Test Transcend ESD230C 480 GB – kieszonkowy dysk SSD z USB C
Zdaniem eksperta

Test Transcend ESD230C 480 GB – kieszonkowy dysk SSD z USB C

Transcend ESD230C to przenośny dysk SSD dla wymagających użytkowników, który ma zmieścić się w portfelu. Urządzenie jest wyposażone w interfejs USB 3.1 Gen 2 i powinno zapewnić nawet do 520 MB/s odczytu i 460 MB/s zapisu.

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 11-12-2019

Jeśli zajmujesz się fotografią, obróbką wideo czy też grafiką i robisz kopie zapasowe dużych plików lub po prostu masz mało czasu, to przenośny dysk SSD może ułatwić twoją pracę. Zewnętrzne dyski twarde robią wrażenie pojemnością, ale ich transfery na dzisiejsze standardy pozostawiają wiele do życzenia – kopie dużych ilości danych wymagają cierpliwości. Transcend ESD230C nie jest najnowszym, zewnętrznym dyskiem SSD, ale wykorzystuje złącze USB typu C i został atrakcyjnie wyceniony. Sprawdziłem, co potrafi dysk o pojemności 480 GB i jak wypada w porównaniu do nowszego modelu ESD240C.

Specyfikacja Transcend ESD230C

  • dostępny w wersjach: 240 GB, 480 GB, 960 GB
  • interfejs: USB 3.1 Gen 2 (SATA III)
  • pamięć: 3D NAND
  • temperatura pracy: 0–70⁰C
  • wydajność: do 520 MB/s odczytu i do 460 MB/s zapisu sekwencyjnego
  • funkcje: automatyczna lub ręczna kopia zapasowa, oprogramowanie Transcend Elite, szyfrowanie AES 256-bit, obsługa USB OTG
  • wymiary: 77 x 55,7 x 9,6 mm
  • masa: 35 g

Wyposażenie

Dysk jest zapakowany w estetyczne pudełko i ustabilizowany od wewnątrz za pomocą plastikowej foremki. Dodatkowe akcesoria znajdują się w mniejszym pudełku, są to:

  • kabel USB typu C-USB typu C (długość 43 cm);
  • kabel USB typu A-USB typu C (długość 39 cm);
  • instrukcja obsługi i dokumentacja.

Świetnie, że producent pomyślał o różnych zastosowaniach, wyposażając dysk w dwa kable, które nie zawodzą jakością. Przewody są grube, mają mocne izolacje i wydłużone, ale smukłe wtyczki. Kabel zakończony z obu stron wtyczkami USB typu C prezentuje się lepiej, jest grubszy od tego z wtyczką USB typu A, ale oba cechuje podobna sztywność i giętkość.

okablowanie

Konstrukcja

Dysk jest zamknięty w niewielkiej obudowie wykonanej z tworzywa sztucznego, która mierzy niecałe 8 cm na 5 cm i nie przekracza centymetra grubości. Plastiki są częściowo chropowate, a częściowo połyskujące. Nośnik ma zaoblony i lekko wypukły kształt, więc prezentuje się nowocześnie, a dzięki czarnej kolorystyce wygląda także uniwersalnie i nie rzuca się w oczy.

  1. konstrukcja
  2. spód
  3. interfejs
  1. konstrukcja
  2. spód
  3. interfejs

Obudowa ma charakterystyczną, prążkowaną fakturę, dzięki czemu dysk nie jest śliski. Na pokrywie widać wytłoczone logo producenta, a na spodzie jest srebrna naklejka znamionowa. Na tylnym, połyskującym panelu nie umieszczono żadnych elementów, a na froncie znajdują się: USB typu C, okrągły przycisk z lewej strony oraz niewielka, niebieska dioda z prawej strony.

Wykonanie urządzenia nie zachwyca. Co prawda, tworzywa sztuczne są grube, obudowa nie ugina się pod naciskiem, ale, niestety, lekko skrzypi nawet podczas zwykłego przenoszenia dysku. Obudowa wydaje się pusta w środku, dysk sprawia wrażenie zabawki, ale to po części efekt lekkiej i mobilnej konstrukcji.

Użytkowanie

Dysk waży tylko 35 g. Można go przenosić, trzymając dwoma palcami lub wrzucić do kieszeni spodni i o nim zapomnieć, gdyż jest lekki jak piórko. Producent chwali się, że urządzenie ma wymiary karty kredytowej i mieści się w portfelu. Jest to rzeczywiście możliwe, ale nie ma co liczyć, że dysk zmieści się w przegródce portfela obok kart płatniczych – obudowa ma nadal 9,6 mm grubości.

Okablowanie jest odpowiednio długie, by wygodnie podpiąć urządzenie do ultrabooka lub frontowego panelu komputera stacjonarnego, przewody są sztywne. Sam dysk jest na tyle lekki, że jego obudowa będzie swobodnie przesuwała się na biurku, na szczęście ze względu na swoją fakturę nie powinna się rysować. Niestety z niewiadomego powodu wydajność ESD230C była niższa, gdy korzystałem z własnego, dłuższego okablowania. Przewody od producenta sprawdzały się lepiej, więc warto o nie dbać.

Pojedynczy przycisk na froncie odpowiada za inicjowanie kopii zapasowej, którą trzeba uprzednio skonfigurować za pomocą oprogramowania. Ułatwia to archiwizowanie plików i zmniejsza ryzyko utraty danych w porównaniu do ręcznych kopii. Poza tym o ręcznych kopiach często się po prostu zapomina lub nie są one odpowiednio systematyczne, więc warto postawić na bardziej zautomatyzowane rozwiązania.

Urządzenie działa bezgłośnie, jak przystało na dysk SSD. Nie słychać żadnych pisków układu elektronicznego. Obudowa jednak wyraźnie nagrzewa się w trakcie dłuższych operacji, zanotowałem 43⁰C podczas przeprowadzania testów wydajności. Dysk był wyraźnie ciepły w dotyku, ale jeszcze w granicach normy. Wewnętrzny sensor wskazywał jednak aż 75⁰C podczas długotrwałego obciążenia, co budzi już pewne obawy o żywotność nośnika.

Oprogramowanie

Producent oferuje kilka programów do swoich dysków, czyli np. RecoveRx (odzyskiwanie plików), SSD Scope (obsługa dysków SSD), Secure Erase Tool (formatowanie dysków) oraz Transcend Elite, czyli kompleksowy program do zarządzania dyskiem i kopią zapasową. Przyjrzyjmy się temu ostatniemu.

  1. informacje o dysku
  2. backup
  3. one touch backup
  4. szyfrowanie
  5. zabezpieczenie hasłem
  6. synchronizacja z chmurą
  1. informacje o dysku
  2. backup
  3. one touch backup
  4. szyfrowanie
  5. zabezpieczenie hasłem
  6. synchronizacja z chmurą

Transcend Elite nie zachwyca stroną wizualną interfejsu i intuicyjnością obsługi, a nie jest też dostępny w języku polskim, mimo to wystarczy kilka chwil, by się w nim odnaleźć. Okno podzielono na zakładki, które przenoszą użytkownika do kolejnych funkcji. Pierwsza wyświetla informacje o podłączonym dysku i jego stopień zapełnienia, druga pozwala skonfigurować kopię zapasową za pomocą niezależnych zadań, a trzecia to konfiguracja funkcji One Touch Backup, czyli kopii zapasowej aktywowanej po wciśnięciu przycisku na krawędzi obudowy dysku. Kolejne zakładki oferują przywracanie usuniętych danych, szyfrowanie zawartości (AES 256-bit) oraz dodatkową kopię zapasową przy użyciu chmury (Dysk Google oraz Dropbox). Ciekawa jest także ostatnia zakładka, czyli „Disk lock”, która pozwala zabezpieczyć zawartość hasłem. Trzeba jedynie pamiętać, że nie odblokujemy dysku bez oprogramowania Transcend Elite.

Transcend ESD230C 480 GB na pomiarach

Przetestowałem dysk na dwóch komputerach wyposażonych w porty USB 3.1 Gen 2. Był to ultrabook Lenovo Yoga 720-13 z procesorem Intel Core i5-8250U i dyskiem SSD Samsung PM961 256 GB, a także komputer stacjonarny z procesorem Intel Core i7-8700K, płytą główną MSI Z370 Gaming Pro Carbon oraz dyskiem SSD Samsung 960 EVO 250 GB. Najpierw wykonałem testy za pomocą programów Crystal Disk Mark 7.0.0f, AS SSD 2.0, ATTO Disk Benchmark 4.0 oraz HD Tune 2.55.

Prognozy wydajnościowe producenta potwierdził program AS SSD 2.0, który uzyskał 517 MB/s odczytu i 459 MB/s zapisu sekwencyjnego oraz 10 MB/s odczytu i 38 MB/s zapisu próbek 4K. W teście wydajności Crystal Disk Mark 7.0.0f odczyt sekwencyjny był znacznie lepszy (565 MB/s), ale zapis słabszy (370 MB/s). Gorzej wypadły także odczyt i zapis próbek 4K, czyli kolejno 13 MB/s i 4 MB/s. ATTO Disk Benchmark potwierdził wyniki AS SSD, utrzymując 520 MB/s odczytu i 460 MB/s zapisu w transferach od 64 KB do 64 MB. Natomiast HD Tune w teście transferu uzyskał średnią 182,8 MB/s (minimum na poziomie 174,2 MB/s, maksimum na 206,4 MB/s).

Dla porównania nowy Transcend ESD240C w wersji 240 GB uzyskiwał zbliżone wyniki testów syntetycznych. W praktyce było jednak inaczej.

Transcend ESD230C 480 GB w praktyce

Następnie wykonałem testy na plikach, by sprawdzić rzeczywistą wydajność. Kopiowałem folder 2 GB z wieloma małymi plikami oraz pojedynczy plik wideo o rozmiarze 20 GB na dysk Transcend ESD230C, później wykonałem kopię tych samych plików w obrębie dysku, by na koniec sprawdzić czas kopii plików z testowanego dysku na wewnętrzny dysk SSD komputera.

Okazało się, że Transcend ESD230C osiąga realne 170 MB/s w trakcie zapisu jedynie w czasie krótkich operacji. Kopia folderu 2 GB trwała 12 sekund, ale plik 20 GB potrzebował aż 3 minut i 39 sekund, by skopiować się w całości. Transfer z początkowych 230 MB/s spadł szybko aż do 17 MB/s. Dla porównania nowszy model ESD240C utrzymywał stabilne 210–230 MB/s, więc kopia tego samego pliku 20 GB trwała tylko minutę i 30 sekund.

Operacje w obrębie dysku ESD230C także nie zachwycały. Kopia folderu 2 GB trwała 16 sekund (stabilne 145 MB/s), a pliku 20 GB aż 4 minuty i 36 sekund (początkowo 160 MB/s i spadek do 17 MB/s). Model ESD240C ponownie wypadł znacznie lepiej, wykonując kopię pliku 20 GB w 2 minuty i 6 sekund.

Za to odczyt jest już znacznie lepszy. Dysk dużo szybciej przekopiowuje dane na wewnętrzny SSD komputera, niż zapisuje dane kopiowane z innych urządzeń. Kopia folderu 2 GB trwała 7 sekund (stabilne 315 MB/s), a pliku 20 GB tylko minutę (transfer w zakresie 330–370 MB/s).W tego rodzaju operacjach wyniki nowszego modelu ESD240C były zbliżone.

Podsumowanie

Transcend ESD230C to niezwykle lekki i poręczny dysk, zamknięty w niewielkiej obudowie o stonowanej kolorystyce. Urządzenie jest kieszonkowe, zostało wyposażone w dwa kable, a jego obudowa jest odporna na zarysowania. Do dyspozycji jest też sensowne oprogramowanie, nie brakuje również przycisku ułatwiającego wykonywanie kopii zapasowej. Dysk nie zawodzi wynikami testów syntetycznych, które są bliskie maksymalnych możliwości standardu SATA III.

Niestety dysk jest wykonany przeciętnie, dominują tworzywa sztuczne, a konstrukcja lekko skrzypi. Wydajność w praktyce zawodzi – słaby jest szczególnie zapis w trakcie kopii dużych plików. Wtedy wydajność spada z około 170 MB/s do marnych 17 MB/s. Sprawdzałem to wielokrotnie, wyniki były powtarzalne. Tego typu problem nie występował w nowszej wersji dysku ESD240C.

Transcend ESD230C w wersji 480 GB kosztuje około 350 zł, a model 240 GB to koszt około 220 zł. W teorii oferta jest atrakcyjna, w praktyce nie. Zdecydowanie lepiej kupić trochę droższy model Tranascend ESD240C, zamknięty w metalowej obudowie i oferujący znacznie wyższą wydajność rzeczywistą.

Zalety:

  • praktyczne wyposażenie;
  • neutralne wzornictwo;
  • mobilna konstrukcja;
  • przyzwoite oprogramowanie;
  • dobra wydajność w testach syntetycznych.

Wady:

  • przeciętne wykonanie;
  • słaba wydajność rzeczywista (w szczególności zapis);
  • nagrzewanie się obudowy.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro