Test Lenovo Yoga 530-14 – niedrogie i dobre 2 w 1?
Zdaniem eksperta

Test Lenovo Yoga 530-14 – niedrogie i dobre 2 w 1?

Yoga 530-14 to nowy laptop konwertowalny w ofercie Lenovo, który został atrakcyjnie wyceniony. Przetestowałem jedną z podstawowych konfiguracji wyposażoną w dotykowy ekran Full HD o przekątnej 14 cali, procesor AMD Ryzen 3 2200U, 8 GB RAM DDR4 i dysk SSD w formacie M.2 o pojemności 128 GB. Co potrafi tak zestawione urządzenie?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 03-01-2019

Specyfikacja Lenovo Yoga 530-14

  • procesor: AMD Ryzen 3 2200U (2 rdzenie, 4 wątki) 2,5–3,4 GHz, 4 MB cache
  • karta graficzna: zintegrowana AMD Radeon RX Vega 3
  • ekran: Full HD (1920 x 1080), 16:9, przekątna 14 cali, IPS, połyskujący, dotykowy
  • RAM: 8 GB DDR4 2400 MHz (dwukanałowa)
  • dysk: 128 GB SSD M.2 NVMe (Toshiba KBG30ZMT128G)
  • system operacyjny: Windows 10 Home 64 bit
  • akumulator: 45,5 Wh
  • funkcje: podświetlenie klawiatury, czytnik linii papilarnych, czytnik kart pamięci
  • audio i wideo: głośniki stereo Harman z Dolby Audio Premium, kamerka 720p
  • łączność: Wi-Fi 802.11 ac 2x2, Bluetooth 4.2
  • wymiary: 328 x 229 x 17,6 mm
  • masa: 1,6 kg

Konstrukcja i wykonanie

Producent odświeżył wzornictwo serii Yoga. Zrezygnowano z połyskujących krawędzi na rzecz kanciastych kształtów i charakterystycznej, skośnej konstrukcji. Laptop prezentuje się dobrze, chociaż wątpliwości budzi inny odcień pokrywy, która jest wyraźnie ciemniejsza od podstawy. Nowa hybryda wykonana została w większości z matowych tworzyw sztucznych, ale obszar wokół klawiatury i gładzika jest zabudowany szczotkowanym aluminium. Wykonanie prezentuje się bardzo dobrze – sztywność konstrukcji oraz spasowanie elementów są bez zarzutu. Trzeba jednak uważać na krawędzie obudowy, gdyż mogą one się przecierać.

  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. przednia krawędź
  4. tylna krawędź
  5. podstawa
  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. przednia krawędź
  4. tylna krawędź
  5. podstawa

Pokrywa jest tylko nieznacznie zagięta przy krawędziach, zdobi ją charakterystyczne logo serii. Została ona lekko przesunięta względem bazy, co nadaje konstrukcji skośnego kształtu i eksponuje dwa zawiasy umieszczone z tyłu oraz trzy szerokie otwory wentylujące.

Złącza rozłożono pomiędzy lewą a prawą krawędź. Z lewej strony znajdują się: gniazdo zasilania z diodą, pełnowymiarowe HDMI, gniazdo USB, USB typu C oraz wyjście słuchawkowe. Po przeciwnej stronie umieszczono: port blokady Kensington, kolejne USB, czytnik kart SD i przycisk przywracania.

  1. lewy bok
  2. prawy bok
  3. spód
  4. głośnik
  1. lewy bok
  2. prawy bok
  3. spód
  4. głośnik

Na spodzie widać trzy podkładki silikonowe – dwie małe znajdują się w rogach z przodu, a jedna długa przy tylnej krawędzi. Przy mniejszych podkładkach umieszczono głośniki stereo, a przy większej podkładce ulokowane zostały filtrowane otwory wentylujące. By dostać się do środka laptopa, należy zdemontować cały spód, odkręcając dziesięć wkrętów typu Torx.

Zastosowano klawiaturę typową dla urządzeń z serii Yoga, czyli umieszczoną we wgłębieniu. Płytka dotykowa również prezentuje się standardowo, jest wklęsła, zintegrowana z przyciskami oraz mierzy 7 cm na 10,5 cm. Z prawej strony, tuż przy klawiaturze, znajduje się także czytnik palca. Ekran otaczają szerokie ramki, duży odstęp widać szczególnie pod ekranem, ale to również cecha charakterystyczna hybryd z całej serii. Nad wyświetlaczem można dojrzeć niewielki obiektyw kamerki internetowej, a także dwa mikrofony.

Użytkowanie, klawiatura i gładzik

Yogę 530 można spokojnie nazywać ultrabookiem – sprzęt waży 1,6 kg i nie przekracza 18 mm grubości. Konstrukcja jest kompaktowa, ale nadal dobra do pracy stacjonarnej, dzięki ekranowi o przekątnej 14 cali – funkcjonalność wypada znakomicie. Laptopa można używać na kilka sposobów, czyli klasycznie, w trybie tabletu (opartego o podstawę) lub niczym namiot, gdy Yoga 530 stoi na krawędziach pokrywy i podstawy. Zawiasy spełniają swoje zadanie, mimo małych luzów poruszają się gładko i utrzymują pozycję pokrywy. Transport urządzenia nie będzie wyzwaniem, ale do wagi ultrabooka trzeba jeszcze doliczyć zasilacz 365 g, który posiada długie okablowanie. Przewód zintegrowany mierzy 160 cm, a wypinany 90 cm.

  1. obustronny zawias
  2. tryb tabletu
  3. tryb namiotu
  4. zasilacz
  1. obustronny zawias
  2. tryb tabletu
  3. tryb namiotu
  4. zasilacz

Interfejs jest rozbudowany, ale ma pewne ograniczenia. Świetnie, że do dyspozycji są dwa złącza USB typu A w standardzie 3.0 i jedno USB typu C, ale niestety również w standardzie 3.0. Nie zabrakło jednak HDMI oraz praktycznego czytnika kart, którego występowanie w laptopach należy już do rzadkości. Na pochwałę zasługuje także podświetlony włącznik (ulokowany w łatwo dostępnym miejscu), jak również czytnik palca – to niespotykana funkcjonalność w sprzęcie tej klasy. Yoga 530-14 obsługuje także piórko Lenovo Active Pen 2, ale producent nie dodaje go do zestawu.

To nie koniec zalet opisywanego urządzenia. Klawiatura jest bardzo dobra, wpływa to znacznie na komfort użytkowania. Co prawda, klawisze nie są tak gładkie i przyjemne w dotyku, jak te w wyższych modelach serii, ale mają wyraźny skok, sprężyście odskakują i są optymalnie twarde. Zachowano spore odstępy pomiędzy poszczególnymi blokami, a czcionki są precyzyjne i duże, więc pisanie to czysta przyjemność. Do układu klawiszy łatwo się przyzwyczaić, a każdy doceni dwustopniowe podświetlenie.

  1. lewa strona klawiatury
  2. prawa strona klawiatury
  3. strzałki i czytnik palca
  4. touchpad
  1. lewa strona klawiatury
  2. prawa strona klawiatury
  3. strzałki i czytnik palca
  4. touchpad

Gładzik również cechuje się wysoką jakością. Płytka jest duża, śliska i ma wyraźnie wyczuwalne krawędzie. Touchpad obsługuje zaawansowane gesty systemowe i umożliwia precyzyjną kontrolę kursora. Nie zawodzą zintegrowane klawisze o mocnym i równym kliku.

Kultura pracy jest wysoka. W trakcie normalnej obsługi chłodzenie działa pasywnie, a podczas obciążenia wentylatory generują jedynie cichy szum, który jest jednostajny i łagodny dla uszu. Obudowa nie nagrzewa się mocno – zanotowałem maksymalnie 35⁰C tuż przy matrycy i do 32⁰C z lewej strony klawiatury. Pozostały obszar nie przekraczał 30⁰C, a spód nagrzał się maksymalnie do 40⁰C w tylnej części, ale w z przodu i na środku utrzymywał do 30⁰C. Jak widać, praca z laptopem na kolanach będzie komfortowa.

Wbudowane głośniki brzmią głośno i czysto, są przyjemne dla uszu, chociaż nie uświadczymy niskich tonów.

Ekran

Wyświetlacz jest połyskujący i przeszklony oraz działa w rozdzielczości Full HD, która jest optymalna dla urządzenia o przekątnej 14 cali – ostrość wypada dobrze, jedynie z bliska można dojrzeć lekką ziarnistość czcionek. Nie można liczyć na wierną reprodukcję kolorów. Barwy są wypłowiałe, brakuje im nasycenia – Yoga 530 nie będzie dobrym wyborem dla fotografa lub grafika – ale kontrast jest jednak niezły. Widać pewne spłycenie czerni, charakterystyczne dla ekranów IPS, ale nie psuje ono humoru. Biel prezentuje się natomiast dosyć naturalnie, jest tylko nieznacznie ochłodzona. Szkoda, że podświetlenie ekranu nie generuje większej jasności – w domu nie będzie problemu, ale praca na zewnątrz może nie być utrudniona, także ze względu na mocne refleksy matrycy. Interfejs dotykowy obsługuje 10 punktów i działa bez zarzutu.

ekran

Bateria

Czas pracy to nic specjalnego. Wyniki są nadal akceptowalne, ale od energooszczędnego procesora można wymagać więcej. Akumulator 45,5 Wh zapewnia około 5–6 godzin oglądania filmów lub surfowania w sieci, jeśli przyciemnimy ekran. Intensywne korzystanie z multimediów rozładuje baterię po około 4 godzinach. Typowy dzień użytkowania z dala od gniazdka raczej nie będzie możliwy, chyba że interesuje nas jedynie praca biurowa bez dostępu do Internetu.

Wydajność

W podstawowej konfiguracji Yoga 530-14 posiada procesor AMD Ryzen 3 2200U. To dwurdzeniowa oraz czterowątkowa jednostka z 4 MB pamięci podręcznej, więc zachowuje się niczym procesor czterordzeniowy. Taktowanie bazowe wynosi 2,4 GHz, a tryb Boost przyśpiesza procesor do 3,4 GHz. Laptop uruchamia się szybko i pozwala na płynne przeglądanie Internetu, strumieniowanie filmów i bezproblemowe korzystanie z programów biurowych. Procesor rozpędza się do 3,4 GHz tylko chwilowo, ale w trakcie pełnego obciążenia taktowanie nie spada poniżej częstotliwości bazowej, utrzymując około 2,7 GHz. Układ rozgrzewa się maksymalnie do 80⁰C, ale po przetaktowaniu temperatura rdzenia spada do 60⁰C. W efekcie laptop uzyskał 333 punkty w Cinebench R15 oraz 3480 punktów z testu jednordzeniowego i 6650 punktów z wielordzeniowego w Geekbench 4.

Dobra wydajność to nie tylko zasługa procesora. Odpowiada za nią także 8 GB dwukanałowej pamięci RAM DDR4 o taktowaniu 2400 MHz. Ma ona wpływ na szybkie uruchamianie systemu i programów, a także sprawną pracę na plikach. Należy też pochwalić niezły dysk SSD Toshiby w formacie M.2 z obsługą NVMe – z racji niewielkiej pojemności (128 GB) nie można liczyć na wiele, ale dysk jest i tak znacznie szybszy od zwykłych SSD z interfejsem SATA III. Nośnik uzyskuje 1160 MB/s odczytu i 570 MB/s zapisu sekwencyjnego, a także 43 MB/s odczytu i 91 MB/s zapisu sekwencyjnego według Crystal Disk Mark 6.0.2.

Yoga 530-14 nie jest laptopem gamingowym, ale układ graficzny AMD Radeon RX Vega 3 umożliwi płynną grę w niewymagające gry sieciowe i nie tylko. Taktowanie rdzenia graficznego wynosi maksymalnie 1100 MHz, ale jest utrzymywane jedynie chwilowo, przez większość czasu wynosi 600–850 MHz. Układ nie przegrzewa się, utrzymując 50–60⁰C. Counter Strike: Global Offensive działał na niskich ustawieniach, bez wygładzania i w Full HD średnio w 50 kl./s. Po obniżeniu rozdzielczości do HD gra była renderowana w 60 kl./s. Laptop uzyskał 1000 punktów w 3DMark Fire Strike 1.1 (1075 pkt dla GPU, 4479 pkt dla CPU) i 354 punkty w 3DMark Time Spy (313 pkt dla GPU, 1413 pkt dla CPU).

Podsumowanie

Nie spodziewałem się tak dobrego poziomu po niedrogiej hybrydzie. Yoga 530-14 nie jest pozbawiona wad – ekran mógłby być jaśniejszy i cechować się lepszym odwzorowaniem kolorów, a czas pracy powinien być dłuższy. Jednak w testowanej konfiguracji urządzenie kosztuje 2500 zł, a model z 4 GB RAM-u został wyceniony na 2300 zł. To niewiele, jeśli wziąć pod uwagę, że Yoga 530-14 to solidnie wykonana hybryda z bardzo dobrą klawiaturą, SSD z obsługą NVMe i wygodnym czytnikiem palca. Urządzenie zasługuje na pochwałę także za wysoką kulturę pracy i rozbudowany interfejs złącz.

Moim zdaniem laptop jest zdecydowanie warty zakupu, ale nie polecam wybierać konfiguracji z 4 GB RAM-u – to już za mało na dzisiejsze standardy, a jednokanałowa pamięć ograniczy procesor AMD. Lepiej postawić na wersje z 8 GB pamięci RAM. Dostępne są także konfiguracje z procesorami Intela, np. z i3-8130U w podobnej cenie lub z i5-8250U i dyskiem 256 GB za około 3350 zł. Ciekawie prezentuje się także model z AMD Ryzen 5 2500U dostępny za 3150 zł, również wyposażony w SSD o pojemności 256 GB.

Zalety: dobre wykonanie; wysoka funkcjonalność; rozbudowany interfejs; czytnik linii papilarnych; czuły ekran dotykowy; ciche działanie; wygodna klawiatura i precyzyjny gładzik; szybki SSD z NVMe; satysfakcjonująca wydajność.

Wady: przeciętny czas działania; trochę za ciemny ekran; pewne ograniczenia interfejsu złącz.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro