Test laptopa 2 w 1 Dell Inspiron 15 7568 – wydajna hybryda z wyższej półki

Test laptopa 2 w 1 Dell Inspiron 15 7568 – wydajna hybryda z wyższej półki

Inspiron 15 z liczbą 7568 w nazwie to odświeżona wersja hybrydy od Della, tym razem wyposażona została w procesor Core i5 najnowszej generacji. Czy całość jest warta około 3500 zł?

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 12-05-2016

Specyfikacja Dell Inspiron 7568

  • procesor: Intel i5-6200U 2,3 GHz (2 rdzenie, niskonapięciowy)
  • matryca: 15,6”, IPS, 1920 x 1080, LED, dotykowa
  • dysk: 256 GB SSD
  • RAM: 8 GB
  • karta graficzna: Intel HD Graphics 520, zintegrowana
  • wbudowany mikrofon, głośniki stereo, kamera internetowa 1 Mpix (720p)
  • karty sieciowe LAN oraz Wi-Fi 802.11 b/g/n/ac, Bluetooth 4.0, obsługa technologii WiDi
  • system operacyjny: Windows 10 64-bitowy
  • akumulator: trzykomorowy, 43 Wh, 3800 mAh
  • wymiary: 382 x 270 x 18 mm
  • waga: 1,98 kg (z baterią)

Wygląd, jakość wykonania, porty

Jak przystało na amerykańskiego producenta, wygląd opisywanego laptopa łączy elegancką prostotę i poważny, wręcz biznesowy styl. Kolorystyka jest jednak uniwersalna, dominują w niej czerń ogumowanych tworzyw sztucznych oraz szarości szczotkowanego aluminium. Kształty są delikatnie zaokrąglone, widać efektowne detale oraz połyskujące krawędzie, ale Inspirona 15 z pewnością nie można nazwać „przebajerowanym” laptopem.

  1. 3.jpg
  2. 6.jpg
  1. 3.jpg
  2. 6.jpg

Pokrywa i spód to grubo ogumowane tworzywa sztuczne. Warstwa ta jest wręcz aksamitna w dotyku, dosyć odporna na zarysowania, a ponadto nie zbiera dużej ilości smug (z uwagi na gładką powierzchnię, łatwo je też wytrzeć). Pokrywa ma delikatnie zaokrąglone krawędzie, jej środek zdobi koliste logo producenta. Głośniki stereo ulokowano z przodu, z kolei tylna ścianka zawiera kilkanaście otworów systemu chłodzenia.

  1. 7.jpg
  2. 8.jpg
  1. 7.jpg
  2. 8.jpg

Na lewym boku znalazły się: gniazdo blokady Kensington, wejście na zasilacz, port HDMI, dwa gniazda USB 3.0 oraz złącze słuchawkowo-mikrofonowe. Po przeciwnej stronie umieszczono czytnik kart SD, kolejne złącze USB 3.0, a przy przedniej krawędzi są przyciski włącznika oraz regulacji głośności, które wyglądają bardzo podobnie do tych ze smartfona. Dioda stanu baterii powędrowała w róg na przodzie, z tyłu nie ma żadnych portów.

Pokrywa pracuje na podwójnych zawiasach. Są one metalowe, pozwalają na pełny obrót, rozłożenie laptopa na płasko oraz złożenie go niczym tablet. Zawiasy pracują płynnie, z minimalnym luzem, niestety podczas otwierania pokrywy słychać delikatne trzeszczenie. Powłoka ekranu jest błyszcząca, sam wyświetlacz pokryty został taflą szkła. Nad nim widać obiektyw przedniej kamery, zaś pod nim płaski przycisk Windows.

Tzw. palmrest jest metalowy, gruby i szczotkowany. Ma ścięte, metalicznie połyskujące krawędzie, a jego konstrukcja pozostaje sztywna i prawie nie ugina się pod naciskiem. Touchpad z niewydzielonymi przyciskami trafił na środek. Znajduje się on we wgłębieniu, jest duży i lekko chropowaty. Klawiaturę pozbawiono bloku numerycznego, więc po jej bokach pozostaje sporo wolnego miejsca.

Wykonanie opisywanego Inspirona jest bardzo dobre. Urządzenie aspiruje wręcz do miana prestiżowego. Matryca tylko delikatnie odkształca się pod naciskiem, elementy spasowane są precyzyjne, a użyte materiały charakteryzują się wysoką jakością. Pokrywa jest przyjemna w dotyku, laptop stoi stabilnie na blacie, a także wygodnie trzyma się go na kolanach.

Urządzenie waży prawie 2 kg, bryła nie jest specjalnie gruba, ale daleko jej do wymiarów ultrabooka, co da się odczuć, gdy używamy Della 7568 w roli tabletu – jest on wtedy ciężki i nieporęczny. Proporcje 16:9 nie sprawdzają się najlepiej przy chwycie pionowym. Matryca jest błyszcząca, nawet dodatkowe przeszklenie nie pomaga w eliminowaniu odbić, więc praca w mocnym świetle nie będzie zbyt komfortowa.

Wyświetlacz

2.jpg

Zastosowana matryca IPS oferuje bardzo wysoki poziom, jakościowo adekwatny do ceny urządzenia. Obraz jest precyzyjny, ostry i równo podświetlony. Kolory pozostają naturalne – czerń jest głęboka, choć nie idealna (to w końcu nie ekran typu OLED), biel wypada neutralnie, nie widać specjalnego ochłodzenia ani ocieplenia. Ogólnie barwy są nasycone, ale nie przesycone – można zatem śmiało obrabiać zdjęcia czy pracować z grafiką. Kąty widzenia nie dają powodów do narzekań, może natomiast brakować maksymalnej jasności podświetlenia – w domu jest dobrze, ale na zewnątrz matryca okazuje się czasem trochę zbyt ciemna.

Interfejs dotykowy również spisuje się bardzo dobrze. Jest czuły, obsługuje aż 10-punktowy wielodotyk, zaś powłoka matrycy gwarantuje gładki ślizg palca. Ekran szybko się brudzi, ale na szczęście smugi nie są przesadnie irytujące.

Klawiatura i gładzik

Niestety, klawiatura mogłaby być lepsza. Wyspowe klawisze mają bardzo płytki skok, a tworzywa, z których je zrobiono, są cienkie, szorstkie, przez co przyciski wydają się być papierowe w dotyku. W efekcie pisanie nie jest zbyt przyjemne – klawiaturę trudno wyczuć, a klawisze nie stawiają wyraźnego oporu, jedynie delikatnie klikając. Zmarnowano też sporo miejsca, przy 15” ekranie można było dodać blok numeryczny, a także lekko odsunąć klawisze od siebie, gdyż wydają się one mocno zbite i dosyć wąskie. Na szczęście zachowano dostateczne odstępy oraz lekko wydzielono blok kursorów. Górny rząd zawiera praktyczne opcje, które da się uruchomić przez wciśnięcie pojedynczego klawisza (przy aktywnej opcji Fn Lock) tudzież w kombinacji z klawiszem funkcyjnym. Dodatkowo przyciski są podświetlone na biało, a do wyboru mamy dwa stopnie intensywności koloru.

  1. 9.jpg
  2. 10.jpg
  1. 9.jpg
  2. 10.jpg

Gładzik jest szybki i precyzyjny, a szorstka powłoka daje nad nim odpowiednią kontrolę – myszka na USB nie jest zatem niezbędna. Klikanie lepiej wypada za pomocą uderzania w touchpad aniżeli w wydzielone przyciski, te ostatnie są ekstremalnie płytkie i dosyć głośne.

System operacyjny

Windows 10 w wersji 64-bitowej został wzbogacony o dodatkowe oprogramowanie producenta, które działa w tle i czasami wymaga aktualizacji. Oprócz antywirusa McAfee oprogramowanie jest lekkie i nie zużywa zasobów systemu.

Bateria

Inspiron 15 7568 nie jest rekordzistą pod względem czasu pracy na baterii, ale uzyskuje całkiem przyzwoite wyniki. Typowa praca, czyli korzystanie z multimediów, Wi-Fi i ustawienie podświetlenia na około 75%, umożliwi 5,5 godziny działania. Przy bardziej oszczędnym użytku z wyłączonym Wi-Fi i przyciemnionym ekranem można ten czas wydłużyć do około 7 godzin. Czas ładowania wynosi natomiast około 2 godziny. Całościowo jest więc dobrze, ale ww. wyniki niczym specjalnym się nie wyróżniają.

Wydajność i kultura pracy

Mimo że testowana wersja ma na pokładzie procesor Intel Core i5-6200U zamiast i7-6500U, to jej wydajność pozostaje wysoka. Niskonapięciowa jednostka z zegarem 2,3 GHz (do 2,8 GHz w trybie Turbo) wyposażona została w 2 rdzenie oraz 4 wątki. Pamięć podręczna to zaś 3 MB, czyli o 1 MB mniej niż w i7-6500U z zegarem 2,5 GHz (3,1 GHz w trybie Turbo). Różnice pomiędzy procesorami nie są tak duże, jakby się mogło wydawać, zwłaszcza że laptop wyposażony jest w dysk SSD, który sprawia, że komputer ogólnie działa szybciej niż w wersji z Core i7 oraz dyskiem HDD.

W opisywanym egzemplarzu zastosowano dysk Samsung PM871, czyli EVO 850 (test) w wersji 2,5” SATA III, który osiąga do 450 MB/s odczytu i do 300 MB/s zapisu danych. Zapis próbki 4K nie zachwyca, to 42 MB/s, zaś odczyt 12 MB/s. To niskie wartości, ale minimalny czas dostępu do danych pozwala na błyskawiczną pracę, nieosiągalną dla dysków talerzowych. W efekcie urządzenie wybudza się momentalnie, uruchamia w kilka sekund i pozwala szybko włączać poszczególne programy czy pracować na dużych plikach. 8 GB RAM-u wystarcza do pracy, multimediów, a także intensywnego serfowania po sieci.

Dysk SSD to zresztą nie tylko wydajność, ale też gwarancja cichej pracy. Układ chłodzenia zaprogramowano tak, że na zasilaniu bateryjnym wentylator właściwie się nie włącza – aktywował się jedynie podczas dłuższych testów syntetycznych. Początkowo byłem przekonany, że Inspiron 7568 jest chłodzony pasywnie. Przy pracy na baterii podczas bezczynności procesor osiąga temperaturę około 35ºC, z kolei pełne obciążenie rozgrzało go do 73ºC. Jednoczesne obciążenie układu graficznego dało już 80ºC – wtedy włączył się wentylator, ale pracował cicho, chociaż delikatnie bzyczał. Obudowa jednak i tak pozostała chłodna, zrobiła się tylko lekko ciepła z lewej strony.

Wyniki po podłączeniu zasilania były bardzo podobne, ale, niestety, w obu przypadkach procesor nie osiągnął taktowania Turbo, zegar zatrzymał się przy 2,3 GHz. Wentylator włączał się jednak tym razem przy 70ºC na procesorze. Kultura pracy jest więc bardzo wysoka, choć osiągnięto ją częściowo kosztem trybu Turbo procesora.

Laptop korzysta jedynie ze zintegrowanego układu graficznego. Nie ma co liczyć na wysoką wydajność w nowych tytułach, ale zastosowana karta pozwoli na grę w prostsze produkcje ze sklepu Windows Store, platformówki, gry logiczne, starsze strategie bądź RPG, a nawet w Counter-Strike’a Global Offensive – konieczne będzie jednak obniżenie jakości grafiki i rozdzielczości.

Do gier lub filmów lepiej skorzystać ze słuchawek lub dodatkowych głośników. Wbudowane nagłośnienie stereo jest przyzwoite i głośne, ale nie ma co liczyć na obecność niskich tonów – oferowane brzmienie dobrze sprawdzi się do YouTube’a czy wiadomości, ale nie do multimediów.

Podsumowanie

4.jpg

Dell Inspiron 15 7568 to pod wieloma względami bardzo udane urządzenie. Wygląda wzorowo, jest świetnie wykonane, ma ekran o bardzo dobrych parametrach, radzi też sobie jako laptop z dotykowym ekranem, może służyć do pracy lub podstawowych multimediów. Nie zachwyca czas działania na baterii, ale wyniki nie są złe. Do tego kultura pracy jest wysoka, a wydajność systemu przyzwoita – duet i5-6200U wraz z SSD gwarantuje dobre osiągi. Z opisywanego urządzenia korzysta się po prostu bardzo przyjemnie.

Niestety nie jest to laptop tani, sporo płaci się za bardzo dobre wykonanie i jakość materiałów. Mimo że to hybryda, to nie zastąpi normalnego tabletu – laptop jest jednak zbyt ciężki, za duży, a do tego gruby. Na pokładzie nie ma też procesora Core i7, a grafika jest jedynie zintegrowana. Pamiętajmy, że za 3500 zł dostępne są chociażby hybrydy Lenovo Yoga 500 z grafiką Nvidia GeForce. Jeśli jednak ważny jest komfort pracy i jakość wykonania, to Dell może okazać się lepszym wyborem, szczególnie do bardziej profesjonalnych zastosowań.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro