Test monitora Samsung Space Monitor SR75 – designerski i funkcjonalny
Zdaniem eksperta

Test monitora Samsung Space Monitor SR75 – designerski i funkcjonalny

Space Monitor to seria nietypowych monitorów Samsunga, które zamiast podstawy mają zintegrowany uchwyt biurkowy. Przetestowałem model z panelem VA o przekątnej 31,5 cala w rozdzielczości 4K.

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 10-09-2019

Praktycznie każda podstawa monitora zajmuje dużo cennego miejsca na biurku. Nawet jeśli jest smukła i wyprofilowana, to może kolidować z innymi urządzeniami lub okablowaniem. Rozwiązaniem są uchwyty biurkowe, sam od lat z takiego korzystam, ale nie każdy monitor jest kompatybilny z uchwytem i nie każdy uchwyt daje satysfakcjonujące rezultaty. Samsung postanowił rozwiązać ten problem. Space Monitor posiada uchwyt zamiast podstawy, który montuje się do krawędzi biurka. W ten sposób można odzyskać przestrzeń roboczą, odsuwając monitor aż do samej ściany. Jakie są zalety i wady tego rodzaju konstrukcji?

Specyfikacja Samsunga Space Monitor SR75 (LS32R750UEUXEN)

  • przekątna ekranu: 31,5 cala (80 cm)
  • rozdzielczość: 3840 x 2160 pikseli (UHD, 4K), 16:9
  • panel: VA, podświetlenie LED, 8 bit, matowy
  • częstotliwość odświeżania: 60 Hz (flicker free)
  • czas reakcji: 4 ms (gray to gray)
  • pokrycie kolorów: sRGB 100%, NTSC 72%
  • kontrast statyczny: 2500:1
  • jasność: 250 cd/m2
  • regulacja: odchylenia, wysokości 18,5 cm
  • funkcje: prowadnice na kable, zintegrowany uchwyt z dwoma zawiasami
  • interfejs: HDMI 2.0, miniDisplayPort 1.2, USB A (serwisowe)
  • pobór mocy: 53 W (działanie); 0,3 W (tryb czuwania)
  • wymiary: 714,5 x 757,2 x 115,5 mm (z podstawą)
  • masa: 7 kg (z podstawą); 4,8 kg (bez podstawy)

Wyposażenie

W zestawie otrzymujemy:

  • zasilacz z kablem (177 cm);
  • kabel HDMI (196 cm) z przedłużaczem zasilacza (96 cm);
  • śruby montażowe;
  • maskownicę śrub;
  • instrukcję obsługi;
  • płytę instalacyjną.

Wyposażenie jest skromne, ale dodatki nie są byle jakie. Zasilacz to niewielka kostka z obrotową wtyczką oraz zintegrowanym kablem. Przewód HDMI jest wysokiej jakości, a do tego został zespolony z przedłużaczem zasilacza, więc można go wykorzystać także w celu zasilenia monitora.

uchwyt

Konstrukcja i wykonanie

Widać, że wzornictwo było ważne. Producent postawił na minimalizm, konstrukcja jest kanciasta, a materiały matowe. Monitor ma bardzo prosty kształt, ekran jest płaski, podobnie jak ramię uchwytu. Dominuje czerń, a ozdoby ograniczono do minimum. Uważam, że efekt jest bardzo dobry: Space Monitor będzie wyglądał znakomicie zarówno w biurze, jak i w nowoczesnym mieszkaniu. Nie mam wątpliwości co do jakości wykonania. Zastosowano solidne tworzywa sztuczne, a newralgiczne elementy są metalowe, np. klamry i zawiasy.

  1. konstrukcja
  2. tył
  3. logo i dioda
  4. joystick
  5. interfejs
  1. konstrukcja
  2. tył
  3. logo i dioda
  4. joystick
  5. interfejs

Ramki nie zawodzą. Odstępy od boków i góry są płaskie oraz wąskie, mierzą około 7 mm. Natomiast pod ekranem jest większa, lekko odstająca zabudowa o szerokości prawie 15 mm, która nie rzuca się w oczy dzięki dużej przekątnej, wynoszącej niecałe 32 cale. Dolna ramka ma nieregularną, nakrapianą fakturę i zdobi ją logo producenta, obok którego znajduje się także niebieska dioda.

Obudowa jest masywna i ma prostopadłościenny kształt, a z tyłu została wyżłobiona w pionowe pasy. Mocowanie na uchwyt znajduje się tuż poniżej centrum obudowy, a nad nim widać szeroką wnękę z interfejsem, czyli: gniazdem zasilania, HDMI 2.0, miniDisplayPort 1.2 oraz serwisowym portem USB. W lewym dolnym rogu można dojrzeć jeszcze czterokierunkowy joystick.

  1. klamra
  2. regulacja szerokości
  3. docisk i rączka
  4. mocowanie
  1. klamra
  2. regulacja szerokości
  3. docisk i rączka
  4. mocowanie

Uchwyt biurkowy jest płaski, szeroki i ozdobiony pasami, a na środku posiada dodatkowe rowki na okablowanie. Jego konstrukcja jest dwuzawiasowa, pierwszy zawias znajduje się przy samym monitorze, drugi przy klamrze, która jest metalowa i ogumowana.

Ergonomia i użytkowanie

Monitor nie jest ciężki (7 kg z podstawą), więc można go złożyć w pojedynkę. Montaż jest łatwy, ale wymaga użycia wkrętaka – śruby z zestawu nie są motylkowe. Monitor najłatwiej zamontować na już przykręconym uchwycie, zaczepiając go bolcami i dokręcając. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by zamontować monitor do biurka z już przykręconym uchwytem. Klamra nie budzi zastrzeżeń – gwint jest precyzyjny, a rączka szeroka i wygodna. Zarówno zacisk, jak i wnętrze klamry zostały ogumowane, więc nie uszkodzą mebla.

Nie trzeba martwić się o okablowanie. Monitor można swobodnie odsunąć od ściany, wręcz położyć na płasko na biurku, więc do gniazd jest zawsze wygodny dostęp. Warto skorzystać z kabla HDMI połączonego z przedłużaczem zasilacza, który umożliwi zamaskowanie obu kabli w prowadnicy z tyłu uchwytu. Szkoda jednak, że interfejs jest tak ograniczony – brakuje gniazda DisplayPort, HUB-a USB oraz gniazda USB C. Nie można liczyć też na głośniki.

  1. gwinty
  2. zamocowany uchwyt
  3. maskownica mocowania
  4. zawias uchwytu
  1. gwinty
  2. zamocowany uchwyt
  3. maskownica mocowania
  4. zawias uchwytu

Uchwyt da się zmontować do blatu o grubości wynoszącej aż 9 cm, ale klamra wymaga także 9,5 cm przestrzeni, tzn. na tyle należy wsunąć klamrę w blat biurka. W efekcie nie każdy mebel będzie kompatybilny z tego rodzaju mocowaniem. Lepiej upewnić się wcześniej, czy z tyłu biurka jest odpowiedni odstęp. Popularne blaty z Ikei będą współpracowały wzorowo, ale już biurka z tylną zabudową mogą nie nadawać się do montażu Space Monitora.

Ramię zachwyca, zawiasy pracują wzorowo, gładko i pewnie. Monitor można swobodnie przybliżać i oddalać, a także odchylać do góry i dołu w dużym zakresie. Jeśli nie używamy komputera, uchwyt pozwoli oddalić monitor aż do ściany. W ten sposób biurko może stać się przestrzenią do czytania, pisania czy rysowania bez konieczności demontażu monitora – rewelacja!

  1. kabel HDMI z zasilaniem
  2. prowadnica na kabel
  3. menu
  4. menu OSD
  5. ustawienia obrazu
  1. kabel HDMI z zasilaniem
  2. prowadnica na kabel
  3. menu
  4. menu OSD
  5. ustawienia obrazu

Niestety końcowy efekt będzie zależał od wymiarów i jakości biurka. Mechanizm działa tak, że im bliżej ustawimy monitor, tym będzie on automatycznie niżej. Można go opuścić wręcz do samego blatu, co docenią osoby niższego wzorstu. Natomiast użytkownicy o średnim lub wyższym wzroście mogą czuć pewien niedosyt. W przypadku biurka o blacie szerokim na 75 cm musiałem wsuwać się z krzesłem dość głęboko, by monitor znajdował się optymalnie blisko i na odpowiedniej wysokości. Stabilność będzie również zależna od biurka – chybotliwy mebel z łatwością przeniesie drgania na monitor. Nie skorzystamy też z innego uchwytu, otwory mocujące nie są w standardzie VESA.

Obsługa jest łatwa. Wciskanie joysticka uruchamia urządzenie, wyłącza je i potwierdza wybory, a przechylanie w poziomie i pionie pozwala nawigować po menu. Menu ekranowe zawiera regulację obrazu, barw, czasu reakcji pikseli oraz funkcji łączenia sygnału z dwóch źródeł (PIP i PBP). Podoba mi się także podręczne menu: przesunięcie joysticka na w górę lub dół poza menu OSD, pozwala szybko skonfigurować jasność, kontrast lub włączyć oszczędzanie energii.

Testy praktyczne

Rozdzielczość UHD (3840 x 2160) przekłada się na wysoką ostrość – zagęszczenie pikseli wynosi 140 ppi, a rozmiar plamki to 0,1816 mm. Nie widać poszarpanych czcionek, grafiki są gładkie, a można liczyć także na duży obszar roboczy. Podoba mi się, że panel nie jest zakrzywiony, dzięki temu nie trzeba martwić się o przekłamania, np. zagięcia prostych linii podczas obróbki zdjęć. Podświetlenie jest równe – przy krawędziach i w rogach nie widać zacienionych obszarów. Według specyfikacji podświetlenie można uznać za ciemne (250 cd/m2), ale w praktyce nie miałem powodów do narzekania – obraz był jasny i czytelny nawet w słoneczny dzień, czemu sprzyjała także matowa powłoka. Zastosowano matrycę typu VA, która ma wiele atutów. Czerń jest głęboka (wysoki kontrast), kąty widzenia wypadają bez zarzutu, a kolory są mocne i nasycone. Do pełni szczęścia konieczna była tylko minimalna kalibracja, czyli odjęcie zieleni i błękitu w menu ekranowym, wtedy biel prezentowała się już neutralnie. Gamut nie jest jeszcze tak szeroki, jak w przypadku matryc z kropką kwantową. Do podstawowej grafiki i obróbki zdjęć odwzorowanie barw jest wystarczające, ale wymagający profesjonaliści mogą nie być zadowoleni.

obraz

Monitor powinien usatysfakcjonować także w zastosowaniach multimedialnych, ale należy wziąć poprawkę na kilka aspektów. Space Monitor nie posiada HDR-u, nawet podstawowego. Zabrakło także technologii FreeSync, więc gracze mogą nie być w pełni zadowoleni z płynności animacji. Trzeba też pamiętać, że rozdzielczość jest wysoka, a odświeżanie wynosi 60 Hz. Potrzeba już nie byle jakiego komputera, żeby wymagające gry się nie przycinały. Jeśli jednak mamy adekwatny sprzęt, docenimy całkiem niezły czas reakcji pikseli. Nie jest jeszcze tak dobry, jak w przypadku monitorów typu TN, gdyż widać lekkie smużenie i małe powidoki. Warto ustawić czas reakcji pikseli na „szybszy” w menu ekranowym, co zmniejsza ghosting, ale jeszcze nie powoduje efektu poświaty (corona). Z satysfakcją grałem w szereg tytułów TPP i FPP, podziwiając ostrość i nasycone barwy. Podczas rozgrywki należało wytężyć wzrok, by zauważyć powidoki, więc myślę, że fani gier dla pojedynczego gracza docenią możliwości monitora.

Podsumowanie

Samsung Space Monitor SR75 to udany sprzęt, który można pochwalić za świetne wzornictwo, solidne wykonanie, bardzo dobry uchwyt oraz dobrą matrycę VA w rozdzielczości 4K, którą doceni większość użytkowników. Uchwyt pozwala na dość swobodą regulację i odzyskanie przestrzeni biurka – możliwość odsunięcia monitora aż do ściany sprawdza się rewelacyjnie. Podoba mi się także pomysłowy kabel HDMI oraz prowadnice na przewody, dzięki czemu strona wizualna robi duże wrażenie.

Uchwyt ma pewne wady: przybliżanie monitora jednocześnie go obniża, więc w przypadku dużego biurka ergonomia może być kiepska. Zabrakło też możliwości obracania ekranu na boki i funkcji pivot. Interfejs nie robi wrażenia, aż się prosi o podłączenie ultrabooka do monitora za pomocą USB C lub Thunderbolta 3. Kinomani muszą obejść się bez HDR-u, a gracze bez FreeSync.

Monitora jednak nie należy przekreślać. Okazuje się, że Space Monitor został atrakcyjnie wyceniony. Wersja 32-calowa z ekranem 4K to koszt 1999 zł, a jeszcze ciekawiej wypada mniejszy Space Monitor z ekranem 27 cali, rozdzielczością QHD i odświeżaniem 144 Hz, który kosztuje 1599 zł. Ceny są więc typowe, jak za sprzęt tej klasy, w zamian otrzymujemy nietuzinkowe, designerskie i funkcjonalne monitory dobre do rożnych zastosowań.

Zalety:

  • solidne wykonanie;
  • wyjątkowy uchwyt;
  • prowadnice na kable;
  • wygodna obsługa i udane menu OSD;
  • kabel HDMI z przedłużaczem zasilania;
  • bardzo dobra matryca VA;
  • niezłe osiągi w grach.

Wady:

  • brak USB C, HUB-a USB i DisplayPort;
  • brak VESA 100x100 mm;
  • brak FreeSync i HDR-u;
  • uchwyt nie daje pełnej swobody.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro