Test samochodu Renault Captur
Zdaniem eksperta

Test samochodu Renault Captur

Renault Captur po face liftingu to atrakcyjny samochód pod względem wizualnym, ale czy zapewnia dobre wrażenia z jazdy?

udostępnij

Marcin KamińskiMarcin Kamiński / 28-06-2018

Brat Clio

Szybko rosnący popyt w segmencie crossoverów segmentu B sprawił, że marka Renault w 2013 r. wprowadziła do oferty nowy model samochodu: Renault Captur. Auto skonstruowano na płycie podłogowej znanego i lubianego Clio czwartej generacji, z którym to Captur ma wiele wspólnego. Efekt? Renault Captur stał się najlepiej sprzedającym się autem w swoim segmencie w Europie, osiągając w 2016 r. wynik 215 670 sprzedanych egzemplarzy. Sukces sprawił, że w 2017 r., czyli po czterech latach obecności na rynku, crossover przeszedł face lifting. Dzięki niemu pojazd nabrał bardziej nowoczesnego charakteru: zmieniły się przód auta oraz tylne światła. Odświeżoną wersję Captura można zamówić z nowymi kolorami lakieru, wzorami tapicerki oraz felg.

1

Jeśli mieliście okazję jeździć samochodami Renault w ostatnich kilku latach, zapewne mieliście okazję zmierzyć się z systemem multimedialnym R-Link. W porównaniu do konkurencji nie jest to niestety mocna strona aut tego producenta. Mówiąc wprost, system był zbyt skomplikowany i powolny, abyśmy mogli mówić o łatwej i przyjemnej obsłudze. Na szczęście Francuzi dostrzegli problem i R-Link w Renault Captur został nieco usprawniony. Nie jest to nadal system idealny, jednak zmiana na plus jest faktycznie zauważalna. 4

Wąski, szeroki wybór

Decydując się na zakup modelu Renault Captur, możemy poszaleć w kwestii stylizacji samochodu. Producent oddaje aż 30 kombinacji barw nadwozia, które jest dwukolorowe (dach może mieć inny kolor niż reszta karoserii). Spory wybór mamy również w kwestii stylizacji wnętrza, w którym wisienką na torcie jest topowa, najbardziej ekskluzywna wersja – Initiale Paris. W sprzedaży pojawiają się również serie limitowane Renault Captur – chociażby stworzona z producentem nagłośnienia Bose czy wyróżniająca się sportowym charakterem wersja S-Edition. 6

Niestety tak szerokiego wyboru jak w kwestii wyglądu auta nie będziemy mieli z silnikami. Do wyboru są trzy motory benzynowe TCe o mocy 90 KM, 120 KM i 150 KM oraz diesel dCi o mocy 90 KM. Silniki mogą być sprzężone z manualną lub automatyczną skrzynią EDC.

Jazda

Renault Captur po face liftingu to świetnie wyglądający samochód. Być może to sprawiło, że odniósł duży sukces sprzedażowy. Dziwi to mnie, bo w mojej ocenie to auto słabo się prowadzi…

3

Testując różne samochody, przyzwyczaiłem się już do tego, że każdy model wywołuje u mnie jakieś emocje. Jedne zachwycają, inne rozczarowują. Renault Captur nie poruszył mnie w żaden, ale to absolutnie żaden sposób. Wsiadłem, pojeździłem tydzień, oddałem i natychmiast zapomniałem o tym aucie. Zdziwiło mnie to, gdyż taka sytuacja zdarza się rzadko. Wrażenia z prowadzenia nie są najmocniejszą stroną tego samochodu. O ile nie śpieszymy się do pracy czy po odbiór dziecka z przedszkola, wszystko będzie OK. Gdy jednak mocniej wciśniemy pedał przyspieszenia, automatyczna skrzynia EDC zawaha się i zastanowi, który bieg byłby w tej sytuacji najodpowiedniejszy. Pokonywanie zakrętów to wątpliwa przyjemność ze względu na nieprecyzyjny układ kierowniczy. Na szczęście poprawna jest pozycja za kierownicą oraz ogólnie pojęty komfort. 5

Podsumowanie

Renault Captur nie chwycił mnie za serce. Plastiki we wnętrzu są twarde i raczej mało przyjemne, skrzyni EDC zdarza się ospale reagować na mocne naciśnięcie pedału gazu, a układ kierowniczy jest mało precyzyjny. Wrażenia z jazdy są nijakie. Poprawny. Tyle można powiedzieć o Renault Captur. To auto dla tych, którzy nie kupują samochodu dla właściwości jezdnych i radości z jazdy zapewnianych np. przez MINI Cooper. Francuski crossover zadowoli tych, dla których wygląd i bogate wyposażenie w stosunkowo atrakcyjnej cenie są czynnikiem decydującym o wyborze samochodu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro