Test smartfona LG V40 ThinQ – udany, ale spóźniony?
Zdaniem eksperta

Test smartfona LG V40 ThinQ – udany, ale spóźniony?

LG V40 ThinQ to nowe wcielenie popularnego, muzyczno-fotograficznego flagowca. Smartfon ma ekran P-OLED o przekątnej 6,4 cala w rozdzielczości WQHD+, Snapdragona 845 z 6 GB RAM-u i 128 GB pamięci oraz pięć aparatów. Czy warto go kupić?

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 16-05-2019

Specyfikacja LG V40 ThinQ

  • wyświetlacz: 6,4 cala, P-OLED, 19,5:9, WQHD+ (3120 x 1440 pikseli), HDR10, Gorilla Glass 5 2.5D
  • chipset: Qualcomm Snapdragon 845 (4x 2,8 GHz Kryo 385 Gold + 4x 1,7 GHz Kryo 385 Silver)
  • grafika: Adreno 630
  • RAM: 6 GB
  • pamięć: 128 GB + obsługa kart microSD do 512 GB
  • format karty SIM: 2x nano (hybrydowy dual SIM)
  • łączność: LTE, Wi-Fi 802.11ac (dwuzakresowe), Bluetooth 5.0 z NFC, obsługa kodeków aptX i aptX HD, GPS z GLONASS, Beidou i Galileo
  • system operacyjny: Android 8.1 Oreo (LG UX)
  • aparat główny: 12 Mpix (f/1.5, 27 mm, OIS, dual pixel PDAF) + 12 Mpix (f/2.4, 52 mm, 2x zoom bezstratny, OIS, PDAF) + 16 Mpix (f/1.9, 16 mm), dioda LED, nagrywanie wideo w rozdzielczości 2160p/30/60 fps, 1080p/240/60/30 fps
  • aparat przedni: 8 Mpix (f/1.9, 26 mm) + 5 Mpix (f/2.2, 21 mm), nagrywanie wideo w rozdzielczości 1080p/60 fps
  • funkcje: ładowanie Qualcomm Quick Charge 3.0, bezprzewodowe Qi, IP68, MIL-STD-810G, DTS: X 3D Surround, radio FM
  • czujniki: akcelerometr, żyroskop, zbliżeniowy, światła, kompas, barometr
  • bateria: 3300 mAh
  • wymiary: 158,8 x 75,7 x 7,6 mm
  • masa: 169 g

Konstrukcja

Wzornictwo jest typowe dla smartfonów z linii „V”, tj. nowoczesne i eleganckie. Konstrukcja jest szklano-aluminiowa, a matowe plecki prezentują się świetnie. Nie mam zastrzeżeń odnośnie do jakości materiałów oraz wykonania.

  1. przód
  2. tył
  1. przód
  2. tył

Na froncie jest duży wyświetlacz z zaokrąglonymi rogami, zabezpieczony taflą Gorilla Glass 5. Ramki są wąskie, co tyczy się także „podbródka”. Wcięcie ma średni rozmiar i tylko delikatnie zachodzi na ekran, znajdują się w nim: dwa aparaty, głośnik rozmów oraz czujniki.

przyciski

Włącznik umieszczono z prawej strony, poniżej niego widać tackę czytników kart. Z lewej strony są trzy przyciski: dwa od regulacji głośności oraz przycisk aplikacji asystenta Google. Spód zajmują: USB C, głośnik multimedialny, mikrofon oraz wyjście słuchawkowe. Na szczycie jest tylko dodatkowy mikrofon.

  1. prawy bok
  2. lewy bok
  3. górna krawędź
  4. dolna krawędź
  1. prawy bok
  2. lewy bok
  3. górna krawędź
  4. dolna krawędź

Szklany i lekko zagięty spód zawiera pięć elementów. Trzy aparaty znajdują się na poziomym, nieznacznie odstającym module. Obok nich jest dioda doświetlająca, a poniżej czytnik palca.

ukos 2

Ergonomia i użytkowanie

LG V40 to smartfon duży, ale nadal lekki, gdyż waży tylko 169 g. Boki dają pewne oparcie palcom, a obudowa świetnie wpasowuje się w dłoń. Obsługa jedną reką jest jednak utrudniona – belki systemowej nie rozwiniemy na dole ekranu lub za pomocą czytnika palca, można jedynie zmniejszyć interfejs gestem na przyciskach nawigacyjnych. Smugi na matowym szkle zostały zminimalizowane, ale już front dość łatwo pokrywa się odciskami. W zestawie nie ma etui, ale producent dołożył ściereczkę.

  1. chwyt przodem
  2. chwyt tyłem
  1. chwyt przodem
  2. chwyt tyłem

Przyciski działają cicho, są twarde i sprężyste oraz komfortowo rozplanowane. Czytnik palca jest klasyczny, umieszczono go z tyłu obudowy. Działa bez zarzutu, ale szkoda, że producent nie zdecydował się na wbudowanie go w ekran. V40 oferuje także skaner twarzy, który za dnia radzi sobie nieźle, ale po zmroku nie można na niego liczyć.

LG V40 jest wodoodporny (IP68), spełnia standardy militarne, oferuje szybkie ładowanie i ładowanie indukcyjne zgodne ze standardem Qi. Nie brakuje mu Bluetootha 5.0 z NFC, USB typu C, wyjścia słuchawkowego i opcji dual SIM. Wcięcie można zamaskować czernią lub, przeciwnie, wyróżnić je kolorami. Szkoda natomiast, że nie da się zmienić funkcji przycisku odpowiadającego za asystenta Google, USB C działa w standardzie 2.0, a czytnik kart jest hybrydowy. Zabrakło też diody powiadomień, ale zastępuje ją ekran typu Always-On Display.

Głośniki działają w stereo. Dolny, czyli multimedialny, jest wspomagany przez głośnik rozmów, ale ten drugi jest cichszy. Słychać niższe rejestry, mocy nie brakuje, ale dźwięk nie jest idealnie czysty. Wibrację ponownie oceniam jako perfekcyjną, jest zwarta i mocna, a do tego niezwykle szybka.

Wyświetlacz

ekran

Ekran P-OLED działa w rozdzielczości WQHD+ (3120 x 1440 pikseli). Ostrość jest idealna (537 ppi). Ekran jest jasny i czytelny w słońcu, a po zmroku nie oślepia. Kąty widzenia wypadają wzorowo, a barwy zostały podkreślone. Czerń jest znakomita, a biel lekko ochłodzona, ale można ją wyregulować. Reakcja pikseli należy do szybkich – nie widać smużenia lub powidoków. Ogólny poziom nie jest jeszcze tak wysoki, jak we flagowcach Samsunga, ale na ekran patrzy się z przyjemnością. Praca dziesięciopunktowego interfejsu dotykowego nie budzi zastrzeżeń.

System operacyjny i wydajność

Smartfon działa pod kontrolą starszego Androida 8.1 Oreo, co jest niezrozumiałe – na pokładzie od razu powinien być Android 9.0 Pie. System został zmodyfikowany, a nakładka LG UX jest funkcjonalna, choć nadal ma pewne braki. Można dostosować wcięcie, włączyć lub wyłączyć szufladę aplikacji, skonfigurować przyciski nawigacyjne, włączyć ekran z newsami na lewym pulpicie, skonfigurować ekran Always-On i wiele innych. Niestety brakuje rozwijania belki systemowej na dole ekranu i dodatkowych gestów na czytniku linii papilarnych.

Zaskakuje także użyty procesor. O wydajności zeszłorocznego Snapdragona 845 nie można powiedzieć nic złego, ale trudno się nią zachwycać, skoro konkurenci oferują już nowszą wersję 855. RAM-u dostępne jest 6 GB, a pamięci na dane 128 GB. To zatem również nic wyjątkowego jak na dzisiejsze standardy wśród flagowych konstrukcji. Mimo tego wydajność w praktyce jest i tak bez zarzutu – to topowy poziom. Operacje wykonywane są szybko i płynnie, nie ma problemu z wielozadaniowością, a ogólne działanie jest w pełni satysfakcjonujące.

Niedosyt jednak pozostaje, bo w testach syntetycznych opisywany smartfon plasuje się poza czołówką:

  • AnTuTu 7.1.7 – 238559 punktów;
  • Geekbench 4 – 2415 punktów z testu single-core i 8473 punkty z multi-core;
  • 3DMark Sling Shot Extreme – 3655 punktów w teście OpenGL ES 3.1 oraz 3445 punktów w Vulkan;
  • Androbench 5 – 715,3 MB/s odczytu i 205,79 MB/s zapisu sekwencyjnego; 129,15 MB/s odczytu i 23,41 MB/s zapisu losowego.

Bateria

Akumulator o pojemności 3300 mAh pozwala na około 6–7 godzin screen-on time z Wi-Fi i 4–5 godzin w cyklu mieszanym z Wi-Fi oraz LTE. Wyniki są nadal niezłe, ale V40 w bezczynności rozładowuje się dość szybko, więc w praktyce można liczyć na dzień intensywnej obsługi lub 1,5 dnia u oszczędnych użytkowników. LG obsługuje szybkie ładowanie, ale w nie najnowszym już standardzie Quick Charge 3.0. Ładowanie z 15% trwało około 1,5 godziny, a pierwsze 30 minut uzupełniło 42% akumulatora.

Multimedia – gry, aparat, audio

Wydajność graficzna układu jest nadal znakomita – można liczyć na płynną rozgrywkę w wymagających grach. PUGB Mobile działał wzorowo na maksymalnych ustawieniach graficznych.

aparat

Interfejs aplikacji fotograficznej jest intuicyjny. Można szybko zmieniać tryby, przełączać się pomiędzy aparatami lub użyć spustu migawki do zoomowania, przesuwając go w pionie. Nie brakuje sztucznej inteligencji oraz trybu ręcznego, który pozwala skonfigurować: balans bieli, ostrość, ekspozycję, ISO (50–3200) i migawkę (1/3200–30 s) oraz zapisywać zdjęcia w formacie RAW. Niestety tryb ręczny nie jest dostępny dla aparatu z teleobiektywem. Pierwszy aparat to standardowy szeroki kąt (27 mm) o jasnej optyce (f/1.5), który wykonuje ostre i klarowne zdjęcia, choć dziwi mocne odszumianie, przez co traci się detale, a kontury stają się gładkie i miękkie. Po zmroku zdjęcia są ostre i dość szczegółowe. Drugi aparat, czyli dwukrotny zoom bezstratny (52 mm, f/2.4), sprawdza się zdecydowanie lepiej za dnia – detali jest więcej, a zdjęcia są bardziej naturalne. Za pomocą tego aparatu można wykonać też świetne ujęcia makro z naturalnie niską głębią ostrości. Ultraszeroki kąt wypada podobnie do głównego aparatu pod względem jakości, także zdjęć nocnych. Zniekształcenia nie są mocne, a w rogach i przy krawędziach ostrość jest dobra. Niestety, bez względu na wybrany aparat, balans bieli często ochładza temperaturę barwową, zdarzają się prześwietlenia, a sztuczna inteligencja psuje kolory, które po jej ingerencji stają się zbyt jaskrawe. Można liczyć jednak na niezłe portrety oraz dobre selfie. Zarówno selfie standardowe (26 mm, 80⁰), jak i ultraszerokokątne (21 mm, 90⁰) robią wrażenie detalami i naturalną kolorystyką.

Możliwości wideo są nierówne. Nagrania w rozdzielczościach 4K i w Full HD w 60 kl./s są mdłe i niezbyt szczegółowe, natomiast 4K i Full HD w 30 kl./s wyglądają już bez zarzutu. Stabilizacja sprawdza się wzorowo w nagraniach 4K i Full HD w 30 kl./s, bez względu na wybrany aparat. Natomiast w przypadku nagrań w 60 kl./s stabilizacja działa jedynie w Full HD dla aparatów standardowego i ultraszerokokątnego. Przykładowe zdjęcia dostępne poniżej.

  1. zdjęcie 1
  2. zdjęcie 2
  3. zdjęcie 3
  4. zdjęcie 4
  5. zdjęcie 5
  6. zdjęcie 6
  7. zdjęcie 7
  8. zdjęcie 8
  9. zdjęcie 9
  1. zdjęcie 1
  2. zdjęcie 2
  3. zdjęcie 3
  4. zdjęcie 4
  5. zdjęcie 5
  6. zdjęcie 6
  7. zdjęcie 7
  8. zdjęcie 8
  9. zdjęcie 9

Jakość dźwięku na słuchawkach jest ponownie fenomenalna! Mocy jest pod dostatkiem, bas cechuje się głębią i dynamiką, a scena dźwiękowa jest duża. Przestrzeń można powiększyć w trybie DTS: X 3D Surround, ale wtedy dźwięk staje się sztuczny. Mocy można dodać, aktywując opcję Quad DAC. Do dyspozycji są także kodeki Bluetooth: AAC, aptX, aptX HD i LDAC.

Łączność i jakość rozmów

Dwuzakresowe Wi-Fi w standardzie ac nie bije rekordów prędkości – osiągało maksymalnie 330 Mb/s. LTE z agregacją czterech pasm pozwalało na pobieranie do 100 Mb/s i wysyłanie do 50 Mb/s. GPS obsługiwał systemy GLONASS, Beidou oraz Galileo, a jakość rozmów była wysoka.

Podsumowanie

LG V40 ThinQ ma wiele atutów. Wygląda świetnie, jest solidnie wykonany, a do tego lekki i wygodny. Ma bardzo dobry ekran i jest wysoce funkcjonalny – interfejs jest rozbudowany, konstrukcja posiada odporność na pył i wodę, a do tego spełnia standardy militarne. Niczego nie brakuje także w kwestii łączności, wydajność jest nadal wysoka, a system rozbudowany. Aparaty oferują duże możliwości foto i wideo, a układ audio generuje znakomity dźwięk – V40 ThinQ może śmiało zastąpić audiofilski odtwarzacz.

Niestety LG spóźniło się z premierą smartfona – wcięcie, procesor i czytnik palca są jak z zeszłorocznych flagowców. To samo można powiedzieć o systemie operacyjnym, już w nieaktualnej wersji (choć na pewno zostanie on wkrótce zaktualizowany). Skaner twarzy działa z problemami, USB C jest w standardzie 2.0, nie ma diody powiadomień, a aparaty nie dorównują do obecnej czołówki flagowców. Najlepiej sprawdza się aparat z dwukrotnym zoomem, ale nie można go wykorzystać w trybie ręcznym i nie obsługuje stabilizacji w 60 kl./s.

Smartfon będzie warty zakupu, gdy stanieje, ponieważ aktualnie kosztuje 3600 zł, a cena nie jest adekwatna do oferowanych możliwości. Niewiele droższy jest fotograficzny Huawei P30 Pro, a taniej można kupić Huawei Mate 20 Pro lub Samsunga Galaxy S10e. Znacznie mniej trzeba zapłacić też za niewiele mniejszego LG G7 ThinQ. Trzeba też pamiętać, że zadebiutował już następca V40, czyli model o oznaczeniu V50, choć nie jest on jeszcze dostępny w Polsce.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro