Test Lenovo Yoga 910 – flagowy laptop konwertowalny

Test Lenovo Yoga 910 – flagowy laptop konwertowalny

Yoga 910 to najnowsza wersja topowej hybrydy od Lenovo. Kusi metalową obudową, ekranem 4K z wąskimi ramkami i przekątnej 13,9 cala, procesorem i7 Kaby Lake oraz czytnikiem palca. Sprawdźcie, co potrafi.

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 21-06-2017

Specyfikacja Lenovo Yoga 910

  • model Yoga 910-13IKB (80VF)
  • procesor Intel Core i7-7500U (2 rdzenie, 4 wątki) 2,7–3,5 GHz, 4 MB cache
  • karta graficzna zintegrowana Intel HD Graphics 620
  • matryca 4K (3840 x 2160), 16:9, błyszcząca, 13,9 cala, IPS
  • RAM 8 GB DDR4 2133 MHz
  • dysk SSD M.2 NVMe 256 GB (Samsung PM961)
  • system operacyjny Windows 10 Home 64 bit
  • bateria litowo-polimerowa 78 Wh
  • podświetlona klawiatura AccuType, czytnik palca
  • głośniki JBL z Dolby Audio Premium, kamerka 720p
  • Wi-Fi 802.11 ac, Bluetooth 4.1
  • wymiary 32,3 x 22,5 x 1,4 cm
  • waga 1,36 kg

Konstrukcja i wykonanie

Nowa wersja ultrabooka przynosi zmianę designu – zawias bransoletowy jest ten sam, ale obudowa została w całości wykonana z aluminium, a wygląd urządzenia jest bardziej minimalistyczny. Laptopa można nabyć w kolorze srebrnym, złotym lub ciemnoszarym.

  1. pokrywa
  2. tylna krawędź
  3. przednia krawędź
  4. prawy bok
  5. lewy bok
  6. spód
  1. pokrywa
  2. tylna krawędź
  3. przednia krawędź
  4. prawy bok
  5. lewy bok
  6. spód

Pokrywa jest matowa, ziarnista i delikatnie się mieni. Tylną krawędź zajmuje misterny zawias, złożony z wielu ogniw i trybików. Można przez niego dojrzeć wloty i wyloty systemu chłodzenia.

Boki są również metalowe, ale zostały inaczej obrobione – mają wytłoczenia, podłużne żłobienia i błyszczą. Interfejs jest dosyć skromny. Prawa strona zawiera pełnowymiarowe USB, złącze audio 3,5 mm, przycisk Novo oraz włącznik z białą diodą. Przeciwna ścianka mieści dwa gniazda USB typu C oraz diodę zasilania. Pierwsze gniazdo (pomarańczowe) jest jednocześnie złączem ładowania.

Na spodzie urządzenia znajdują się cztery gumowe podkładki, dostrzec można także maskownice głośników stereo JBL. Cały spód można zdjąć, gdyż przykręcony jest dziesięcioma śrubkami typu Torx.

  1. jednostka bazowa
  2. klawiatura i gładzik
  3. czytnik palca
  1. jednostka bazowa
  2. klawiatura i gładzik
  3. czytnik palca

Baza urządzenia nie została tym razem ogumowana. Gładzik ma przekątną 12 cm i jest wpuszczony w obudowę, a jego przyciski zintegrowano. Czarna klawiatura wyspowa jest podświetlona na biało (dwa stopnie) i znajduje się we wgłębieniu. Tuż przy klawiszach strzałek jest kanciasty czytnik palca, który przypomina czytniki ze smartfonów. Uwagę zwraca przeszklony i połyskujący wyświetlacz, został on przesunięty ku górze. Ramki z trzech stron mają po około 0,5 cm, ale za to od dołu są aż 3 cm odstępu. Trafiła tam kamerka HD z dwoma mikrofonami.

Wykonanie urządzenia jest rewelacyjne. Obszar przy klawiaturze prawie się nie ugina, pokrywa jest bardzo sztywna i idealnie przylega, zawias pracuje precyzyjnie i gładko. Design również robi wrażenie, jest prosty, ale bez wątpienia efektowny.

Użytkowanie, klawiatura i gładzik

Niestety pod względem użytkowym hybryda nie wypada tak dobrze, jak Yoga 900 (test). Nadal duże wrażenie robi mobilność i swoboda – urządzenie może pracować w wielu pozycjach i być jednocześnie tabletem. Niestety Yoga 910 ma pewne braki funkcjonalne.

  1. tablet
  2. namiot
  3. na płasko
  4. na podstawie
  5. zawias
  1. tablet
  2. namiot
  3. na płasko
  4. na podstawie
  5. zawias

Metalowa konstrukcja wygląda świetnie, ale ogumowana podstawa była lepsza – obudowa jest chłodna w dotyku, a aluminium śliskie, dodatkowo może rysować się w trybie podstawki lub tabletu. Interfejs jest również uboższy, cieszą dwa złącza USB typu C, ale brak gniazda Thunderbolt 3 oraz czytnika kart to duże wady. Wytłoczenia boków również sprawiają problemy, trudno sięga się do włącznika, a same krawędzie są dosyć ostre i nieprzyjemne w dotyku. Natomiast czytnik linii papilarnych jest bardzo dobry, palec wystarczy przyłożyć, by skaner zaczął działać, samo skanowanie jest szybkie.

Proporcje wyświetlacza wyglądają dziwnie, ale w praktyce sprawdzają się bardzo dobrze – ekran jest zamocowany wyżej, więc ergonomia wypada lepiej, nie trzeba się tak pochylać. Niestety przez minimalne ramki kamera jest pod matrycą, zatem rozmówcy będą oglądać nas z dziwnej perspektywy.

  1. lewa strona klawiatury
  2. prawa strona klawiatury
  3. podświetlenie klawiatury
  4. gładzik
  1. lewa strona klawiatury
  2. prawa strona klawiatury
  3. podświetlenie klawiatury
  4. gładzik

Klawiatura jest wyspowa, a klawisze są od siebie mocno odsunięte. Ich skok jest sprężysty, cichy i odpowiednio twardy, ale niestety płytki. Nie tak łatwo wyczuć klawiaturę, pisanie początkowo jest dosyć wolne i zdarzają się pomyłki. Modyfikacje układu budzą wątpliwości – prawy Shift trafił za klawisze strzałek, jest bardzo krótki. Przy strzałkach znajduje się więc znak zapytania, a w nich zintegrowano także klawisze sterowania – Page Up, Down, Home oraz End. Lewy Shift jest jednak długi i dobrze zlokalizowany, a prawy Alt umieszczono w dobrym miejscu.

Gładzik jest rewelacyjny. Ma śliską, wręcz szklaną powierzchnię, jest responsywny i precyzyjny, a także odpowiednio duży. Zintegrowane przyciski mają płytki skok z wyraźnym klikiem, są precyzyjne – lewy można wcisnąć w większości obszaru płytki dotykowej.

Lenovo Yoga 910 jest chłodzona aktywnie – wentylator nie jest głośny, ale wydaje dosyć wysoki dźwięk, słyszalny także przy niskich obrotach. W cichych warunkach może trochę przeszkadzać, ale podczas niewymagających zadań nie włącza się. Przy pełnym i długotrwałym obciążeniu obudowa nagrzewa się, ale temperatura nadal pozwala na pracę z urządzeniem na kolanach. Obszar przy matrycy rozgrzewał się do 38ºC, klawiatura osiągnęła do 35ºC, a przednia krawędź oraz gładzik nie przekroczyły 30ºC. Spód rozgrzewał się do 35ºC pod matrycą i 34ºC pod klawiaturą.

Głośniki oferują całkiem niezłe brzmienie, które jest jasne i donośne, ale nie ma co liczyć na efektowne niskie tony.

Ekran

Yoga 910 wyposażona jest w bardzo dobry wyświetlacz. Kontrast jest wysoki, czerń odpowiednio głęboka, biel wydaje się lekko żółtawa, ale dzięki temu nie męczy oczu. Kolory są mocno nasycone, a kąty widzenia nie dają powodów do narzekania. Rozdzielczość 4K na tę przekątną daje zagęszczenie pikseli wynoszące 317 ppi – czcionki są ostre, obraz wygląda świetnie. Wysoka rozdzielczość przekłada się na skalowanie interfejsu, które standardowo jest ustawione na 300%, dlatego obszar roboczy jest niewielki. Najlepsze rezultaty uzyskałem na ustawieniu 225%.

Interfejs dotykowy jest precyzyjny, pozwala na wygodną obsługę także poza trybem tabletu.

  1. ekran
  2. zbliżenie na ekran
  1. ekran
  2. zbliżenie na ekran

Bateria

Producent obiecuje do 15,5 godzin działania w rozdzielczości Full HD i do 10,5 godziny w 4K. Skupiłem się na czasie działania w natywnej rozdzielczości. Yoga 910 nie zawodzi. Bez oszczędzania, z ekranem na wysokiej jasności, korzystając z Wi-Fi oraz programów biurowych, uzyskiwałem około 9 godzin pracy. Prognoza producenta jest osiągalna bez Internetu i z przyciemnionym ekranem, ale Yoga 910 w praktyce i tak pozwala na dzień pracy z dala od gniazdka.

Wydajność

Intel Core i7-7500U to trzeci z kolei niskonapięciowy układ z rodziny Kaby Lake. Jest dwurdzeniowy i czterowątkowy, ma taktowanie bazowe 2,7 GHz z trybem Turbo do 3,5 GHz. Niestety występuje lekki throttling. Przy pełnym obciążeniu 3,5 GHz utrzymywane jest chwilowo, procesor szybko osiąga 90ºC, wtedy taktowanie spada stopniowo co 100 MHz, utrzymując ostatecznie 2,5 GHz przy 75ºC. To i tak dobry wynik, dużo lepszy niż w wielu pasywnych ultrabookach, gdzie spadek wydajności to nawet 50%. W normalnej pracy procesor utrzymuje 50–60ºC, czasami przekraczając 70ºC. W praktyce Yoga 910 działa znakomicie – nie spowalnia, szybko się uruchamia i momentalnie wybudza, sprawnie wczytuje programy. Na dobrą wydajność spory wpływ ma obecność szybkiego SSD. Nadal trzeba jednak pamiętać, że to dwurdzeniowy układ z priorytetem na energooszczędność – to raczej tablet, czytnik Internetu, urządzenie do pracy biurowej i obróbki zdjęć. Bardziej wymagające zadania będą wymagały cierpliwości. Yoga 910 uzyskała 353 punkty w teście renderowania Cinebench R15 oraz 4226 punktów single-core i 8393 punkty multi-core w Geekbench 4.

Urządzenie jest wyposażone w bardzo szybki dysk SSD w standardzie M.2 z obsługą protokołu NVMe, czyli Samsunga PM961. Według Crystal Disk Mark odczyt sekwencyjny wynosi 2102 MB/s, a zapis 1215 MB/s. Dla próbek 4K wyniki również robią wrażenie, to 45 MB/s odczytu i 184 MB/s zapisu.

Za wydajność graficzną odpowiada zintegrowany układ Intel HD 620, który poradzi sobie z odtwarzaniem 4K, ale nie ma co liczyć na gry w tej rozdzielczości. Duże tytuły nie będą grywalne, a wiele gier wymaga drastycznego obniżenia rozdzielczości i minimalnych ustawień graficznych. W przypadku prostszych tytułów internetowych oraz sieciowych strzelanek można liczyć na niezłą grywalność. Counter-Strike: Global Offensive na automatycznych ustawieniach osiąga nawet do 60 kl./s w rozdzielczości Full HD, ale trzeba pamiętać o wyłączeniu wygładzania MSAA.

Podsumowanie

Yoga 910 to wyjątkowy ultrabook. Oferuje hybrydową konstrukcję, świetny zawias, rewelacyjną matrycę i topowe wykonanie, a to jeszcze nie wszystko. Urządzenie cieszy oczy, jego wydajność satysfakcjonuje, a czas pracy jest dobry. Klawiatura wymaga pewnego przyzwyczajenia, ale gładzik jest znakomity. Przez szeroką dolną ramkę trudno zachwycać się rozmiarami pozostałych, ale uniesienie ekranu przekłada się pozytywnie na ergonomię. Ogólna mobilność jest również na wysokim poziomie, a czytnik palca to świetny dodatek.

Trudno zapomnieć o wadach. Szkoda, że interfejs jest ograniczony; nie mogę zrozumieć braku wsparcia dla Thunderbolta 3 – przydałby się zarówno do rozbudowanych stacji dokujących, jak i najnowszych monitorów. Aluminiowa obudowa prezentuje się świetnie, ale jest trochę mniej komfortowa od tej ogumowanej z poprzedniej wersji. Kultura pracy mogłaby być lepsza – temperatury są w normie, ale wentylator może przeszkadzać.

Urządzenie nie jest tanie, ale ceny i tak są korzystne na tle np. urządzeń od Apple’a. To 6000–8000 zł w zależności od konfiguracji, testowana wersja kosztuje około 6200 zł. Niższe modele mają procesory i5, które są niewiele wolniejsze od i7. Najdroższe mają 16 GB pamięci RAM oraz dyski 512 GB. Tańszą alternatywą będzie Yoga 710.

Zalety: wzorowe wykonanie; świetny design; ergonomia na wysokim poziomie; dobra klawiatura; bardzo dobry gładzik, wysoka wydajność; świetny SSD; znakomity ekran.

Wady: ograniczony interfejs; brak Thunderbolt 3 i czytnika kart; szeroka ramka pod ekranem i kiepska lokalizacja kamery; przeciętna kultura pracy.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro