Test smartfona Alcatel Idol 4 – niezwykle funkcjonalny średniak do multimediów

Test smartfona Alcatel Idol 4 – niezwykle funkcjonalny średniak do multimediów

Idol 4 to najnowszy smartfon od Alcatela oraz mniejszy (5,2 cala) wariant modelu 4S. Wyposażono go w ośmiordzeniowy procesor, 2 GB RAM-u i mnóstwo dodatkowych funkcji, w tym gogle VR. Czy warto wydać na niego 1200 zł?

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 09-09-2016

Specyfikacja Alcatel Idol 4

  • wyświetlacz: 5,2 cala, IPS, 1920 x 1080 pikseli
  • chipset: Qualcomm Snapdragon 617 (4x 1,7 GHz A53 + 4x 1,2 GHz A53)
  • grafika: Adreno 405
  • RAM: 2 GB
  • pamięć: 16 GB + obsługa kart microSD do 256 GB
  • slot na 2 karty nanoSIM
  • łączność: LTE, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Wi-Di, Bluetooth 4.2, NFC, GPS z A-GPS
  • system operacyjny: Android 6.0.1 Marshmallow
  • aparat główny: 13 Mpix, f/2.0, autofocus z detekcją fazy, dwutonowa dioda LED, nagrywanie wideo 1080p w 30 kl./s
  • aparat przedni: 8 Mpix, dioda LED, nagrywanie wideo 1080p w 30 kl./s
  • czujniki: akcelerometr, żyroskop, zbliżeniowy, kompas
  • bateria: 2610 mAh
  • wymiary: 147 x 72,5 x 7,1 mm
  • masa: 135 g

Konstrukcja

Alcatel Idol 4 zaskakuje już przy pierwszym kontakcie, smartfon wykonany jest niemalże tak samo jak drogie flagowce. To szklano-metalowa „kanapka”, niezwykle smukła (nieco ponad 7 mm grubości). Posiada sporo ozdobników, np. połyskujące detale, mieniącą się szklaną fakturę i efektowny kształt.

  1. 3.jpg
  2. 4.jpg
  1. 3.jpg
  2. 4.jpg

Front ma centymetrowe ramki na górze i dole oraz 2 mm po bokach. Na krawędziach ścianek, w ramce obudowy umieszczono głośniki stereo, wystające ponad szklaną taflę. Pod ekranem nie ma nic, zaś na górze ulokowano dodatkowy obiektyw, czujniki oraz dużą diodę powiadomień. Górny głośnik stereo działa także jako głośnik rozmów.

Efektowne krawędzie lekko zwężają się po bokach, są mocno ścięte i mają nietypowy układ klawiszy. Regulacja głośności jest z prawej strony, poniżej niej znajduje się specjalny, okrągły przycisk Boom. Jeszcze niżej umiejscowiono wysuwaną tackę czytników kart nanoSIM oraz microSD. Tacka czytnika microSD jest hybrydowa, może zostać użyta do obsługi drugiej karty SIM. Po przeciwnej stronie widać włącznik, a na dole można dostrzec przesunięte gniazdo microUSB i szczelinę mikrofonu. Dodatkowy mikrofon i wyjście słuchawkowe umieszczono na górnej ściance.

5.jpg

Plecy urządzenia zdobi duże logo producenta oraz oznaczenia. W lewym rogu jest niewielki obiektyw, który nie wystaje ponad obudowę, wspierany przez dwutonową diodę LED. Co ciekawe, głośniki są jakby dwustronne – z tyłu smartfona widać takie same maskownice.

  1. 6.jpg
  2. 7.jpg
  3. 8.jpg
  4. 9.jpg
  1. 6.jpg
  2. 7.jpg
  3. 8.jpg
  4. 9.jpg

Wykonanie jest bardzo dobre, a i design prezentuje się ciekawie. Alcatel Idol 4 nie odbiega zbytnio od innych modeli producenta, jego stylistyka nawiązuje do Samsungów Galaxy – widać wpływy modelu S6 czy też A5. Smartfon wygląda prestiżowo, nowocześnie i stosunkowo uniwersalnie.

Ergonomia i użytkowanie

Konstrukcja ma wiele zalet, ale można doszukać się też pewnych wad. Zacznijmy od minusów.

Szkło szybko się brudzi, smugi i odciski wyraźnie widać z obu stron. Szklana tafla potrafi się też rysować, ale w zestawie są dodatkowe „plecki”, chwytające bryłę tylko za rogi. Urządzenie jest śliskie zarówno w dłoni, jak i na biurku. Przy dużym obciążeniu obudowa mocno się nagrzewa, przez co smartfon robi się czasami wyraźnie gorący, nieco obniża to komfort użytkowania.

Chuda konstrukcja oraz płaskie plecy nie ułatwiają podnoszenia Idola 4, ale metalowa ramka jest na tyle zwężona, że dosyć łatwo ją podważyć. Sam układ przycisków wydaje się nietypowy – włącznik wysoko z lewej, a guzik Boom na środku z prawej. Chętnie zamieniłbym je miejscami, gdyż obsługuję smartfona raczej prawą dłonią, tymczasem producent rozmieścił przyciski pod trzymanie telefonu w lewej dłoni i obsługę prawą dłonią, w takiej konfiguracji z urządzenia korzysta się bardzo wygodnie.

Zalet jest znacznie więcej, chociażby głośniki stereo spisują się rewelacyjne. Dźwięk jest głośny, czysty, czytelny, a jego jakość oceniam wysoko. Głośników nie sposób zasłonić, brzmią jakby z obu stron. To lepszy poziom niż u konkurencji z tej półki cenowej od HTC czy Sony – głośnik Bluetooth może nie być potrzebny. Nadal nie ma co liczyć na mocny bas, ale brzmienie jest przyjemne.

Przycisk Boom to świetny pomysł. Za jego pomocą można wybudzić wyświetlacz, przydaje się również przy innych aplikacjach – poprawia dźwięk, włącza animację pogody na pulpicie, wykonuje zdjęcia przy zablokowanym ekranie i wiele innych. Same przyciski pracują bardzo dobrze, charakteryzują się wyraźnym skokiem i klikiem. Ekran można zresztą obudzić nie korzystając z nich, podwójnie pukając w wyświetlacz.

Smartfon jest symetryczny i może pracować w każdej pozycji, co sprawdza się świetnie. Nie ma znaczenia, w jakiej pozycji wyciągnie się telefon z kieszeni, od razu jest on gotowy do pracy. Idol 4 bardzo dobrze leży w dłoni.

W zestawie ze smartfonem są okulary VR niezłej jakości, które stanowią też… opakowanie. Mają dwa dotykowe przyciski sterowania i opaski; są wygodne, lekkie, wykonano je z tworzyw sztucznych – wyglądają podobnie do Gear VR od Samsunga. Ekran ma rozdzielczość Full HD, więc widać piksele, nie ma też regulacji ostrości, niemniej obecność tego rodzaju gadżetu i tak zasługuje na pochwałę. Producent dołączył także niezłe słuchawki JBL, które na pewno przydadzą się do okularów.

  1. 10.jpg
  2. 12.jpg
  1. 10.jpg
  2. 12.jpg

Wyświetlacz

2.jpg

Ekran jest bardzo dobry. Rozdzielczość Full HD w okularach sprawdza się gorzej niż QHD, ale przy normalnym użytku jest świetnie. Przy bardzo praktycznej przekątnej, wynoszącej 5,2 cala, zagęszczenie pikseli pozostaje wysokie (424 ppi), obraz jest ostry i bardzo klarowny. Kąty widzenia są szerokie, kolory naturalne, ale nasycone i żywe, biel i czerń również wyglądają w porządku. Nie ma problemów z jasnością w słońcu czy nocą – podświetlenie jest mocne, sprawnie działa automatyczna regulacja luminacji. Do interfejsu dotykowego nie można mieć zastrzeżeń, obsługuje aż 10 punktów.

System operacyjny i wydajność

Idol 4 działa pod kontrolą Androida 6.0.1 Marshmallow – producent postawił na funkcjonalność zarówno konstrukcji, jak i systemu. Nakładka jest mocno rozbudowana – widać elementy czystego Androida (jak szuflada aplikacji czy górna belka), ale różnią się ikonki. Niektóre elementy nie są najpiękniejsze, ale ponownie robią wrażenie możliwości (da się np. odpowiednio zaprogramować przycisk Boom). W pamięci jest też bardzo dużo aplikacji, pomagających obsługiwać VR i telefon. Jest sklep Alcatela, Deezer, program do aktualizacji, wiele aplikacji społecznościowych, gry, odtwarzacze i inne. Moim zdaniem trochę przesadzono z ilością wgranych programów, ale na szczęście można je usunąć.

Trudno narzekać na system, został świetnie zoptymalizowany. Działa bardzo płynnie, aplikacje otwierają się sprawniej niż w Huawei P9 Lite, bez przycięć czy spowolnień. To zasługa bardzo dobrego układu ze średniej półki, czyli Snapdragona 617. Mimo że wspiera go „tylko” 2 GB RAM-u, nie ma problemu z wydajnością – multitasking jest wygodny, a całość działa stabilnie i pewnie.

Wydajność w benchmarkach jest typowa, podobna do średniej telefonów z tego pułapu cenowego. W AnTuTu 6.2.1 Idol 4 zdobywa 46310 punktów, GeekBench 3 to 715 punktów w teście single-core oraz 2958 w multi-core, a 3DMark SlingShot ES3.1 ocenia urządzenie na 388 punktów. Konkurencja osiąga podobne wyniki, ale nie każdy smartfon jest równie dobrze zoptymalizowany.

Bateria

O ile Huawei P9 Lite trochę ustępuje w kwestii wydajności, o tyle wypada lepiej pod względem czasu pracy. Idola 4 wyposażono dosyć małe ogniwo (2610 mAh), ale ponownie optymalizacja systemu sprawia, że wyniki są niezłe. W efekcie dzień pracy to norma, a i półtora dnia da się osiągnąć, oszczędni wyciągną nawet 2 dni. Realny czas pracy z włączonym ekranem to 4 godziny. Smartfon wspiera technologię Quick Charge 2.0 – ładowanie do 60% trwa 30 minut, a do pełna około 2 godzin.

Multimedia – gry, aparat, audio

Wydajność w grach jest dobra. Wymagające tytuły 3D działają płynnie i dobrze wyglądają. Real Racing 3 chodzi stabilnie i nie przycina się – szybkość grafiki nie jest idealna, ale sama gra pozostaje jak najbardziej grywalna. Ze strzelankami 3D w stylu Unkilled problemu nie ma, do wyboru jest też sporo gier VR.

Aplikacja aparatu jest rozbudowana. Tryby (panorama, spowolnienie, ręcznie itp.) zmienia się za pomocą gestów. Na ekranie są praktyczne skróty: migawka, tryb wideo i skrót do galerii. Tryb profesjonalny pozwala zmienić ISO, migawkę, ostrość i balans bieli. Ilość opcji to nie przerost formy nad treścią – fotki są dobre, kolory naturalne, zdjęcia ostre i szczegółowe. Nawet w słońcu smartfon nie ma tendencji do prześwietlania zdjęć, a z zacienionych obszarów da się wyciągnąć dużo informacji. Czasami zgubi się balans bieli bądź zdarzy się nieostre ujęcie, ale ogólnie jest nieźle, lepiej niż u konkurencji (np. w Sony Xperia XA). Przedni obiektyw oferuje niezłe selfie (także z lampą), a i nagrywanie wideo jest OK. Przykładowe zdjęcia dostępne w linkach poniżej:

zdjęcie 1, zdjęcie 2, zdjęcie 3, zdjęcie 4.

Dźwięk z głośników zachwyca, na słuchawkach jest również nieźle – to naturalne, ciepłe brzmienie z nieprzesadzonym basem. Słychać sporą przestrzeń oraz detale. Idol 4 nie gwarantuje jakości dźwięku na słuchawkach, takiej jak flagowce typu HTC 10, ale muzyka puszczana ze smartfona wpada w ucho.

Łączność i jakość rozmów

Nie miałem problemów z zasięgiem Wi-Fi, LTE i działaniem Bluetooth. Mimo sporej ilości opcji Alcatel nie zapomniał o podstawowych zastosowaniach. Jakość rozmów jest dobra, czego zresztą można się było spodziewać, bo głośnik multimedialny służy także do konwersacji, a mikrofon dobrze przekazuje głos użytkownika.

Podsumowanie

Alcatel Idol 4 okazał się bardzo pozytywnym zaskoczeniem, to niezwykle atrakcyjne urządzenie. Oferuje świetne wykonanie, bardzo dobry wyświetlacz, rewelacyjne głośniki i niezły aparat, a do tego bardzo dobrą wydajność i optymalizację systemu. Z telefonu korzysta się przyjemnie, jest szybki i stabilny. Dodatkowy przycisk czy dołączone do zestawu gogle VR to również niewątpliwe plusy Idola. Smartfon ma jednak mocną konkurencję w postaci Huawei P9 Lite, Moto G4 Plus, Honor 5x czy Xiaomi Redmi 3, ale nie musi obawiać się porównań, nie odstaje bowiem od tych modeli. Według mnie to telefon warty zakupu, choć można też rozważyć większy, szybszy i lepiej wyposażony, choć znacznie droższy (około 2000 zł) model Idol 4S.

Nie jest jednak idealnie. Obudowa smartfona może się rysować, mocno się brudzi, a do tego nagrzewa się, obniżając komfort obsługi. Ergonomia nie każdemu musi odpowiadać, układ przycisków jest dziwny, przeznaczony raczej dla osób leworęcznych. Okulary VR są ciekawe, ale nie powinny być czynnikiem decydującym o zakupie tego modelu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro