Test porównawczy myszek HIRO: modele Storm, Spider+ i Pegasus
Zdaniem eksperta

Test porównawczy myszek HIRO: modele Storm, Spider+ i Pegasus

Storm, Spider+ i Pegasus to myszki od polskiej marki HIRO, z przedziału cenowego od 80 zł do 130 zł. Każda posiada inny sensor, kształt oraz możliwości, ale wszystkie mają zapewnić wysoki komfort i osiągi.

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 15-11-2019

Przetestowałem trzy podstawowe modele myszek od HIRO, polskiej marki znanej z komputerów gamingowych. Były to Aero V.2, Gecko oraz Hyperion. Najdroższa myszka oferowała najwyższą jakość, ale model Gecko okazał się tzw. złotym środkiem. Przyszła pora na test pozostałych myszek HIRO, które są nieco droższe, ale nadal przystępnie wycenione. Rozpocząłem testy od najtańszego modelu HIRO Storm, następnie sięgnąłem po droższą Spider+, by skończyć na teście modelu Pegasus. Którą myszkę warto wybrać?

HIRO Storm

HIRO Storm to ergonomiczna mysz o futurystycznej konstrukcji, którą można kupić już za około 70 zł. Producent obiecuje nie tylko wzorowe osiągi, ale także efektowne wzornictwo.

konstrukcja

HIRO Storm – specyfikacja

  • konstrukcja: ergonomiczna, dla praworęcznych
  • sensor: optyczny AVAGO A3050
  • rozdzielczość: 250–4000 dpi
  • odświeżanie: 1000 Hz
  • liczba przycisków: 6
  • prędkość maksymalna: 60 ips (1,52 m/s)
  • przyspieszenie maksymalne: 20 G
  • wymiary: 123,3 x 65 x 39 mm
  • masa: około 104 g (bez kabla); 140 g (z kablem)

HIRO Storm – konstrukcja i ergonomia

Nie ma wątpliwości, że HIRO Storm była wzorowana na produktach marki Roccat. Wzornictwo jest podobnie futurystyczne, a czcionki zbliżone. Nie narzekam, a wręcz podoba mi się, że Storm nie jest kolejną kopią myszek Razera. Dobre wrażenie robi także jej wykonanie – dominują matowe tworzywa sztuczne, zarówno czarne, jak i białe, ale cały spód jest aluminiowy. Nie mam też zastrzeżeń odnośnie do spasowania elementów i wykończenia myszki. Dobrze wygląda podświetlenie – diody rozświetlają wszystkie mlecznobiałe elementy. HIRO Storm wygląda na droższą, niż w rzeczywistości jest.

  1. od góry
  2. lewy bok
  3. prawy bok
  1. od góry
  2. lewy bok
  3. prawy bok

Mysz tylko minimalnie odbiega od symetrii, wydaje się wręcz konstrukcją oburęczną. W praktyce lewy bok jest jednak bardziej wklęsły, a prawy wypukły, stąd Storm sprawdzi się najlepiej dla praworęcznych graczy. Konstrukcja jest dość płaska i szeroka, daje pewne oparcie na palce przy chwycie fingertip grip oraz umożliwi bardziej agresywny chwyt claw grip. Jedynie posiadacze mniejszych dłoni złapią HIRO Storm chwytem typu palm grip. W moim przypadku najlepiej sprawdził się chwyt palcami.

Ergonomia jest bardzo dobra. Matowe tworzywa nie są śliskie, a z lewej strony wytłoczono dodatkową fakturę, inspirowaną trójkątami Logitecha, która zapewnia pewne oparcie na kciuk. Na prawej ściance nie brakuje miejsca na pozostałe palce, więc w praktyce można je rozstawiać zarówno w konfiguracji 1+2+2, jak i 1+3+1, czyli z dwoma lub z trzema palcami na przyciskach głównych. Mysz nie jest najlżejsza, ale nadal sprawdzi się w grze techniką low-sens – można ją wygodnie podrywać z podkładki.

Wydzielone przyciski główne jest za co chwalić – mają krótki, sprężysty i wyraźny klik z twardym dnem, bez amortyzacji. To szybkie guziki o przyjemnym dla ucha, klasycznym kliku. Niestety prawy przycisk lekko skrzypiał, co psuło humor, ale może być to przypadłość jedynie myszki testowej. Rolka nie ma luzów, ale lekko szoruje i ma tylko delikatne stopnie, które trudno wyczuć. Jej klik jest natomiast bez zarzutu. Przycisk do zmiany dpi na pokrywie także nie zawodzi, ale boczne przyciski są już dużo miększe i mocno amortyzowane.

  1. przyciski
  2. logo
  3. spód
  4. kabel
  1. przyciski
  2. logo
  3. spód
  4. kabel

Kabel jest oczywiście zabezpieczony oplotem. Nie brakuje mu rdzenia ferrytowego, opaski z rzepu i jest on odpowiednio długi, mierzy 170 cm. Spód zrobiono z metalu, co tyczy się także dwóch łukowatych ślizgaczy, zamocowanych z przodu i z tyłu obudowy. Ślizg myszki jest gładki i szybki.

HIRO Storm – wydajność

Zastosowano taki sam sensor, jak w myszce HIRO Hyperion, czyli AVAGO A3050. To znany czujnik optyczny o maksymalnej rozdzielczości 1000 dpi, odświeżaniu 1000 Hz i szybkości do 1,52 m/s.

Standardowo przycisk na pokrywie zmienia rozdzielczość pomiędzy 1000 dpi, 1800 dpi, 2600 dpi oraz 3600 dpi. Poszczególne poziomy można jednak zmienić w oprogramowaniu, które warto wgrać, gdyż domyślnie sensor działa z odświeżaniem 500 Hz. Dpi można zmieniać co 150 jednostek na początku skali i co 500 jednostek powyżej 2000. Co ciekawe, na maksymalnych 4000 dpi występuje tylko minimalna interpolacja, puste piksele pojawiają się rzadko. Sensor jest też znacznie szybszy, niż sugeruje specyfikacja – bez problemu rozpędziłem gryzonia do 4,29 m/s na ustawieniu 750 dpi.

W czasie testów dało się wyczuć minimalną predykcję (przyciąganie kątowe), sensor lekko prostował ruch w poziomie. Nie wyczułem jednak akceleracji. Niestety Lift-off Distance jest wysoki, mysz należy podnosić na 4–5 mm, by sensor przestał działać. Mimo że kształt myszki sprzyja grze na niskich ustawieniach czułości i podrywaniu jej z podkładki, sensor nie ułatwia gry low-sens.

HIRO Storm – ocena

HIRO Storm to ciekawa myszka, która jest dobrze wykonana, wygląda nieźle, a do tego należy do wygodnych urządzeń. Najlepiej sprawdza się do chwytu palcami lub „pazurami”, ale pozwala także na częściowy chwyt dłonią. Nie brakuje konfigurowalnego podświetlenia RGB, dobrych przycisków i niezłej rolki. Sensor ma także przyzwoite osiągi, jest dużo szybszy, niż obiecuje producent.

Głównym problemem HIRO Storm jest wysoki LOD, więc mysz może nie zadowolić fanów techniki low-sens. Gryzoń sprawdza się lepiej w grze na wyższych ustawieniach czułości. Do tego rolka lekko szoruje, a nie wszystkie przyciski są równie wysokiej jakości. Jednak w cenie 70 zł, HIRO Storm to nadal dobry wybór.

HIRO Spider+

Spider+ to efektowna, agresywna wizualnie myszka o symetrycznej konstrukcji, która kosztuje około 100 zł. Ma sprawdzić się zarówno u praworęcznych, jak i leworęcznych graczy.

konstrukcja

HIRO Spider+ – specyfikacja

  • konstrukcja: ergonomiczna, dla praworęcznych
  • sensor: optyczny PixArt PMW 3325
  • rozdzielczość: 250–5000 dpi
  • odświeżanie: 1000 Hz
  • liczba przycisków: 6
  • prędkość maksymalna: 100 ips (2,54 m/s)
  • przyspieszenie maksymalne: 20 G
  • wymiary: 127,5 x 71,6 x 40,5 mm
  • masa: około 100 g (bez kabla); 136 g (z kablem)

HIRO Spider+ – konstrukcja i ergonomia

Spider+ to już niestety znacznie bardziej agresywna wizualnie myszka od modelu Storm. Producent postawił na kanciaste kształty oraz podświetlone ozdoby przypominające pajęczynę. W efekcie Spider+ przypomina myszki A4Techa, wygląda na tańszą niż HIRO Storm. Tym razem konstrukcja jest prawie w całości plastikowa – materiały są zarówno matowe, lekko ogumowane, gładkie, jak i połyskujące. Mimo wszystko wykonanie jest nadal dobre, a jakość materiałów nie rozczarowuje.

  1. od góry
  2. lewy bok
  3. prawy bok
  1. od góry
  2. lewy bok
  3. prawy bok

Kształt myszy jest symetryczny. Konstrukcja jest mocno wcięta z obu stron, a tym samym zadarta, ma dość kanciasty grzbiet. Niestety przyciski boczne nie zostały zdublowane, znajdują się jedynie z lewej strony, więc leworęczni gracze muszą obejść się smakiem. Spider+ najlepiej sprawdza się przy chwycie palcami (fingertip grip) lub „paznokciami” (claw grip). Mysz nie wypełni średnich lub większych dłoni, a nawet jeśli tak się stanie, to nie będzie wygodna do chwytu palm grip przez ostry grzbiet.

Ergonomia jest niezła. Boki nie są ogumowane, ale zostały wytłoczone gęstym wzorem o strukturze plastra miodu, więc trzyma się je pewnie. Są wklęsłe, ale pozostaje na nich dużo miejsca – w efekcie palce można rozstawiać zarówno w konfiguracjach 1+2+2, jak i 1+3+1. Mimo że mysz nie jest najlżejsza, nadal nie bije rekordów wagowych – waży około 100 g i została równo wyważona. W efekcie Spider+ nada się zarówno do gry na wysokich ustawieniach czułości (high-sens), jak i niskich (low-sens).

Przyciski główne są dobre, ale mają pewne wady. Nie są wydzielone i mają dość miękkie, wyraźnie amortyzowane dno. Oferują jednak płytki skok ze sprężystym odskokiem, a do tego klikają precyzyjnie i wyraziście. Czuć jednak pewne naprężenia pokrywy, przyciski nie odskakują tak szybko, jak w modelu Storm. Rolka ma lekkie luzy, wyraźnie szoruje, ale jest ogumowana, oferuje precyzyjne skoki i pewny, twardy klik. To samo można powiedzieć o przycisku do zmiany dpi. Niestety boczne przyciski są ponownie miękkie i mocno amortyzowane.

  1. przyciski
  2. logo
  3. spód
  4. kabel
  1. przyciski
  2. logo
  3. spód
  4. kabel

Kabel wygląda tak, jak w modelu Storm – jest czarny, opleciony, mierzy 145 cm i posiada rdzeń ferrytowy. Tym razem zabrakło jednak opaski z rzepu. Na spodzie obudowy są trzy ślizgacze teflonowe – dwa małe w przedniej części, jeden duży w tylnej.

HIRO Spider+ – wydajność

Spider+ posiada sensor PixArt PMW3325, który bazuje na cenionym PMW3310. Czujnik ma zapewnić maksymalnie 5000 dpi, odświeżanie 1000 Hz i prędkość do 2,54 m/s. W praktyce rezultaty są bardzo dobre.

Żeby ustawić odświeżanie na poziomie 1000 Hz, konieczne jest wgranie oprogramowania. Uwaga, wiąże się to z włączeniem „zwiększania precyzji kursora” w ustawieniach myszy, czyli akceleracji, więc należy pamiętać, by odhaczyć tę opcję w trakcie konfiguracji. Standardowo do dyspozycji jest sześć poziomów rozdzielczości, czyli kolejno: 500, 1000, 1500, 2000, 3000 i 5000 dpi. Rozdzielczość można regulować co 100 dpi, a wyniki są raportowane poprawnie w oprogramowaniu pomiarowym. Rozdzielczość nie jest też interpolowana w całym zakresie dpi, nie występuje predykcja (mysz nie prostuje ruchu kursora), nie wyczułem także akceleracji. Nie rozczarowuje maksymalna szybkość – na ustawieniu 800 dpi udało mi się rozpędzić myszkę do 4,24 m/s.

Sensor także sprzyja grze low-sens – wyłącza się po podniesieniu na około 2,5 mm, dzięki czemu podrywanie myszki w sieciowych strzelankach e-sportowych nie sprawia kłopotów.

HIRO Spider+ – ocena

Spider+ nie zachwyca wzornictwem i przez odstający grzbiet nie oferuje idealnej ergonomii. Przyciski główne mogłyby być trochę twardsze, boczne bardziej precyzyjne, a rolka powinna oferować gładszy obrót.

Jednak wykonanie gryzonia jest nadal solidne, mysz dobrze sprawdza się do chwytu palcami, a do tego posiada sensor o bardzo dobrych osiągach – wydajność jest wyższa od modelu Storm. Nic złego nie można także zarzucić ślizgaczom, kabel jest solidny, a mysz docenią także gracze leworęczni, o ile nie potrzebują dodatkowych przycisków bocznych. Jeśli więc wzornictwo nam nie przeszkadza, Spider+ oferuje bardzo dobry stosunek jakości do ceny, która wynosi 99 zł.

HIRO Pegasus

Pegasus to najdroższa i najbardziej funkcjonalna myszka w zestawieniu. Posiada dodatkowe przyciski, podpórkę na kciuk i jest wyprofilowana ergonomicznie.

konstrukcja

HIRO Pegasus – specyfikacja

  • konstrukcja: ergonomiczna, dla praworęcznych
  • sensor: optyczny PixArt PMW3330
  • rozdzielczość: 400–7200 dpi
  • odświeżanie: 1000 Hz
  • liczba przycisków: 9
  • prędkość maksymalna: 150 ips (3,81 m/s)
  • przyspieszenie maksymalne: 30 G
  • wymiary: 125 x 75,5 x 43 mm
  • masa: około 122 g (bez kabla); 160 g (z kablem)

HIRO Pegasus – konstrukcja i ergonomia

HIRO Pegasus to ciekawa mieszanka wzornictwa zaczerpniętego z myszek Razera i kształtu oraz funkcjonalności pochodzących z kultowego Logitecha G502. Konstrukcja jest wykonana z półmatowych tworzyw sztucznych z połyskującymi wstawkami oraz estetycznym podświetleniem RGB w rolce, logo i tylnej części obudowy. Wzornictwo jest nowoczesne, ale zarazem poważne – Pegasus z pewnością nie wygląda tandetnie. Dobre wrażenie robi też jakość wykonania, nie widać problemów ze spasowaniem konstrukcji i obróbką tworzyw.

  1. od góry
  2. lewy bok
  3. prawy bok
  1. od góry
  2. lewy bok
  3. prawy bok

Mysz ma bez wątpienia ergonomiczny kształt i została przygotowana z myślą o praworęcznych graczach. Z lewej strony jest duża podpórka na kciuk z wbudowanym przyciskiem G4. Lewy bok zdobi wytłoczona faktura, powyżej której są przyciski boczne G2 i G3. Kolejny, programowalny guzik, G1, trafił tuż obok lewego przycisku głównego. Prawa strona jest natomiast wypukła i uformowana na kształt schodków, czyli podpórki na palce. Prawy panel również zawiera wytłoczone wstawki imitujące blachę, które zapobiegają ślizganiu się opuszek.

Ergonomia jest bez zarzutu, o ile preferujemy myszki do chwytu pełną dłonią lub hybrydowego, będącego wypadkową chwytu palm grip i fingertip grip. Raczej nie ma co liczyć na chwyt claw grip, mysz jest do tego trochę za wysoka i zbyt szeroka. Pegasus niejako wymusza rozstaw palców 1+2+2, ponieważ kształt prawego boku pozwala wygodnie oprzeć palce mały i serdeczny. Boki sprzyjają podrywaniu konstrukcji, ale trzeba mieć na uwadze, że mysz jest ciężka. W efekcie Pegasus sprawdzi się najlepiej do gry na wysokiej czułości.

Przyciski główne budzą pewne wątpliwości: lewy klika inaczej niż prawy. Ten pierwszy jest optymalnie twardy, szybki i sprężysty, a na dnie pozbawiony amortyzacji. Natomiast prawy przycisk jest wyraźnie twardszy i płytszy, klika ciszej i wymaga znacznie większej siły nacisku. Nie wiem, czy to przypadłość sztuki testowej, czy świadomy wybór producenta. Wymaga to pewnego przyzwyczajenia, ale w praktyce sprawdza się nieźle – w strzelankach nadal dobrze korzysta się z celowników optycznych. Rolka pracuje dość gładko, nie ma luzów i oferuje wyraźne stopnie oraz precyzyjny klik. Pozostałe przyciski również satysfakcjonują precyzją, co tyczy się także czterech przycisków dodatkowych.

  1. przyciski
  2. wzornictwo
  3. podpórka
  4. spód
  5. kabel
  1. przyciski
  2. wzornictwo
  3. podpórka
  4. spód
  5. kabel

Kabel ma efektowne wtyczki, rdzeń ferrytowy, czarny oplot i mierzy 180 cm. Przewód jest dość sztywny, ale łatwo go rozprostować. Na spodzie myszki znajdują się trzy duże ślizgacze, wyklejone z tyłu, z przodu oraz dokładnie pod podpórką na kciuk – działają jak należy.

HIRO Pegasus – wydajność

Pegasus posiada świetny sensor, czyli PixArt PMW3330, który bazuje na wyższym PWM3360, ma jedynie trochę gorsze, ale nadal w pełni satysfakcjonujące osiągi. Czujnik oferuje rozdzielczość do 7200 dpi, odświeżanie 1000 Hz i maksymalną prędkość do 3,81 m/s.

Nie obejdzie się bez oprogramowania, gdyż standardowo odświeżanie wynosi 1000 Hz. Do dyspozycji jest sześć poziomów dpi, kolejno: 1000, 1500, 2000, 3000, 5000 i 7200 dpi, które można konfigurować co 100 dpi. Rozdzielczość nie jest interpolowana w całym spektrum, a poszczególne ustawienia są poprawnie raportowane w programach testujących. Udało mi się rozpędzić myszkę do 5,35 m/s na ustawieniu 800 dpi, zdecydowanie przekroczyłem zatem prognozy producenta. Można być spokojnym także o akcelerację i predykcję – Pegasus daje użytkownikowi pełną kontrolę nad kursorem. Nie polecam jedynie korzystać z wyjątkowo wysokich poziomów dpi, na których widoczne jest drganie kursora.

Nie zawodzi także LOD – mysz należy unieść na około 1,5–2 mm, by sensor przestał rejestrować pozycję. Fani gry low-sens powinni być zadowoleni, o ile akceptują masę Pegasusa. Również wolę lżejsze myszki do grania na niskiej czułości, ale nie miałem specjalnych problemów z podrywaniem myszy z podkładki.

HIRO Pegasus – ocena

Pegasus to bardzo dobra, a zarazem specjalistyczna myszka. Urządzenie zostało solidnie wykonane, ma niezłe przyciski, których jest aż dziewięć. Dodatkowe cztery można swobodnie zaprogramować. Nie zabrakło wygodnej rolki, podwójnych przycisków do zmiany poziomu dpi i efektownego RGB, które nie jest jednocześnie przesadzone. Mysz sprawdza się świetnie do chwytu dłonią i częściowego palcami, oferuje rewelacyjny sensor o bardzo dobrych osiągach.

Wątpliwości budzi prawy przycisk główny, wyraźnie twardszy i płytszy od lewego, co wymaga przyzwyczajenia. Pegasus nie nada się jednak dla fanów chwytu claw grip, a tym samym nie usatysfakcjonuje wszystkich graczy preferujących styl low-sens, ponieważ mysz jest dość ciężka. Relacja jakości do ceny, która wynosi 130 zł, jest nadal bardzo dobra.

HIRO Storm, Spider+ i Pegasus – podsumowanie

HIRO Storm to wygodna, dobrze wykonana i efektowna mysz, która ma solidne przyciski i metalowe ślizgacze. Ergonomia jest bardzo dobra, mysz pozwala na różny rozstaw palców i zróżnicowane rodzaje chwytu. Sensor oferuje dobre osiągi, ale odstaje od pozostałych modeli w zestawieniu. Problemem jest wysoki LOD, więc mimo iż konstrukcja sprzyja podrywaniu myszki z podkładki, to sensor wyłącza się zbyt późno. Jeśli jednak preferujemy granie na wysokiej czułości, myszka jest warta 70 zł. Gdy technika low-sens jest priorytetem, trzeba będzie dopłacić do Spidera+.

Spider+ to krok wstecz pod względem wzornictwa względem modelu Storm. Mysz ma też pewne problemy ergonomiczne, które wynikają z kanciastego kształtu. W efekcie najlepiej sprawdza się chwyt palcami lub „pazurami”. Przyciski mają pewne braki, ale pracują nieźle. Sensor jest natomiast znacznie lepszy od tego z modelu Storm – szybki, precyzyjny i pozwala na grę low-sens. Mysz kosztuje 99 zł i jest tego warta ze względu na osiągi sensora. Jeśli nie interesuje nas wzornictwo, warto dopłacić do Spidera+ względem niższego modelu.

Pegasus to już propozycja dla wymagających graczy, którzy cenią sobie dodatkowe przyciski, jak również świetne osiągi sensora. Mysz została dobrze wyprofilowana do chwytu pełną dłonią lub hybrydowego, jest masywna i posiada wiele przycisków, które są łatwo dostępne. Sensor jest rewelacyjny, cechuje się zarówno wzorowymi osiągami, jak i świetnym feelingiem – daje pełną kontrolę nad kursorem użytkownikowi. Mysz kosztuje 130 zł, charakteryzuje się bardzo dobrą relacją jakości do ceny, może konkurować z droższymi modelami. Warto ją wybrać, o ile nie przeraża nas twardy prawy przycisk główny.

Wszystkie trzy myszki są warte zakupu, ale HIRO Spider+ jest najbardziej opłacalny ze względu na dobre osiągi sensora. Jeśli liczy się każda złotówka, nadal warto sięgnąć po model Storm. Gdy jednak najważniejsza jest ergonomia i funkcjonalność, Pegasus powinien sprostać zadaniu.

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro