Test laptopa MSI GS60 Ghost Pro – wydajność peceta w niewielkim laptopie?

Test laptopa MSI GS60 Ghost Pro – wydajność peceta w niewielkim laptopie?

MSI GS60 to laptopy z wysokiej półki przeznaczone dla graczy. Testowany model ma procesor Intel i7-4720HQ i grafikę GeForce GTX970M. Jest mniejszy niż wiele standardowych laptopów, a wydajnością ma dorównać do komputerów stacjonarnych. Udało mu się?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 10-07-2015

Specyfikacja

  • model: GS60 2QE-278XPL
  • procesor: Intel i7 4720HQ (4 rdzenie, 8 wątków) 2,6 GHz–3,6 GHz, 6 MB cache
  • karta graficzna: nVidia GeForce GTX970M 3 GB GDDR5, Intel HD 4600
  • matryca: WUXGA Full HD, 16:9, matowa powłoka, 15,6”
  • RAM: 16 GB DDR3 1600 MHz CL11
  • dysk: SSD 256 GB Super Raid M.2 oraz HDD 1 TB (7200 rpm)
  • system operacyjny: brak/Free Dos/Windows 8.1
  • bateria: 6-komorowa, litowo-polimerowa (4840 mAh)
  • klawiatura: podświetlona RGB SteelSeries
  • głośniki: Dynaudio
  • Bluetooth 4.0, czytnik kart SD, karta sieciowa Killer Network (Wi-Fi + Ethernet)
  • waga: 1,9 kg

Specyfikacja GS60 Ghost Pro prezentuje się świetnie. To potężny procesor i karta graficzna, dużo pamięci operacyjnej, a do tego dwa dyski SSD M.2 połączone w macierz oraz oddzielny dysk HDD. W sprzedaży dostępne są wersje z systemem operacyjnym lub bez, a także z matrycą o rozdzielczości 4K. Testowany model ma rozdzielczość Full HD, więc można spodziewać się bardzo wysokiej wydajności. Co ciekawe, laptop waży poniżej 2 kg.

Konstrukcja i wykonanie

GS60 ma wymiary zwykłego notebooka – to 39 cm na 26,6 cm – a jego grubość wynosi tylko 1,9 cm. Jest „zgrabniejszy” niż wiele 15-calowych urządzeń multimedialnych i biurowych. Gdyby nie podświetlana klawiatura RGB oraz limitowana wersja kolorystyczna (złota), to laptop wyróżniałby się jedynie gamingowym logo MSI. Urządzenie posiada prostszy design niż większość sprzętów dla graczy. Bez udziwnień, wielkiej obudowy i „agresywnej”, gamingowej stylistyki. Model GS60 jest standardowo czarny, lecz można go dostać też w czerwieni.

Pokrywa laptopa to aluminium. Zdobi ją logo producenta oraz podświetlany, czerwony znaczek ze smokiem, charakterystyczny dla gamingowej serii produktów MSI. Widoczne jest wyraźne, bardzo eleganckie i precyzyjne szczotkowanie oraz dwie wypukłości – środek pokrywy lekko wgłębiono.

Z tyłu mamy 5 wylotów, rozłożonych na całej długości boku – nie znajdziemy tam żadnych gniazd. Prawy bok zaopatrzono w: wylot chłodzenia, gniazdo sieciowe, Mini DisplayPort, HDMI, czytnik kart SD oraz pojedynczy port USB 3.0. Z drugiej strony jest również miejsce na chłodzenie, gniazdo blokady Kensington, zasilanie, 2 porty USB 3.0 oraz wyjście słuchawkowe i wejście mikrofonowe, oba metalowe. Przednia krawędź to 7 niebieskich diod.

Pod spodem, na całej powierzchni, ulokowano 10 silikonowych nóżek. Tuż przy wlotach powietrza jest jeszcze dodatkowa warstwa pianki. Głośniki są w rogach przedniej krawędzi. Nie ma dostępu do baterii bądź wnętrza laptopa.

  1. fot_3.jpg
  2. fot_4.jpg
  1. fot_3.jpg
  2. fot_4.jpg

Obszar wokół klawiatury to aluminiowa, szczotkowana powłoka – tak samo, jak pokrywa. Touchpad jest dużą płytką o średnicy 12,5 cm, matową i szorstką, umieszczoną lekko we wgłębieniu. Wyspowa klawiatura produkcji SteelSeries ma czarny kolor, posiada też układ numeryczny i podświetla się. Ponadto została wcięta w obudowę, znajduje się we wgłębieniu. Nietypowo prezentują się czcionki oznaczeń, są lekko kanciaste. Włącznik trafił pod ekran, jest okrągły, podświetlony diodą. Pomiędzy nim a klawiaturą mamy gęsto perforowany pasek, wiele rzędów niewielkich otworów – to także źródło powietrza dla układu procesora i karty graficznej. Ekranu nie wycentrowano; ma szerszą ramkę od dołu. Nad matrycę trafiła kamera Full HD, zaś dookoła ekranu dodano 10 silikonowych zabezpieczeń.

fot_5.jpg

Wykonanie laptopa jest bardzo dobre. Sporo tutaj aluminium, ale też tworzyw sztucznych. Postawiono na uzyskanie niskiej wagi, więc materiały są dosyć cienkie, potrafią się lekko uginać. Laptop nie wygląda jak urządzenie za 7 500 zł (pomijając jego efektowny kolor). Obudowa skrywa jednak bestię, bo o wydajność tutaj chodzi. Muszę przyznać, że design mi się podoba, jedynie barwa sprzętu mnie urzeka. Dodam jeszcze, że to proste urządzenie, bez udziwnień – GS60 wygląda uniwersalnie. Ma jednak pewne przyciągające wzrok detale, takie jak zaokrąglenia krawędzi czy efektowne żłobienia w aluminiowej obudowie. To też bardzo smukła i dość lekka konstrukcja.

fot_6.jpg

Użytkowanie

Producent zrezygnował z zastosowania napędu optycznego. W dzisiejszych czasach dominuje dystrybucja cyfrowa, a gdy zachodzi potrzeba odczytania płyty, można dokupić napęd pod USB. Co ciekawe, w zestawie znajduje się jednak krążek ze sterownikami.

Aluminiowa obudowa w połączeniu z takim kolorem to praktyczny strzał w dziesiątkę. Nie widać kurzu, odcisków palców. Dodatkowo aluminium nie jest podatne na zarysowania. Laptop cały czas wygląda jak czysty, zatem łatwo o niego zadbać.

fot_7.jpg

Rozłożenie gniazd nie jest idealne. Z lewej strony są porty USB, więc praworęczni mogą tam podłączyć myszkę – wtyk nie będzie więc przeszkadzał z prawej strony. Tuż przy „gryzoniu” znajdzie się jednak wtyk Ethernet, więc wygodniej korzysta się z Wi-Fi, co może nie sprawdzić się w grach sieciowych. Gniazda na dodatkowy monitor są też z prawej strony, co może krępować w trakcie użytkowania myszki.

fot_8.jpg

Szkoda, że gniazdo zasilania nie znalazło się z tyłu. Umiejscowiono je tuż przy wlocie powietrza na lewej krawędzi. Wtyczka jest kątowa, więc nie stanowi to problemu. Wszystkie porty USB są odpowiednio oddalone. Pendrive nie zablokuje się z wtykiem myszy.

System chłodzenia jest głośny – pełno tutaj wlotów i wylotów powietrza, układ uznaję za wydajny. To nie urządzenie do pracy w ciszy (nawet podczas niskiego obciążenia wentylatory głośno szumią). Urządzenie podczas wytężonego wysiłku wyraźnie się rozgrzewa. Klawiatura osiąga około 36° C, tuż przy matrycy zanotowałem 40° C, a spód przy wlotach powietrza to aż 60° C. To nie laptop do grania i trzymania na kolanach, warto więc pomyśleć o podkładce chłodzącej.

fot_9.jpg

Komputer obsługuje się niezwykle przyjemnie. Urządzenie uruchamia się błyskawicznie, działa stabilnie i bardzo szybko. To zasługa nie tylko wydajnego procesora, ale także dysków – laptop ma 2 dyski SSD z interfejsem M.2.

Ekran

Matryca jest bardzo dobra. Ma 15,6 cala (rozdzielczość Full HD to dużo, jak na taką przekątną). Elementy interfejsu są standardowo powiększone, zaś przy normalnym rozmiarze małe, dzięki czemu osiąga się dużą przestrzeń roboczą. Korzystanie z laptopa na zewnątrz przy pełnym słońcu może być trudne, pomimo iż matryca jest jasna. Pozytywne wrażenie wywołują kąty widzenia (które są bardzo dobre ze wszystkich stron) oraz barwy wyświetlacza – nie są ani przesadnie chłodne, ani ocieplone. Kolory są mocne, lecz nie przejaskrawione. Matowa powłoka eliminuje zdecydowaną większość refleksów.

  1. fot_10.jpg
  2. fot_11.jpg
  1. fot_10.jpg
  2. fot_11.jpg

Klawiatura i gładzik

Chropowaty, szorstki, ale przyjemny w dotyku touchpad da się łatwo wyczuć. Znajduje się on we wgłębieniu, krawędzie są dobrze wyprofilowane. Jest czuły i precyzyjny, daje spory obszar na palce. Posiada dwa fizyczne klawisze, niewidoczne, zintegrowane z płytką. Klik z lewej strony jest twardszy, z prawej – bardziej miękki. Można trzymać palec na przycisku, jednocześnie przesuwając kursor myszy drugim palcem.

Klawiatura jest bardzo dobra; klawisze są sprężyste, nie mają luzów, wciskają się precyzyjnie. Pracują równo i cicho, jednak obszar klawiatury ugina się pod naciskiem. Odstępy są właściwie wymierzone, klawisze wyczuwalne. Pisanie było bardzo przyjemne (z jednym wyjątkiem). Pomiędzy lewym przyciskiem ALT i SPACJĄ trafił ukośnik – fatalna pozycja, lecz (całe szczęście) można go wyłączyć lub przypisać mu funkcję przycisku ALT, co całkowicie rozwiązuje problem. Klawiatura jest podświetlana, ma kilka trybów, między innymi: przenikania, pulsowania, albo do gier (wówczas podświetla tylko lewą część klawiszy). Można dostosować kolory w trzech sektorach, lecz nie da się zmieniać barw pojedynczych klawiszy. Podświetlenie jest: mocne, regulowane, przyjemne dla oka.

fot_12.jpg

Bateria

Laptop pozwoli na około 2 h intensywnej pracy baterii w trybie oszczędzania. Nie jest to długodystansowiec. Nie ma jednak niskonapięciowego układu, a przestrzeń na baterię jest niewielka. Przy trybie oszczędzania energii z przyciemnionym ekranem da się osiągnąć około 3,5 h pracy, przy jednoczesnym korzystaniu z Wi-Fi. To nie jest urządzenie do grania, chyba że w lekkie gry sieciowe, ewentualnie MMORPG.

Jakość dźwięku

Wbudowane głośniki pozytywnie zaskakują. Słyszalne są niskie tony, dźwięk jest czysty i czytelny, nie przesterowuje się. Nie jest jednak głośno, wymagające gry przytłumią brzmienie głośników przez szum chłodzenia. Lepiej skorzystać ze słuchawek, dźwięk na nich ma podbity niski bas, pobrzmiewa trochę sztucznie, ale to wciąż bardzo dobra jakość (słuchawki mogą zacząć nawet lekko wibrować przy efektach „wybuchów”).

fot_13.jpg

Wydajność

Laptop spisał się świetnie w testach wydajności. To bestia zamknięta w niepozornej obudowie. Spodziewałem się przegrzewania, jednak nie ma zjawiska spadku wydajności. Procesor osiąga co prawda 80° C, a GPU 77° C, ale to norma.

W benchmarku 3DMark Firestrike GS60 Pro uzyskał 6 659 punktów – to pułap osiągany przez liczne komputery stacjonarne i dużo wyższy poziom niż zapewnia wiele laptopów gamingowych (często kilkukrotnie większy od MSI GS60). Standardowo laptop dla graczy daje około 3 000 punktów. Gry takie jak: Skyrim, Counter Strike: GO, czy gry sieciowe RPG nie są dla urządzenia żadnym wyzwaniem – płynnie działają nawet ustawione na maksimum.

fot_14.jpg

Sprzęt pozwala na grę w Grand Theft Auto V praktycznie na maksymalnych ustawieniach, bez dodatkowego wygładzania. W wirtualnym mieście i na plaży stabilnie utrzymuje 60 klatek na sekundę. Mimo wszystko warto obniżyć zagęszczenie roślinności, gdyż poza miastem liczba klatek spada (jednak nigdy poniżej 50 klatek). Gra nawet na maksymalnych ustawieniach (pomijając wygładzanie krawędzi) jest nadal bardzo przyjemna i wygląda świetnie.

Wiedźmin 3 to jednak bardziej wymagająca gra. Maksymalne ustawienia pozwolą na osiąganie około 30 klatek na sekundę, czyli tak, jak na konsolach. Obniżenie ustawień do wysokich zapewni około 40 klatek na sekundę, a stabilne 60 klatek gra ma dopiero na średnich ustawieniach. Da się jednak ustawić wyżej niektóre opcje i nadal utrzymać najwyższą wydajność.

Gry wczytują się niezwykle szybko, a jest to zasługa połączonych dysków SSD 256 GB. Dysk osiąga prawie 1 GB odczytu, ale niestety tylko około 200 MB/s zapisu. Są to nadal dobre wyniki. System uruchamia się błyskawicznie; przy tej wydajności może służyć także w zastosowaniach profesjonalnych. Przeciętnie wypadają prędkości próbek 4K (58 MB/s dla zapisu, 17 MB/s odczytu), ale to i tak dużo wyższa wydajność niż ta w dyskach twardych lub hybrydowych, które po prostu blokują potencjał laptopa. MSI GS60 taki problem nie dotyczy. Dodatkowy, terabajtowy dysk twardy niestety zawodzi, gdyż ma tylko 68 MB/s odczytu i 53 MB/s zapisu.

Podsumowanie

Jestem pod dużym wrażeniem działania sprzętu. GS60 Proto laptop do gier nie tylko z nazwy. Zapewnia wydajność niejednego komputera stacjonarnego, przy zachowaniu smukłej obudowy i uniwersalnego wyglądu. Do tego nie przegrzewa się – układ chłodzenia jest wydajny. Urządzenie jest przyzwoicie wykonane, zadowala jakość ekranu, gładzika i klawiatury. Za cenę satysfakcjonującej wydajności płaci się głośną pracą sprzętu. Rozłożenie gniazd również mogło być lepsze, lecz nie stanowi większego problemu.

Testowana wersja GS60 Pro w kolorze złotym to drogi sprzęt, kosztuje około 7 500 zł. Model GS60 Ghost (nie Pro), w kolorze czarnym można dostać o 400 zł taniej – posiada mniejszy dysk SSD, ma ten sam procesor i grafikę, a także Windowsa 8.1 z możliwością aktualizacji do Windowsa 10. Jeśli nie potrzebna jest tak wydajna karta graficzna, to za 6 200 zł jest model z GTX870M – to również mocna karta.

Jeżeli potrzeba nam większej matrycy, należałoby rozważyć serię GS70(ma 17,3 cala przy Full HD). Dobrym wyborem są także 15-calowe Asusy G551, a jeśli rozmiar nie gra roli, to wielki Asus G751 też będzie świetnym wyborem.

Zalety: wysoka wydajność, szybkie dyski SSD, satysfakcjonująca jakość dźwięku, wydajne chłodzenie, niewielkie wymiary, bardzo dobre wykonanie, ładny design, mocna matryca, wygodna klawiatura i gładzik.

Wady: głośne wentylatory, przeciętny czas pracy baterii, problematyczna lokalizacja prawego klawisza ALT.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro