Test InkBOOK Prime HD – udany czytnik w nowej wersji
Zdaniem eksperta

Test InkBOOK Prime HD – udany czytnik w nowej wersji

InkBOOK Prime HD to odświeżona wersja modelu Prime, który był mocnym konkurentem Kindle’a Paperwhite 3. Nowy czytnik ma ekran w wyższej rozdzielczości oraz regulowaną barwę podświetlenia.

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 30-04-2019

Doceniłem czytnik InkBOOK Prime (test). Bardzo spodobała mi się lekka i wygodna obudowa z przyciskami po bokach, doceniłem funkcjonalny system operacyjny oraz równo podświetlony ekran bez odstających ramek. Czytnik rodzimej marki przegrywał z Kindle Paperwhite 3 jedynie niższą rozdzielczością ekranu i krótszym czasem działania, ale wygrywał mniejszą masą, płaskim frontem oraz obsługą wielu formatów i aplikacji. Nowy model Prime HD kontynuuje założenia poprzednika, ale ma lepszy ekran E-Ink Carta w rozdzielczości 1448 x 1072 piksele i może stanąć w szranki z nowym Kindle Paperwhite 4. Jakie są efekty?

Specyfikacja InkBOOK Prime HD

  • procesor: czterordzeniowy Freescale i.MX6SL (jednordzeniowy Cortex A9)
  • RAM: 512 MB
  • pamięć wbudowana: 8 GB (około 6 GB dla użytkownika)
  • ekran: dotykowy E-Ink Carta z Rapid Refresh, przekątna 6 cali, rozdzielczość 1448 x 1072 piksele
  • system operacyjny: Android 4.2.2 Jelly Bean
  • interfejsy: Wi-Fi 802.11 b/g/n i Bluetooth 4.0
  • akumulator: 2000 mAh
  • złącza: microUSB 2.0 oraz czytnik kart microSD (do 32 GB)
  • obsługa formatów: EPUB, EPUB z Adobe DRM, FB2, HTML, MOBI (bez DRM), PDF, RTF, TXT
  • język interfejsu: angielski, czeski, francuski, hiszpański, niemiecki, polski, rumuński, włoski
  • wymiary: 159 x 114 x 9 mm
  • masa: 168 g

Wyposażenie

W zestawie jest kabel microUSB, który ma płaską izolację, smukłe wtyczki i mierzy 93 cm. Nie zabrakło także instrukcji obsługi oraz karty gwarancyjnej. Do testu otrzymałem opcjonalne etui Yoga. Etui ma wielofunkcyjną, magnetyczną pokrywę i jest dostępne w wielu wersjach kolorystycznych.

  1. etui
  2. spód etui
  1. etui
  2. spód etui

Konstrukcja

InkBOOK Prime HD ma taką samą obudowę, jak starszy model. Konstrukcja jest udana, a wzornictwo wpada w oko. Dominuje matowa czerń tworzyw, gładkich na froncie i ogumowanych z tyłu. Jakość materiałów nie zawodzi, spasowanie jest bez zarzutu, ale obudowa potrafi lekko zaskrzypieć.

  1. konstrukcja
  2. przyciski boczne
  3. przycisk dotykowy
  1. konstrukcja
  2. przyciski boczne
  3. przycisk dotykowy

Wyświetlacz na froncie otaczają wyraźne ramki. Rogi urządzenia zostały zaokrąglone, a spód ma łukowaty kształt. Przy obu dłuższych krawędziach znajdują się podwójne przyciski fizyczne, a pod ekranem jest podświetlony przycisk dotykowy.

Obudowa jest smukła, mierzy 9 mm grubości i lekko zwęża się ku spodniej części. Na szczycie oraz po bokach nie ma żadnych elementów, zaś na dolnej krawędzi widać złącze microUSB oraz czytnik kart microSD.

  1. spód
  2. włącznik
  3. dolna krawędź
  1. spód
  2. włącznik
  3. dolna krawędź

Spód został wyprofilowany, profil ma kształt litery „Y”. Od dolnej krawędzi do lewego górnego rogu biegnie wytłoczona linia, która wskazuje pozycję wklęsłego włącznika. W przeciwległym rogu umieszczono wytłoczone logo InkBOOK.

Ekran

Zastosowano sześciocalowy wyświetlacz E-Ink Carta w rozdzielczości 1448 x 1072 piksele, zagęszczenie wynosi 300 ppi. Poprzednik z ekranem 1024 x 768 pikseli cechował się zagęszczeniem 213 ppi. Różnicę widać gołym okiem – czcionki są wyraźnie ostrzejsze i mają gładsze kontury. Tym samym producent dorównał do możliwości ekranów Kindle Paperwhite 3 oraz Paperwhite 4.

  1. ekran
  2. ekran z bliska
  1. ekran
  2. ekran z bliska

Ekran wyświetla szesnaście odcieni szarości. Czerń jest niezła, ale lekko spłycona – czcionki nie są jeszcze tak czarne, jak w przypadku druku, ale w pełni mnie satysfakcjonowały. Powidoki są widoczne, ale jedynie podczas obsługi systemu lub aplikacji. W trakcie czytania widać w tle jedynie minimalne „zabrudzenia”, strony nie nakładają się na siebie. Interfejs dotykowy sprawdza się dobrze. Gesty muszą być jedynie trochę bardziej stanowcze.

Na pochwałę zasługuje podświetlenie złożone aż z ośmiu diod, które jest intensywne i jednolite. W rogach i przy krawędziach nie widać ciemniejszych obszarów. Pod tym względem Prime HD robi duże wrażenie. Dla porównania Paperwhite 3 ma tylko cztery diody, a Paperwhite 4 pięć diod. Prime HD przynosi jeszcze jedną nowość dotyczącą podświetlenia – umożliwia płynne dostosowanie barwy bieli, do wyboru są warianty ochłodzone, neutralne oraz ocieplone. Według mnie najlepsze efekty dało ustawienie balansu bieli na około 3/4 skali, ale nieźle sprawdzało się także jej maksimum, oferujące lekko zażółcony odcień. Czytniki Kindle tego nie potrafią – Paperwhite 3 ma oświetlenie lekko ocieplone, a nowy Paperwhite 4 ochłodzone.

  1. maksimum regulacji
  2. centrum regulacji
  3. minimum regulacji
  1. maksimum regulacji
  2. centrum regulacji
  3. minimum regulacji

Oprogramowanie i wydajność

Czytnik działa w oparciu o Androida, a dokładniej starą wersję 4.2.2 Jelly Bean. Nie ma z tym specjalnego problemu, ponieważ oprogramowanie zostało skrojone pod możliwości urządzenia. System jest intuicyjny, obsługę łatwo opanować, a możliwości są duże. Do wyboru jest wiele aplikacji, Prime HD czyta praktycznie wszystkie formaty ebooków i obsługuje także audiobooki za pomocą interfejsu Bluetooth.

  1. ekran główny
  2. lista domyślnych aplikacji
  3. ekran ustawień
  1. ekran główny
  2. lista domyślnych aplikacji
  3. ekran ustawień

Główny ekran wyświetla aktualnie czytaną pozycję oraz książki ostatnio czytane i świeżo dodane do biblioteki. W górnej części interfejsu jest belka, która wyświetla przyciski nawigacyjne, odnośnik do ustawień, godzinę oraz skrót do regulacji podświetlenia. Natomiast w dolnej części ekranu widać rząd ikon, są to kolejno: „Biblioteka”, „Aplikacje”, „Freebooks”, „Pliki” i „Internet”. Pierwsza grupuje posiadane ebooki, druga zawiera listę aplikacji, trzecia daje dostęp do darmowych pozycji i wolnych lektur, czwarta to menedżer plików, a ostatnia ikonka to przeglądarka internetowa.

Skupmy się na zakładce „Aplikacje”, bo to ona stanowi sedno możliwości czytnika. Znajduje się tam aplikacja InkBOOK Apps, która pozwala pobrać dodatkowe oprogramowanie, czyli np.: świetne Legimi (dostęp do ebooków na zasadach subskrypcji), aplikację Amazon Kindle, słowniki, ale także aplikacje z przepisami, alternatywne oprogramowanie do czytania (np. Moon+ Reader), Wikipedię, Sudoku i wiele innych. Możliwości jest dużo, InkBOOK nie ogranicza czytelnika. Warto zajrzeć także do ustawień, które pozwolą dopasować czytnik do osobistych preferencji. Można dostosować funkcje bocznych przycisków, zmienić skróty na ekranie głównym lub grafikę ekranu blokady.

Wydajność jest „czytnikowa”. Nie ma co liczyć, że Prime HD posłuży nam jako czarno-biały tablet. Aplikacje startują długo, czytnik potrafi spowolnić i przyciąć się, a przeglądarkę internetową trzeba traktować jako opcję awaryjną. W trakcie testów Prime HD raz się zresetował, a innym razem zastrajkował interfejs Bluetooth, którego nie mogłem włączyć bez ponownego uruchomienia czytnika. Nie ma jednak najmniejszego problemu podczas czytania, a to najważniejsze. Do tego, do dyspozycji jest około 6 GB na książki, a pamięć można rozszerzyć kartą microSD. To również nie jest możliwe w Kindle’ach z serii Paperwhite.

Ergonomia i użytkowanie

Producent podaje, że Prime HD waży 168 g. Moja waga wskazała jednak 177 g, co i tak plasuje czytnik wśród lżejszych urządzeń tego typu. Dla przykładu Kindle Paperwhite 3 waży aż 205 g, ale Paperwhite 4 już tylko 182 g (w wersji bez LTE). Mała masa jest moim zdaniem dużą zaletą. Nie robi to specjalnej różnicy, jeśli czytamy na siedząco, opierając czytnik o kolana. Jednak lekki czytnik umożliwia wygodne czytanie także na leżąco, nawet podczas trzymania urządzenia w powietrzu. Lubię lekturę w takiej pozycji, Prime HD sprawdzał się do tego świetnie.

  1. czytnik w etui
  2. podstawka
  1. czytnik w etui
  2. podstawka

Etui typu Yoga również zasługuje na pochwałę. Czytnik wpina się w nie magnetycznie, a magnesy wbudowano także w pokrywę, która nie otwiera się samoistnie, a po otwarciu przyciąga się do tyłu etui. Otwarcie etui automatycznie wybudza czytnik, a zamknięcie usypia urządzenie. Ponadto pokrywa składa się niczym origami w stabilną podstawkę, która sprawdza się świetnie. Trzeba jedynie pamiętać, że etui to dodatkowe 130 g.

Prime HD świetnie leży w dłoni. Obudowa nie jest śliska, wklęsłości pozwalają na pewniejszy chwyt, a ramki są optymalnej wielkości. Trzeba mieć na uwadze, że matowa powierzchnia chętnie zbiera odciski palców, które, niestety, trudno usunąć. Boczne przyciski nie zachwycają klikiem, ale spełniają swoje zadanie. Są zdublowane, więc jest do nich dostęp bez względu na to, czy trzymamy czytnik w prawej, czy w lewej dłoni. Strony można zmieniać, oczywiście, dotykowo, ale przyciski to wygodna alternatywa, której nie posiadają czytniki Kindle Paperwhite.

Czas działania nie zachwyca i jest mocno zależny od sposobu użytkowania. Diod jest dużo, podświetlenie jest jasne, rozdzielczość wysoka, a system dość zaawansowany – to wszystko odbija się na czasie działania. Jeśli będziemy sięgać po Wi-Fi, swobodnie korzystać z podświetlenia i spędzać z książką wiele godzin dziennie, to czytnik pozwoli na dwa-trzy dni lektury. Jeśli jednak nie będziemy przesadzać z jasnością i skupimy się tylko na lekturze, urządzenie pozwoli na około tydzień czytania. Lepsze efekty można uzyskać jedynie, wyłączając podświetlenie, co przedłuży działanie do około dwóch tygodni. Pod tym względem Prime HD przygrywa z czytnikami Kindle, które działają trzy, cztery tygodnie.

Podsumowanie

InkBOOK Prime HD nie zawodzi. Zniwelowano główną wadę poprzednika, czyli niską rozdzielczość ekranu. Wyświetlacz nie budzi już zastrzeżeń. Dodatkowa regulacja barwy podświetlenia to znakomita opcja, urządzenie jest nadal lekkie i wygodne, a system wyjątkowo funkcjonalny. Do tego czytnik wciąż prezentuje się nowocześnie.

Jakość materiałów jest bardzo dobra, ale obudowa nadal potrafi lekko zaskrzypieć i łatwo zbiera zabrudzenia. Niestety system operacyjny nie jest idealnie stabilny, a czas działania wypada przeciętnie. Końcowe rezultaty będą jednak zależne od sposobu użytkowania.

Urządzenie kosztuje około 520 zł. Czytnik jest dostępny także w zestawie z etui oraz kodem pozwalającym wypróbować Legimi przez 60 dni. Moim zdaniem Prime HD to mocny konkurent czytników marki Kindle. Wygrywa z nimi pod względem funkcjonalności i jakości podświetlenia z regulacją barwy oraz ma wiele innych asów w rękawie. Jeśli jednak chcemy oszczędzić, warto zainteresować się tańszym modelem InkBOOK Lumos, który również oferuje regulowane podświetlenie.

Zalety:

  • niezłe wykonanie;
  • ładne wzornictwo;
  • bardzo dobra ergonomia;
  • wysoka funkcjonalność;
  • płaski front;
  • świetny ekran z jednolitym i konfigurowalnym podświetleniem.

Wady:

  • przeciętny czas działania;
  • lekko skrzypiąca konstrukcja, podatna na smugi;
  • problemy ze stabilnością systemu.
Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro