„#To o nas” Piotr C. – recenzja

„#To o nas” Piotr C. – recenzja

Czwarta w dorobku autora popularnego bloga „Pokolenie Ikea” książka jest jednocześnie jego najlepszą. Ale czy to wystarczy przeciwnikom jego twórczości?

udostępnij

Igor NowińskiIgor Nowiński / 02-12-2018

Piotr C. to postać od lat budząca wielkie emocje. Autor poczytnego bloga „Pokolenie Ikea” dzieli czytelników niemal na dwie równe części: jedni uwielbiają jego cięty język i odważne spostrzeżenia o współczesnych trzydziestolatkach z dużych miast, a inni uważają jego twórczość za zbiór niesprawiedliwych uogólnień i niczym nie popartych tez. Swoją nową, czwartą już książką Piotr C. – tak, pisarz wciąż ukrywa się pod tym pseudonimem i nie zdradza swojej prawdziwej tożsamości – też pewnie podtrzyma ten podział, choć powieść jest najlepszą w jego dotychczasowym dorobku.

Kobieta i mężczyzna

C. od lat stosuje podobną, sprawdzoną formułę. Jego bohaterami zawsze są oscylujący wokół trzydziestki ludzie z Warszawy, których życie z pozoru ułożyło się całkiem nieźle. Mają dobrą pracę, nie narzekają na finanse, stołują się restauracjach, a weekendy spędzają na suto zakrapianych imprezach. Tak samo jest też w przypadku bohaterów „#To o nas”. Tym razem mamy do czynienia z dwójką bohaterów – kobietą i mężczyzną, których pozornie więcej dzieli, niż łączy. Choć Krzysztof i Agata urodzili się tego samego dnia i nawet mieszkają na tym samym osiedlu, to ich ścieżki nigdy się nie przecięły. Mimo pewnych podobieństw jeszcze więcej ich od siebie różni.

On jest sfrustrowanym samotnikiem, który nie znosi swojej pracy, a większość wolnego czasu spędza na grach komputerowych i przeglądaniu stron z pornografią. Chciałby poznać kobietę, ale czuje, że nie byłby w stanie czegokolwiek jej zaoferować.

Ona odnosi zawodowe sukcesy, wspinając się po kolejnych szczeblach kariery. W oczach matki jest jednak porażką, bo w wieku 30 lat wciąż nie jest żoną i matką.

Śledzimy ich losy, które pod koniec książki przecinają się na moment, ale nie oczekujmy po nowej powieści Piotra C. klasycznego happy endu. To byłoby za proste, prawda?

Tak żyją 30-latkowie

Przeciwnicy książek autora „Pokolenia Ikea” często zarzucają mu, że jego bohaterowie są oderwani od rzeczywistości, a ich problemy – wydumane i przerysowane. Prawda leży pewnie gdzieś po środku, bo dla kogoś, kto nie mieszka w Warszawie, Krakowie czy Trójmieście, bolączki bohaterów „#To o nas” też będą wydawały się błahe. Trzeba jednak przyznać, że tym razem tajemniczemu autorowi udało się uniknąć niepotrzebnej pompy i patetyzmu, a swoim bohaterom – szczególnie Agacie – pisarz wreszcie nadał pewną głębię charakteru. Motywy ich działań, choć dość oczywiste, wydają się być logiczne i uzasadnione, co sprawia, że dużo łatwiej się z nimi zidentyfikować.

C. nie rezygnuje ze swojego charakterystycznego stylu, który stał się już jego znakiem rozpoznawczym. Jak z karabinu strzela popkulturowymi odnośnikami, barwnymi porównaniami i ostrym językiem, punktując zachowanie swoich bohaterów. „#To o nas” to zdecydowanie książka skierowana do fanów „Brudu” czy „Pokolenia Ikea. Kobiet”, ale jednocześnie otwierająca się nieco bardziej na nowych odbiorców. Trzeba tylko dać jej szansę, do czego zachęcam.

Źródło okładki: www.novaeres.pl
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro