Turystyka w wydaniu 125. Porównanie motocykli
Zdaniem eksperta

Turystyka w wydaniu 125. Porównanie motocykli

Do prężnie rozwijającej się kategorii pojazdów z pewnością należą obecnie motocykle klasy Adventure. Są dostępne w sprzedaży już od dawna, ale nigdy nie należały do tanich i kojarzyły się raczej z dużymi silnikami oraz potężnymi gabarytami.

udostępnij

Kamil KłosKamil Kłos / 12-02-2018

Modny ostatnio w motoryzacji downsizing, czyli ogólnie mówiąc: zmniejszanie rozmiarów, przyczynił się do tego, że również producenci motocykli klasy Adventure podążyli za tym trendem i wprowadzili do sprzedaży modele o pojemności 125 ccm. Z tego faktu zapewne ucieszą się początkujący motocykliści planujący wyjazdy turystyczne. Wśród tego typu modeli przetestowałem trzy pojazdy, które zasługują na miano małych motocykli klasy Adventure. Są to: Romet ADV125 FI Pro, Zipp VZ-5, Keeway TX 125s. Do ich prowadzenia wystarczy prawo jazdy kat. B.

Zipp VZ-5 – najtańszy model klasy Adventure

Zipp VZ-5 to najtańsze w tym zestawieniu turystyczne enduro. Niech nikogo nie zwiedzie niska cena, która wcale nie świadczy o słabej jakości pojazdu. Wręcz przeciwnie, ten model jest dobrze wykonany, nieźle wyposażony i ma nowoczesny design. Cena 7999 zł jest więc sporą zachętą do zakupu tej maszyny w porównaniu do jej zalet.

zdje ecie zipp 1

Na szprychowe felgi nałożono opony dualsportowe. Zawieszenie z przodu to upside-down, z tyłu – centralny amortyzator. W pełni elektroniczny zestaw zegarów, który poza podstawowymi informacjami takimi jak prędkość, obroty czy dystans, wyświetla aktualny bieg i czas. Najważniejszym z dodatków seryjnych, który osobno kosztuje ok. 1500 zł, jest zestaw pojemnych kufrów, dzięki czemu Zipp VZ-5 zasługuje na miano małej maszyny turystycznej.

zdjecie zipp 2 seryjny zestaw kufrow

Dobrze wyprofilowana kanapa pozwala na przemierzanie wielu kilometrów bez oznak zmęczenia kierowcy. Do pełni szczęścia brakuje tylko szyby osłaniającej prowadzącego to enduro przed wiatrem, ale można ją dokupić osobno.

Agresywny wygląd enduro, wysoki prześwit i szprychowe koła to jednak za mało, by Zipp VZ-5 stał się pojazdem offroadowym z prawdziwego zdarzenia. Choć jego silnik jest słaby, to jednak drogi polne, szutrowe czy leśne nie będą dla niego wielkim wyzwaniem. Na nawierzchniach utwardzonych też nie ma problemu, gdyż utrzyma średnią prędkość 90 km/h, a maksymalna dojdzie do 110 km/h. Jak na małolitrażowy silnik przystało, spalanie nie powinno przekroczyć 3 l/100 km.

zdjecie zipp 3 podwojny wydech i dwa ladnie brzmiace wydechy

Podsumowując, to świetnie wyglądająca, bogato wyposażona maszyna oferowana w atrakcyjnej cenie. Seryjne kufry zmieszczą ekwipunek na weekendowy wypad, a uniwersalnie zestrojone zawieszenie uczynią ten model niezłym wszędołazem, który podczas wypraw nie zrujnuje portfela wydatkami na paliwo.

zipp 4

Daje się odczuć brak możliwości łatwego demontażu kufrów bocznych, co byłoby przydatne podczas jazdy w mieście. Z przymocowanymi kuframi motocykl jest szeroki, a to utrudnia przeciskanie się między pojazdami w korkach. Ponadto błotnik przedniego koła jest za krótki, w związku z czym błoto lecące spod przedniego koła brudzi silnik, a poprzez specyficzne ukształtowanie osłon zbiornika paliwa także kierowcę.

Keeway TX 125 – dla entuzjasty enduro

Keeway TX 125 to na pierwszy rzut oka typowe enduro do jazdy w terenie. Tak też jest przedstawiany przez producenta, co na początku nie zyskało mojego zainteresowania. Patrzyłem na ten model jak na imitację terenówki ze zbyt małym, jak na tę klasę, silnikiem.

tx 1

Wraz z pierwszymi kilometrami na testowanym modelu szybko jednak zmieniłem zdanie. Szeroka, wygodna kanapa, wyprostowana pozycja za kierownicą, dużo miejsca nawet dla kierowcy mierzącego 2 metry wzrostu – to zapowiada świetną jazdę. Kanapa zawieszona na wysokości 825 cm może sprawić problem osobom niższym niż 170 cm. Silnik napędzający Keewaya TX 125 to jednostka skopiowana z modeli Suzuki. Nieco ponad 11 KM daje sobie radę z ważącym 135 kg nadwoziem. Przyśpiesza nieźle, jak na dużą stodwudziestkępiątkę, zadowalająca jest też elastyczność silnika, na co duży wpływ ma wtrysk paliwa występujący w modelach wprowadzonych w 2017 r. Nie rozczarowuje też zużyciem paliwa. Przy ambitnej jeździe w lekkim terenie spala 3 l/100 km, co zapewnia jazdę na dystansie 300 km na jednym tankowaniu.

tx 3

Keeway TX 125 kosztuje 8700 zł, czyli więcej niż lepiej wyposażony Zipp VZ-5. Jest on jednak godny uwagi, ponieważ należy do najlepiej wykonanych motocykli w swojej klasie. Ma świetne zawieszenie i dobre jakościowo (lepsze niż konkurencja) opony, a to przekłada się na bardzo dobre właściwości jezdne. Prowadzi się bardzo dobrze po asfalcie i zdecydowanie najlepiej z prezentowych w tym zestawieniu motocykli poradzi sobie w terenie. Jeśli ktoś jest zainteresowany jego zakupem, powinien udać się do salonu. Jak zwykle w tym okresie jest szansa, że uda się wynegocjować rabat lub przydatne akcesoria.

tx 4

Jeśli chodzi o wady tego modelu, trudno mi je wskazać. Na forach pojawiają się informacje o felgach, które ulegają skrzywieniu. Nie zauważyłem tego problemu, co być może wynikało z prawidłowego serwisowania kół. Trzeba pamiętać, że szprychowe felgi wymagają większej uwagi.

Romet ADV125 FI Pro – prawdziwy mini adventure-bike

Przykład reprezentatywny motocykla, od początku do końca zaprojektowanego, by być typowym małym motocyklem klasy Adventure.

adv 1

Zipp VZ-5 i Keeway TX 125 były konstruowane jako enduro, ale ich właściwości klasyfikują je do klasy Adventure z przeznaczeniem 70% szosa, 30% teren. Romet ADV125 FI Pro to zdecydowanie 80% szosa, szutru i piasku się nie boi, ale ze swoją masą i na seryjnych oponach woli utwardzone szlaki. W wyposażeniu ma praktycznie wszystko, co powinien posiadać tej klasy pojazd. Uwagę zwracają trzy kufry. W środkowym znajduje się oparcie dla pasażera, który będzie miał tu wyjątkowo wygodnie. Jest najdłuższy spośród wymienionych modeli i zapewnia najwięcej miejsca dla dwóch osób.

adv 2

Komfort kierowcy zapewniają szyba, skutecznie chroniąca przed wiatrem, a także kierownica z ergonomicznie rozmieszczonymi przełącznikami. Wskazania prędkości, obrotów silnika, przebytej trasy czy poziomu paliwa pokazuje licznik cyfrowy, na którym producent zainstalował port USB do ładowania smartfonu lub nawigacji. W standardzie producent oferuje gmole osłaniające całe nadwozie, wraz z kuframi bocznymi.

adv 3 gmole

Silnik ma moc ok. 11 KM i jest wyposażony we wtrysk paliwa firmy Delphi. Dynamika zadowalająca, w połączeniu z krótkimi przełożeniami sprawnie napędza ważące 160 kg nadwozie, pozwalając na utrzymanie prędkości 90 km/h.

Sugerowana przez producenta cena wynosząca 9999 zł jest większa od tych, jakie żądają producenci testowanych tu pojazdów. Biorąc pod uwagę jego wygląd, dobre wykonanie i kompleksowe wyposażenie, może się okazać, że nie jest ona wygórowana.

adv 4

Przydałoby się jednak trochę więcej mocy. Romet ADV125 FI Pro daje sobie radę w większości przypadków, niemniej w trudnym terenie odczuwa się brak 2-3 KM.

Czy turystyczne 125 ma sens?

Moim zdaniem, jak najbardziej. To tani sposób na rozpoczęcie przygody nie tylko z turystyką, ale także z motocyklami. Prowadzenie tych modeli nie wymaga dodatkowych uprawnień. Jeśli komuś nie przypadnie do gustu jazda klasą Adventure o pojemności 125 ccm, może sprzedać motocykl praktycznie w cenie nabycia. Jeśli jednak zachęci on do jazdy motocyklem, wystarczy zrobić prawo jazdy na większy motocykl.

Dlaczego mały turystyk, a nie zwykła stodwudziestkapiątka? Odpowiedź jest prosta: to maszyna uniwersalna. Na co dzień można zdjąć kufry i bez problemu przedzierać się przez zakorkowane miasta. Na weekend zamocować je, zapakować i ruszyć w drogę. Wyższe zawieszenie i terenowe opony pozwolą poruszać się właściwie po każdej nawierzchni, co daje szansę dotarcia tam, gdzie nie dojadą większe i cięższe maszyny. Wprawdzie poruszamy się wolniej, z dala od autostrad, ale dzięki temu oszczędniej, a przede wszystkim możemy zobaczyć więcej, a przecież o to w motocyklowej turystyce chodzi.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro