Test smartfona Alcatel Shine Lite – bogato wyposażony średniak

Test smartfona Alcatel Shine Lite – bogato wyposażony średniak

Shine Lite to bardzo ciekawy przedstawiciel niższej średniej półki. Smartfona wykonano ze szkła i metalu, ma czterordzeniowy procesor, 2 GB RAM-u, pięciocalowy ekran oraz czytnik linii papilarnych, a to wszystko już za 750 zł.

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 29-03-2017

Specyfikacja Alcatel Shine Lite

  • wyświetlacz: 5 cali, 720 x 1280 pikseli, IPS, szkło Asahi Dragontrail 2,5D
  • chipset: Mediatek MT6737 (4x 1,3 GHz, rdzenie A53)
  • grafika: Mali-T720MP2
  • RAM: 2 GB
  • pamięć: 16 GB + obsługa kart microSD do 256 GB
  • 2 sloty na karty nanoSIM (funkcja dual SIM)
  • łączność: LTE, Wi-Fi 802.11n (2,4 GHz), Wi-Fi Direct, Bluetooth 4.2, GPS z A-GPS
  • system operacyjny: Android 6.0 Marshmallow
  • aparat główny: 13 Mpix, dual LED, autofocus, nagrywanie wideo w 720p/30fps
  • aparat przedni: 5 Mpix
  • funkcje: czytnik linii papilarnych
  • czujniki: akcelerometr, zbliżeniowy, kompas
  • bateria: 2460 mAh
  • wymiary: 141,5 x 71,2 x 7,5 mm
  • waga: 156 g

Konstrukcja

Shine Lite od początku zaskakuje, jest ładny i wykonany z solidnych materiałów. Posiada metalową ramę, jego front i spód zostały przeszklone szkłem Dragontrail z zaoblonymi krawędziami. Smartfon przypomina trochę Galaxy A3 2016 (test) i wygląda na dużo droższe urządzenie, dostępny jest w kolorach: złotym, białym lub czarnym (wszystkie połyskujące).

  1. front
  2. tył
  1. front
  2. tył

Pięciocalowy wyświetlacz schowano za grubym, gładkim w dotyku szkłem. Ramki są dosyć szerokie, a rogi zaokrąglone. Pod ekranem miejsca jest sporo, ale przestrzeni nie zmarnowano – znajdują się tam dotykowe i podświetlane przyciski nawigacyjne. Nad ekranem, oprócz dużej maskownicy głośnika, widać też czujniki, przedni obiektyw, a nawet diodę powiadomień.

ekran 2

Metalowe boki są lekko wypukłe i mają ścięte krawędzie. Z prawej strony, dosyć wysoko na krawędzi umieszczono przyciski – włącznik znalazł się wyżej, a regulacja głośności niżej. Po przeciwnej stronie jest wysuwana tacka na karty nanoSIM oraz microSD. Na spodzie widać gniazdo microUSB oraz podwójną maskownicę głośnika. Na szczyt trafiły wyjście słuchawkowe i dodatkowy mikrofon.

Krawędzie na spodzie również zostały zaoblone. Lewy górny róg zajmuje mały obiektyw aparatu z diodą, oba te elementy nie wystają ponad bryłę urządzenia. Na środku górnej części obudowy widać wklęsły czytnik palca, który został ozdobiony logo producenta. Dostępu do akumulatora brak.

  1. lewy bok
  2. prawy bok
  3. górna krawędź
  4. dolna krawędż
  1. lewy bok
  2. prawy bok
  3. górna krawędź
  4. dolna krawędż

Smartfon wygląda świetnie, jest zgrabny i smukły. Zastosowane materiały zachwycają, design cieszy oko, a wrażenie robi też obecność czytnika linii papilarnych. Zastrzeżenia można mieć co do obróbki, która jest gorsza niż w Samsungu A3 (2016) – krawędzie boków są dosyć szorstkie i ostre w dotyku. To jednak nadal mocne i bardzo dobrze spasowane urządzenie.

Ergonomia i użytkowanie

Opisywany smartfon dobrze leży w dłoni. Szkło 2,5D jest przyjemne w dotyku, ale szorstkie krawędzie czasami lekko drażnią skórę. Do zestawu dołączone jest silikonowe etui, które rozwiązuje ten problem. Jest ono przezroczyste, a umieszczone w nim urządzenie nadal wygląda ładnie. Etui poprawia też chwyt – obudowa jest bowiem śliska, przez co telefon może wysunąć się z dłoni lub ześlizgnąć się z nierównej powierzchni.

Rozmieszczenie przycisków jest kontrowersyjne – ostatnio producenci umieszczają włącznik poniżej regulacji głośności, bo w końcu korzysta się z niego częściej. W Shine Lite powrócono do klasycznego (odwrotnego) rozmieszczenia klawiszy, ale do włącznika trzeba sięgać daleko. Przyciski jednak pracują dobrze, łatwo je wyczuć, mają też precyzyjny i niezbyt twardy klik. Sytuację poprawia czytnik palca, który pozwala pominąć włącznik przy odblokowywaniu. Gdy trzyma się smartfona w dłoni, dostęp do niego jest wygodny, a skaner działa bardzo sprawnie i prawie się nie myli. Gorzej, gdy urządzenie leży, wtedy do dyspozycji pozostaje fizyczny włącznik oraz blokada ekranowa.

Docenić należy także obecność przycisków pod ekranem. Cechuje je duży punkt styku i delikatne białe podświetlenie. Dobre wrażenie sprawia też biała dioda powiadomień/ładowania, której brakuje w wielu smartfonach, także tych droższych. Dobrze wypada głośnik – co prawda, łatwo go zasłonić, gdyż jest umieszczony na dolnej ściance, ale nie brakuje mu mocy i brzmi nieźle.

Smartfon trochę nagrzewa się podczas intensywnego grania, ale przy typowym użytkowaniu pozostaje chłodny. W obu przypadkach Shine Lite jest komfortowy w dotyku.

Wyświetlacz

ekran

Ekran wykonano w technologii IPS. Ma on przekątną 5 cali i rozdzielczość HD, zatem zagęszczenie pikseli wynosi 294 ppi. Ogólny poziom jest bardzo dobry – obraz jest ostry, kolory mocne i nasycone, a kąty widzenia szerokie. Biel jest neutralna (chociaż lekko szara), a czerń spłycona, ale to typowy poziom – kontrast jest i tak całkiem wysoki. Podświetlenia nie zabraknie w słońcu, a nocą ekran nie będzie oślepiał. Całościowo to jeszcze nie jakość wyświetlacza Super AMOLED z zeszłorocznego Samsunga Galaxy A3, ale i tak jest bardzo dobrze. Interfejs dotykowy jest odpowiednio czuły i precyzyjny, obsługuje 5 punktów dotyku.

System operacyjny i wydajność

Smartfon działa pod kontrolą zmodyfikowanego Androida 6.0 Marshmallow. W tym aspekcie Alcatel nie przekombinował – do dyspozycji jest szuflada aplikacji, a górna belka oraz menu ustawień również są praktycznie niezmodyfikowane w stosunku do czystego systemu Google’a. Zmiany są nieznaczne, np. opcjonalne skróty na ekranie blokady (konfigurowalna opcja Func), przezroczystość szuflady aplikacji czy skrót do zamykania wszystkich aplikacji naraz. System ma też dodatkowe narzędzia – przy niskim poziomie baterii pojawia się ikonka pozwalająca włączyć oszczędzanie, a w pamięci zainstalowanych jest dużo dodatkowych aplikacji, które jednak można usunąć. Czasami wyskakują powiadomienia o niewykorzystanych funkcjach, które mogą być przydatne, ale i lekko irytujące.

Zastosowany układ zapewnia podstawową wydajność w tej półce cenowej. Shine Lite nie dorównuje Xiaomi Redmi 3S (test), sprawuje się też trochę gorzej od Samsunga Galaxy A3 (2016). Urządzenie osiąga 28410 punktów w AnTuTu 6.2.7, a według Geekbench 4 jest to 527 punktów w teście single-core oraz 1485 punktów w multi-core. Wydajność graficzna jest niska, ale nie najniższa – 3DMark Slingshot Extreme ocenia telefon na 100 punktów. W praktyce jest jednak dobrze, system został odpowiednio zoptymalizowany, a smartfon działa stabilnie i płynnie. Aplikacje startują czasami z opóźnieniem, które jednak nie drażni. Z uwagi na zastosowanie 2 GB RAM-u można przełączać się pomiędzy nimi i trzymać je w pamięci. Surfowanie w Internecie nie jest najszybsze, ale również nie sprawia większych problemów.

Bateria

Akumulator (2460 mAh) nie jest duży, nie można zatem oczekiwać rekordowego czasu pracy. Z aktywnym LTE i Wi-Fi, bez oszczędzania na jasności ekranu uzyskiwałem 3–4 godziny pracy na włączonym ekranie. Smartfon wytrzyma około 2 dni pracy, ale przy częstym korzystaniu będzie go trzeba ładować codziennie. Proces nie jest też specjalnie szybki, bo na napełnienie ogniwa potrzeba około 2,5 godziny.

Multimedia – gry, aparat, audio

Wydajność graficzna jest podstawowa, ale z uwagi na ekran w rozdzielczości 720p wystarczająca, by z przyjemnością pograć w wiele gier. Nie można jednak oczekiwać cudów – zaawansowane gry 3D mogą przycinać i mieć spadki płynności. W przypadku popularnych gier 2D nie powinno być jednak większych problemów.

Aplikacja aparatu ma ładny i nowoczesny interfejs. Z prawej strony jest belka z wyzwalaczem, skrótem do kamery i galerii. Obok niej są trzy wyraźnie podpisane tryby, zmieniane za pomocą gestów: panorama, normalny i tryb zdjęć dzielonych (z podziałkami do wyboru). Z lewej strony znajdują się skróty do zmiany obiektywu, trybu nocnego, HDR, lampy oraz ustawień. Są tam też podstawowe opcje, ale trybu manualnego brak. Jakość zdjęć jest przeciętna – w dobrych warunkach świetlnych można liczyć na ostre ujęcia z niezłymi kolorami, ale wiele z nich wygląda niczym malowane farbą olejną. Szczegółowość jest niska, a występują też problemy z ostrością na brzegu kadru. Kiepsko wypada tryb HDR, który w bardzo sztuczny sposób wyostrza i rozjaśnia zdjęcia. Do dobrego selfie również potrzeba słońca. Shine Lite rejestruje wideo maksymalnie w rozdzielczości 720p – wtedy nieźle sprawdza się cyfrowa stabilizacja, a sama jakość nagrań jest przyzwoita.

  1. zdjęcie 1
  2. zdjęcie 2
  3. zdjęcie 3
  4. zdjęcie 4
  5. zdjęcie 5
  1. zdjęcie 1
  2. zdjęcie 2
  3. zdjęcie 3
  4. zdjęcie 4
  5. zdjęcie 5

Jakość dźwięku na słuchawkach jest przeciętna, brakować może również mocy. Nie ma co liczyć na mocny bas czy wyjątkowo czysty dźwięk, ale muzyka brzmi łagodnie i jest łatwa w odbiorze.

Łączność i jakość rozmów

Podczas testów nie miałem problemów z zasięgiem LTE, interfejsami Bluetooth czy Wi-Fi. Szkoda jednak, że GPS nie obsługuje satelitów GLONASS. Jakość rozmów jest dobra, rozmówców słyszałem wyraźnie, a i oni nie narzekali na przekaz mojego głosu.

Podsumowanie

Alcatel Shine Lite to całościowo bardzo dobra oferta. Smartfon posiada metalowo-szklaną konstrukcję, jest bardzo ładny i smukły. Jego ekran jest dobry, ergonomia wysoka, a praktyczna wydajność satysfakcjonująca. Co prawda, to jeszcze nic wyjątkowego, także pod względem grafiki, niemniej ze smartfona korzysta się z przyjemnością i da się na nim pograć w wiele gier. Docenić należy też obecność dodatków, takich jak czytnik linii papilarnych, podświetlane przyciski oraz dioda powiadomień, których często brakuje w modelach z niskiej półki cenowej.

Trzeba jednak pamiętać, że Shine Lite ma jednak pewne ograniczenia. Obróbka mogłaby być lepsza, jakość zdjęć wyższa, a czas pracy dłuższy. W systemie fabrycznie zainstalowanych jest dużo dodatkowych aplikacji, a zbędne powiadomienia bywają irytujące. To wszystko jednak drobiazgi, bowiem całościowo oferta jest i tak bardzo dobra – za 750 zł jest to smartfon zdecydowanie wart zakupu.

Ma on jednak sporą konkurencję. Przywoływany w niniejszym teście Samsung Galaxy A3 (2016) nie jest wiele droższy, a posiada lepszy ekran, oferuje wyższą jakość zdjęć, ciut lepszą wydajność, ale brakuje mu czytnika palca. W tę ostatnią funkcję wyposażono Xiaomi Redmi 3S, który również jest nieco droższy, ale i bardziej wydajny. Alcatel wypada za to lepiej niż Moto G4 Play czy Sony Xperia E5, a także Lenovo K5, także pod kątem designu i jakości wykonania.

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro