Wpisz czego szukasz

Znajdziemy sprzedawców, którzy mają wszystko czego szukasz.

Wprowadź frazę
Test Bluedio TM (Turbine Monitor) – słuchawki mobilne dla minimalistów
Zdaniem eksperta

Test Bluedio TM (Turbine Monitor) – słuchawki mobilne dla minimalistów

Turbine Monitor to słuchawki, które kosztują niecałe 100 zł, a mają zapewnić świetne brzmienie, wysoką ergonomię, długi czas pracy i stabilne działanie dzięki interfejsowi Bluetooth 5.0.

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 25-03-2020

Przetestowałem już trochę droższy model Bluedio T7 Plus, słuchawki o bardzo dobrym brzmieniu i skutecznej redukcji hałasu. Tytułowe Bluedio TM, znane także jako Turbine Monitor, to jeszcze tańsza propozycja. Nie posiadają ANC i nie są tak funkcjonalne, jak model T7 Plus, ale i tak mają się czym pochwalić. Ponownie zastosowano najnowszy Bluetooth, USB typu C i wydajny akumulator, mający pozwolić na 30 godzin odtwarzania muzyki. Ciekawie zapowiada się także wbudowany korektor dźwięku, który pozwoli na łatwe przestrojenie słuchawek. Sprawdźcie, jak Bluedio TM wypadły w teście i czy warto je wybrać zamiast modelu T7 Plus.

Specyfikacja Bluedio TM (Turbine Monitor)

  • konstrukcja: zamknięta, wokółuszna
  • przetworniki: dynamiczne 57 mm
  • impedancja: 16 Ω
  • pasmo przenoszenia: 20 Hz–20 kHz
  • skuteczność: 118 dB
  • interfejs: Bluetooth 5.0
  • czas działania: do 30 godzin
  • czas ładowania: około 2 godziny
  • masa: 220 g

Wyposażenie

Wyposażenie jest skromne, co w tej cenie jest zrozumiałe. Otrzymujemy jedynie kabel USB typu C do ładowania, który mierzy 116 cm i ma płaską, matową izolację. W porównaniu do wspominanego modelu T7 Plus, zabrakło pokrowca oraz przewodu analogowego 3,5 mm.

Konstrukcja

Widać podobieństwa do droższych Bluedio T7 Plus, ale model TM prezentuje się oszczędniej, wygląda wręcz dość surowo. Kształty są ponownie łagodne, ozdoby ograniczono, a kolorystyka jest stonowana – dominuje matowa czerń. Dzięki temu słuchawki prezentują się dość dyskretnie. Jakość wykonania jest dobra, ale widać kompromisy. Konstrukcja została dobrze spasowana i nie skrzypi, jednak tworzywa sztuczne są przeciętne, można na nich dostrzec także pewne skazy, które jednak nie rzucają się bardzo w oczy. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę cenę, Bluedio TM prezentują się przyzwoicie.

  1. konstrukcja
  2. opaska pałąka
  3. muszla
  4. pałąk
  1. konstrukcja
  2. opaska pałąka
  3. muszla
  4. pałąk

Eliptyczne muszle ustawiono pod kątem. Mają one szerokie, gładkie ranty i odstające, trójkątne komory przetworników, które ozdobiono wytłoczonymi logo serii Turbine. Na lewej muszli nie ma dodatkowych elementów, a na prawej są: trzy przyciski, otwory mikrofonów, dioda oraz USB typu C. Producentowi należą się brawa za zastosowanie najnowszego złącza, które nadal nie jest standardem, i to nawet w wielokrotnie droższych słuchawkach.

Nauszniki nie zawodzą. Są wykonane z grubej skóry ekologicznej i wypełnione obficie sprężystą warstwą pianki pamięciowej, więc robią równie dobre wrażenie jak pady z modelu T7 Plus. Nauszniki zostały zszyte na krawędziach, mają płaski rant, a od wewnątrz obszyto je siatką. Same przetworniki zabezpieczono dodatkową tkaniną.

  1. nausznik
  2. USB C
  3. przyciski
  1. nausznik
  2. USB C
  3. przyciski

Pałąk został znacznie uproszczony względem tego z modelu T7 Plus, to absolutnie podstawowa konstrukcja bez możliwości składania słuchawek lub odchylania muszli. Rdzeń pałąka stanowi podwójna szyna, która wysuwa się bezpośrednio z wnętrza muszli. Regulacja rozmiaru jest bezstopniowa, ale stawia wyraźny opór i pracuje płynnie. Opaska pałąka jest obustronna, została wypełniona cienką warstwą gąbki i ozdobiona logo Turbine na szczycie.

Ergonomia i użytkowanie

Wraz z oszczędnościami widocznymi w konstrukcji idą kompromisy ergonomiczne. Słuchawki nie są składane, a muszle nie dostosowują się do kształtu twarzy i głowy. Mimo tego ergonomia jest całkiem niezła. Słuchawki trzymają się pewnie, pałąk nie uciska czubka głowy i równo do niej przylega.

Bluedio TM mają kompaktowe wymiary, mimo wokółusznej konstrukcji, a do tego są lekkie (około 220 g). Słuchawki nie są może jeszcze tak małe, jak modele nauszne w stylu JBL Tune 500BT, ale pozostają wyraźnie mniejsze od modelu Bluedio T7 Plus oraz wielu innych słuchawek Bluetooth. Trzeba jednak zauważyć, że nauszniki nie są wyjątkowo pojemne, mogą nie zmieścić większych małżowin usznych, ale cechuje je miękkość oraz fakt, że są przyjemne w dotyku, zatem nie powinny powodować dyskomfortu. Komory przetworników mają zamkniętą konstrkcję, więc można liczyć na przyzwoite tłumienie odgłosów otoczenia. Słuchawki nie wyciszają perfekcyjnie, ale w trakcie słuchania muzyki zewnętrzny hałas nie powinien już specjalnie przeszkadzać.

  1. szyna regulacji rozmiaru
  2. maksymalny zakres regulacji
  3. logo na muszli
  4. logo na pałąku
  1. szyna regulacji rozmiaru
  2. maksymalny zakres regulacji
  3. logo na muszli
  4. logo na pałąku

Regulacja jest bezstopniowa, więc rozmiar trzeba dobrać na oko, ale rozsuwaniu pałąka towarzyszy tak duży opór, że słuchawki się nie rozregulują. Okazuje się jednak, że pałąk jest już dość duży na minimum skali, ja musiałem rozsuwać go jedynie minimalnie. W efekcie Bluedio TM będą pasować na duże i średnie głowy, ale mogą być zbyt obszerne na te mniejsze.

Obsługa jest łatwa. Pojedynczy przycisk pełni wiele funkcji – uruchamia słuchawki, rozpoczyna parowanie, wyzwala asystenta głosowego, pauzuje muzykę i kontroluje rozmowy, które są jednak przeciętnej jakości. Dwa pozostałe przyciski zmieniają głośność, a po przytrzymaniu przełączają utwory do przodu i do tyłu. To moim zdaniem lepsze rozwiązanie niż w modelu T7 Plus, w którym było odwrotnie. Dostępne są także trzy tryby EQ (profile dźwięku), przełączane jednoczesnymi kliknięciami obu przycisków, co jest potwierdzane krótkim sygnałem dźwiękowym. Pozostałe operacje są sygnalizowane komunikatami głosowymi w języku angielskim.

Akumulator pozwala na około 30 godzin odtwarzania muzyki, co jest osiągalne na typowych poziomach głośności. Trzeba jednak pamiętać, że słuchawek nie można podłączyć przewodowo, więc lepiej pamiętać o ładowaniu akumulatora. Proces trwa około 2 godziny, a pierwsze 10 minut ładowania pozwoli na odsłuch przez 2,5 godziny.

Brzmienie

Bluedio TM nie rozczarowują brzmieniem, chociaż dużo będzie zależało od wybranego EQ. Trzy wbudowane profile dźwięku wyraźnie się od siebie różnią, więc pozwolą dopasować brzmienie do gustu lub ulubionej muzyki. Zacznijmy od domyślnej, fabrycznej konfiguracji.

Słuchawki w standardowym trybie brzmią według mnie najlepiej, dźwięk jest najbardziej zrównoważony. Słychać naturalne ciepło, soczysty, nieprzesadzony bas, a także dość bliską średnicę i klarowne, aczkolwiek spokojne wysokie tony. Można liczyć na niezłe brzmienie zarówno w gatunkach bazujących na żywych instrumentach, jak i muzyce rozrywkowej. Z satysfakcją słuchałem zarówno jazzu lub bluesa, jak i elektroniki czy muzyki popularnej. Szczegółowość nie jest wybitna, podobnie jak dynamika, ale w tej cenie trudno narzekać – dźwięk jest odpowiednio czysty oraz czytelny. Scenę dźwiękową cechuje przede wszystkim szerokość, muzyka rozbrzmiewa daleko na prawo i lewo, ale instrumenty trzymają się głównie linii uszu, więc głębia oraz wysokość sceny robią trochę gorsze wrażenie niż stereofonia.

Drugi tryb jest według mnie najgorszy – brzmienie się mocno przyciemnia, basu jest znacznie więcej, a dźwięk staje się przymulony i zgaszony. To efekt znacznego wycofania wysokich tonów i wyższej średnicy oraz pasm odpowiadających za klarowność i czytelność przekazu. Z tego powodu przestrzeń wydaje się mniejsza, ponieważ brzmienie jest mniej przejrzyste – dźwięk zbija się w jeden punkt, scena dźwiękowa staje się ciasna, a brzmienie duszne. Moim zdaniem drugi profil dźwiękowy może spodobać się jedynie wrażliwym na wysokie tony, osobom gustującym w dominującym basie. Pozostali melomani będą raczej woleli pozostałe, bardziej klarowne EQ.

Trzeci profil dźwiękowy to efektowne brzmienie na planie litery „V”, czyli pasmo średnie zostało wycofane, a wzmocniono niskie oraz wysokie tony. Brzmienie jest bardziej klarowne od drugiego mocno basowego trybu, ale tym samym mniej naturalne od pierwszego najbardziej zrównoważonego EQ. Uważam, że jakość dźwięku w tym trybie jest trochę gorsza od domyślnej konfiguracji, ponieważ dźwięk staje się cyfrowy i napompowany w niskich tonach, ale to niezłe brzmienie do nowoczesnej muzyki elektronicznej, dobry wybór dla fanów efektownego dźwięku. Słychać także inną scenę dźwiękową, która w standardowym trybie jest szeroka, a w tym trzecim staje się przede wszystkim głęboka – instrumenty zaczynają jakby otaczać słuchacza.

Podsumowanie

Producent przyzwyczaił już do świetnej relacji jakości do ceny. Nie inaczej jest w przypadku słuchawek Bluedio TM, które cechuje niezłe wykonanie i wygoda. Obsługa jest prosta i dość komfortowa, akumulator wydajny, a USB typu C w słuchawkach tej klasy to duży atut. Łatwo docenić także jakość materiałów skóropodobnych, lekkość konstrukcji i minimalistyczne wzornictwo, które może nie jest specjalnie zjawiskowe, ale za to uniwersalne. Dobre wrażenie robi wbudowane EQ, pozwalające dostroić słuchawki do gustu. Mnie najbardziej podobało się pierwsze EQ, który oferowało zrównoważone i dość naturalne, ale nadal muzykalne brzmienie.

Materiały nie są perfekcyjne, na plastikach widać pewne skazy, tworzywa są ogólnie przeciętnej jakości. Wyposażenie jest skromne, zabrakło kabla USB C–3,5 mm oraz pokrowca. Regulacja rozmiaru może być za duża na najmniejsze głowy, a muszle są nieruchome – nie dostosowują się do kształtu twarzy.

Na wady można jednak spojrzeć łaskawym okiem, gdy weźmiemy pod uwagę cenę słuchawek – Bluedio TM można kupić już poniżej 100 zł. Uważam, że w tej cenie to świetny wybór, nie wypada kręcić nosem na braki. Polecam jednak rozważyć dopłatę do modelu T7 Plus, która jest stosunkowo duża, bo T7 Plus są o 50 zł droższe, ale bronią się możliwościami. Mają wbudowane ANC, są wygodniejsze, częściowo składane i lepiej wykonane, a do tego oferują brzmienie na wyższym poziomie.

Zalety:

  • solidny kabel do ładowania;
  • proste wzornictwo;
  • niezła ergonomia;
  • wygodna obsługa;
  • wydajny akumulator;
  • wygodne nauszniki;
  • USB typu C;
  • wbudowane EQ;
  • dobre, rozrywkowe brzmienie.

Wady:

  • przeciętne tworzywa sztuczne;
  • brak kabla analogowego i pokrowca;
  • duży rozmiar nawet na minimum zakresu regulacji;
  • drugi i trzeci tryb EQ z brakami jakościowymi.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro