Zdaniem eksperta

Test słuchawek Snab Euphony AF-100 – idealne dla fanów analitycznego brzmienia?

Marka Snab wprowadziła do sprzedaży nowy model słuchawek stacjonarnych. Euphony AF-100 cechują się wokółuszną i zamkniętą konstrukcją, przetwornikami dynamicznymi 42 mm, a także wymiennymi nausznikami oraz okablowaniem.

Maciej Sas Maciej Sas / 11-09-2018

Snab, czyli rodzimy producent sprzętu audio, już kilkukrotnie stworzył modele, które trafiały do gustu oszczędnym melomanom. Miałem okazję docenić możliwości słuchawek przewodowych i bezprzewodowych, a także głośników Bluetooth tej marki. Tym razem przyszła pora na coś z wyższej półki, czyli Euphony AF-100 – domowe słuchawki dla wymagających użytkowników, których konstrukcja bazuje na znanym, dużo droższym modelu Brainwavz HM5. Producent obiecuje wysokiej jakości brzmienie oraz znakomitą ergonomię. Sprawdziłem, jak jest w praktyce.

Specyfikacja Snab Euphony AF-100

  • typ: wokółuszne, zamknięte
  • przetworniki: dynamiczne 42 mm
  • impedancja: 64 Ω
  • czułość: 100 dB
  • pasmo przenoszenia: 10 Hz–43 kHz
  • kable: wypinane, długość 1,3 m i 3 m, wtyczka 3,5 mm + adapter 6,3 mm
  • masa: 275 g (bez kabla)

Wyposażenie

Słuchawki dostarczane są w dużym pudełku, które mieści bogate wyposażenie. W zestawie znajdziemy:

  • futerał;
  • dodatkowe nauszniki welurowe;
  • krótki kabel (długość 1,3 m, gwintowana wtyczka 3,5 mm);
  • długi kabel (długość 3 m, gwintowana wtyczka 3,5 mm);
  • adapter 6,3 mm;
  • instrukcję obsługi.

Futerał prezentuje się świetnie – jest usztywniony, wypełniony foremką z pianki, a wewnątrz ma jeszcze kieszeń na pozostałe akcesoria. Nie zabrakło także uchwytu z gumową rączką ułatwiającego przenoszenie. Okablowanie również jest bardzo dobre, posiada mocne izolacje i pozłocone wtyczki odróżnione kolorami. Miłym dodatkiem są także welurowe nauszniki oraz nakręcany adapter na duży jack.

  1. futerał
  2. wnętrze futerału
  3. nauszniki welurowe
  4. okablowanie i adapter
  1. futerał
  2. wnętrze futerału
  3. nauszniki welurowe
  4. okablowanie i adapter

Wygląd

Producent postawił na znaną konstrukcję, ale ją zmodyfikował. Słuchawki są wykonane z aluminium, stali, tworzyw sztucznych oraz ekologicznej skóry. Dominuje czerń – plastiki są matowe, a pokrywki szczotkowane. Końcowy efekt jest bardzo dobry, słuchawki prezentują się profesjonalnie, a jednocześnie uniwersalnie.

  1. konstrukcja
  2. muszle i widełki pałąka
  3. szczotkowane pokrywki
  4. kształt pałąka
  5. opaska pałąka
  1. konstrukcja
  2. muszle i widełki pałąka
  3. szczotkowane pokrywki
  4. kształt pałąka
  5. opaska pałąka

Muszle mają eliptyczny kształt i obłe krawędzie. Pokrywki ozdobiono białym logo producenta, które zostało naniesione z wzorową precyzją. W dolnej części obu muszli widać gniazda 3,5 mm na okablowanie, zostały one oznaczone kolorami od wewnątrz. Nauszniki wyglądają rewelacyjnie. Te standardowe wykonane są z grubej i przyjemnej w dotyku skóry ekologicznej oraz wypełnione miękką i sprężystą pianką. Dodatkowe nauszniki są również wysokiej jakości, zostały obszyte od zewnętrznej strony miękkim materiałem imitującym welur.

Muszle zamocowano w pałąk za pomocą widełek, które chwytają słuchawki w dwóch punktach i umożliwiają swobodny ruch w pionie i minimalny w poziomie. Regulacja rozmiaru jest rozsuwana i usadowiona na metalowym rdzeniu. Do dyspozycji jest osiem skoków na stronę, a także częściowa podziałka ułatwiająca dobranie rozmiaru. Opaskę pałąka obszyto siatką od spodu, a od góry widać sztuczną skórę z wytłoczonym logo Snab.

Jakość użytych materiałów jest wysoka. Dobrze prezentują się zarówno tworzywa, jak i elementy skóropodobne oraz metalowe. Niestety wykonanie budzi pewne wątpliwości. Konstrukcja wygląda na trwałą, ale mocno skrzypi. Skrzypienie słychać tylko podczas regulowania rozmiaru i manewrowania urządzeniem w dłoniach. Po założeniu na głowę słuchawki nie wydają już żadnych niepożądanych dźwięków.

Komfort i obsługa

Doceniłem możliwości Brainwavz HM5, słuchawek o tej samej konstrukcji. HM5 cechowały się jednak przeciętną ergonomią, a wszystko przez mocny nacisk pałąka. Pod tym względem Snab Euphony AF-100 wypadają lepiej. Nacisk pałąka jest nadal wyraźny, więc słuchawki trzymają się głowy wzorowo, ale pozwalają już na wielogodzinne odsłuchy bez uczucia dyskomfortu.

  1. regulacja rozmiaru
  2. nausznik z ekoskóry
  3. wtyczki
  4. gwintowany wtyk
  5. gniazda
  6. wtyk z adapterem
  1. regulacja rozmiaru
  2. nausznik z ekoskóry
  3. wtyczki
  4. gwintowany wtyk
  5. gniazda
  6. wtyk z adapterem

Nauszniki spisują się wzorowo. Są miękkie i pojemne, przylegają równo i nie podrażniają skóry. Komory przetworników są zamknięte, chociaż czuć delikatną wentylację, co przekłada się na dobrą izolację od otoczenia. AF-100 nie odetną zupełnie słuchacza od hałasu, ale w trakcie słuchania muzyki zewnętrzne odgłosy nie powinny przeszkadzać. Izolacja będzie gorsza w przypadku nauszników welurowych, co jest jednak oczywiste. Skóropodobne pady bardzo łatwo wymienić – wystarczy przekręcić je zgodnie z ruchem wskazówek zegara, by wypiąć ramki mocujące, które należy przełożyć do nauszników welurowych i zamontować je przez okręcenie w przeciwną stronę.

Pałąk również spełnia swoje zadanie. Opaska jest miękka w dotyku i nie uciska czubka głowy. Słuchawki będą pasować zarówno na małe, średnie, jak i duże głowy. Regulacja rozmiaru nie jest idealnie precyzyjna, ale pałąk utrzymuje wskazaną pozycję. Okablowanie także się sprawdza, jest mocne i elastyczne. Świetnie, że w zestawie znajdują się dwa przewody – ten krótszy przyda się do smartfona, laptopa lub odtwarzacza muzyki, zaś dłuższy podłączymy wygodnie do komputera stacjonarnego, wzmacniaczy i sprzętu RTV. Wtyki wzorowo trzymają się gniazd w słuchawkach, jednak nie ma problemu, by je wypiąć i szybko wymienić kabel.

Brzmienie

Słuchawki Snab Euphony AF-100 oferują brzmienie wysokiej jakości. Rozdzielczość dźwięku oraz przestrzeń zachwycają – scena dźwiękowa jest duża, słychać również mnóstwo szczegółów. Dźwięk jest zupełnie inny od tego z Brainwavz HM5, AF-100 nie są ich bezpośrednią kopią brzmieniową. Testowanemu urządzeniu bliżej do referencyjnych modeli marki AKG lub lepszych słuchawek Sennheisera. Nie jest to jednocześnie brzmienie uniwersalne, ponieważ słuchawki mają dosyć analityczny charakter, brzmią technicznie i precyzyjnie, nie w sposób rozrywkowy. Dźwięk jest też jasny, słychać dużo wysokich tonów, trochę mniej basu. W efekcie to świetne słuchawki do analitycznych odsłuchów.

Niskie tony nie zostały podbite, trzymają się swojego miejsca i nie wychodzą przed szereg. Słychać, że pasmo średnie i tony wysokie miały większy priorytet od basu. Nie można liczyć na głębokie zejście niskich tonów, słuchawki nie zabrzmią masywnie i gęsto oraz nie zawibrują mocno najniższymi rejestrami. Dźwięk jest jednak precyzyjny i dynamiczny, a także szczegółowy. Brzmienie może nie zadowolić fana ciężkiego metalu, nowoczesnej elektroniki lub mocnego rocka – tego typu muzyka może brzmieć zbyt ostro i chudo. Co innego jazz, blues, klasyka czy starsza elektronika – w tych gatunkach słuchawki sprawdzają się świetnie.

Pasmo średnie jest neutralne i zrównoważone, czyli nie brzmi ani ciemno, ani jasno, a tym samym nie jest ciepłe lub zimne. To analityczne i bliskie brzmienie – wszystkie instrumenty mają podobny priorytet. Głosy wokalistów obu płci są czytelne, gitary klasyczne lub akustyczne rozbrzmiewają szczegółowo, instrumenty dęte są klarowne i mocne, a klawisze brzmią naturalnie i żywo. Nie ma wrażenia dystansu do dźwięku, przyćmienia, zamulenia lub zgaszenia muzyki, dźwięk jest czysty i przejrzysty, bardzo bezpośredni – to dobra sygnatura dla fanów krystalicznego brzmienia. Słuchawki mogą nie spodobać się osobom szukającym tzw. „podkoloryzowanego” dźwięku, czyli nowoczesnego i rozrywkowego.

Wysokie tony to mocne pasmo, które ma większy priorytet niż bas. Dźwięk nie jest nadal ostry, a sykliwość instrumentów i nagrań nie kłuje w uszy, ale nie ma wątpliwości, że Snab Euphony AF-100 to jasne słuchawki. Wszystko prezentowane jest jak na dłoni, swobodnie wybrzmiewają damskie głosy, gitarowe solówki są ostre, smyczki brzmią zaskakująco klarownie, a talerze perkusyjne bardzo wyraziście. Nie jest to sygnatura dla melomanów wrażliwych na wysokie tony.

Słuchawki punktują także dużą i proporcjonalną sceną dźwiękową. Bardzo dobre wrażenie robi stereofonia (AF-100 wyraźnie dzielą muzykę na kanały), nie ma problemów z wysokością (instrumenty pozycjonowane są powyżej i poniżej linii uszu), a głębia także robi wrażenie (dźwięk wybrzmiewa zarówno z przodu, jak i z tyłu). Nie brakuje separacji i dystansu pomiędzy instrumentami.

Podsumowanie

Snab Euphony AF-100 to słuchawki, które mają wiele zalet. Są bardzo dobrze wyposażone, zostały nieźle wykonane i prezentują się świetnie. Ergonomia jest lepsza niż w znanych HM5, powodujących dyskomfort ze względu na nacisk pałąka. AF-100 nie uciskają tak mocno, nadal dobrze tłumią odgłosy otoczenia i pewnie trzymają się głowy. Dźwiękowo to również wysoka półka: rozdzielczość jest znakomita, szczegółów dużo, a scena dźwiękowa obszerna. Warto łączyć słuchawki z odtwarzaczami lub wzmacniaczami, które nie mają braków w niskich tonach, ponieważ same słuchawki nie generują zbyt mocnego basu.

Euphony AF-100 nie spodobają się fanom rozrywkowego brzmienia i podbitych niskich tonów. Oferują zupełnie odwrotną sygnaturę – dźwięk jest analityczny i neutralny. Muzyka na słuchawkach nadal angażuje dynamiką i wciąga ilością szczegółów, ale AF-100 to raczej sprzęt do wnikliwych odsłuchów niż relaksu. Moim zdaniem basu powinno być trochę więcej – tego zabrakło do ideału. Trzeba jednak pamiętać, żeby nie oceniać słuchawek bezpośrednio po wyjęciu z pudełka. Należy pozwolić rozruszać się membranom, co lekko złagodzi wysokie rejestry.

W cenie wynoszącej 369 zł Snab Euphony AF-100 to świetna propozycja dla użytkowników szukających jasnego i technicznego brzmienia. Jeśli jednak zależy nam na mocniejszym basie, to ISK HD9999 za 299 zł mogą sprostać zadaniu. Gdy na słuchawki mamy około 140 zł i potrzebujemy klarownego dźwięku, podobnego do tego oferowanego przez AF-100, warto sięgnąć po model Snab Overtone HS-42M.

Zalety: bogate wyposażenie; świetne wzornictwo; bardzo dobra ergonomia i przyzwoite tłumienie; podwójne okablowanie i nauszniki; klarowne brzmienie w wysokiej rozdzielczości o analitycznym charakterze; duża i proporcjonalna scena dźwiękowa.

Wady: skrzypiąca konstrukcja; pewne braki w ilości basu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

 

Allegro