Test Huawei MediaPad M3 Lite 10 – multimedialny tablet w dobrej cenie
Zdaniem eksperta

Test Huawei MediaPad M3 Lite 10 – multimedialny tablet w dobrej cenie

Huawei MediaPad M3 Lite 10 to tablet z ekranem Full HD o przekątnej 10 cali, ośmiordzeniowym Snapdragonem 435 i 3 GB pamięci RAM, a także czterema głośnikami stereo. Czy warto zainteresować się wersją z wbudowanym modemem LTE?

udostępnij

Kamil HomziakKamil Homziak / 08-01-2018

Specyfikacja MediaPad M3 Lite 10

  • wyświetlacz: 10,1 cala, 1920 x 1200 pikseli, IPS
  • chipset: Qualcomm MSM8940 Snapdragon 435 (8x 1,4 GHz, rdzenie Cortex-A53)
  • grafika: Adreno 505
  • RAM: 3 GB
  • pamięć: 32 GB + obsługa kart microSD do 256 GB
  • format karty SIM: nano (hybrydowy Dual SIM)
  • łączność: LTE (opcjonalne), Wi-Fi 802.11ac (2,4 + 5 GHz), Wi-Fi Direct, Bluetooth 4.0, GPS z A-GPS i GLONASS
  • system operacyjny: Android 7.0 Nougat (nakładka EMUI 5.1)
  • aparat główny: 8 Mpix, autofocus, nagrywanie wideo w rozdzielczości 1080p/30 fps
  • aparat przedni: 8 Mpix
  • funkcje: czytnik linii papilarnych, głośniki stereo, wibracja
  • czujniki: akcelerometr, żyroskop, światła, kompas
  • bateria: 6660 mAh
  • wymiary: 241,3 x 171,5 x 7,1 mm
  • masa: 310 g

Konstrukcja

Tablet jest wykonany z tworzyw sztucznych oraz aluminium, jego wyświetlacz został przeszklony. Pod względem wizualnym Huawei MediaPad M3 Lite 10 nie wyróżnia się niczym na tle podobnych urządzeń, ale nadal wygląda nowocześnie i estetycznie. Wykonanie nie zawodzi – materiały są wysokiej jakości, nie można się do niczego przyczepić pod względem spasowania poszczególnych elementów.

  1. chwyt przodem
  2. chwyt tyłem
  1. chwyt przodem
  2. chwyt tyłem

Domyślna orientacja tabletu jest pozioma, a ekran ma proporcje 16:10. Zabezpiecza go gładka i przyjemna w dotyku tafla szkła. Boczne ramki mają typową szerokość, zaś górna i dolna są trochę szersze, ale nadal w granicach normy. Pod wyświetlaczem umieszczono pojedynczy przycisk dotykowy, zintegrowany z czytnikiem palca, a na górze dojrzeć można obiektyw przedniego aparatu, czujniki oraz diodę powiadomień.

Boki są metalowe, wypukłe i mają profilowane krawędzie, które efektownie połyskują. Przyciski regulacji głośności oraz włącznika trafiły na prawą stronę i wyraźnie wystają. Lewy bok zajmują czytniki kart, szczelina mikrofonu oraz złącze microUSB, które umieszczono na dole. Tacka kart pomieści dwie karty nanoSIM (w wersji z modemem LTE) oraz kartę microSD (do 256 GB). Dłuższe krawędzie zawierają podwójne paski antenowe oraz po dwa głośniki, sygnowane logo Harman/Kardon. Na górze z prawej strony jest także wyjście słuchawkowe 3,5 mm.

  1. górna krawędź
  2. dolna krawędź
  3. prawy bok
  4. lewy bok
  1. górna krawędź
  2. dolna krawędź
  3. prawy bok
  4. lewy bok

Pokrywa tabletu wykonana jest z tworzywa sztucznego, które jednak z powodzeniem imituje metal. Powierzchnia jest lekko zaoblona przy krawędziach, środek zdobi metaliczne logo Huawei, a obiektyw głównego aparatu trafił w prawy róg.

tyl

Ergonomia i użytkowanie

Tablet należy do lżejszych konstrukcji, ale nadal jest dosyć masywny. Można go trzymać jednorącz, ale po czasie taki chwyt zmęczy dłoń. Ramki może nie wyglądają wyjątkowo nowocześnie, ale są za to odpowiednio szerokie, by wygodnie chwytać urządzenie bez przypadkowego dotykania ekranu. Bardzo podoba mi się kształt obudowy – boki są zaokrąglone i nie mają ostrych krawędzi, a lekkie wybrzuszenie pokrywy ułatwia podnoszenie urządzenia.

Przyciski mają wyraźnie wyczuwalny i sprężysty klik, ich pokrywki nie są luźne, żłobiony włącznik łatwo wyczuć. Szkoda jedynie, że przyciski nie są trochę twardsze, gdyż często zdarzają się przypadkowe wciśnięcia. Pochwalić należy za to wklęsły czytnik palca – skanowanie przebiega szybko i praktycznie bez pomyłek. Standardowa obsługa tabletu jest ekranowa, ale przyciski nawigacyjne można wyłączyć, a do nawigacji gestami wykorzystać skaner. Wtedy krótkie dotknięcie cofa, przytrzymanie powoduje powrót do ekranu głównego, a gest na lewo lub prawo otwiera listę uruchomionych aplikacji. W praktyce jest to łatwe do opanowania i sprawdza się świetnie.

Głośniki robią bardzo dobre wrażenie. Mocy nie brakuje, dźwięk jest klarowny, czysty i donośny. Delikatnie słychać nawet niskie tony, a dzięki czterem przetwornikom stereofonia jest poprawna bez względu na to, czy trzyma się tablet w pionie, czy w poziomie. Można zarówno z przyjemnością posłuchać muzyki, jak i z satysfakcją oglądać filmy. Pochwalić należy także wbudowaną wibrację, która jest mocna i wyraźnie wyczuwalna, a także obecność diody powiadomień. Przy tej cenie brak portu USB typu C można przeboleć.

Tablet nagrzewa się tylko lekko podczas intensywnego korzystania z multimediów, głównie podczas grania, lecz nawet wtedy obudowa pozostaje komfortowa w dotyku.

Wyświetlacz

ekran

Ekran jest bardzo dobry, choć zagęszczenie pikseli wypada przeciętne – rozdzielczość 1920 x 1200 na powierzchni 10,1 cala przekłada się na 224 ppi. Z bliska można dojrzeć nierówność czcionek i konturów grafiki, ale podczas normalnego użytkowania ostrość nie daje powodów do narzekania. Pochwalić należy bardzo ładne kolory, mocne podświetlenie i wzorowe kąty widzenia. Biel wygląda neutralnie, a wedle preferencji można dostosować temperaturę koloru. Gorzej jest z czernią, która, typowo dla IPS-ów, jest wyraźnie spłycona, ale jeszcze na akceptowalnym poziomie. Wątpliwości nie budzi także interfejs dotykowy – jest odpowiednio responsywny i obsługuje 8 punktów dotyku.

System operacyjny i wydajność

Tablet działa pod kontrolą Androida w wersji 7.0 Nougat z nakładką EMUI 5.1. Ta ostatnia w praktyce nie różni się mocno od wersji znanej ze smartfonów. Górna belka zawiera neonowe skróty oraz suwak regulacji jasności. Ekran główny może działać w trybie płaskim lub z wydzieloną szufladą aplikacji. W pamięci jest sporo dodatkowego oprogramowania, w tym aplikacje społecznościowe, biurowe i dodatkowe narzędzia, ale można je odinstalować. Ustawienia są logicznie posegregowane, ale oprócz konfiguracji ekranu głównego i sposobu nawigacji nie ma tam wielu dodatków.

Zastosowany układ, czyli Snapdragon 435, budzi wątpliwości. To odświeżona, ośmiordzeniowa jednostka znana ze smartfonów z dosyć niskiej półki cenowej. Procesor wspierany jest jednak przez 3 GB pamięci RAM, a do dyspozycji są aż 32 GB pamięci wewnętrznej. Wydajność jest przyzwoita, aczkolwiek lepiej nie oceniać tabletu po pierwszej konfiguracji, gdyż początkowo wyraźnie spowalnia i zacina się. Po pewnym czasie działa sprawniej – niektóre animacje nadal nie są płynne, a większe aplikacje startują dłużej. Spodziewałem się jednak, że będzie dużo gorzej, a w praktyce korzystanie z multimediów lub Internetu jest komfortowe. Nie zadowoli, co prawda, wyjątkowo wymagających użytkowników, ale przy typowej obsłudze większość osób nie powinna narzekać. Nie natrafiłem na problemy ze stabilnością – tablet ani razu mnie nie zirytował. W benchmarkach urządzenie uzyskało 46561 punktów w AnTuTu 6.2.7, a w Geekbenchu 667 punktów single-core i 2889 punktów w multi-core. Wydajność graficzna została oceniona przez 3D Mark SlingShot Extreme na 320 punktów.

Bateria

Akumulator o pojemności 6660 mAh zapewnia sensowny czas pracy. Przez dobę użytkowania uzyskiwałem 8–10 godzin pracy na włączonym ekranie, korzystając z Wi-Fi i nie oszczędzając na jasności ekranu. W przypadku transmisji LTE czas pracy skróci się o 1–2 godziny, ale wyniki i tak pozostaną satysfakcjonujące. Pochwalić należy również dobry czas czuwania – przy rzadkim korzystaniu tablet wytrzyma kilka dni. Niestety ładowanie trwa długo – na uzupełnienie akumulatora potrzeba ponad 4 godzin.

Multimedia – gry, aparat, audio

Układ graficzny radzi sobie z rozdzielczością Full HD w proporcjach 16:10. Lepiej nie uruchamiać wymagających gier 3D na najwyższych ustawieniach graficznych, ale spróbować niskich lub średnich, wtedy płynność jest optymalna. Satysfakcjonują także zręcznościowe gry 2D, również te bardziej zaawansowane wizualnie.

Aplikacja aparatu jest podobna do tej znanej ze smartfonów marki Huawei, ale trochę bardziej uproszczona. Prawa strona zawiera belkę z wyzwalaczami i skrótem do galerii, a z lewej są tylko skróty do zmiany aparatu oraz konfiguracji cyfrowego makijażu. Gest w lewo otwiera listę ustawień, a w prawo tryby, czyli: HDR, panoramę, tryb poklatkowy, filtry, notatki audio. W przypadku selfie dostępne jest także doświetlanie twarzy ekranem, imitujące lampę błyskową. Trybu ręcznego nie ma, ale i tak raczej by się nie przydał, bo – jak na tablet przystało – MediaPad M3 Lite 10 oferuje niskiej jakości zdjęcia. Kolory są niezłe, dobrze radzi sobie ekspozycja, ale brakuje ostrości, szczegółowość jest niska, a kontury mocno zmiękczone. Nie ma też co liczyć na dobre selfie ani na wysokiej jakości nagrania wideo – lepiej korzystać z aparatu w smartfonie. Przykładowe zdjęcia dostępne poniżej.

  1. zdjęcie 1
  2. zdjęcie 2
  1. zdjęcie 1
  2. zdjęcie 2

Jakość dźwięku z wyjścia słuchawkowego jest niezła, ale to nadal nic wyjątkowego. Bas słychać, brzmienie jest łagodne i odpowiednio przejrzyste, ale scena dźwiękowa nie zachwyca pod względem rozmiarów.

Łączność i jakość rozmów

Pod względem komunikacyjnym tablet spisał się nieźle – LTE miało stabilny zasięg, a Wi-Fi działało bez zastrzeżeń, ale uzyskiwałem maksymalnie 140 Mbit na łączu 250 Mbit. MediaPad M3 Lite 10 umożliwia także prowadzenie rozmów w dobrej jakości.

Podsumowanie

Miałem wątpliwości co do tabletu w wersji Lite, ale w ogólnym rozrachunku stanowi on ciekawą ofertę. Urządzenie jest świetnie wykonane, wygląda ładnie, ma dobry ekran i robi wrażenie jakością dźwięku z głośników. Obsługa jest prosta, a ergonomia wysoka. Pochwalić należy obecność diody powiadomień, czytnika kart microSD, a także użytecznego modemu LTE. Zadowalać może również czas pracy. Wbudowany układ to nic specjalnego, ale swoje zadanie spełnia – tablet nie należy do najszybszych, ale raczej nie będzie frustrował. RAM-u i pamięci wewnętrznej także nie powinno zabraknąć.

Obecnie opisywany tablet mocno potaniał i jest wart zakupu. Można go nabyć za 998 zł w wersji z Wi-Fi oraz za 1100 zł z dodatkowym modemem LTE (około 500 zł taniej niż w momencie premiery). Jeśli urządzenie ma być czymś więcej niż domowym tabletem do multimediów, lepiej dopłacić do wersji LTE, aby później nie żałować.

Bezpośrednim konkurentem testowanego urządzenia jest Samsung Galaxy Tab A 10.1, który ma lepszy procesor, ale gorsze głośniki, mniej pamięci wbudowanej oraz RAM-u, nie posiada też modemu LTE.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro