Zdaniem eksperta

Test myszki Cooler Master MM530 – topowe osiągi w niskiej cenie

Cooler Master MM530 to nowa, przewodowa myszka wyposażona w znakomity sensor PixArt PMW3360, która jest przystępnie wyceniona. Zastosowano znaną, ergonomiczną obudowę wykonaną z trwałych tworzyw PBT. Czy to nowy hit na miarę modeli Alcor lub Mizar?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 01-04-2019

Jeszcze do niedawna za mysz z sensorem PixArt PMW3360 trzeba było zapłacić kilkaset złotych. Aktualnie czujnik jest już stosowany w wielu myszkach do 170 zł. Cooler Master MM530 nie jest pod tym względem wyjątkiem – Modecom GMX5 Beast, Genesis Krypton 770 lub Redragon Cobra FPS to tylko kilka przykładów. Nowa mysz tajwańskiej marki wyróżnia się jednak zastosowanymi tworzywami PBT, odpornymi na ścieranie, a także ergonomicznym kształtem znanym z hitowych modeli Alcor oraz Mizar. Sprawdźcie, czy warto ją kupić.

Specyfikacja Cooler Master MasterMouse MM530

  • konstrukcja: ergonomiczna, dla praworęcznych
  • sensor: optyczny PixArt PMW3360 (od 100 do 12000 dpi)
  • interfejs: USB 2.0
  • odświeżanie: 1000 Hz (1 ms)
  • liczba przycisków: 7 (przełączniki OMRON)
  • żywotność przycisków: 20 mln kliknięć
  • funkcje: podświetlenie RGB, programowalne przyciski, plastiki PBT z powłoką UV
  • długość kabla: 180 cm
  • wymiary: 124,8 x 60,4 x 40,2 mm
  • masa: 99 g (bez kabla), 132,5 g (z kablem)

Wyposażenie

PixArt PMW3360 to sensor z wysokiej półki, więc w celu uzyskania atrakcyjnej ceny konieczne są oszczędności – w tym przedziale cenowym zazwyczaj nie można liczyć na bogate wyposażenie. Producent dołożył jednak zapasowe ślizgacze teflonowe z taśmą marki 3M, co jest miłą niespodzianką. Nie zabrakło podstawowej instrukcji obsługi.

Konstrukcja

Obudowa, znana z myszek Mizar oraz Alcor, została odświeżona wizualnie. Tym razem dominuje matowe wykończenie, połyskują jedynie boczne przyciski oraz czcionka na logo marki, które znajduje się z tyłu korpusu. Zgodnie z obowiązującą modą Cooler Master MM530 jest wyposażona w jasne i nasycone kolorem diody RGB, które rozświetlają półprzezroczystą rolkę, przyciski na pokrywie oraz logo. Jednak tym razem to nie podświetlenie najbardziej zaskakuje, lecz zastosowane materiały – czyli chropowate i ziarniste tworzywa PBT, które są odporne na ścieranie i polerowanie, w przeciwieństwie do dominujących w tego typu urządzeniach tworzyw ABS. Trudno narzekać także na wykonanie, ponieważ spasowanie konstrukcji prezentuje się bez zarzutu.

  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. korpus z logo
  4. przyciski główne
  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. korpus z logo
  4. przyciski główne

Pokrywa myszki jest kilkuczęściowa – przyciski główne zostały wydzielone od korpusu, a pomiędzy nimi znajduje się panel z ogumowaną rolką oraz dwoma przyciskami do zmiany dpi. Wspominane logo jest podświetlone w minimalistyczny sposób, jedynie kontur znaczka został rozświetlony diodami. Czcionka napisu Cooler Master jest czarna, widać ją tylko pod określonym kątem.

Prawy bok jest wklęsły, lewy wypukły, jednak oba zostały wyklejone ogumowanymi wstawkami o głęboko wytłoczonej fakturze plastra miodu. Ergonomiczną konstrukcję przeznaczono dla osób praworęcznych, więc przyciski boczne trafiły jedynie na lewą stronę. Oba są wypukłe, ale przedni jest krótszy niż tylny.

  1. lewy bok
  2. prawy bok
  3. spód
  4. wtyczka USB i filtr
  1. lewy bok
  2. prawy bok
  3. spód
  4. wtyczka USB i filtr

Kabel został wpięty w środek przedniej krawędzi i znajduje się dość blisko spodu obudowy. Przewód mierzy 180 cm, nie ma oplotu – izolacja jest gumowa i matowa. Kabel wyposażono także w rdzeń ferrytowy oraz zakończono smukłą i pozłoconą wtyczką USB z fioletowymi akcentami.

Na spodzie obudowy znajdują się tylko dwa duże ślizgacze – pierwszy wyklejono przy przedniej krawędzi, drugi biegnie po łuku w tylnej części myszki. Sensor znajduje się prawie na samym środku, a wokół niego widać płytkie wytłoczenie.

Użytkowanie i ergonomia

Mysz została przystosowana ergonomicznie i stworzona z myślą o chwycie całą dłonią lub koniuszkami palców. Rodzaj chwytu będzie zależał od rozmiaru dłoni. U osób z mniejszymi i średnimi dłońmi możliwy będzie chwyt całą dłonią (palm grip), palcami (fingertip grip) i hybrydowy (częściowy palm grip i fingertip grip). Użytkownicy o większych dłoniach mogą nie uzyskać idealnego wypełnienia przy chwycie palm grip, ale z powodzeniem chwycą myszkę palcami, również w agresywnej wersji claw grip, opierając o przyciski główne jedynie koniuszki palców. Rozstaw palców jest dowolny – w grę wchodzi układ 1+2+2 (dwa palce na przyciskach głównych) lub 1+3+1 (środkowy palec na rolce). Byłem zadowolony z ogólnej ergonomii, obudowa dobrze wypełniała dłoń, a na palce było dużo miejsca.

Pod przyciskami głównymi są przełączniki marki OMRON o żywotności do 20 milionów kliknięć. Bardzo podoba mi się ich działanie, jest ono średnio twarde, szybkie i sprężyste. Na dnie skoku przycisków daje się wyczuć lekką amortyzację, ale samo dno kliku jest satysfakcjonująco twarde. Dźwięk klikania nie zawodzi – jest średnio głośny, dość stłumiony i niski. Rolka klika trochę wyżej i ciszej, ale równie precyzyjnie. Jej obrót jest stopniowy, mocno skokowy i lekko terkoczący podczas przewijania w górę. Niestety rolka ma minimalne luzy, słychać jej nieznaczne stukanie, ale na szczęście nie ujmuje to precyzji. Przyciski boczne są świetne, klikają głośno i płytko, należą do szybkich. Trochę gorzej wypadają przyciski górne i małe guziki do zmiany dpi – są one głębsze, miększe (bardziej „gąbkowe”), ale także odpowiednio sprężyste.

  1. podświetlenie RGB
  2. podświetlenie przycisków i rolki
  3. podświetlony kontur logo
  1. podświetlenie RGB
  2. podświetlenie przycisków i rolki
  3. podświetlony kontur logo

Mysz waży około 100 g bez kabla. Nie jest więc najlżejsza, jak na konstrukcję przewodową, ale umożliwia już komfortowe granie metodą low-sens (z podrywaniem myszki). Wszystko za sprawą gumowych wstawek na bokach, które może nie są najprzyjemniejsze w dotyku, ale za to neutralizują ślizganie. Wyważenie wypada dobrze, cięższa jest tylna część obudowy. Jeśli nie zależy nam na gwarancji i jesteśmy gotowi poświęcić jeden zestaw ślizgaczy, wewnątrz obudowy znajduje się ciężarek, który można zdemontować, co pozwoli odchudzić konstrukcję o 10 g.

Kabel spisuje się całkiem nieźle. Wymaga rozprostowania, ale jest elastyczny, zatem łatwo go ułożyć, nie plącze się, a także nie zahacza o podkładkę lub biurko. Nie przeszkadzał mi w trakcie grania, w ogóle go nie czułem, więc nie było potrzeby stosowania uchwytu typu bungee.

Oprogramowanie

Program Cooler Master Portal nie jest wymagany do działania myszki. Jeśli satysfakcjonuje nas standardowa konfiguracja poziomów dpi (400, 1200, 4000 i 12000 dpi) i nie przeszkadzają nam diody, które dość szybko zmieniają kolory, nie trzeba wgrywać oprogramowania. Moim zdaniem warto jednak spróbować – możliwości są niezłe, obsługa intuicyjna, a program umożliwia także zaktualizowanie oprogramowania układowego myszki.

  1. ekran główny
  2. funkcja TactiX
  3. ustawienia podświetlenia
  4. konfiguracja sensora
  5. ustawiena kursora
  6. makra
  7. zarządzanie profilami
  1. ekran główny
  2. funkcja TactiX
  3. ustawienia podświetlenia
  4. konfiguracja sensora
  5. ustawiena kursora
  6. makra
  7. zarządzanie profilami

Główny ekran pozwala skonfigurować funkcje przycisków (KEY ASSIGNMENT) lub nadać im alternatywne opcje za pomocą trybu TactiX. Należy wybrać przycisk wywołujący tryb TactiX (np. boczny), po którego przytrzymaniu zmienią się funkcje pozostałych przycisków. Diody konfiguruje się w zakładce LED, dostępne jest sporo efektów, ale nie można ich zmieniać niezależnie dla każdego elementu. W zakładce SENSOR można ustawić poszczególne poziomy dpi (od 100 do 12000 dpi ze skokiem co 100 dpi), włączyć przyciąganie kątowe i wybrać odświeżanie (125, 250, 500 i 1000 Hz). Możliwe jest także zeskanowanie podkładki (dostrojenie sensora) oraz ustawienie wysokości Lift-off Distance (tryby low lub high). Ostatnia zakładka OS SENSITIVITY to ustawienia kursora znane z sytemu Windows.

Oprogramowanie umożliwia także nagrywanie makr (karta MACRO) i eksportowanie profilów do pliku w ramach kopii zapasowej (LIBRARY), wszelkich ustawień dokonuje się w pięciu profilach zmienianych przyciskami na dole okna. Można nadać im nazwy i odróżnić je grafikami w rozdzielczości 384 x 100 pikseli.

Wydajność

Osiągi myszki są po prostu znakomite, co nie dziwi – PixArt PMW3360 to sensor z najwyższej półki. Czujnik jest pozbawiony wad: nie ma predykcji (przyciągania kątowego), nie cierpi na problem z akceleracją, a wybrana rozdzielczość odpowiada tej rzeczywistej. Ustawienia dpi oraz odświeżania są poprawnie raportowane, rozdzielczość nie jest interpolowana w całym zakresie, do 12000 dpi; nie występują też zakłócenia (jitter). Małe drgania kursora rejestrowane są jedynie na ustawieniu 12000 dpi, ale to efekt wysokiej precyzji sensora.

Fani grania low-sens się nie zawiodą. Na ustawieniu low sensor wyłącza się już po uniesieniu myszki na około 1,5 mm, a na ustawieniu high jest dezaktywowany poniżej 2 mm. Kursor nie przeskakuje w trakcie odrywania i odkładania myszki na podkładkę. Można także być spokojnym o maksymalną prędkość, udało mi się rozpędzić gryzonia do 6 m/s przy ustawieniu 800 dpi. Myszka działała poprawnie na wszystkich posiadanych przeze mnie podkładkach. Rezultaty były bardzo dobre na wersjach szorstkich (Dream Machines DM Pad XXL, Mionix Alioth, Steelseries QcK), jak również bardziej śliskich (SPC Gear Endorphy XXL, Cooler Master MM400).

W praktyce mysz spisuje się perfekcyjnie. Feeling ruchu jest po prostu wspaniały – kursor porusza się gładko i płynnie, jest responsywny. Trzeba pamiętać, że to użytkownik decyduje o pozycji kursora, myszka dokładnie rejestruje jego ruch. Z tego powodu mysz ma swoje wymagania – należy zadbać o czystą podkładkę i być pewnym swoich umiejętności, sensor nie będzie starał się pomóc w celowaniu.

Podsumowanie

Cooler Master MM530 to bez wątpienia udana mysz. Wykonanie jest wzorowe, strona wizualna atrakcyjna, a osiągi bez zarzutu. Zastosowano solidne przełączniki, znakomite tworzywa PBT i mocny kabel. Ergonomia jest świetna, a oprogramowanie funkcjonalne. Nikt nie zawiedzie się jakością sensora, który oferuje możliwości znane z wielokrotnie droższych myszek.

Szkoda, że konstrukcja nie jest trochę lżejsza (można wyciągnąć ciężarek z wnętrza), a boczne wstawki nie są przyjemniejsze w dotyku. Niestety guma jest dość mocno wytłoczona i lekko drażni skórę. Dają się wyczuć także lekkie luzy rolki.

Wady to jednak detale, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę cenę myszki – Cooler Master MM530 można kupić już za 169 zł. Moim zdaniem urządzenie jest godne polecenia. Bezpośrednim konkurentem Cooler Mastera MM530 będzie np. Genesis Krypton 770, czyli myszka z tym samym sensorem, inspirowana kształtem Razera DeathAdder, ale z trochę gorszymi przyciskami głównymi i tworzywami niższej jakości.

Zalety:

  • bardzo dobre wykonanie;
  • trwałe tworzywa PBT;
  • świetna ergonomia;
  • solidne przyciski;
  • nieirytujący kabel;
  • udane oprogramowanie;
  • perfekcyjne osiągi.

Wady:

  • konstrukcja mogłaby być trochę lżejsza;
  • niezbyt przyjemne w dotyku boczne wstawki;
  • lekko luźna rolka.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro