Test AfterShokz Aeropex – wyjątkowe słuchawki sportowe
Zdaniem eksperta

Test AfterShokz Aeropex – wyjątkowe słuchawki sportowe

AfterShokz Aeropex to nowe słuchawki, stworzone dla osób aktywnych, które wykorzystują przewodnictwo kostne. Są niezwykle lekkie (26 g), odporne na wodę (IP67) i mają zapewnić świetne brzmienie oraz wzorową ergonomię.

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 09-09-2019

AfterShokz słynie z produkcji słuchawek typu „bone conduction”, które zamiast do uszu, zakłada się na kości policzkowe. Ten sposób zakładania sprawia, że małżowiny uszne nie są blokowane, a muzyka dociera wprost do ucha wewnętrznego. Dzięki temu pozostajemy w kontakcie z otoczeniem, możemy czuć się bezpieczniej na rowerze lub podczas biegów przy jezdni, jednocześnie słuchając ulubionych płyt, prowadząc rozmowy telefoniczne lub nasłuchując komunikatów trenera audio. Przewodnictwo kostne docenią także osoby, którym zwykłe dokanałówki sprawiają dyskomfort podczas noszenia lub nie mogą ich używać z innych powodów. Sprawdźcie, jak model Aeropex spisuje się w praktyce.

Specyfikacja AfterShokz Aeropex

  • przetworniki: przewodzenie kostne
  • interfejs: Bluetooth 5.0 z A2DP, AVRCP, HSP, HFP
  • zasięg: do 10 m
  • pasmo przenoszenia: 20 Hz–20 kHz
  • skuteczność: 105 dB
  • czułość mikrofonu: -38 dB
  • funkcje: wodoodporność IP67, obsługa rozmów, wykrywanie zawilgocenia, multi-point (obsługa dwóch urządzeń jednocześnie)
  • akumulator: litowo-polimerowy
  • czas działania: do 8 godzin
  • czas ładowania: 2 godziny
  • masa: 26 g

Wyposażenie Opakowanie jest solidne i robi wrażenie swoją stroną graficzną. Wyposażenie także nie zawodzi, zestaw składa się z:

  • pokrowca;
  • dwóch kabli ładujących USB (po 60 cm);
  • zatyczek do uszu;
  • instrukcji obsługi oraz ulotek.

Pokrowiec prezentuje się nietypowo. Został wykonany z grubego silikonu, jest elastyczny i ma magnetyczną pokrywę. Zaskakują dwa kable magnetyczne do ładowania – świetnie, że otrzymujemy jeden w zapasie, ponieważ wykorzystano nietypowe wtyki, więc nie tak łatwo o wymianę. Ciekawym dodatkiem są także piankowe zatyczki do uszu, umieszczone w poręcznym pudełku.

  1. wyposażenie
  2. pokrowiec
  3. okablowanie
  4. zatyczki
  1. wyposażenie
  2. pokrowiec
  3. okablowanie
  4. zatyczki

Wygląd

Na pierwszy rzut oka Aeropex wyglądają podobnie do zwykłych dokanałówek z pałąkiem szyjnym oraz zausznicami. Konstrukcja jest jednak znacznie mniejsza, prezentuje się dyskretnie – dominuje matowe wykończenie ogumowanych tworzyw sztucznych, kształty są obłe i łagodne, a ozdoby ograniczono do minimum. Słuchawki dostępne są w czterech wersjach kolorystycznych, czyli: czarnej, szarej, czerwonej oraz granatowej.

  1. konstrukcja
  2. pałąk
  3. moduł
  4. interfejs
  1. konstrukcja
  2. pałąk
  3. moduł
  4. interfejs

Pałąk jest cienki, ma spłaszczony przekrój i został ogumowany. Wewnątrz znajduje się sprężysty rdzeń, który nadaje słuchawkom elastyczności. Po obu stronach pałąka widać wydłużone i płaskie moduły, oba ozdobione białym logo AfterShokz. Na lewej stronie nie ma dodatkowych elementów, a na prawej znajduje się większość interfejsu, czyli: dwa przyciski, magnetyczne złącze ładowania oraz dioda na boku.

Moduły przechodzą płynnie w zausznice, z którymi są zespolone. Na końcach wąskich łuków znajdują się przetworniki umieszczone w pionowych obudowach. Mają one kątowy kształt i są matowe oraz gładkie. Na lewej stronie ulokowano pojedynczy przycisk, a na prawej można dostrzec dwa niewielkie otwory, wewnątrz których umiejscowiono mikrofony.

  1. przetwornik
  2. zausznice
  3. przycisk wielofunkcyjny
  1. przetwornik
  2. zausznice
  3. przycisk wielofunkcyjny

Wykonanie słuchawek oceniam jako bardzo dobre. Cała konstrukcja została ogumowana, a silikon jest przyjemny w dotyku i sprawia wrażenie trwałego. Podczas testów nie zauważyłem rys lub przetarć, ale matowa powłoka jest podatna na smugi lub odciski palców. Spasowanie nie budzi wątpliwości, słuchawki to właściwie pojedynczy element.

Komfort i obsługa

Z początku miałem wątpliwości odnośnie do strony użytkowej, ale w praktyce słuchawki spisują się świetnie. Zaryzykuję stwierdzenie, że Aeropex są mniej problematyczne niż typowe sportowe dokanałówki, które wymagają dobierania ergonomicznych nakładek i zwykłych tipsów. Tutaj właściwie nic nie trzeba robić.

Zakładanie jest banalnie proste, wystarczy przełożyć zausznice za uszy, a przetworniki same znajdą się w optymalnej pozycji, czyli pomiędzy policzkiem a skrawkiem małżowiny usznej. Nacisk pałąka jest odpowiedni, by słuchawki wzorowo trzymały się głowy – pałąk może co najwyżej minimalnie drgać podczas dynamicznych ruchów lub skoków. Jednocześnie ucisk nie powoduje dyskomfortu. Czułem, że mam założone słuchawki, ale nawet po długim korzystaniu nie pojawiał się ból.

Aeropex są pyło- oraz wodoodporne, specyfikacja podaje standard IP67, czyli słuchawki mogą być zanurzone w wodzie na głębokość 1 m przez 30 minut. W teorii można w nich nawet popływać, ale producent tego nie zaleca. Lepiej traktować wodoszczelność jako zabezpieczenie przed potem oraz deszczem. Urządzenie jest także wyposażone w czujnik zawilgocenia, który zapobiegnie zwarciu podczas ładowania. Wibracja oraz migająca dioda poinformują użytkownika o konieczności osuszenia słuchawek.

  1. magnetyczne złącze
  2. ładowanie
  1. magnetyczne złącze
  2. ładowanie

Na prawym module znajduje się regulacja głośności, a klawisz z plusem pełni także funkcję włącznika (krótkie przytrzymanie) oraz przycisku parowania (długie przytrzymanie podczas włączania). Możliwe jest zainicjowanie parowania multi-point, robi się to kombinacją z przyciskiem wielofunkcyjnym, który znajduje się na lewej słuchawce. Dzięki multi-point można połączyć słuchawki z dwoma urządzeniami jednocześnie. Pozostałe operacje są już standardowe. Przycisk wielofunkcyjny pauzuje i wznawia muzykę, kontroluje rozmowy (które są przyzwoitej jakości), zmienia utwór na następny (dwa kliknięcia) lub poprzedni (trzy kliknięcia). Ciekawą funkcją jest także wbudowane EQ – przytrzymanie dwóch przycisków regulacji głośności zmieni brzmienie na mniej basowe, co przyda się podczas korzystania z zatyczek do uszu.

Słuchawki działają do 8 godzin na akumulatorze. Jest to osiągalne, nawet jeśli korzystamy z wyższych poziomów głośności. Samo ładowanie również nie budzi zastrzeżeń, trwa około 2 godziny i odbywa się za pomocą magnetycznego złącza – wtyczka trzyma się wzorowo.

Brzmienie

Słuchawki robią wrażenie jakością dźwięku, ale jednocześnie generują inne brzmienie od popularnych słuchawek dokanałowych. Jest ono zaskakująco klarowne i przestrzenne, a do tego bezpośrednie. Aeropex przypominają brzmieniem słuchawki otwarte, ale budzą skojarzenia także z odsłuchem muzyki na głośnikach, gdyż dźwięk wydaje się otaczać słuchacza. Technologia ma jednak pewne ograniczenia. Nie ma co oczekiwać potężnego basu, brzmienie jest raczej lekkie i dość puste, więc lepiej brzmi spokojniejsza muzyka.

Brzmienie basu jest szkicowe: słychać jedynie zarys niskich tonów, a słuchawki lekko wibrują w rytm basu. Nadal nieźle brzmią cyfrowe sample, gitary basowe lub kontrabasy, ale nie można oczekiwać subwooferowego, masywnego i gęstego dźwięku. Z tego powodu muzyka wybrzmiewa chudo, gitary w rocku lub metalu oraz syntezatory w elektronice nie robią specjalnego wrażenia. Fani nowoczesnej elektroniki lub ciężkiej muzyki gitarowej mogą być rozczarowani. To cena, jaką należy zapłacić za możliwość pozostania w kontakcie z otoczeniem.

Pasmo średnie brzmi zaskakująco dobrze – muzyka jest klarowna, bliska i czysta. Bardzo dobrze słychać głosy wokalistów, instrumenty dęte oraz smyczkowe, a nieźle wybrzmiewają także instrumenty perkusyjne. Dźwięk średnicy jest neutralny, nie sprawia wrażenia ani ocieplonego, ani ochłodzonego. Muzyka wydaje się niezwykle przejrzysta, rozbrzmiewa precyzyjnie i jednocześnie szczegółowo. Nie ma mowy o zamuleniu dźwięku, oddaleniu brzmienia lub przyciemnieniu – brzmienie jest krystalicznie czyste i wyjątkowo bliskie.

Wysokie tony to również mocna strona testowanych słuchawek, mają więcej do powiedzenia niż bas. Wyraźnie wspierają wysokie głosy wokalistek i wokalistów, gitary akustyczne lub elektryczne, a także instrumenty smyczkowe oraz talerze perkusyjne. Brzmienie górnych rejestrów wydaje się początkowo lekko ostre, ale słuchawki nie syczą i nie kłują w uszy. Nie czułem się zmęczony dźwiękiem nawet podczas wielogodzinnego korzystania ze Aeropex.

Przestrzeń robi wrażenie – scena dźwiękowa jest podobna do tej ze słuchawek nagłownych o otwartej konstrukcji, czyli swobodna. Dźwięki wydają się zawieszone w powietrzu, a jednocześnie wybrzmiewają jakby ze środka głowy, czym jednak w ogóle nie przytłaczają. Słychać mocną stereofonię, czyli łatwo odróżnić od siebie lewy kanał od prawego. Niestety głębia jest przeciętna, instrumenty nie otaczają słuchacza.

Trzeba pamiętać, że ostateczny efekt będzie zależał także od hałasu otoczenia – zatłoczone miasto może mocno pogorszyć słyszalność muzyki. Jeśli skorzystamy z zatyczek, konieczne będzie przełączenie EQ, inaczej brzmienie stanie się zamulone. Niestety z zatyczkami dźwięk jest ogólnie gorszej jakości, muzyka brzmi mniej klarownie.

Podsumowanie

AfterShokz Aeropex to wyjątkowe słuchawki, które łatwo docenić. Wykonanie jest solidne, wzornictwo minimalistyczne, a ergonomia bez zarzutu. Obsługa nie stanowi żadnego wyzwania. Świetnie, że konstrukcja jest odporna na pył i wodę, a podoba mi się także wyposażenie – solidny pokrowiec oraz dwa kable zasilające to atuty sprzętu. Wrażenie robi brzmienie: klarowne, przestrzenne, bezpośrednie i czyste. Słuchawki brzmią zupełnie inaczej od typowych dokanałówek, a do tego pozwalają na bezpieczne odsłuchy w trakcie aktywności fizycznej na świeżym powietrzu.

Nie ma co liczyć na potężny bas – fani basowego grania, ciężkiej muzyki gitarowej lub elektroniki raczej nie zachwycą się dźwiękiem. Przewodzenie kostne nie spodoba się każdemu, korzystanie ze słuchawek w hałaśliwych warunkach może uprzykrzyć odsłuchy. Sytuację ratują zatyczki, ale z nimi jakość dźwięku się pogarsza.

AfterShokz Aeropex kosztują 729 zł. Werdykt końcowy zależy od potrzeb. Jeśli preferujemy basowe brzmienie i mocne tłumienie, to nie polecam ich zakupu. Wtedy lepiej sięgnąć po zwykłe dokanałówki Bluetooth, ponieważ Aeropex oferują coś zupełnie odwrotnego. Gdy jednak nie możemy korzystać z konstrukcji dokanałowych, nie chcemy zatykać uszu, to zakup powinien być satysfakcjonujący.

Zalety:

  • bogate wyposażenie;
  • solidne wykonanie;
  • minimalistyczne wzornictwo;
  • wygodna obsługa;
  • znakomita ergonomia;
  • długi czas działania;
  • brak izolacji (może być wadą);
  • klarowne, bezpośrednie, przestrzenne i szczegółowe brzmienie.

Wady:

  • skromny bas;
  • gorsze brzmienie z zatyczkami (mimo specjalnego EQ);
  • brak izolacji (może być zaletą).

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro