Test dysku SSD Silicon Power S55 240 GB – czarny koń wśród dysków z niskiej półki?

Silicon Power również bierze udział w wyścigu na tani i wydajny SSD. Ostatnio na rynku pojawił się ich najnowszy model S55. To dysk półprzewodnikowy w nowej wersji, wyceniony na 199 zł za 120 GB lub około 320 zł za 240 GB. Jak wypada pod względem wydajności?

Maciej Sas Maciej Sas / 02-02-2016

Specyfikacja Silicon Power S55

  • dostępny w wersjach 120 GB, 240 GB, 480 GB
  • kontroler: Phison PS3110SA; pamięć: Toshiba TLC NAND
  • interfejs: SATA III (6 GB/s)
  • odczyt do 540 MB/s, zapis do 510 MB/s
  • MTBF: 1000000 h
  • wsparcie: TRIM, NCQ, S.M.A.R.T, ECC
  • temperatura pracy: 0~70°C
  • wymiary: 100 x 69,85 x 7 mm; waga: 74 g
  • niski pobór mocy; odporny na uderzenia (1500 G) i wstrząsy (20 G)
  • gwarancja: 3 lata

S55 w nowej wersji wykorzystuje już pamięć w technologii TLC, która ostatnio coraz częściej pojawia się w sektorze budżetowych dysków SSD, ponieważ jest tańsza w produkcji. Nie każdemu udaje się jednak wykorzystać potencjał tej technologii, tak jak Samsungowi w serii dysków EVO.

Wyposażenie i konstrukcja

S55 jest zapakowany w zgrzewane opakowanie wraz z kartonową ulotką. Na niej znajduje się podstawowa instrukcja, specyfikacja oraz schematyczne porównanie wydajności produktu w stosunku do dysków HDD. Nie ma żadnego wyposażenia, ale to w końcu tani model SSD. Szkoda tylko, że w zestawie nie znalazła się ramka pogrubiająca. S55 ma jednak 7 mm i może być za „chudy” do starszych laptopów.

Producent nie oszczędzał na jakości obudowy, która jest w pełni aluminiowa, ma również matowe i szorstkie wykończenie w kolorze czarnym. Poszczególne elementy są spasowane dobrze, gwinty nawiercone zostały bezpośrednio w obudowie, ale w precyzyjny sposób. Konstrukcja lekko ugina się pod naciskiem, lecz złącza są sztywne, więc S55 może służyć także jako dysk zewnętrzny. Pokrywa ozdobiona została efektowną naklejką z kolorowym tłem, dzięki temu dysk można nawet wyeksponować w komputerze stacjonarnym.

fot_2.jpg

Oprogramowanie

Producent nie udostępnia rozbudowanego oprogramowania do monitoringu dysku czy uruchamiania dodatkowych funkcji. Na stronie internetowej Silicon Power znaleźć można jednak prosty program do aktualizacji firmware’u dysku. Pozwala on pobrać najnowsze oprogramowanie, które następnie należy wczytać do aktualizacji. Nie jest to zbyt intuicyjne, ale automatycznie pobrana zostanie także instrukcja ułatwiająca wybór odpowiedniej zakładki z listy. Dyski obsługują S.M.A.R.T, więc można monitorować ich żywotność za pomocą innych aplikacji.

Silicon Power oferuje także 60-dniową wersję programu Norton Internet Security oraz program Echo 3, który pozwoli sklonować zawartość dysku HDD na SSD bez konieczności reinstalacji systemu lub zakupu nowej licencji.

Silicon Power S55 240 GB na pomiarach

Platforma testowa:

  • procesor Intel i5-4690k 4,6 GHz;
  • płyta główna MSI Z97 Gaming 5;
  • RAM HyperX Savage 2400 MHz CL11 16 GB;
  • dyski HDD WD Green 1 TB, Seagate Barracuda 1 TB;
  • dyski SSD Samsung 840 EVO 120 GB, Silicon Power V70 240 GB, ADATA SP920 240 GB;
  • karta graficzna MSI GeForce GTX 970 Gaming 4 GB;
  • system operacyjny Windows 10 Professional 64 bit.

Do testu użyłem popularnego oprogramowania: AS SSD, Crystal Disk Mark, ATTO Disk Benchmark oraz HD Tune. Wyniki prezentują się bardzo dobrze, ale trzeba mieć na uwadze, że dysk wykorzystuje technologię TLC, a co za tym idzie, uzyskane wartości nie przekładają się bezpośrednio na wydajność w praktyce.

fot_3.jpg

AS SSD osiągnął 493 MB/s odczytu i 424 MB/s zapisu. W przypadku próbek 4K było to 38 MB/s odczytu i 105 MB/s zapisu. Wyniki robią wrażenie. Jak zwykle Crystal Disk Mark daje jeszcze bardziej optymistyczne rezultaty. Dla transferu sekwencyjnego odczyt wyniósł aż 515 MB/s, a zapis to 485 MB/s. Próbki 4K również wypadły lepiej, kolejno 33 MB/s i 129 MB/s. ATTO Disk Benchmark potwierdził wyniki, utrzymując takie same proporcje odczytu do zapisu już od plików o rozmiarze 64 KB. HD Tune wskazał średni transfer na poziomie 446 MB/s.

  1. wykres_1.jpg
  2. wykres_2.jpg
  1. wykres_1.jpg
  2. wykres_2.jpg

Silicon Power S55 240 GB w praktyce

W testach praktycznych jest trochę gorzej, ale i tak dobrze, gdy porównamy S55 do konkurencji wykorzystującej technologię TLC.

Folder 2 GB zawierający małe pliki został przekopiowany w 9 sekund. Najszybsze dyski robią to w około 7 sekund, wolniejsze modele potrzebują do 11 sekund. Sililcon Power ogólnie szybko radzi sobie z transferami kilkugigabajtowych folderów i plików.

W przypadku kopii pojedynczego pliku 20 GB w formacie mkv operacja trwała 4 minuty i 3 sekundy. To nadal przyzwoity rezultat, ale trzeba mieć na względzie, że droższe SSD mieszczą się często poniżej 2 minut.

Duży i „trudny” folder o rozmiarze 38 GB, który zawierał wiele małych i dużych plików w przeróżnych formatach, skopiował się w 8 minut i 40 sekund. Drogie dyski są w stanie wykonać tę operację dwa razy szybciej, ale tania konkurencja wypada często gorzej. Dla przykładu Crucial BX200 potrzebował 9 minut i 22 sekund, a ADATA SP550 9 minut i 13 sekund. Podczas dłuższego transferu szybkość niestety spadała do około 70 MB/s, co sprawia, że S55 to nie zbyt dobry wybór dla profesjonalisty. Dysk powinien spodobać się za to zwykłemu użytkownikowi.

Silicon Power S55 przy kopiowaniu danych na inne szybkie SSD utrzymywał około 90 MB/s, a w przypadku kopii w drugą stronę transfer osiągał stabilne 240 MB/s.

S55 ładnie poradził sobie także jako przestrzeń na gry. Wiedźmin 3 uruchamiał się w 10 sekund, a ostatni zapis wczytywał w 15 sekund. W porównaniu do dysków HDD przyspieszone zostało także poruszanie się po mapie. GTA V to również dobry tytuł, aby sprawdzić wydajność dysku. Gra uruchamiała się nadal długo, ale wczytanie zapisu trwało tylko 23 sekundy. Przeciętny HDD potrzebuje na to aż minutę.

fot_4.jpg

Z 240 GB na dane użytkownika pozostają 223 GB.

Podsumowanie

Silicon Power S55 okazuje się być całkiem niezłym dyskiem SSD za rozsądną cenę. Pod względem wydajności wygrywa z najnowszym Crucialem BX200 (test), a także ADATA SP550 (test). Gdy budżet jest trochę bardziej elastyczny, to wydatek większy o 30-50 zł pozwoli nabyć wyraźnie szybsze SSD, dla przykładu Silicon Power S60 (test), Crucial BX100 (test) lub Sandisk SSD Plus. Jednak transfery to nie wszystko, a czas uruchamiania systemu i programów będzie podobny. S55 ze względu na niski czas dostępu zdecydowanie przyspieszy PC-ta lub laptopa.

Aktualnie wersja 120 GB kosztuje 200 zł, czyli 1,66 zł za 1 GB. Bardziej opłaca się 240 GB, dostępna już za około 317 zł, czyli 1,32 zł za gigabajt. Opłacalność wersji 480 GB jest taka sama. Trzeba mieć na uwadze, że większe nośniki będą szybsze.

Zalety: solidne i estetyczne wykonanie, program do klonowania dysku do pobrania, bardzo dobra wydajność w testach i niezła w praktyce (jak na tanie TLC), stabilna praca, niska temperatura.

Wady: wydajność nie do pracy na dużych plikach, brak ramki pogrubiającej dysk, brak dedykowanego oprogramowania do monitoringu.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro