Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę
Top 10 gier na Xbox One
Zdaniem eksperta

Top 10 gier na Xbox One

Właśnie kupiłeś sobie Xboksa One i zastanawiasz się, w co zagrać? Spróbuję odpowiedzieć na to pytanie. Nie będę jednak atakował Cię najgłośniejszymi tytułami, tymi, które wszyscy już zdążyli Ci polecić. Ile można słuchać, że „Wiedźmin 3” i „GTA 5” są fajne, prawda?

Marcin Strzyżewski
Marcin Strzyżewski 20-04-2018 aktualizacja: 10-07-2020

Czas czytania: 11 min

Zacznę od wyjaśnienia. Zwykle kiedy się mówi o najlepszych grach na daną konsolę, mamy na myśli gry ekskluzywne. Dostępne tylko na tym konkretnym sprzęcie. Microsoft jakiś czas temu przyjął jednak zupełnie inną strategię, w myśl której nawet tytuły wydawane bezpośrednio przez tę firmę będą trafiać także na pecety. Choć to nie wpływa dobrze na sprzedaż konsoli, jest lepsze dla graczy.

Tak czy owak oznacza to, że wymienione przeze mnie gry można ograć na Xboksie, ale można poznać je także na innych platformach.

What Remains of Edith Finch

  1. Gatunek: gra przygodowa FPP
  2. Kategoria wiekowa: 16+
  3. Inne platformy: PC, PS4, Switch

1 what remains of edith finch

To jedna z tych pozycji, po przejściu których (a to nie zajmie Wam wiele czasu), pomyślicie sobie z satysfakcją, że gry to jednak najprawdziwsza sztuka. To nie tylko przejmująca opowieść o przemijaniu i ulotności ludzkiego życia, to także pierwszorzędna zabawa z formą.

W grze staramy się ustalić, czy postać, w którą się wcielamy, jest ostatnim żywym członkiem rodziny. Robiąc to, przeżywamy ostatnie chwile życia kolejnych krewnych, również tych, którzy żyli naprawdę dawno. Każda osoba to nie tylko osobna historia, ale także odmienny klimat i mechanika rozgrywki.

To wszystko mieści się w grze, którą przejdziecie w jeden wieczór. Nie wiem jak Wy, ale ja traktuję to jako zaletę.

Kup Microsoft Xbox Game Pass!

Dead Cells

  1. Gatunek: platformówka / roguelike
  2. Kategoria wiekowa: 16+
  3. Inne platformy: m.in. PC, PS4, Switch

2 dead cells

Dead Cells to niewielka pozornie gra, która potrafi nam zjeść dziesiątki godzin życia. Głównie dlatego, że to tzw. roguelike. To oznacza, że za każdym razem, gdy zginiemy, wracamy na start, ale kolejne poziomy są generowane częściowo losowo, więc nie da się ich nauczyć na pamięć – ani się nimi zbyt szybko znudzić.

Pod względem mechaniki Dead Cells stanowi platformówkę z równie dużym naciskiem na walkę, co na skakanie. Pewnym ułatwieniem jest tu fakt, że kolejne próby przejścia labiryntu przynoszą nam nie tylko frustrację, ale także szansę wzmocnienia postaci.

Pojawiają się tutaj także elementy gatunku znanego jako metroidvania. Wirtualny świat ma quasi-otwartą strukturę, a niektóre miejsca stają się dostępne dopiero wtedy, gdy rozwiniemy odpowiednie umiejętności.

Dead Cells jest śliczne, mroczne i tak niesamowicie dynamiczne, że trudno się od tego tytułu oderwać.

Ori and the Will of the Wisps

  1. Gatunek: platformówka
  2. Kategoria wiekowa: 7+
  3. Inne platformy: PC

3 ori and the will of the wisps

Druga część serii Ori jest bardzo podobna do Dead Cells. To także dynamiczna platformówka. Tutaj jednak nie cofamy się po każdej porażce na start, za to mocniej zaakcentowane zostały elementy metroidvanii. To oznacza więcej wracania do już poznanych miejsc, by z nowymi umiejętnościami znaleźć więcej sekretów w nich ukrytych.

Jeśli istnieje jeden powód, żeby odkryć świat Oriego, to jest to absolutnie bajeczna oprawa graficzna. Zaczarowany las, po którym biegamy, to jedna z najpiękniejszych lokacji, jakie można zobaczyć w grach wideo.

Szczególnie duży sens ma zagranie w ten tytuł na Xboksie One X i telewizorze 4K z technologią HDR. Przy takiej konfiguracji można czasem zapomnieć, że trzymamy w dłoniach pada, i po prostu gapić się na ekran jak zaczarowany.

Stardew Valley

  1. Gatunek: rolnicze RPG / sandbox
  2. Kategoria wiekowa: 7+
  3. Inne platformy: m.in. PC, PS4, Switch

4 stardew valley

Trudno powiedzieć, co jest ciekawsze, Stardew Valley czy historia powstania tej gry. Zacznę więc chronologicznie, od tego, że tytuł stworzył w pojedynkę uparty młody człowiek – Eric Barone. Nie znalazł pracy w branży IT, więc zaczął tworzyć grę własnych marzeń, czasem dorabiając, a czasem pozostając na utrzymaniu własnej dziewczyny. A potem, gdy już był na skraju wyczerpania, wydał swoje dzieło i został milionerem.

Samo Stardew Valley to graficznie prosty symulator farmera, w którym rozbudowujemy odziedziczone gospodarstwo, integrujemy się z lokalną społecznością, łowimy ryby, a nawet schodzimy do jaskiń, aby bić się z potworami.

Gra na pierwszy rzut oka wygląda bardzo nieskomplikowanie, ale kryje w sobie masę zawartości i ocean grywalności.

The Banner Saga

  1. Gatunek: taktyczne RPG
  2. Kategoria wiekowa: 16+
  3. Inne platformy: m.in. PC, PS4, Switch

5 the banner saga

Moje pierwsze spotkanie z tym cyklem (mówimy o trylogii) było trudne. Dostałem niespodziewanie po twarzy dużą liczbą postaci i wątków, które mnie przytłoczyły. Ostatecznie jednak warto dać temu tytułowi szansę.

To osadzona w nordyckim fantasy opowieść drogi, w której mocno wybrzmiewa wątek końca świata. Gracz kieruje karawaną ludzi i olbrzymów i musi podejmować po drodze wiele trudnych decyzji, a także toczyć turowe, taktyczne starcia.

Cała historia ma mocny finał, na który wpływają nasze decyzje podejmowane przez całą grę. Od nas zależy nie tylko, które zakończenie zobaczymy, ale także które z postaci do niego dożyją. Jeśli dołożymy do tego oryginalną oprawę graficzną, dostaniemy jedną z ciekawszych gier ostatnich lat.

Hellblade: Senua’s Sacrifice

  1. Gatunek: przygodowa gry akcji
  2. Kategoria wiekowa: 18+
  3. Inne platformy: PC, PS4, Switch

6 hellblade

O ile większość polecanych tu gier jest dobra, bo pozwala nam się dobrze bawić, tak Hellblade: Senua’s Sacrifice to gra o cierpieniu. Nie, nie chodzi o to, że jest trudno. To nie jest Dark Souls. Ten tytuł to połączenie gry akcji i symulatora schizofrenii.

Nasza bohaterka, celtycka wojowniczka, poszukuje duszy ukochanego w piekle, a jednocześnie nieustannie zmaga się z głosami, które wypełniają jej umysł. Nasz zresztą też, bo jeśli posiadamy dobre słuchawki lub zestaw głośników, to szepty, krzyki, prośby i połajanki będą nas dosłownie otaczać.

Nie każdy jest w stanie znieść to doświadczenie, choć trwa zaledwie około ośmiu godzin. Warto jednak choćby spróbować, bo, po pierwsze, to jedna z najbardziej niezwykłych gier w historii elektronicznej rozrywki, a po drugie, na nowych Xboksach będziemy mogli zagrać w kontynuację.

XCOM 2

  1. Gatunek: strategia taktyczna
  2. Kategoria wiekowa: 16+
  3. Inne platformy: PC, PS4, Switch

7 x co m 2

Niewiele jest gier strategicznych na konsolach. Jeszcze mniej jest strategii dobrych, w których na dodatek obsługa przy użyciu pada nie rujnuje zabawy. XCOM 2 to jednak kontynuacja gry, która od początku powstawała z myślą także o konsolach. I choć tytuł ten debiutował początkowo wyłącznie na pecetach, zachował mechaniki przyjazne padom.

W poprzednim XCOM-ie (który był nowym otwarciem klasycznej serii) walczyliśmy z inwazją kosmitów na Ziemię. W „dwójce” widzimy, że przegraliśmy, i toczymy wojnę partyzancką. Faktycznie, jest nam tu ewidentnie trudniej. Wciąż jednak mamy do czynienia z uzależniającym miksem rozwoju naszej bazy i turowych starć.

Dla mnie prywatnie ważnym elementem zabawy jest przywiązanie, jakie zaczynamy odczuwać z czasem do naszych ludzi. Poznajemy ich jako młodych rekrutów, a potem stopniowo robimy z nich zaprawionych w bojach weteranów. A jeszcze później popełniamy błąd, tracimy ich w trakcie misji i nie możemy się z tym pogodzić.

Cuphead

  1. Gatunek: platformówka
  2. Kategoria wiekowa: 12+
  3. Inne platformy: PC, Switch

8 cuphead

Zauważyliście już, że lubię małe, artystyczne perełki? Cuphead to jedna z nich. Grę stworzył zespół ludzi pracujących zdalnie. I to na długo przed pandemią. Całość jest stylizowana na amerykańskie animacje z pierwszej połowy XX wieku. To oczywiście sprawia, że bohaterowie i scenerie są kolorowe i wesołe. Wręcz cukierkowe. Ależ się można na tym sparzyć.

Cuphead to trudna gra. Jedna z tych, w których walka z bossem, a tych jest tu od groma, może nam zająć godziny, bo będziemy ją powtarzać raz za razem, zanim w końcu uda nam się nauczyć ataków przeciwnika na pamięć, a potem starczy nam refleksu, żeby ich wszystkich uniknąć.

Szczególnie przyjemnie w Cuphead gra się z drugą osobą przy jednym telewizorze. Wtedy przynajmniej, kiedy znowu nam nie wyjdzie, możemy zwalić na dziewczynę/brata/kumpla… i zacząć jeszcze raz.

Firewatch

  1. Gatunek: gra przygodowa FPP
  2. Kategoria wiekowa: 16+
  3. Inne platformy: PC, PS4, Switch

9 firewatch

Mówiłem już coś o małych, artystycznych perełkach? Firewatch to zdecydowanie gra dla ludzi po trzydziestce, takich jak ja. Jest krótka (a przecież nie mam za dużo czasu) i opowiada przyziemną historię o mężczyźnie, któremu życie zrobiło fikołka i który zaczyna jeszcze raz.

A zaczyna nietypowo, bo od przyjęcia posady strażnika leśnego, który z wysokości wieży obserwuje lasy w Wyoming na wypadek pożaru. Oczywiście nie brakuje tu bardziej dynamicznych wątków, zagadek, a nawet przemocy, ale siłą gry jest w dużej mierze relacja głównego bohatera i koleżanki po fachu, pracującej w podobnej wieży.

Gra może nie jest piękna, ale na pewno ma unikatowy styl graficzny, który może się podobać. Zwłaszcza jeśli będziemy grali na wielkim telewizorze.

Desperados 3

  1. Gatunek: strategia taktyczna
  2. Kategoria wiekowa: 18+
  3. Inne platformy: PC, PS4

10 desperados 3

Dawno temu gatunek taktycznych skradanek został stworzony przez serię gier Commandos. Zabawa polegała na kierowaniu grupą postaci o unikatowych umiejętnościach i wykonywaniu niebezpiecznych misji na tyłach wroga. Na fali popularności tamtego cyklu powstało pierwsze Desperados i jego następcy.

Tak się składa, że właśnie obserwujemy rodzaj renesansu tego gatunku. Po świetnym Shadow Tactics ci sami twórcy dali nam kontynuację Desperados. Obie gry są do siebie bardzo podobne i obie są świetne.

W opisywanym tutaj tytule przenosimy się na Dziki Zachód i razem z Johnem Cooperem podejmujemy się zleceń, które wymagają zarówno dyskrecji, jak i stalowych nerwów. Oczywiście oprócz skradania się, czekają nas także strzelaniny, ale to nie jest gra akcji i sięganie po rewolwer będzie tu raczej rzadką ostatecznością, którą na dodatek warto najpierw porządnie zaplanować.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro