie… dwadzieścia lat! Film okazał się wielkim sukcesem, wyróżnionym pięcioma Oskarami, a historia złożonych stosunków między Waltem Disneyem a P.L. Travers posłużyła za kanwę filmu „Ratując pana Banksa” z Tomem Hanksem i Emmą Thompson.

Biografia kogoś tak fascynującego jak Walt Disney nigdy nie zadowoli wszystkich fanów jej bohatera. Wprawdzie książce „Walt Disney. Potęga marzeń” rzeczywiście może brakować nieco pazura, to jednak jest ona interesującym zapisem nie tylko życia niezwykłej postaci, ale także kawałka historii. Życie Disneya było ucieleśnieniem mitu o amerykańskim snu, a Bobowi Thomasowi udało się oddać mu swoją książką należyty hołd.

Źródło okładki: www.dreammusic.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro