Treningi młodego koszykarza – jak rozwijać umiejętności?

Sport to bardzo ważny element rozwoju dziecka – uczy pokory, wytrwałości, rozwija takie cechy, jak kreatywność czy umiejętność myślenia grupowego, a także, a może przede wszystkim, służy rozwojowi fizycznemu i intelektualnemu. Dyscypliny wymagające współdziałania są niebagatelnie lepsze dla naszych pociech, zwłaszcza w fazie dorastania. Jedną z nich jest koszykówka. Dlaczego warto zachęcić dziecko do uprawiania tej konkretnej dyscypliny, w jaki sposób to zrobić oraz na co zwrócić szczególną uwagę podczas treningu?

Paweł Karwowski Paweł Karwowski  / 16-08-2015

Sport to zdrowie?

Niestety nie zawsze, choć problem nie tkwi w samym fakcie jego uprawiania. Najważniejszy okazuje się odpowiednio dobrany – względem wieku i wytrzymałości dziecka – trening. Najczęściej powtarzanym błędem jest zbyt duże natężenie. Ileż to razy byliśmy świadkami, jak w hollywoodzkich filmach dziecko dochodzi na sam szczyt dzięki ciężkiej pracy? Owszem, jest ona bardzo ważna, ale mało kto bierze pod uwagę, że przepracowane i nie w pełni rozbudowane mięśnie i kości dziecka mogą zwyczajnie nie wytrzymać dużych obciążeń, spowodowanych zbyt częstymi, intensywnymi treningami. Dlatego też najważniejszy jest umiar i zdrowy rozsądek. Zarówno rodzic, jak i dziecko powinni odłożyć na bok ambicje i skupić się szczególnie na szeroko rozumianym zdrowiu.

Pierwsze treningi

Ważną osobą podczas treningu jest rodzic bądź opiekun. Musimy, na ile to tylko możliwe, być przy swoim dziecku i wspierać je podczas trenowania, nawet jeśli zupełnie nie znamy się na koszykówce. Dobre słowo, pochwała, wyrażenie podziwu – to najlepsze, co możemy dać od siebie.

W koszykówce jako takiej możemy wymieć cztery istotne elementy – koordynację, siłę, szybkość oraz celność. Rozwijanie każdej z tych zdolności wymaga osobnego treningu. Na szczęście sposób trenowania poszczególnych elementów ma korzystny wpływ na zdrowie dziecka i zapobiega przesileniom czy kontuzjom. Należy jedynie zadbać o ich właściwą kolejność oraz częstotliwość.

Koordynacja ruchów

Zaczynamy od koordynacji ruchowej. Wskazane są wszelkiego rodzaju zabawy – na początek nauka właściwego odbijania. Jeśli ze względu na młody wiek naszego dziecka piłka wrozmiarze 7 okaże się za duża, warto zakupić mniejszą, w rozmiarze 5lub nawet 3. Wracając do odbijania – wystarczy, że dziecko będzie miało kontakt z piłką, nawet w pozycji zastanej, bez przemieszczania się. Później, czyli po co najmniej kilku tygodniach, możemy uzupełnić trening o element prowadzenia, zwiększając szybkość i dodając pewne utrudnienia, jak chociażby slalom.

Ćwiczenie koordynacji nie jest szczególnie męczące z fizycznego punktu widzenia. Obciąża natomiast psychikę, ponieważ mózg dziecka uczy się nowej, nieznanej czynności. Pamiętajmy więc o zapewnieniu mu dobrej, obfitującej w mięso, warzywa i owoce, diety.

Siła

Kolejnym etapem w treningu naszej pociechy jest wzmocnienie mięśni. Dalsze elementy rozwoju mogą okazać się bardzo męczące, stąd zapewnienie rozrostu mięśni powinno być kluczowym zadaniem, jakie stawiamy przed dzieckiem. Powyższe stwierdzenie mogło zabrzmieć dość poważnie, więc na wszelki wypadek warto wyjaśnić – pierwsze miesiące treningu wzmacniającego opierają się na kilku przysiadach, pompkach czy zabawie z niewielkimi hantlami. Na początku należy zadbać o wzmocnienie przede wszystkim rąk oraz nóg.

Pod żadnym pozorem nie wysyłajmy, nawet kilkunastoletniego, dziecka na siłownię. Zniszczy sobie stawy lub nabawi się kontuzji, która uniemożliwi mu dalszą karierę. Wyćwiczenie mięśni to długi, często nawet wieloletni, proces wymagający wytrwałości i wsparcia ze strony rodzica.

Celność

Jeśli nasze dziecko opanowało już poruszanie się z piłką oraz wyćwiczyło mięśnie na tyle, by bez problemu rzucić piłkę na kilka metrów, pora zacząć grać w prawdziwą koszykówkę. W pierwszej kolejności należy skupić się na technice rzutu. Jeśli nie znamy się na tej dyscyplinie na tyle, by samemu pokazać dziecku właściwą postawę oraz sposób rzucania, warto poszukać kilku filmów instruktażowych w internecie bądź poprosić o pomoc kogoś znajomego, kto lepiej radzi sobie w tej kwestii. Jeśli dysponujemy przestrzenią (ogród, podwórko), sugerowałbym zakup mobilnego kosza z regulowaną wysokością. Posłuży on naszemu dziecku przynajmniej przez kilka ładnych lat. Jeśli nie – znajdźmy osiedlowe boisko, na którym nasze dziecko, bez zbędnej presji, będzie mogło podszkolić umiejętności.

Warto zaznaczyć, że pracowanie nad celnością rzutu ma dobry wpływ na dwa ważne, wcześniej wspomniane elementy – wzmacnia ręce oraz nogi, a także poprawia koordynację ruchową.

Szybkość

Szybkość to bardzo istotny element koszykówki. Rzeczywiście przydaje się on jednak dopiero podczas gry zespołowej, a pracowanie nad rozwojem tej cechy jest bardzo męczące. Dlatego też pierwsze tygodnie treningu mogą być pozbawione treningu szybkościowego. Uwagę skupić należy na nim dopiero wtedy, gdy dziecko rzeczywiście połknie bakcyla.

Na początek nauczmy dziecko właściwie biegać. Zacznijmy od kilku minut truchtu dziennie i koniecznie zadbajmy o to, by nosiło dobre jakościowo buty biegowe. Odpowiednie ustawienie ciała w trakcie biegu zapobiegnie przesileniom i sprawi, że dziecko automatycznie będzie przyjmować zdrową dla kręgosłupa postawę. Po kilku miesiącach uzupełniamy trening o sprint, czyli możliwie jak najszybsze pokonywanie krótkich, 10- lub 20-metrowych dystansów.

Jak często trenować?

To chyba najważniejsze pytanie, na jakie musimy sobie odpowiedzieć zarówno my, jak i nasze dziecko. Częstotliwość dostosowujemy przede wszystkim do jego chęci. Nawet jeśli nasza pociecha wykazuje się ogromnym entuzjazmem, nie powinniśmy jednak pozwalać mu na trenowanie częściej niż co drugi dzień. Mięśnie i stawy potrzebują dnia bez treningu, aby odpocząć i się zregenerować. Tym sposobem jeden dzień bez sportu zadba nie tylko o doraźne zdrowie naszego dziecka, ale również o jego możliwą, przyszłą karierę.

Trenowanie wspomnianych elementów zawsze przeplatamy ze sobą w trakcie tygodnia. Niektóre można również łączyć – na przykład trenowanie szybkości i koordynacji równocześnie. Chodzi przede wszystkim o to, by dziecko nie miało zbyt długiej przerwy między powtarzaniem tej samej czynności.

Koszykówka – sport drużynowy

W każdym przypadku, po okresie około roku, gdy dziecko nauczy się już podstaw, warto zapisać je na koszykarskie szkolne zajęcia drużynowe. Trening indywidualny ma sens jedynie na początku przygody z tym sportem. Dzięki niemu dziecko uczy się podstaw. Nigdy jednak nie zostanie ono zawodowym koszykarzem, jeśli nie nauczy się współdziałania z resztą zawodników w swojej drużynie.

Brak chęci a brak zainteresowania

Zadanie rodzica jest szczególnie ważne, ponieważ musi on nie tylko motywować, ale też obserwować, oceniać i doradzać. W żadnym przypadku, nie możemy zbyt mocno naciskać na dziecko. Czasem ciężko odróżnić brak chęci (spowodowany na przykład „ciekawszym” surfowaniem po internecie czy graniem w gry komputerowe) od braku zainteresowania konkretnym sportem. Jak więc ocenić, dlaczego nasze dziecko nie ma ochoty na trening? W takiej sytuacji z pewnością pomoże szczera rozmowa z naszą pociechą. Pamiętajmy też, co najważniejsze, by nie przekładać naszych ambicji ponad zainteresowania naszego dziecka.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro