Zdaniem eksperta

Test Audictus Creator – niedrogie słuchawki nauszne

Creator to podstawowe słuchawki nauszne w ofercie marki Audictus. Mają 40-milimetrowe przetworniki dynamiczne, wbudowany pilot z regulacją głośności i mikrofonem oraz miękkie nauszniki. Jak brzmią i czy są warte zakupu?

Maciej Sas Maciej Sas / 27-02-2018

Przetestowałem już cztery modele słuchawek marki Audictus i wszystkie zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Endorphine (test) oraz Adrenaline (test), czyli dokanałówki Bluetooth prezentowały się świetnie i oferowały rozrywkowe brzmienie. Klasyczne dokanałówki Explorer wciągnęły mnie dobrym basem i niezłą sceną dźwiękową, zaś nauszne i mobilne Achiever (test) zaskoczyły zrównoważonym dźwiękiem i w pełni składaną konstrukcją. Przyszła pora na najniższy model słuchawek nagłownych Audictusa, czyli Creator za 99 zł.

Specyfikacja Audictus Creator

  • przetworniki: dynamiczne 40 mm (magnesy neodymowe)
  • pasmo przenoszenia: 20 Hz–20 kHz
  • impedancja: 32 Ω
  • czułość: 102 dB
  • funkcje: wbudowany mikrofon z pilotem, składana konstrukcja
  • kable: 120 cm, wtyczka 3,5 mm
  • masa: 168 g

Wyposażenie

Audictus Creator zapakowane są w bardzo solidne pudełko z plastikową foremką – można być spokojnym o słuchawki w trakcie transportu. Niestety oprócz instrukcji obsługi nie ma dodatkowego wyposażenia. Creator należą do tańszych modeli, więc trudno wymagać wiele, ale np. Krüger&Matz Street (test) są dostępne w tej samej cenie, a oferują jednak wypinany kabel oraz usztywniany futerał.

Wygląd

Model Creator nie jest tak kompaktowy, jak Achiver, ale to słuchawki, które powinny sprawdzić się zarówno do użytku stacjonarnego, jak i mobilnego. Mają zamkniętą konstrukcję nauszną, która jest składana. Pod względem zastosowanych materiałów w konstrukcji dominują tworzywa sztuczne, a konkretnie matowoczarne plastiki ABS oraz srebrne wstawki imitujące aluminium. Wizualnie efekt jest całkiem niezły, słuchawki wyglądają uniwersalnie.

  1. konstrukcja
  2. muszla
  3. pałąk
  4. opaska
  5. nausznik
  1. konstrukcja
  2. muszla
  3. pałąk
  4. opaska
  5. nausznik

Muszle w modelu Creator mają odstające komory przetworników i są lekko wypukłe – pokrywki zdobi efektowne logo marki. Ranty muszli zostały wyraźnie zaoblone, nałożone są na nie „obwarzankowe” nauszniki, które cechuje lepsza jakość niż w wielu konkurencyjnych modelach od znanych marek. Nie jest to tania i cienka cerata, znana np. z JBL T450 (test). Materiał jest gruby, gładki i elastyczny, a pady wypełnia sprężysta i gęsta gąbka. Przetworniki są dodatkowo zabezpieczone przez gęste siateczki.

Kabel wychodzi z lewej słuchawki. Mierzy 120 cm, jest zakończony prostą wtyczką 3,5 mm, która została pozłocona. Cały przewód znajduje się w mocnym oplocie, izolacja jest dosyć gruba. Płaski pilot został zamocowany około 21 cm od słuchawki – ma pojedynczy przycisk, mikrofon oraz suwak regulacji głośności.

Muszle są przymocowane do pałąka za pomocą pojedynczych ramion, które pozwalają na lekki ruch na boki oraz składanie do wnętrza pałąka z systemem blokady. Regulacja rozmiaru jest rozsuwana, szyny są plastikowe i podwójne, w środku pałąka biegną cienkie przewody połączeniowe. Do dyspozycji jest sześć stopni regulacji na każdą stronę. Sam pałąk jest szeroki i elastyczny, a od spodu wyklejono go grubą opaską, równie solidną co nauszniki.

Wykonanie słuchawek jest dobre. Znakomicie prezentują się materiały skóropodobne – w tej cenie nie widziałem tak dobrych nauszników oraz opaski. Obróbka materiałów również jest wysokiej jakości, a spasowanie elementów nie daje powodów do narzekania. Wątpliwości budzi jedynie regulacja rozmiaru; na plastikowym rdzeniu widać wyraźne przytarcia, a mechanizm nie pracuje odpowiednio precyzyjnie.

Komfort i obsługa

Ergonomia jest wysoka. Świetnie, że producent nie oszczędzał na jakości nauszników oraz opaski – ma to duże znaczenie w przypadku słuchawek nausznych. Creator są bardzo lekkie, więc nie męczą szyi nawet podczas dłuższego korzystania. Niestety nie uniknięto pewnych wad.

  1. mocowanie pałąka
  2. mechanizm składania
  3. regulacja rozmiaru
  4. pilot
  5. kabel
  1. mocowanie pałąka
  2. mechanizm składania
  3. regulacja rozmiaru
  4. pilot
  5. kabel

Nauszniki bardzo dobrze przylegają do małżowin i nie ugniatają ich, odpowiednio osiadają na uszach i są przyjemne w dotyku. Docenić należy perforowany materiał, który lepiej przepuszcza powietrze, chociaż przy dłuższych odsłuchach Creator i tak będą grzały skórę. Pochwalić trzeba także opaskę, która nie uciska czubka głowy, oraz optymalny nacisk pałąka. W efekcie słuchawki bardzo dobrze trzymają się na uszach, ale ich nie uciskają. Izolacja od otoczenia jest niestety przeciętna, mimo zamkniętych komór i nausznej konstrukcji. Słuchawki nie odcinają w pełni od hałasu, a dźwięk wyraźnie wycieka na zewnątrz.

Niestety skala regulacji rozmiaru budzi wątpliwości. W moim przypadku słuchawek nie musiałem w ogóle regulować, a posiadam głowę średniego rozmiaru. W efekcie Creator powinny pasować na większe głowy, ale niestety mogą być za duże na te mniejsze.

Pochwalić należy składaną konstrukcję, która zdecydowanie ułatwia transport i zabezpiecza słuchawki. Dobrze sprawował się kabel, nie jest idealnie elastyczny, ale układa się odpowiednio i nie irytuje nawet podczas odsłuchów w ruchu. Pilot łatwo wyczuć i obsłużyć, a suwak regulacji głośności działa gładko i precyzyjnie.

Brzmienie

Słuchawki oferują łagodne brzmienie o lekko ciepłym charakterze. Nie męczą uszu podbitym basem, nie wycinają średnicy i nie syczą wysokimi tonami. Liczyłem jednak na wyższą jakość dźwięku oraz większą scenę dźwiękową. Niestety słychać pewne zniekształcenia, bas jest płytki, a brzmienie zabrudzone. Nie ma też co liczyć na dużą przestrzeń.

Basu nie ma dużo, na dodatek został on wyraźnie spłycony – to nie słuchawki dla fanów ekstremalnie podbitych niskich tonów. Brzmienie jest dosyć uniwersalne, niskie tony nie przytłaczają pozostałych pasm, ale niestety muzyka rozrywkowa nie robi specjalnego wrażenia. Brakuje energii, masywności i uderzenia – Creator nie brzmią wyjątkowo efektownie i angażująco. Ma to swoje plusy, gdyż wiele tanich słuchawek buczy, dudni i muli w przekazie niskich tonów, co potrafi mocno uprzykrzać odsłuchy. Creator są pozbawione tych wad.

Pasmo średnie jest dosyć blisko, więc wyraźnie słychać żywe instrumenty i głosy wokalistów. Słuchawki radzą sobie lepiej z jazzem, rockiem, muzyką popularną niż z rapem lub nowoczesną elektroniką, ale nieźle słucha się właściwie każdego rodzaju muzyki. Niestety dźwięk nie należy do wyjątkowo czystych, da się wychwycić lekkie zniekształcenie średnicy – brzmienie bywa głuche, sztywne, jakby lekko „kartonowe”. Nadal słychać sporo szczegółów, a muzyka jest odpowiednio klarowna i może sprawić przyjemność dla niewymagających użytkowników.

Wysokie tony należy pochwalić. Całe szczęście nie zostały wycięte, więc brzmienie nie jest ciemne lub zamulone, muzyka wybrzmiewa bezpośrednio. Jednocześnie dźwięk nie jest wyostrzony, zimny i nie kłuje w uszy. Muzyka jest odpowiednio jasna, głosy wokalistów nie wydają się zgaszone, nieźle wybrzmiewają gitary, a talerze perkusyjne prezentują wciągającą rytmikę.

Scena dźwiękowa jest mała – tylko lekko wychodzi poza obręb głowy. Słychać stereofonię, ale przestrzeń nie jest bardzo szeroka, dlatego dźwięki nie oddalają się mocno od uszu. Nie zawodzi jednak separacja dźwięków, poszczególne instrumenty nie zlewają się, bez problemu można oddzielić od siebie melodie basu, gitar, perkusji itd.

Podsumowanie

Audictus Creator oferują przyzwoity poziom. Należy docenić składaną konstrukcję, nauszniki, opaskę wysokiej jakości oraz solidny ogólny poziom wykonania. Wizualnie to również ciekawy produkt – Creator nie są specjalnie udziwnione, więc przypadną do gustu większości użytkowników. Słuchawki sprawdzą się zarówno w domu, jak i na spacerze, a ich ogólna ergonomia nie budzi wątpliwości. Audictus Creator mogą jedynie nie wygrać z hałasem głośnej komunikacji miejskiej lub pociągu.

Spodziewałem się więcej po brzmieniu, ale dźwięk jest i tak niezły w kontekście ceny – słuchawki brzmią przyjemnie i lekko. To nie propozycja dla użytkowników szukających mocnego basu, lecz raczej dla melomanów gustujących w łagodnym charakterze brzmienia i spokojniejszej muzyce. Szkoda, że brzmienie jest lekko głuche, przestrzeń mała, a bas spłycony. W efekcie wspominane Krüger&Matz Street mogą być lepszym wyborem dla melomana szukającego rozrywki – brzmią ciemniej, nie są tak klarowne, ale mają więcej basu. To też większe słuchawki, posiadają wypinany kabel, są składane, a w zestawie wraz z nimi jest pojemny futerał.

Zalety: ładne wzornictwo; dobre wykonanie; mocny kabel w oplocie; wbudowany pilot z regulacją głośności; świetne nauszniki oraz opaska pałąka; składana konstrukcja; lekkie, łagodne i klarowne brzmienie z bardzo dobrą separacją dźwięków.

Wady: słuchawki mogą być za duże na małe głowy; spłycony bas; zniekształcenie i zabrudzenie dźwięku.

Czy ten artykuł był pomocny?