Testery perfum. Fakty i mity

Testery perfum. Fakty i mity

autor: Agnieszka Jastrzębska, data publikacji: 21-09-2017

Oryginalne perfumy czy tester – co wybrać? Droższe czy tańsze? Na temat testerów zapachowych krąży wiele opinii. Uporządkowaliśmy je w tym poradniku.

Prawdziwe perfumy to czasem spory wydatek. Ale w zapach warto zainwestować – dobrze dobrany poprawia nastrój i może sprawić, że czujemy się piękne i atrakcyjne. Aby nieco oszczędzić (czasem nawet sporo), możesz się zdecydować na kupno testera.

Czym właściwie są testery perfum? To próbki – choć wcale nie są małe – zapachów, które w zamyśle producenta mają zachęcać klientów drogerii do kupna oryginalnego produktu. Niektórzy uważają, że testery mają mocniejszy skład i woń, która dłużej utrzymuje się na ciele niż w przypadku oryginalnych perfum. Zwolennicy tego poglądu twierdzą też, że jeśli spryskasz się w perfumerii testerem, to będziesz go czuć dłużej niż oryginalne perfumy. Z tego wszystkiego na pewno prawdą jest tylko to, że testery mają zachęcić do kupna zapachu. Zdaniem sceptycznie nastawionych do hipotezy, że testery mocniej pachną, oferowanie produktu o tej samej nazwie, ale o innym składzie jest niezgodne z prawem. Poza tym wymagałoby to stworzenia odrębnej linii produkcyjnej, nieopłacalnej dla producenta. A gdyby klient się zorientował, że nabył produkt, który ma inny skład niż tester, i potrafił to udowodnić, producenci musieliby płacić kary. Jak jest naprawdę?

Tester perfum

Wiadomo na pewno, że testery perfum:

  • Nie mają oryginalnego opakowania – ich kartonowe pudełeczko jest zazwyczaj szare, brązowe lub białe z napisem „tester”. Taki napis (np. w postaci naklejki) znajdziesz też czasem na szklanej buteleczce.
  • Brakuje im także folii ochronnej na pudełku.
  • Flakoniki zazwyczaj nie mają oryginalnego korka.
  • Są tańsze od oryginalnie zapakowanych produktów.
  • Mają zazwyczaj 100 ml pojemności.
  • Nie kupisz ich w stacjonarnych perfumeriach, a dostępne są jedynie w sklepach internetowych i na portalach aukcyjnych.

Dla sprytnych i oszczędnych

Jeśli przyjmiemy, że testery to dokładnie to samo, co oryginalnie zapakowane perfumy, to dlaczego są tańsze? Różnica wynika właśnie z kosztów produkcji opakowania – gorszej jakości pudełko, brak korka i prosty flakonik to oszczędność dla producenta, a jednocześnie zysk, bo testery sprzedawane są w butelkach o dużej pojemności. Taka transakcja to także zysk dla klienta, bo dostaje swój ulubiony, sprawdzony zapach w dużej ilości i dobrej cenie. Dla przykładu tester perfum Coco Chanel Mademoiselle 100 ml można kupić w cenie od około 130 zł, podczas gdy za te same perfumy w oryginalnym opakowaniu zapłacić trzeba ponad 400 zł.

Nie dla estetek

Jest jednak pewna grupa odbiorczyń, którym testery nie przypadną do gustu. To estetki – dla nich ważna jest harmonijna całość i to, by flakonik był piękny i stylowy, a korek oryginalny, no i żeby całość cieszyła nie tylko zmysł powonienia, ale też oko. Testery to także niezbyt dobry pomysł na elegancki podarunek. Chyba że zapakujesz flakonik w ekskluzywne pudełko prezentowe, a puste przestrzenie w nim wypełnisz papierowymi skrawkami dekoracyjnymi.

Uważaj na podróbki

Kiedy warto kupić tester? Jeśli masz swój ulubiony zapach, używasz go od lat i nie ma dla ciebie znaczenia ani opakowanie, ani elegancki flakonik. Korek możesz zostawić sobie z poprzednich perfum lub w ogóle go nie używać – perfumy w atomizerze nie wietrzeją bez zakrętki. Uważaj jednak na podróbki – testery są niestety często celem oszustów prawdopodobnie dlatego, że dużo łatwiej skopiować zwyczajne, szare opakowanie niż pudełko oryginalnych perfum.

Jak odróżnić prawdziwe od podrabianych?

  • Podróbka ma zazwyczaj inny odcień niż oryginał, ponieważ nieuczciwi producenci dodają do cieczy barwniki.
  • Jeśli cena jest podejrzanie niska, może to być oszustwo.
  • Możesz poprosić sprzedającego w internecie o zdjęcie spodu buteleczki, żeby sprawdzić kod produktu. Wpisz go na stronie www.chceckcosmetic.net, która określi oryginalną serię i datę produkcji perfum.
  • Sprawdzaj też poprawność pisowni w komunikatach na pudełeczku i flakonie – w tekstach na opakowaniach produktów podrabianych często są literówki, które nigdy nie mogłyby się pojawić na oryginałach.