Top 5 gier ekonomicznych

Zarządzanie finansami spędza nam sen z powiek niejednej nocy. Pieniądze przychodzą i odchodzą, a fortuna kołem się toczy. Oczywiście podstawą działania jest planowanie i dobra strategia. Ponadto trzeba znać się na matematyce, przewidywać przyszłość i niespodziewane działania losu. Jak jeszcze do tego dojdzie gospodarka, skoki na giełdzie i rosnące ceny towarów, to już wchodzimy w ciągły stan skołowania. A może by tak trochę wyluzować? Co ma być, to będzie, więc pora na chwilę rozrywki. A do tego możemy poćwiczyć zarządzanie zasobami i stać się miliarderami…

Kamila Gątkiewicz Kamila Gątkiewicz / 09-01-2017

Trochę klasycznego bogactwa

Jak zostać milionerem i zdobyć pół kontynentu? W tym pomoże stary poczciwy „Eurobusiness” i gry z serii „Monopoly”. Jedna z tych planszówek jest tytułem, który po prostu trzeba mieć. Kupowanie działek, licytacja i zbieranie opłat od graczy. Jednym słowem – w tym przypadku wystarczy mieć głowę na karku i iść do przodu niczym taran, a że po drodze zaliczymy pobyt w więzieniu to, kto by się tym przejmował. Budowanie wielkiego imperium spodoba się młodszym i starszym graczom, więc może nieźle zintegrować rodzinę przy stole.

ekonomia 2

Jak zostać burmistrzem?

W grze „Metropolia” każdy może zostać włodarzem własnego miasta. Oczywiście celem graczy jest rozbudowa infrastruktury, tak, aby przynosiła jak najwięcej zysków. Gra toczy się dynamicznie i nie przeciąża szarych komórek, a do tego może nauczyć dzieci podstaw ekonomii. Inwestowanie w różnego rodzaju nieruchomości przynosi pieniądze, które można przeznaczać na coraz to większe inwestycje. I tym sposobem, po nitce do kłębka, nasze miasto będzie stawało się wielką metropolią. Jednak sama strategia nie wystarczy. Przyda się też mały uśmiech od losu, bo kto pierwszy, ten lepszy.

ekonomia 3

Ekonomia z dawnych lat

Wiadomo, że w dziedzinie pieniądza wiele się zmienia na przestrzeni czasu. Obecnie mamy masę towaru dostępnego na półkach, więc w sklepach otwieramy portfel, wyciągamy kartę lub trochę gotówki i nabywamy, co chcemy. Jednak w czasach PRL nie było tak kolorowo. Towar na półkach był ograniczony i pojawiał się raz na jakiś czas. Waluta rządziła się własnymi prawami, a zarządzanie pieniędzmi było niczym droga przez mękę. W ostatnim czasie nakładem wydawnictwa Egmont pojawiła się seria gier „Pan tu nie stał”, które mogą pozwolić nam trochę poczuć, jak to było w dawnych latach. Do wyboru mamy wersję podstawową, „Demoludy” i „Cinkciarz”.

Pełna recenzja gry "Pan tu nie stał" dostępna jesttutaj.

Jak się wzbogacić na budowie?

Ludzie zajmowali się budową już dawno, dawno temu. Jednak w pewnym momencie wpadli na to, że może to przynieść nawet spore zyski. Zatrudnianie ludzi, wysyłanie ich do pracy i wznoszenie budowli jest nie lada wyzwaniem, które możemy urzeczywistnić w grze „Budowniczowie: Antyk”. Jak widać, nawet w starożytności strategia i smykałka do interesów to podstawa. Gra jest lekka, a zarazem wymaga rozruszania szarych komórek, więc świetnie sprawdzi się na chwile w rodzinnym gronie lub spotkanie ze znajomymi.

ekonomia 4

Zarządzanie w kolejowym biznesie

„Twoja kolej” jest znakomitym przykładem gry licytacyjnej utrzymanej w ciekawym klimacie. Najwięksi przedsiębiorcy w świecie kolejowym zebrali się do rozgrywki. Przyszedł czas, aby popracować nad strategią rozwoju przedsiębiorstwa. Trzeba zadecydować, czy będziemy inwestować w lokomotywy parowe, spalinowe, a może elektryczne. Które przynoszą większy dochód? To będzie zależało od przewożonych towarów. Lepiej od razu licytować bardziej wartościowe lokomotywy czy się jeszcze wstrzymać? Gra dostarcza wiele emocji i pozwala zawzięcie walczyć o zwycięstwo nie tylko dzieciom.

ekonomia 5

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro