W jaki sposób usunąć wgniecenia po gradzie z samochodu
Zdaniem eksperta

W jaki sposób usunąć wgniecenia po gradzie z samochodu

Grad potrafi wyrządzić duże szkody. Również samochody wystawione na jego działanie nie wyjdą z tej potyczki cało. Zbite szyby czy poważne uszkodzenia elementów blacharskich to najczęstsze skutki gradobicia. Podpowiadamy, jak pozbyć się wgnieceń w karoserii powstałych po opadach gradu!

udostępnij

Marcin KamińskiMarcin Kamiński / 19-01-2017 / aktualizacja: 03-01-2019

Przed siejącymi spustoszenie opadami gradu trudno się ustrzec. Jeśli dopadną samochód podczas postoju na parkingu lub na drodze szybkiego ruchu, gdzie nie ma się gdzie schować, tak naprawdę możemy później jedynie ocenić stopień zniszczeń. Najczęstszymi będą delikatne, ale wielokrotnie powtarzające się wgniotki na poziomych częściach karoserii, takich jak dach czy maska. Jak sobie z nimi poradzić? Czy można je łatwo i stosunkowo tanio usunąć?

Wersja „dobrze, ale drogo”

Najlepszym, ale jednocześnie zdecydowanie najdroższym sposobem jest polakierowanie wszystkich uszkodzonych przez grad elementów karoserii. Niestety, użycie szpachli oraz lakierowanie w profesjonalnym zakładzie jest kosztowne. Musimy założyć, że naprawa tylko jednego elementu, np. błotnika czy maski, to wydatek rzędu kilkuset złotych. Naprawa dachu, który ma zdecydowanie większą powierzchnię, będzie jeszcze droższa. Na nieszczęście kierowców, to właśnie dach najczęściej ulega uszkodzeniu podczas opadów gradu.

Warto pamiętać, że lakierowanie – do którego jest niezbędny profesjonalny pistolet lakierniczy – to naprawa gruntowna, zapewniająca najlepszy efekt wizualny. Niestety użycie szpachli i nałożenie dodatkowej warstwy lakieru może wyglądać dobrze, ale jednocześnie grozi… utratą wartości pojazdu. Jak to możliwe? Kupujący często mierzą grubość lakieru za pomocą specjalnych mierników. W efekcie naprawa po niegroźnym, niszczącym auto wyłącznie wizualnie gradzie może być odebrana jako próba ukrycia o wiele większej naprawy, chociażby powypadkowej. Dlatego przed decyzją o takiej naprawie warto zrobić dokładną dokumentację zdjęciową wszystkich uszkodzeń.

Wersja „zrób to sam”

Jeśli wgnieceń po gradobiciu na karoserii samochodu jest stosunkowo niewiele lub są płytkie, możemy podjąć się próby samodzielnego ich usunięcia. Co będzie do tego potrzebne? Na pewno wiele cierpliwości i opanowania, ale także specjalistyczne narzędzia.

Technologia, którą warto zastosować w przypadku uszkodzeń po opadach gradu, to PDR (Paintless Dent Repair). Polega ona na usuwaniu wgnieceń na karoserii bez konieczności późniejszego lakierowania. Są dwie metody, które mogą się sprawdzić w tego typu naprawach auta.

Pierwsza to „wypychanie” blachy od wewnątrz w taki sposób, aby wróciła do pierwotnego kształtu. W tym celu stosuje się zazwyczaj tzw. heble. Niestety minusem tej metody jest często konieczność demontażu wybranego elementu karoserii. W przypadku dachu będziemy zmuszeni do całkowitego zdjęcia podsufitki, co może wiązać się z uszkodzeniem jej spinek, a to z kolei przysporzy nam dodatkowych problemów i kosztów.

Na szczęście jest jeszcze jedna metoda usuwania wgnieceń bez konieczności późniejszego malowania elementu. To „wyciąganie” wgnieceń, które możemy wykonać od strony, z której powstało uszkodzenie, bez demontażu części i elementów karoserii. Do wyciągania wgnieceń, które są punktowe i nie wywołały pęknięcia lub odchodzenia od blachy lakieru, służy tzw. puller. W sprzedaży znajdziemy zarówno profesjonalne, stacjonarne maszyny za kilka tysięcy złotych, jak i ręczne, przenośne wersje, mieszczące się w walizce. Do samodzielnej, amatorskiej naprawy zdecydowanie bardziej przyda się druga wersja narzędzia. Warto zainteresować się wersją na klej, którą za pomocą dobranego kształtem adaptera kleimy z miejscem, w którym powstało wgniecenie, a następnie z użyciem pullera lub młotka bezwładnościowego próbujemy przywrócić karoserii pierwotny kształt.

Jeśli uszkodzenia karoserii po gradobiciu są duże, czyli głębokie lub rozległe, najprawdopodobniej konieczne będzie użycie kompletu rozpieraków blacharskich. Są to specjalne siłowniki, które za pomocą pompy o nacisku kilku lub nawet kilkunastu ton są w stanie wyprostować blachę. Ich użycie wymaga jednak fachowej i wprawnej ręki. Przy próbie samodzielnego usunięcia wgniotek po gradobiciu trzeba wykazać się cierpliwością i ostrożnością – to klucz do sukcesu. Należy uważać, aby nie pogorszyć sytuacji, powiększając wgniecenie lub przeciągając je na drugą stronę. Bądź delikatny i przeznacz na naprawę dużo czasu – lepiej przywracać blachę do pierwotnego kształtu powolnymi, małymi ruchami, niż przedobrzyć, co grozi uszkodzeniem lub pęknięciem lakieru. Wówczas jedynym wyjściem będzie wizyta w profesjonalnym zakładzie i oddanie naprawy w ręce zawodowego lakiernika.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro