Test opaski sportowej Honor Band 4 – dużo atutów, kilka wad
Zdaniem eksperta

Test opaski sportowej Honor Band 4 – dużo atutów, kilka wad

Honor Band 4 to najnowsza wersja popularnej opaski sportowej od azjatyckiego producenta. Opaska ma dotykowy ekran AMOLED z zaoblonym szkłem, pulsometr z funkcją ciągłego pomiaru oraz opcję zaawansowanej analizy snu. Wbudowany w urządzenie akumulator pozwoli na 14 dni działania. Czy warto wydać na nią 199 zł?

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 07-03-2019

Specyfikacja Honor Band 4

  • wyświetlacz: dotykowy AMOLED, 0,95 cala, 240 x 120 pikseli, szkło 2.5D
  • interfejs: Bluetooth 4.0
  • akumulator: 100 mAh (czas działania do 14 dni, do 6 dni z zaawansowaną analizą snu)
  • funkcje: analiza snu, 24-godzinny pomiar pulsu, wodoodporność 5 ATM, akcelerometr, krokomierz, obsługa siedmiu dyscyplin sportowych, wymienne paski
  • wymiary: 17,2 x 24,3 x 11,5 mm
  • masa: 20 g

Konstrukcja

Opaska Honor Band 4 jest podobna do poprzednika oraz zbliżona pod względem wizualnym do wielu innych urządzeń tego typu. Jej wzornictwo jednak wpada w oko – silikonowy, poprzecznie ponacinany pasek prezentuje się ciekawie, a lekko zagięty ekran z zaoblonymi krawędziami wygląda nowocześnie. Uwagę zwraca także pojedynczy przycisk dotykowy otoczony srebrnym pierścieniem. Honor Band 4 dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych: czarnej, niebieskiej i różowej.

Na froncie jest ekran typu AMOLED o przekątnej 0,95 cala, działający w rozdzielczości 240 x 120 pikseli. To bez wątpienia atut opaski – ekran jest jasny, czerń perfekcyjna, a kolory wyraziste. Dzięki wysokiemu zagęszczeniu pikseli (282 ppi) obraz jest też ostry, więc na wyświetlacz patrzy się z przyjemnością. Nie jest on jednak włączony cały czas – podświetla się po wykryciu ruchu nadgarstka lub po dotknięciu ekranu. Trzeba też pamiętać, że opaska nie ma czujnika światła, zatem podświetlenie należy ustawić ręcznie, a nawet to minimalne nocą może być za jasne. Pod wyświetlaczem znajduje się wspominany przycisk dotykowy, a cały front jest przeszklony i lekko wygięty.

  1. pasek
  2. spód
  3. opaska rozpięta
  4. opaska zapięta
  1. pasek
  2. spód
  3. opaska rozpięta
  4. opaska zapięta

Od spodu opaski widać dwa elementy: pulsometr optyczny w środkowej części oraz złącza do ładowania. Te ostatnie nie są magnetyczne – w zestawie jest adapter z oddzielnym kablem, który wpina się w obudowę opaski. Na ładowarce jest także gniazdo microUSB (szkoda, że nie USB typu C) oraz otwór, który umożliwi przypięcie ładowarki np. do kluczy.

  1. adapter
  2. gniazdo do ładowania na adapterze
  1. adapter
  2. gniazdo do ładowania na adapterze

Pasek jest solidnie wykonany, zrobiono go z gładkiego i elastycznego silikonu wysokiej jakości. Opaska jest uniwersalna, a zapięcie ma postać plastikowej klamerki. Na pasku znajduje się także pojedyncza szlufka z bolcem, ozdobiona logo marki. Pasek można wypiąć i wymienić, w sprzedaży są wersje zapasowe paska. To też jedyny element w innym kolorze, bo moduł wyświetlacza jest identyczny w każdej wersji kolorystycznej opaski, więc w łatwy sposób można potencjalnie zmienić wygląd urządzenia.

Ergonomia i użytkowanie

Ergonomia stoi na bardzo wysokim poziomie. Konstrukcja jest wąska i bardzo lekka (20 g), a pasek, podobnie jak tworzywa obudowy, jest przyjemny w dotyku. Uniwersalną regulację rozmiaru cechuje precyzja, otwory wytłoczono gęsto, a klamerka trzyma się wzorowo. Nie narzekałem także na szlufkę, która dzięki bolcowi utrzymuje wskazaną pozycję. Mimo że opaska nadal nie jest wyjątkowo smukła (11,5 mm grubości), to i tak łatwo o niej zapomnieć – właściwie nie czuć jej na nadgarstku. Jest przy tym wodoodporna w klasie 5 ATM (50 m). Trzeba jednak pamiętać, że nie oznacza to, że można z nią nurkować. Owszem, z opaską można pływać i się wykąpać, ale lepiej unikać kontaktu z mydłem.

  1. opaska na ręku
  2. pomiar pulsu
  1. opaska na ręku
  2. pomiar pulsu

Opaska oferuje podstawowe funkcje smart. Obsługuje alarmy, powiadamia wibracją o rozmowach telefonicznych lub wiadomościach, które można odczytać z poprawnie wyświetlanymi polskimi znakami. Urządzenie nie obsługuje rozmów, umożliwiając jedynie ich odrzucenie. Niestety zawodzi wibracja, która jest bardziej głośna niż wyczuwalna – donośnie bzyczy, co słyszą też osoby postronne, lecz w hałaśliwych warunkach łatwo ją zagłuszyć. Wibracja budzi też partnera lub partnerkę, alarmy nie są więc osobiste.

Pod względem użytkowym jest kilka problemów. Producent postawił na minimalizm, przez co na opasce nie ma żadnego fizycznego przycisku. Urządzenia nie można włączyć przyciskiem dotykowym – konieczne jest podłączenie do ładowania w celu uruchomienia i sparowania opaski ze smartfonem. Pozornie nie stanowi to większego problemu, ale jeśli opaskę wyłączymy, np. w celu oszczędzania energii, gdy nie jest potrzebna, to bez ładowarki już jej nie włączymy.

Niestety konfiguracja również nie poszła gładko. Otrzymałem opaskę do testu z oficjalnego źródła, a mimo tego domyślnie działała w języku chińskim. Niestety nie można zmienić języka samej opaski – konieczne jest przełączenie języka smartfona na angielski, by opaska również działała w tym języku. Język polski nie jest obsługiwany, a jeśli ustawimy język smartfona na inny niż obsługiwany, to opaska automatycznie przełączy się na chiński. Być może problem dotyczy tylko opasek przygotowanych na rynek azjatycki – w tych z dystrybucji europejskiej domyślnym językiem powinien być angielski.

Oprogramowanie

Jeśli jesteśmy użytkownikami smartfona marki Honor lub Huawei, to należy jedynie podłączyć opaskę do ładowania i wyszukać ją w aplikacji Zdrowie. W przypadku innych smartfonów konieczne jest zainstalowanie aplikacji Huawei Health wraz z usługami mobilnymi Huawei. Podczas testów nie natrafiłem na problemy z parowaniem, a połączenie Bluetooth było stabilne.

Aplikacja Huawei Health jest intuicyjna i funkcjonalna. Ekran główny wyświetla statystyki fitness, pozwala na wprowadzenie masy ciała, analizowanie kroków lub pulsu. Na dole okna są także dwie karty – pierwsza pozwala na rozpoczęcie treningów, a druga na ustawienie swojego profilu. W prawym górnym rogu znajduje się skrót do ustawień Honor Band 4, a samych możliwości konfiguracji jest sporo. Możliwe jest dostosowanie poszczególnych ekranów na opasce, powiadomień, alarmów, trybu nie przeszkadzać, zaawansowanej analizy snu, gestów i wielu innych.

  1. menu
  2. opcje
  3. krokomierz
  4. analiza snu
  5. statystyki snu
  6. tygodniowa analiza snu
  7. statysyki treningu
  8. wydajność w treningu
  9. praca serca pdoczas treningu
  1. menu
  2. opcje
  3. krokomierz
  4. analiza snu
  5. statystyki snu
  6. tygodniowa analiza snu
  7. statysyki treningu
  8. wydajność w treningu
  9. praca serca pdoczas treningu

Obsługa, możliwości, czas pracy

Obsługa opaski działa w oparciu o interfejs dotykowy oraz pojedynczy przycisk, który umożliwia powrót do ekranu głównego. Poszczególne ekrany przełącza się w pionie, a niektóre można dodatkowo dotknąć, by zobaczyć szczegóły. Cofanie odbywa się za pomocą gestu w prawo, a interfejs dotykowy jest czuły, więc już po kilku chwilach opaskę obsługuje się płynnie. Ogólne działanie opaski jest sprawne, ale zdarzają się spowolnienia, np. podczas odczytywania wiadomości.

Główny ekran wyświetla tarczę zegarka z poziomem akumulatora, pogodą oraz informacją o połączeniu Bluetooth. Tarcze można zmieniać – dostępnych jest kilka wzorów, które przypominają te znane z Samsunga Gear Fit 2 Pro. Kolejnym ekranem jest krokomierz, który po dotknięciu wyświetla czas aktywności, spalone kalorie, czas w bezruchu i dystans. Następne w kolejności są: pulsometr, czas snu, tryb treningu, płatności Alipay, skrót do ustawień i wiadomości. W zakładce treningowej można rozpocząć bieg, pływanie na basenie, treningi stacjonarne lub dowolne. W ustawieniach zaś można zmienić tarczę, znaleźć smartfona, włączyć minutnik lub stoper, ustawić jasność ekranu i zresetować lub wyłączyć urządzenie.

  1. tarcza główna
  2. wiadomości
  3. trening
  4. pulsometr
  1. tarcza główna
  2. wiadomości
  3. trening
  4. pulsometr

Producent reklamuje dwie usługi zdrowotne, czyli możliwość ciągłego pomiaru pulsu (Huawei TruSeen 3.0), którego wskazania są precyzyjne i nie odbiegają od droższych urządzeń tego typu. Drugą funkcją zdecydowanie wartą odnotowania jest zaawansowana analiza snu, czyli Huawei TruSleep, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Opaska analizuje puls i oddech, wskazuje długość faz snu, jego ogólną jakość oraz jakość samego oddechu, oceniając sen punktami. Honor Band 4 wykrywa sześć typów problemów ze snem, wyświetla porady, a dane prezentuje na wykresach.

Trochę gorzej jest z funkcjami sportowymi. Brak modułu GPS jest zrozumiały w sprzęcie tej klasy, ale niestety opaska nie potrafi wykorzystać nawet GPS-a wbudowanego w smartfona. W efekcie treningi nie są rejestrowane na mapie, a wyniki są oparte jedynie o akcelerometr i domyślną długość kroku obliczaną na podstawie wzrostu. W trakcie biegów okazało się, że względem sportowego smartwatcha rezultaty różniły się nawet o 200–300 metrów. To duża wada opaski, bo nawet tańsze urządzenia potrafią wykorzystać GPS ze smartfona.

Czas działania to również nic specjalnego. Producent obiecuje 14–17 dni używania, jeśli nie będziemy korzystać z analizy snu i pulsometru. Gdy jednak włączymy TruSleep oraz TruSeen 3.0, czas ulegnie skróceniu do 6 dni. Biorąc pod uwagę, że zastosowano wysokiej jakości ekran, wyniki te nadal należy uznać za przyzwoite.

Podsumowanie

Honor Band 4 budzi mieszane odczucia. Z jednej strony robi wrażenie wzornictwem, jakością wykonania, imponującym ekranem, znakomitą ergonomią, niezłymi funkcjami smart i bardzo dobrymi funkcjami zdrowotnymi – pulsometr oraz analiza snu to mocne strony opaski. Super, że pasek ma zwykłą klamerkę i dobrą szlufkę, a także łatwo o jego wymianę. Świetnie, że opaska obsługuje powiadomienia, pozwala je odczytać i działa stabilnie.

Łatwo jednak wskazać wady funkcjonalne. Prawdopodobnie problemy z językiem nie będą dotyczyły opasek z europejskiej dystrybucji, ale konfiguracja języka i tak powinna być ręczna. Brak obsługi GPS-a ze smartfona zawiedzie biegaczy – niestety wyniki akcelerometru nie są precyzyjne. Wibracja jest głośna, ale delikatna – trudno ją wyczuć i może przeszkadzać osobom postronnym. Czas działania jest dobry jedynie bez pulsometru i analizy snu, a przydałby się także fizyczny włącznik.

W efekcie Honora Band 4 można jednocześnie polecić i odradzić. Jeśli szukamy opaski wygodnej, ładnej, z dobrym ekranem i wyposażoną w świetne funkcje zdrowotne, to zakup będzie udany. Gdy jednak priorytet ma sport, to opaska nie będzie dobrym wyborem – brak obsługi GPS-a to duża wada dla rowerzystów i biegaczy.

Uważam, że urządzenie powinno być tańsze – kosztuje 200 zł, a powinno 150 zł. Wizualnie, funkcjonalnie i pod względem jakości ekranu Honor Band 4 wygrywa z Xiaomi Mi Band 3, ale przegrywa funkcjami sportowymi – opaska Xiaomi obsługuje GPS-a ze smartfona do rejestrowania treningów. Honor Band 4 to raczej odpowiedź na opaskę Xiaomi Hey Plus z podobnym ekranem i modułem NFC, która nie jest jednak dostępna w Polsce. Moim zdaniem warto rozważyć dopłatę do Xiaomi Amazfit Bip, szczególnie jeśli liczą się funkcje sportowe. Bip ma wbudowanego GPS-a, jest również ładny i wygodny. Zegarek przegrywa z testowanym urządzeniem specyfikacją ekranu, ale za to imponuje długim czasem pracy.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro