Test myszki HIRO Hydra – mocny konkurent DM1 Pro S?
Zdaniem eksperta

Test myszki HIRO Hydra – mocny konkurent DM1 Pro S?

HIRO Hydra to topowa myszka od rodzimej marki. Posiada sensor PixArt PMW3360, podświetlenie RGB i wymienny panel boczny, więc może być zarówno symetryczna, jak i ergonomiczna. Jak mysz wypadła w teście?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 14-11-2019

Hydra wpisuje się stosunkowo niszowy trend myszek częściowo modularnych. W zestawie znajdziemy dodatkowy panel boczny, który jest magnetyczny i pozwala przekształcić konstrukcję myszy z w pełni symetrycznej i oburęcznej na ergonomiczną i dostosowaną dla osób praworęcznych. Całe szczęście producent nie oszczędzał i zmiana nie wiąże się z utratą wydajności – na pokładzie jest sensor PixArt z najwyższej półki, czyli kultowy PMW3360, który ma zapewnić wzorowe osiągi. Sprawdźcie, czy Hydra to dobry wybór i co potrafi w porównaniu do konkurentów.

Specyfikacja HIRO Hydra

  • konstrukcja: ergonomiczna/symetryczna, dla praworęcznych/oburęczna
  • sensor: optyczny PixArt PMW3360 (200–12000 dpi)
  • interfejs: przewodowy USB 2.0
  • maksymalna szybkość: 6,35 m/s (250 ips)
  • odświeżanie: 1000 Hz
  • liczba przycisków: 10
  • funkcje: podświetlenie RGB, wymienny panel boczny, programowalne przyciski
  • wymiary: 128 x 66 x 37,5 mm
  • masa: około 98 g (bez kabla), 135 g (z kablem)

Wyposażenie

W efektownym pudełku, oprócz myszki, znajdziemy ergonomiczny panel boczny oraz instrukcję obsługi. Do akcesoriów można doliczyć także opaskę z rzepu, która znajduje się na kablu.

Konstrukcja

Mysz wygląda świetnie ze względu na minimalistyczne wzornictwo. Dominują matowe tworzywa sztuczne, kształty są łagodne i proste – mysz powinna pasować na każde biurko i dla każdego gracza. Bardzo dobre wrażenie robi także jakość wykonania. Plastiki są zaskakująco grube, co od razu czuć. Poszczególne elementy zostały wzorowo spasowane i obrobione.

  1. konstrukcja
  2. przyciski
  3. prawy bok
  4. lewy bok
  1. konstrukcja
  2. przyciski
  3. prawy bok
  4. lewy bok

Pokrywa jest jednoczęściowa, czyli przyciski główne zostały zespolone z korpusem myszki. Są wyprofilowane, lekko wklęsłe i uniesione ku środkowi. Pomiędzy przyciskami głównymi znajduje się panel z ogumowaną, ząbkowaną rolką oraz dwoma przyciskami do zmiany dpi, oznaczonymi plusem oraz minusem. Wokół korpusu biegnie podświetlona linia, a diody RGB rozświetlają także logo HIRO umieszczone z tyłu obudowy.

W konfiguracji domyślnej, z symetrycznymi panelami, oba boki są identyczne, czyli lekko wklęsłe, szorstkie i bez dodatkowej faktury lub wklejek. Przyciski boczne zostały zdublowane, znajdują się lekko powyżej centrum obu boków i wyraźnie odstają, więc mysz jest oburęczna nie tylko z nazwy. Alternatywny, prawy panel maskuje dodatkowe przyciski boczne, ma schodkowy i ergonomiczny kształt.

  1. konfiguracja symetryczna
  2. konfiguracja ergonomiczna
  3. spód
  4. kabel
  1. konfiguracja symetryczna
  2. konfiguracja ergonomiczna
  3. spód
  4. kabel

Na spodzie są dwa duże ślizgacze teflonowe. Pierwszy został wyklejony w przedniej części, drugi w tylnej. Sensor otacza eliptyczny otwór, a obok niego widać dodatkowy przycisk, który został wpuszczony w obudowę.

Kabel zamocowano na środku przedniej krawędzi. Przewód mierzy 178 cm, jest gruby, został zabezpieczony czarnym oplotem, posiada rdzeń ferrytowy i pozłoconą wtyczkę USB.

Użytkowanie i ergonomia

Ergonomia jest zależna od wybranego panelu bocznego, który wpływa także na technikę gry i rodzaj chwytu. Zacznijmy opis od konfiguracji z dwoma panelami symetrycznymi.

  1. wymiana panelu
  2. panel ergonomiczny i symetryczny
  1. wymiana panelu
  2. panel ergonomiczny i symetryczny

W konfiguracji standardowej ergonomia jest rewelacyjna. Mysz sprawdza się podobnie do modelu Dream Machines DM1 Pro S (test), z tą różnicą, że ma dodatkowe przyciski boczne, więc nie ogranicza funkcjonalności osobom leworęcznym. O przyciski boczne można czasami zahaczyć, ale nie powoduje to specjalnego problemu. Mysz jest płaska i dość szeroka, więc umożliwia wygodny chwyt palcami (fingertip grip) oraz „paznokciami” (claw grip), a także częściowy chwyt dłonią (palm grip). Palce można rozstawiać swobodnie – na przyciskach głównych da się wygodnie oprzeć dwa (1+2+2) lub trzy palce (1+3+1). Boki są też odpowiednio wklęsłe i chropowate – mysz nie jest śliska nawet po kilku godzinach grania. Pozwala to także na wygodne podrywanie myszki i granie techniką low-sens.

By wymienić panel, należy podważyć paznokciem prawy bok (pod spodem jest specjalne wcięcie), a następnie wpiąć drugi panel za pomocą wbudowanych magnesów. Z alternatywnym panelem mysz staje się ergonomiczna i przeznaczona dla osób praworęcznych, a tym samym przystosowana do grania na wysokiej czułości sensora. Alternatywny prawy panel utrudnia podnoszenie myszy, a tym samym wymusza rozstaw palców w kolejności 1+2+2, ponieważ został wyprofilowany tak, by stanowić idealne oparcie na palce mały i serdeczny. Sprawdza się to dobrze, ale ergonomiczny panel jest dość ciasny – mój mały palec lekko szorował o podkładkę. W takiej konfiguracji mysz lepiej sprawdza się przy chwycie całą dłonią, a gorzej przy chwytach palcami.

  1. podświetlenie RGB
  2. logo
  1. podświetlenie RGB
  2. logo

Przyciski główne spisują się znakomicie. Mają twarde dno z tylko minimalną amortyzacją, klikają precyzyjnie i wyraziście, średnio głośno, a do tego szybko i sprężyście odskakują. Przyciski są jednak bardzo twarde, wymagają dużego i stanowczego nacisku, więc nie każdy je doceni. Rolka lekko szoruje podczas obrotu, ale nie ma luzów i posiada wyczuwalne stopnie, a do tego klika bez zarzutu – optymalnie twardo i precyzyjnie. Można pochwalić także sprężyste przyciski do zmiany dpi. Boczne przyciski są już dużo miększe, ale nadal satysfakcjonują precyzją.

Kabel sprawdza się dobrze. Wymaga standardowego wyprostowania i ułożenia, ale nie szoruje o podkładkę i nie zahacza o krawędź biurka.

Oprogramowanie

Na stronie producenta dostępny jest prosty program do konfiguracji, z którego warto skorzystać. Bez niego nie będziemy mogli wykorzystać pełni możliwości myszki.

  1. konfiguracja dpi
  2. konfiguracja RGB
  3. ustawienia myszy
  4. częstotliwość odświeżania
  1. konfiguracja dpi
  2. konfiguracja RGB
  3. ustawienia myszy
  4. częstotliwość odświeżania

Główny ekran wyświetla grafikę prezentującą myszkę oraz ponumerowane przyciski. Można je edytować z lewej strony, a tym samym przełączyć się pomiędzy trybem prawo- a leworęcznym. Nie brakuje tam także edytora makr, ustawienia można zapisywać w różnych profilach. Nie da się jedynie zmienić funkcji przycisku znajdującego się na spodzie, który budzi wątpliwości. Wygląda na to, że służy on jedynie do sprawdzenia wybranego poziomu dpi – po jego wciśnięciu pojawia się komunikat wyświetlający aktualna rozdzielczość.

Z prawej strony okna znajdują się rozwijane zakładki, czyli kolejno:

  • Ustawienia DPI;
  • Oświetlenie;
  • Parametry Myszki;
  • Szybkość raportowania.

Pierwsza zakładka pozwala skonfigurować sześć poziomów dpi, odróżnianych kolorami, które również można wybrać. Skala oferuje zakres od 500 do 24000 dpi. Niestety pojedynczy skok jest nieregularny. Suwak w oprogramowaniu pozwala np. ustawić 800 dpi lub 1000 dpi, ale 900 dpi już nie. W dalszej części skali skoki wynoszą nawet 500 dpi.

Zakładka „Oświetlenie” pozwala ustawić RGB, czyli diody podświetlające lamówkę biegnącą wokół korpusu. Do wyboru jest jedenaście efektów oraz możliwość ich wyłączenia. Niestety nie wyłączymy podświetlonego logo, oprogramowanie nie pozwala wybrać koloru czarnego.

W pozostałych zakładkach znajdziemy systemowe ustawienia kursora, a także wybór częstotliwości raportowania (125 Hz–1000 Hz). Uwaga! Opcja „Zwiększ precyzję czujnika”, czyli akceleracja, jest domyślnie włączona, trzeba pamiętać, by ją odhaczyć.

Wydajność

W praktyce nie ma niespodzianek, osiągi PixArta PMW3360 są pierwszorzędne. Rozdzielczość jest poprawnie raportowana w całym zakresie do 12000 dpi, a wyżej pojawia się interpolacja. Nie stanowi to problemu – to jedynie zabieg marketingowy, nikt w praktyce nie będzie korzystał z takich wartości. Niestety rozdzielczość wybrana w oprogramowaniu, nie odpowiada rzeczywistym pomiarom. Dla przykładu 2000 dpi w oprogramowaniu, to realne 800 dpi, a 3000 dpi w oprogramowaniu to 1600 dpi w praktyce. Okazuje się więc, że każde 500 dpi w oprogramowaniu to w rzeczywistości 200 dpi. W ten sposób można obliczyć pożądane dpi, przynajmniej do czasu aktualizacji oprogramowania.

Programy testujące raportowały poprawnie odświeżanie 1000 Hz, a na ustawieniu 800 dpi udało mi się rozpędzić myszkę do 5,23 m/s. Nie jest to limit sensora, po prostu nie byłem w stanie wykonać szybszego ruchu ręką. W efekcie w grach e-sportowych nie trzeba martwić się o przeskakiwanie kursora.

Przyciąganie kątowe (predykcja) oraz akceleracja również nie będą zmorą graczy – nie występują. Mysz nie wpływa na ruch kursora, który jest szybki, gładki i precyzyjny. Nie zawiodą się też fani techniki low-sens. LOD jest niski, czujnik wyłącza się już po podniesieniu na niecałe 2 mm.

Podsumowanie

HIRO Hydra to bardzo dobra mysz gamingowa. Urządzenie prezentuje się rewelacyjnie i jest wzorowo wykonane. Mysz może konkurować ze znacznie droższymi modelami i nie ma w tym przesady. Przyciski są wysokiej jakości, rolka nie zawodzi, a podświetlenie RGB jest nasycone i jasne. Ergonomia jest świetna. Mnie do gustu przypadł szczególnie panel symetryczny, który świetnie nadaje się do chwytu palcami i do gry low-sens. Osiągi sensora są oczywiście bez zarzutu.

Niestety przyciski główne nie są dla każdego, wymagają dużej siły nacisku. Podpadło mi też oprogramowanie, które utrudnia konfigurację – ustawienia dpi są nieadekwatne realnym wartościom. Mam nadzieję, że producent to poprawi. Dodatkowy przycisk na spodzie obudowy oferuje wątpliwą funkcjonalność, a z niewiadomych przyczyn nie można go przeprogramować.

HIRO Hydra kosztuje 160 zł. Moim zdaniem relacja jakości do ceny jest nadal wzorowa. Hydra konkuruje z myszkami: Steelseries Rival 110 (również symetryczna, ale z gorszym sensorem), Genesis Krypton 800 (także symetryczna, ale ze słabszym sensorem) oraz Kryptonem 770 (ten sam sensor, ale niemodularna konstrukcja). Bezpośrednim, modularnym konkurentem jest Genesis Xenon 770, który ma wymienne oba panele i oferuje konfiguracje do strzelanek i gier MMO, ale nie jest symetryczny. Moim zdaniem Hydra wypada ciekawiej od droższej Dream Machines DM1 Pro S z tym samym sensorem, która ma również symetryczną obudowę, ale brakuje jej wymiennego panelu i dodatkowych przycisków bocznych.

Zalety:

  • solidne wykonanie;
  • świetne wzornictwo;
  • wymienny panel boczny;
  • kompatybilność z różnymi chwytami i stylami gry;
  • podwójne przyciski boczne;
  • estetyczne podświetlenie RGB;
  • dobre przyciski i rolka;
  • świetny sensor z niskim LOD-em.

Wady:

  • twarde przyciski główne;
  • nieprogramowalny przycisk na spodzie myszki;
  • błędy w oprogramowaniu (nieprecyzyjna konfiguracja dpi).

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro