Test Sony WH-1000XM3 – nowy król wśród mobilnych słuchawek?
Zdaniem eksperta

Test Sony WH-1000XM3 – nowy król wśród mobilnych słuchawek?

Sony WH-1000XM3 to najnowsze słuchawki mobilne japońskiego producenta z najwyższej półki. Są wokółuszne, mają ANC i obsługują zaawansowane kodeki audio. Akumulator ma zapewnić nawet 38 godzin odtwarzania muzyki. Co zmieniło się względem poprzednika?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 25-02-2019

Sony WH-1000XM2 (test) imponowały pod wieloma aspektami i stanowiły świetny wybór dla wymagającego melomana lub nawet audiofila. Słuchawki zachwycały eleganckim wzornictwem, dotykową obsługą i rewelacyjnym ANC. Nie były jednak perfekcyjne. Ergonomia miała swoje drobne mankamenty, ponieważ nauszniki były trochę za wąskie, a nie wszystkim pasowało też łagodne brzmienie słuchawek. Sony postanowiło odświeżyć swojego mobilnego flagowca – model WH-1000XM3 ma zmienioną konstrukcję i oferuje nowe brzmienie.

Specyfikacja WH-1000XM3

  • przetworniki: dynamiczne 40 mm
  • pasmo przenoszenia: 4 Hz–40 kHz (analogowo), 20 Hz–20 kHz (aptX/aptX HD), 20 Hz–40 kHz (LDAC)
  • impedancja: 47 Ω (aktywnie), 16 Ω (pasywnie)
  • czułość: 104,5 dB
  • interfejs: Bluetooth 4.2 z HSP, HFP, A2DP, AVRCP
  • wsparcie dla kodeków: SBC, AAC, aptX, aptX HD, LDAC
  • funkcje: składana konstrukcja, NFC, DSEE HX, obsługa rozmów, ANC, dotykowy panel sterowania, optymalizacja ciśnienia atmosferycznego
  • czas działania: do 30 godzin z ANC, do 38 godzin bez ANC
  • masa: 255 g

Wyposażenie

W zestawie jest bogate wyposażenie, czyli:

  • futerał;
  • kabel 3,5 mm (długość 120 cm);
  • kabel USB do ładowania (długość 16 cm);
  • adapter samolotowy;
  • instrukcja obsługi oraz dokumentacja.

Usztywniony futerał został obszyty melanżową tkaniną, ma zawieszkę oraz zewnętrzną kieszonkę z siatki. Wewnątrz futerału można znaleźć także przegródki na akcesoria oraz kartonową wkładkę ze skróconą instrukcją obsługi, która przedstawia m.in. jak należy umieszczać słuchawki w futerale. Okablowanie nie zawodzi jakością, chociaż szkoda, że przewód do ładowania jest tak krótki.

  1. akcesoria
  2. futerał
  3. wnętrze futerału
  1. akcesoria
  2. futerał
  3. wnętrze futerału

Wygląd

Sony WH-1000XM3 są bez wątpienia bardziej minimalistyczne od poprzednika. Kształty wyglądają podobnie, czyli są proste i nowoczesne, lecz zrezygnowano z imitacji skóry oraz metalicznych akcentów na rzecz gładkich i matowych powierzchni. Uwagę zwracają zaoblenia i łagodne akcenty kolorystyczne. Moim zdaniem efekt jest świetny, a słuchawki są bardziej uniwersalne wizualnie niż 1000XM2. Wykonanie nie budzi zastrzeżeń. Materiały są wysokiej jakości, spasowanie wzorowe, a ruchome elementy poruszają się gładko i z odpowiednim oporem.

  1. konstrukcja
  2. muszla
  3. spód
  4. nausznik
  1. konstrukcja
  2. muszla
  3. spód
  4. nausznik

Prawa słuchawka jest gładka, znajduje się na niej niewidoczny panel dotykowy, na lewej widać jedynie oznaczenie modułu NFC. Na obu muszlach ulokowano mikrofony, ozdobione złotymi lamówkami. Na dolnej krawędzi prawej słuchawki znajduje się USB typu C z diodą, które zastąpiło microUSB z poprzedniego modelu, a na lewej słuchawce umieszczono dwa przyciski, diodę oraz wejście na kabel słuchawkowy.

Nauszniki są nowego typu – mają eliptyczny kształt i dodatkowe siateczki z gąbkami, zabezpieczające przetworniki, tym razem są pojemniejsze. Pady wypełniono sprężystą pianką pamięciową i obszyto sztuczną skórą, która jest gruba i gładka w dotyku.

  1. pałąk
  2. regulacja rozmiaru
  3. przyciski
  4. USB C
  1. pałąk
  2. regulacja rozmiaru
  3. przyciski
  4. USB C

Pałąk również został odnowiony. Jest tym razem węższy i mniej masywny. Muszle wpięto w pałąk za pomocą ruchomych widełek, które pozwalają na swobodny ruch w pionie, na boki oraz składanie do wnętrza pałąka. Regulacja rozmiaru jest rozsuwana, zawiera po dziewięć pozycji na stronę, a szczyt pałąka został obustronnie obszyty opaską z miękką gąbką.

Komfort i obsługa

Producent wziął sobie do serca uwagi użytkowników. Nauszniki są pojemniejsze, konstrukcja lżejsza, więc w efekcie ergonomia wypada wręcz idealnie. Nauszniki osiadają na głowie i dostosowują się do kształtu twarzy, pałąk nie uciska czubka głowy, a regulacja rozmiaru powinna wystarczyć każdemu użytkownikowi. Moim zdaniem WH-1000XM3 są wygodniejsze od 1000XM2, a także bardziej komfortowe od mniejszych i cięższych WH-H900N.

  1. słuchawki w futerale
  2. słuchawki składane na płasko
  3. słuchawki składane jedna na drugą
  1. słuchawki w futerale
  2. słuchawki składane na płasko
  3. słuchawki składane jedna na drugą

Izolacja od otoczenia jest rewelacyjna, można liczyć na błogą ciszę. Słuchawki tłumią pasywnie w stopniu znacznym, a ANC jest wyjątkowo skuteczne. Nie tylko radzi sobie z wykluczaniem dudnienia, niskiego szumu, ale wyraźnie wycisza także wyższe rejestry, w tym rozmowy osób postronnych. Podczas słuchania muzyki absolutnie nic mi nie przeszkadzało, bez względu na warunki panujące na zewnątrz.

Obsługa jest ponownie intuicyjna. Włącznik uruchamia słuchawki i rozpoczyna parowanie po dłuższym przytrzymaniu. Można jednak do tego wykorzystać NFC. Drugi przycisk służy do włączania ANC, trybu nasłuchu lub wyłączania cyfrowych udogodnień. Funkcję przycisku można zmienić w aplikacji, klawisz może wywoływać asystenta głosowego. Pozostałe operacje wykonuje się gestami na prawej muszli. Głośność reguluje się przesuwaniem do góry lub do dołu, utwory zmienia gestami na boki, a rozmowy oraz odtwarzanie kontroluje się dwukrotnymi stuknięciami. Nie zabrakło nasłuchu na zawołanie, który aktywuje się przy zasłonięciu muszli dłonią – w ten sposób można słyszeć otoczenie bez zdejmowania słuchawek. Jakość rozmów również nie budzi specjalnych zastrzeżeń.

Czego zabrakło? Automatycznego pauzowania muzyki, czyli czujników, które wykrywają moment, gdy zdejmiemy słuchawki. Przydałby się także Bluetooth 5.0 (jest wersja 4.2) z obsługą dwóch urządzeń jednocześnie. Nadal konieczne będzie ręczne przełączanie się np. pomiędzy smartfonem a laptopem.

Czas działania wynosi:

  • 28 godzin z kodekiem SBC bez ANC i 22 godziny z ANC;
  • 30 godzin z kodekiem AAC bez ANC i 24 godziny z ANC;
  • 30 godzin z kodekami aptX/aptX HD/LDAC bez ANC i 24 godziny z ANC;
  • 44 godzin przewodowo bez ANC i 36 godzin z ANC.

Można liczyć na kilka dni intensywnego korzystania na jednym ładowaniu, nie będzie także problemu podczas długiej podróży samolotem lub pociągiem. Ładowanie z adaptera sieciowego potrwa około 3 godziny (1,5 A), ale już 10 minut ładowania pozwoli na słuchanie muzyki aż przez 5 godzin.

Oprogramowanie

Do konfiguracji i aktualizacji słuchawek jest aplikacja Sony Headphones, z której zdecydowanie warto skorzystać.

  1. Sony Headphones
  2. Adaptive Sound Control
  3. dostosowanie ciśnienia
  4. optymalizacja ANC
  5. efekty dźwiękowe
  6. wybór asystenta
  7. pozostałe ustawienia
  1. Sony Headphones
  2. Adaptive Sound Control
  3. dostosowanie ciśnienia
  4. optymalizacja ANC
  5. efekty dźwiękowe
  6. wybór asystenta
  7. pozostałe ustawienia

Aplikacja umożliwia skonfigurowanie funkcji Adaptive Sound Control, która wykrywa warunki otoczenia i dopasowuje do nich poziom tłumienia. Nie zabrakło optymalizacji ciśnienia przydatnej podczas lotu samolotem. Dostępne są także dodatkowe efekty przestrzenne, korektor dźwięku oraz ulepszacz jakości muzyki DSEE HX, które jednak działają jedynie z kodekiem SBC. Moim zdaniem nie warto tracić dla nich jakości dźwięku.

Uwagę zwracają także opcje oszczędzania energii oraz możliwość zmiany funkcji przycisku NC, który może wyzwalać asystenta głosowego Google lub Amazon Alexa. W pierwszym przypadku współpraca jest bezproblemowa, słuchawki informują także o powiadomieniach i umożliwiają odczytanie wiadomości na głos.

Brzmienie

Sony WH-1000XM3 brzmią inaczej od WH-1000XM2. Poprzednik oferował dźwięk cieplejszy, ciemniejszy i płytszy w basie, brzmiał najlepiej w lżejszych gatunkach muzycznych. Nowość brzmi bardziej efektownie i energicznie, zaskakuje niskimi tonami, które swobodnie osiągają rejestry subbasu. Słuchawki brzmią też bardziej klarownie w wysokich tonach i dość neutralnie w paśmie średnim.

Niskie tony raczej nikogo nie zawiodą. Bas jest masywny i gęsty, potrafi szybko uderzać i dynamicznie pulsować oraz głęboko zawibrować w nowoczesnej elektronice. Niskich tonów nie brakuje, ale zachowano umiar, gdyż bas nie zalewa muzyki. Słuchawki przekazują sporo detali, współpracują zarówno z żywymi instrumentami, jak i cyfrowymi samplami. Szczegółów jest sporo, ale to rozrywka miała pierwszeństwo – odsłuchy angażują i sprawiają przyjemność.

Pasmo średnie brzmi gładko, łagodnie i jest neutralne w barwie – muzyka nie wydaje się ani ocieplona, ani ochłodzona. Dźwięk nie jest szorstki, słuchawki nie brzmią w sposób natarczywy, nie męczą nawet w trakcie wielogodzinnego słuchania. Wokale oraz żywe instrumenty wybrzmiewają w sposób bezpośredni, brzmienie nie wydaje się zniekształcone lub oddalone. Można posłuchać zarówno szybkiej elektroniki, przeróżnego rapu, jak i sięgnąć po jazz lub klasykę.

Wysokie tony są obecne, ale jednocześnie spokojne. Brzmienie nie jest przyciemnione lub wycofane, nie sprawia wrażenia zamulonego lub zgaszonego. Jednocześnie dźwięk nie jest ostry, nie syczy i nie kłuje w uszy. Wysokie tony nie zirytują podczas słuchania gorzej zrealizowanej muzyki, gitary solowe nie zabrzmią jak wiertarki, a z powodzeniem będzie można posłuchać również ciężkiego metalu, który nie będzie sprawiał wrażenia jazgotliwego.

Scena dźwiękowa również nie zawodzi. Przestrzeń jest szeroka, a także głęboka i wysoka – instrumenty pojawiają się zarówno z przodu, jak i z tyłu głowy, a także powyżej oraz poniżej linii uszu. Separacja wypada dobrze, dźwięki nie zlewają się, a muzyka brzmi w sposób czytelny i klarowny.

Podsumowanie

Tym razem japoński producent otarł się o perfekcję. WH-1000XM3 brakuje właściwie jedynie obsługi dwóch urządzeń jednocześnie oraz automatycznego pauzowania muzyki. Pozostałe aspekty są bez zarzutu – słuchawki wyglądają świetnie, są wygodne w obsłudze, wysoce komfortowe i funkcjonalne. ANC jest znakomite, czas działania długi, a brzmienie zachwyca głębokim basem, gładkością i dużą sceną dźwiękową.

Moim zdaniem WH-1000XM3 (ok. 1550 zł) są znacznie lepsze od poprzednika, to słuchawki ładniejsze, wygodniejsze i lepiej brzmiące – pełniejsze w basie i bardziej klarowne. Jednak jeśli jesteśmy zadowoleni z WH-1000XM2, zmiana na nowszy model może nie mieć sensu. Właściwie nadal warto sięgnąć po WH-1000XM2 (ok. 1200 zł), jeśli wolimy cieplejsze i bardziej stonowane brzmienie.

Ciekawą alternatywą są trochę mniejsze Sony WH-H900N, które nie mają tak głębokiego basu, ale są za to bardziej krystaliczne. Model WH-H900N jest jednak trochę mniej wygodny i ma słabsze ANC, lecz to opcja najbardziej korzystna cenowo (ok. 999 zł).

Zalety:

  • futerał w zestawie;
  • solidne wykonanie;
  • gniazdo USB C;
  • wygodna obsługa;
  • znakomita ergonomia i wysoka funkcjonalność;
  • wspaniałe ANC;
  • długi czas działania;
  • świetne brzmienie z głębokim basem, gładką średnicą i obecnymi wysokimi tonami.

Wady:

  • Bluetooth nadal w standardzie 4.2;
  • brak obsługi dwóch urządzeń jednocześnie;
  • brak automatycznego pauzowania.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro