Test Lenovo Legion Y530-15 – niedrogi, ale udany laptop gamingowy
Zdaniem eksperta

Test Lenovo Legion Y530-15 – niedrogi, ale udany laptop gamingowy

Lenovo Legion Y530-15 to przystępny cenowo, piętnastocalowy laptop dla graczy. Przetestowałem tańszą konfigurację z czterordzeniowym procesorem i5-8300H, GeForcem GTX 1050 Ti, 8 GB RAM-u DDR4 i dyskiem SSD 256 GB w formacie M.2. Czy to sprzęt warty uwagi?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 25-09-2019

Specyfikacja Lenovo Legion Y530-15

  • model: Lenovo Legion Y530-15ICH 81FV
  • procesor: Intel Core i5-8300H (4 rdzenie, 8 wątków), 2,3–4 GHz, 8 MB cache
  • karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 1050 Ti 4 GB GDDR5, zintegrowana Intel UHD Graphics 630
  • ekran: Full HD (1920 x 1080), 16:9, przekątna 15,6 cala, IPS, matowy, 60 Hz
  • RAM: 8 GB DDR4 2666 MHz (1x 8 GB)
  • dysk: SSD M.2 NVMe (Samsung PM981 256 GB)
  • system operacyjny: Windows 10 Home 64 bit
  • akumulator: 52,5 Wh
  • audio i wideo: głośniki Harman z Dolby Audio, kamerka 1 Mpix
  • łączność: Wi-Fi 802.11 ac (1x1, Qualcomm Atheros QCA9377), Bluetooth 5.0, 1 Gbit LAN
  • wymiary: 365 x 260 x 24,2 mm
  • masa: 2,3 kg

Konstrukcja i wykonanie

Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Laptop cechuje się wręcz biznesowym wzornictwem – dominuje matowa czerń, kształty nie są przekombinowane, a ozdoby ograniczono do minimum. Strona wizualna przypadła mi do gustu, ponieważ Legion Y530 nie wygląda jak zabawka, a do tego został porządnie wykonany. Tworzywa są matowe i ogumowane, a spasowanie poszczególnych części jest optymalne. Podstawa i matryca lekko się uginają, ale ugięcie mieści się w granicach normy.

  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. przednia krawędź
  4. tylna krawędź
  5. prawy bok
  6. lewy bok
  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. przednia krawędź
  4. tylna krawędź
  5. prawy bok
  6. lewy bok

Pokrywa laptopa jest wyżłobiona w dyskretny, półkolisty wzór oraz ozdobiona dużym logo Legion. W literze „o” umieszczono białą diodę w kształcie krzyżyka, która sygnalizuje działanie urządzenia. Pokrywa jest zamocowana za pomocą dwóch zawiasów i nie wypełnia całej podstawy, więc z tyłu widać charakterystyczny schodek, na którym znajdują się połyskujące logo Lenovo oraz wytłoczone oznaczenia gniazd.

Większość interfejsu trafiła na tylną krawędź, są tam: USB C 3.1, miniDisplayPort 1.4, USB A 3.1, HDMI 2.0, RJ-45, gniazdo zasilania oraz blokada Kensington. Z prawej i lewej strony tylnej krawędzi widać wyloty systemu chłodzenia, które zachodzą aż na lewy i prawy bok, gdzie umieszczono pozostałe gniazda. Kolejny port USB A 3.1 oraz wyjście słuchawkowo-mikrofonowe ulokowane z lewej strony. Z prawej strony znajdziemy jeszcze jedno USB A 3.1 i przycisk Novo (przywracania systemu).

  1. spód
  2. wentylator
  3. głośnik
  4. odstający tył
  5. podstawa
  1. spód
  2. wentylator
  3. głośnik
  4. odstający tył
  5. podstawa

Na spodzie laptopa znajdują się dwie silikonowe podkładki, które biegną wzdłuż przedniej oraz tylnej krawędzi. Głośniki trafiły na przednią krawędź, a obszar z tyłu pokryty jest metalową maskownicą, przez którą widać dwa duże wentylatory. Spód zamocowano za pomocą jedenastu śrub, jego demontaż daje dostęp do dodatkowego slotu na RAM, dysku SSD M.2 i pustej kieszeni na dysk w formacie 2,5 cala.

Otwarcie pokrywy odsłania ogumowaną podstawę. Klawiatura z blokiem numerycznym została wpuszczona w obudowę, a niewielki gładzik (10 x 5 cm) jest przesunięty na lewo. Obok niego widać dwa fizyczne przyciski. Włącznik znajduje się w centrum podstawy, tuż przy matrycy, którą otaczają wąskie ramki od boków i góry, ale szeroka od dołu. Na tej ostatniej można dostrzec logo Legion oraz kamerkę internetową z dwoma mikrofonami.

Użytkowanie, klawiatura i gładzik

Urządzenie nie przeraża wymiarami i masą. Konstrukcja jest gruba (2,4 cm), ale nie jest ciężka (2,3 kg). Należy doliczyć do niej także około 630 g masy zasilacza, ale myślę, że transport laptopa nadal nie będzie stanowił problemu. Podoba mi się matryca, którą można otworzyć nawet na płasko, czyli o 180⁰, dzięki czemu praca z laptopem na kolanach nie będzie problemem.

  1. logo
  2. dioda w logo
  3. złącza z tyłu
  4. oznaczenia tylnych gniazd
  5. maksymalny kąt rozwarcia
  1. logo
  2. dioda w logo
  3. złącza z tyłu
  4. oznaczenia tylnych gniazd
  5. maksymalny kąt rozwarcia

Nieźle wypada także rozbudowany i przemyślany interfejs. Świetnie, że większość gniazd znajduje się z tyłu, a wyjście słuchawkowe jest z lewej strony, więc nic nie powinno ograniczać miejsca na myszkę. Raczej nikomu nie zabraknie portów USB A, a producent nie zapomniał o USB C. Trzeba jedynie pamiętać, że ten ostatni port nie wspiera Thunderbolta 3. Monitor można jednak podłączyć także za pomocą HDMI 2.0, jak i miniDisplayPort 1.4, i to nawet z obsługą G-Sync.

Klawiatura nie rozczarowuje jakością. Skok klawiszy jest równy, ma głębokość 1,7 mm, a odskok przycisków jest sprężysty. Twardość klawiszy oceniam jako optymalną, nasadki są duże i odpowiednio od siebie oddalone. Nie zabrakło także białego podświetlenia, które jest dwustopniowe i rozświetla obwódki wokół nasadek oraz nadruki. Łatwo docenić wydzielone i niepomniejszone klawisze strzałek oraz dodatkowe skróty do sterowania muzyką, schowane w bloku numerycznym.

  1. włącznik i kamerka
  2. podświetlenie klawiszy
  3. blok numeryczny i strzałki
  4. touchpad
  1. włącznik i kamerka
  2. podświetlenie klawiszy
  3. blok numeryczny i strzałki
  4. touchpad

Kultura pracy jest przeciętna, a jednocześnie typowa jak na laptopa gamingowego. Nie ma co liczyć na cichą pracę, wentylatory chętnie włączają się podczas podstawowych zadań i wyraźnie je słychać. W grach szum jest już donośny, ale jednostajny i pozbawiony gwizdów lub terkotania. Jednostka bazowa nie przegrzewa się w górnej części podczas długotrwałego obciążenia. Zanotowałem 40⁰C w centrum klawiatury, 44⁰C przy matrycy, więc urządzenie jest nadal komfortowe w dotyku podczas grania. Spód bywa natomiast wyraźnie cieplejszy, zmierzyłem kolejno 45⁰C w centrum obudowy i 53⁰C na środku tylnej krawędzi. To nadal dopuszczalne wyniki, ale lepiej nie grać z laptopem na kolanach.

Głośniki są niezłe, mocy jest sporo, a brzmienie klarowne. Dźwięk bywa lekko sykliwy, ale nie jest zamulony lub przyciemniony. Bas brzmi płytko, więc do grania lub odsłuchów i tak konieczne będą słuchawki.

Ekran

Zastosowano matrycę IPS 60 Hz w rozdzielczości Full HD (1920 x 1080), która jest optymalna na przekątną 15,6 cala. Obraz jest odpowiednio ostry, ponieważ zagęszczenie pikseli wynosi 141 ppi. Kontrast to nic wybitnego, gdyż czerń jest spłycona, a biel, niestety, lekko ochłodzona. Pozostałe barwy są przyzwoicie nasycone, więc końcowy efekt wypada nieźle. Można liczyć na równe podświetlenie, które nie jest wyjątkowo jasne, ale dzięki matowej matrycy da się grać nawet w słoneczny dzień. Osiągi w grach są bardzo dobre – nie czuć opóźnień, a powidoki nie dają się we znaki.

obraz

Bateria

Jak to zwykle bywa z laptopami gamingowymi, czas działania to nic specjalnego. Osiągalne są 2–3 godziny pracy o średniej intensywności z przyciemnionym ekranem lub około 50 minut grania. Zasilacz lepiej mieć zawsze przy sobie.

Wydajność

W tańszych wersjach laptopa zastosowano procesor i5-8300H z rodziny Coffee Lake, czyli czterordzeniowca z ośmioma wątkami i 8 MB pamięci podręcznej, który jest taktowany bazowo na poziomie 2,3 GHz z trybem Turbo do 4 GHz dla jednego lub dwóch rdzeni. W przypadku obciążenia trzech lub czterech rdzeni maksymalne taktowanie wyniesie 3,9 GHz. Procesor osiągał takie zegary tylko chwilowo, podczas pełnego i długotrwałego obciążenia taktowanie spadało do 3 GHz z krótkimi skokami do 3,6 GHz. Rezultat jest i tak bardzo dobry, gdyż mimo dość wysokich temperatur nie występuje throttling. Procesor rozgrzewał się do 95⁰C, ale po czasie temperatura spadała do 83⁰C. Przekładało się to na szybkie startowanie systemu, sprawne uruchamianie gier i programów, jak również dobre rezultaty w zastosowaniach profesjonalnych. Procesor uzyskał 726 pkt w Cinebench R15 i 1592 pkt w Cinebench R20, a Geekbench 5 ocenił wydajność na 1080 pkt w teście jednordzeniowym i 3496 pkt w wielordzeniowym.

Dobre wrażenie robi także dysk SSD, czyli Samsung P981 o pojemności 256 GB. To nośnik w formacie M.2 z obsługą protokołu NVMe, który uzyskiwał 3297 MB/s odczytu i 1466 MB/s zapisu sekwencyjnego, a także 38 MB/s odczytu i 94 MB/s zapisu próbek 4K w Crystal Disk Mark 6.0.2. Pewne wątpliwości budziła jednak pamięć operacyjna, której nie brakuje (8 GB) i jest szybka (DDR4 2666 MHz), ale działa jednokanałowo.

Za wydajność graficzną odpowiada karta Nvidia GeForce 1050 Ti z 4 GB pamięci GDDR5. Rdzeń utrzymywał stabilnie taktowanie 1696 MHz i rozgrzewał się maksymalnie do 70⁰C. Wydajność graficzna jest charakterystyczna dla jednostek ze średniej półki, ale nadal w pełni wystarczająca do nowych gier, nie tylko sieciowych. Fortnite, CS:GO czy Apex Legends nie będą wyzwaniem, a w bardziej wymagających tytułach można oczekiwać 60 kl./s na niskich bądź średnich ustawieniach graficznych w rozdzielczości Full HD.

Wyniki testów wydajności w grach poniżej.

  1. Wiedźmin 3 test 1
  2. Wiedźmin 3 test 2
  3. Wiedźmin 3 test 3
  4. Wiedźmin 3 test 4
  5. Deus Ex
  6. Doom
  7. Watch Dogs 2
  1. Wiedźmin 3 test 1
  2. Wiedźmin 3 test 2
  3. Wiedźmin 3 test 3
  4. Wiedźmin 3 test 4
  5. Deus Ex
  6. Doom
  7. Watch Dogs 2

Kolejne wyniki wydajności w grach.

  1. AC Origins test 1
  2. AC Origins test 2
  3. AC Origins test 3
  4. AC Origins test 4
  5. AC Origins test 5
  6. AC Origins test 6
  7. Fire Strike
  8. Time Spy
  9. Superposition
  1. AC Origins test 1
  2. AC Origins test 2
  3. AC Origins test 3
  4. AC Origins test 4
  5. AC Origins test 5
  6. AC Origins test 6
  7. Fire Strike
  8. Time Spy
  9. Superposition

Podsumowanie

Lenovo Legion Y530-15 to udany laptop gamingowy, który ma wiele zalet. Wzornictwo jest stonowane, wykonanie niezłe, a strona użytkowa nie budzi większych zastrzeżeń. Gabaryty nie przerażają, interfejs jest rozbudowany i przemyślany, a kultura pracy przyzwoita – jak na maszynę dla graczy. Klawiatura satysfakcjonuje, gładzik jest udany, a matryca nie zawodzi jakością. Wydajność jest również dobra: procesor oraz karta graficzna działają stabilnie, temperatury są w normie, a świetnie sprawdza się też szybki SSD renomowanej marki.

Można znaleźć również parę mankamentów: czas działania raczej na nikim nie zrobi wrażenia, a pamięć RAM w tej konfiguracji jest jednokanałowa. Zabrakło obsługi Thunderbolta 3, a dysk 256 GB to trochę mało jak na zastosowania gamingowe. W końcu dzisiaj przeciętna gra zajmuje 60 GB, więc mile widziany byłby dodatkowy, terabajtowy dysk twardy. Przydałby się także trochę większy touchpad.

Legion Y530-15 jest dostępny w przeróżnych konfiguracjach. Podstawowe można kupić za około 3000 zł, ale posiadają one wolniejszego GTX-a 1050. Moim zdaniem lepiej dopłacić do konfiguracji z GTX 1050 Ti z dyskiem SSD 512 GB oraz 16 GB RAM-u. To wydatek rzędu 3500–3700 zł. Nie polecam raczej zakupu konfiguracji z i7-8750H, który jest co prawda sześciordzeniowy i dwunastowątkowy, ale procesor i5-8300H jest wystarczający do tej karty graficznej. Po model z i7 warto sięgnąć, jeśli planujemy używać komputera także do programowania, tworzenia grafiki czy montażu wideo.

Zalety:

  • niezłe wzornictwo;
  • dobre wykonanie;
  • przyzwoite gabaryty;
  • dobry interfejs;
  • wygodna klawiatura i precyzyjny gładzik;
  • matowa matryca o dobrych osiągach;
  • stabilne i wydajne działanie procesora oraz karty graficznej;
  • szybki SSD;
  • satysfakcjonujące osiągi w grach.

Wady:

  • krótki czas działania na akumulatorze;
  • jednokanałowa pamięć RAM;
  • mało miejsca na gry;
  • mały touchpad.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro