Zdaniem eksperta

Test Audictus Achiever – przenośne słuchawki dla wymagających

Audictus Achiever to mobilne słuchawki nauszne od nowej marki audio. Cechują się składaną i zamkniętą konstrukcją, są częściowo metalowe i mają zapewnić wysoką jakość dźwięku za niewygórowaną cenę.

Maciej Sas Maciej Sas / 26-01-2018

Przetestowałem już dwa modele słuchawek dokanałowych Bluetooth z serii Active od Audictusa, czyli Andrenaline (test) i Endorphine (test). Okazały się wygodne oraz nieźle wykonane, a ich sygnatura brzmieniowa zadowalała. Przyszła pora na drugą linię urządzeń w portfolio producenta, czyli City Soul, składającej się z trzech modeli słuchawek przewodowych o konstrukcjach nausznych. Achiever to najwyższy z nich, ale dostępny nadal w rozsądnej cenie – kosztuje około 200 zł. Czy to rzeczywiście świetne słuchawki przenośne?

Specyfikacja Audictus Achiever

  • przetworniki: dynamiczne 40 mm
  • konstrukcja: nauszna, zamknięta
  • impedancja: 32 Ω
  • pasmo przenoszenia: 20 Hz–20 kHz
  • skuteczność: 103 dB
  • kabel: 120 cm, jack 3,5 mm, z pilotem
  • masa: 138 g

Wyposażenie

W zestawie ze słuchawkami otrzymujemy wypinany kabel, instrukcję obsługi, pokrowiec w formie woreczka oraz… usztywniane etui. Nie zliczę, ile razy narzekałem na brak takiego futerału, i to nawet w słuchawkach za 1000–1500 zł. Akcesorium nie zawodzi swoją jakością – jest solidne, ma idealnie pasującą do słuchawek foremkę oraz wewnętrzną kieszeń z siatki. Pokrowiec też prezentuje się nieźle – został zszyty ze sztucznego i śliskiego materiału, zaciska się go za pomocą sznurka.

  1. wyposażenie
  2. futerał
  3. pokrowiec
  1. wyposażenie
  2. futerał
  3. pokrowiec

Wygląd

Audictus Achiever wykonane są w większości z matowych tworzyw sztucznych, ale ich kopułki zabudowano aluminiowymi i szczotkowanymi pokrywkami, zaś rdzeń pałąka zrobiono ze stali. Metalowe tworzywa przyzwoicie obrobiono – nie jest to jednak najwyższa półka, widać pewne oszczędności. Nie zawodzą za to materiały skóropodobne, z których wykonano nauszniki oraz opaskę pałąka. Słuchawki wyglądają zgrabnie i nowocześnie, ale nadal uniwersalnie.

  1. konstrukcja
  2. pałąk
  3. system składania
  4. muszla
  5. regulacja rozmiaru
  1. konstrukcja
  2. pałąk
  3. system składania
  4. muszla
  5. regulacja rozmiaru

Niewielkie i eliptyczne muszle słuchawek mają szerokie ranty i wyraźnie odstające, ozdobione logiem producenta komory przetworników. Nauszniki są grube i wypełniono je sprężystą gąbką. Przetworniki zostały zabezpieczone cienką warstwą materiału, a pady od wewnątrz obszyte są elastycznymi siateczkami. Gniazdo 3,5 mm na przewód z zestawu trafiło na lewą stronę i nie posiada systemu blokady. Kabel ma grubą i matową izolację, wtyczki minijack z obu stron, a także jednoprzyciskowego pilota.

Muszle wpięte są w pałąk za pomocą pojedynczych i łukowatych ramion, które pozwalają na lekki ruch w pionie, swobodny na boki i składanie na płasko. To nie wszystko – można je złożyć także do pałąka, podobnie jak w słuchawkach od AKG albo Sennheisera. Składanie nie działa może tak precyzyjne, jak w droższych modelach, ale przeguby pracują gładko i z odpowiednim oporem. System regulacji pałąka jest rozsuwany, ma metalowy rdzeń bez naniesionej skali, ale oferuje 10 stopni na każdą ze stron. Opaskę pałąka spinają elementy plastikowe z naniesionymi od wewnętrznej strony oznaczeniami kanałów. Pałąk został obszyty dookoła, a od spodu wypełniono go cienką warstwą gąbki.

Komfort i obsługa

Achiever to słuchawki mobilne, więc producent postawił na zamknięte komory przetworników i nauszne pady. W efekcie słuchawki są małe, bardzo lekkie, łatwo je transportować i nie zajmują dużo miejsca. System składania sprawdza się rewelacyjnie, i to nie tylko w futerale. Konstrukcja jest zwarta, więc jeśli mamy niewiele miejsca w torbie lub plecaku, pokrowiec będzie wystarczającym zabezpieczeniem.

  1. foremka na słuchawki
  2. nausznik
  3. opaska pałąka
  4. wtyk kabla
  5. pilot
  1. foremka na słuchawki
  2. nausznik
  3. opaska pałąka
  4. wtyk kabla
  5. pilot

Niestety regulacja rozmiaru słuchawek może nie wystarczyć dla każdego. Achiever przeznaczone są dla użytkowników o małych i średnich głowach. Mam głowę raczej średniego rozmiaru, a pałąk muszę rozsuwać prawie na całą skalę. Posiadacze dużych czaszek mogą nie być zadowoleni, ale ucieszą się osoby o drobnej posturze, dla których większość słuchawek jest za duża.

Słuchawek prawie nie czuć na głowie, a z powodzeniem można zawiesić je na szyi – pałąk nie dusi. Achiever mogą jednak wymagać przyzwyczajenia, jeśli chodzi o ergonomię. Nauszniki dobrze przylegają do uszu, nie wymagają mozolnego ustawiania i centrowania; są też odpowiednio miękkie, więc nieźle neutralizują nacisk pałąka oraz bardzo dobrze trzymają się głowy, ale początkowo mogą uciskać, a po dłuższym czasie grzać małżowiny uszne. To jednak nieuniknione w przypadku słuchawek o konstrukcji nausznej.

Audictus Achiever nieźle tłumią odgłosy otoczenia, ale trzeba pamiętać, że nie wyeliminują wszystkich dźwięków z zewnątrz. Podczas słuchania muzyki w transporcie publicznym odgłos rozmów i silnika nie powinien przeszkadzać, ale słuchawki nie wygrają z ekstremalnym hałasem. Według mnie poziom jest już satysfakcjonujący – to w końcu małe słuchawki przenośne.

Pochwalić należy także kabel – to zwykły przewód 3,5 mm, więc w razie czego łatwo o jego wymianę. Trzyma się dobrze gniazda, dlatego brak systemu blokady nie jest wadą. Wyposażono go też w pojedynczy przycisk, który pozwoli na kontrolowanie muzyki lub rozmów.

Brzmienie

Audictus Achiever nie są typowymi, rozrywkowymi słuchawkami, których można znaleźć pełno na rynku. Od lat w tym segmencie sprzętu audio dominuje basowe brzmienie z drugoplanową średnicą i mocno ściętym sopranem. Jest to bez wątpienia dźwięk efektowny, ale często mało uniwersalny i sztuczny. Achiever zestrojone są inaczej, niczym audiofilskie słuchawki z wyższej półki – są zrównoważone, przejrzyste i szczegółowe, a rozdzielczość generowanego przez nie dźwięku jest wysoka. W efekcie z powodzeniem można posłuchać zarówno jazzu, jak i trance’u – czerpać przyjemność z muzyki lub wsłuchać się w detale, których jest całkiem sporo.

Zrównoważone brzmienie nie oznacza, że niskich tonów jest zbyt mało, a dźwięk należy do „chudych”. Bas testowanych słuchawek pozostaje na swoim miejscu, ale nie zalewa muzyki. Nie można liczyć na wyjątkowo mocny subbas – to zrozumiałe – słuchawki są małe, więc nie zabrzmią jak subwoofer. Niskie tony potrafią być jednak masywne i dynamiczne, brzmieć zarówno mocno, energicznie, jak i lekko, bardziej spokojnie. Można z satysfakcją posłuchać nowszej elektroniki, a także docenić brzmienie kontrabasu lub gitary basowej. Niskie tony przekazują też sporo detali i są odpowiednio kontrolowane – nie dudnią i nie zamulają brzmienia.

Pasmo średnie nie zostało wycięte – jest blisko, ma zrównoważone brzmienie. W efekcie żywe instrumenty są bezpośrednie, a wokale naturalne i czytelne. Muzyka brzmi klarownie i przejrzyście, ponieważ wyższe podpasmo średnicy nie zostało złagodzone. Dzięki temu dźwięk jest wyrazisty, nie ma wrażenia dystansu lub przyciemnienia brzmienia, choć czasami może wydać się ono szorstkie i lekko wyostrzone. Audictus Achiever nie łagodzą muzyki, są wierne nagraniom. Nie jest to brzmienie dla użytkowników szukających wyjątkowo rozrywkowego dźwięku, lecz raczej dla fanów bardziej neutralnego i szczegółowego przekazu.

Wysokie tony są również na swoim miejscu – ich brzmienie jest jasne i czyste. Muzyka prezentowana jest jak na dłoni, nie sprawia wrażenia jakby dobiegała zza ściany, była czymś przytłumiona. Dobre wrażenie robi brzmienie solowych gitar, trąbek lub instrumentów smyczkowych, a nie zawodzą także wysokie wokale oraz talerze perkusyjne. Z powodzeniem można wsłuchać się w każdy instrument, rozłożyć muzykę na poszczególne elementy i docenić damskie oraz męskie wokale. Melomani wrażliwi na wysokie tony mogą nie być zadowoleni – słuchawki potrafią zabrzmieć ostrzej w gorzej zrealizowanych utworach.

Scena dźwiękowa nie jest duża, jak to zazwyczaj w małych słuchawkach nausznych, ale przestrzeń ma dobre proporcje. Instrumenty eksponowane są w przestrzeni o kształcie kuli – słychać zarówno wyraźne stereo, głębię, jak i wysokość sceny dźwiękowej. Wszystko prezentowane jest w sposób kameralny i maksymalnie bliski, nie ma dystansu do instrumentów. Nie można liczyć na brzmienie niczym z sali koncertowej, lecz raczej na intymne i bezpośrednie odsłuchy. Dobre wrażenie robi także separacja instrumentów, dźwięki nie nachodzą na siebie ani się nie zlewają.

Podsumowanie

Audictus Achiever to bardzo dobre słuchawki przenośne. Mają bogate wyposażenie, ładne wzornictwo i są solidnie wykonane. Ich konstrukcja jest składana, poręczna i niewielka, a futerał w zestawie to świetny dodatek. Zrównoważone brzmienie należy docenić – w kontekście ceny jakość dźwięku jest bardzo wysoka. Achiever to słuchawki nie tylko do popu, elektroniki lub rapu, docenią je także fani jazzu, klasyki, rocka, starszej elektroniki i wielu innych gatunków muzycznych. Achiever są zdecydowanie warte zakupu, zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie.

Komu odradzam testowane słuchawki? Fanom wyjątkowo podbitego basu, ciemnego brzmienia i osobom stawiającym efektowność dźwięku ponad wierność przekazu. Jeśli bas ma dominować, nie interesuje nas średnica i wolimy łagodne wysokie tony, Achiever mogą się nie spodobać. To raczej neutralne i wierne słuchawki, które nie upiększają muzyki. Warto jednak spróbować – muzyka to nie tylko bas, a na klarownej średnicy i czystym sopranie zyskują także rap lub elektronika. Według mnie Achiever oferuje lepsze brzmienie od słuchawek: JBL T450 (także w wersji BT – test), Marshall Major II lub Sennheiser HD 231.

Warto zwrócić uwagę także na podobne Audictus Dreamer. W przypadku dokanałówek Audictusa najwyższe w linii Adrenaline różniły się od Endorphine konstrukcją i jakością wykonania, a brzmiały praktycznie tak samo. Możliwe, że Dreamer to również uproszczony i gorzej wyposażony odpowiednik modelu Achiever.

Zalety: bogate wyposażenie; dobre wykonanie; uniwersalne wzornictwo; wypinany kabel i pełny system składania; zrównoważone, szczegółowe i bezpośrednie brzmienie z proporcjonalną sceną dźwiękową.

Wady: mała regulacja rozmiaru; niewielka scena dźwiękowa; mogą być czasami za ostre dla wrażliwych na wysokie tony.

Czy ten artykuł był pomocny?