Test Acer TravelMate X5 – rekordowo lekki ultrabook
Zdaniem eksperta

Test Acer TravelMate X5 – rekordowo lekki ultrabook

Ultrabook Acer TravelMate X5 waży tylko 980 g, ma 14,9 mm grubości, a został wyposażony w 14-calowy ekran dotykowy, procesor i7-8565U, 16 GB pamięci operacyjnej i SSD o pojemności 512 GB. Czy to rzeczywiście perfekcyjny sprzęt mobilny?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 06-08-2019

Specyfikacja Acera TravelMate X5 (TMX514-51-70N4)

  • procesor: Intel Core i7-8565U (4 rdzenie, 8 wątków) 1,8–4,6 GHz, 8 MB cache
  • karta graficzna: zintegrowana Intel UHD Graphics 620
  • ekran: Full HD (1920 x 1080), 16:9, przekątna 14 cali, IPS, błyszczący, dotykowy
  • RAM: 16 GB DDR4 2400 MHz (dwukanałowy)
  • dysk: 512 GB SSD M.2 NVMe (WD SN520)
  • system operacyjny: Windows 10 Pro 64 bit
  • akumulator: 36 Wh (4670 mAh)
  • funkcje: podświetlona klawiatura, czytnik linii papilarnych, szyfrowanie TPM
  • audio i wideo: głośniki stereo, kamerka 1 Mpix
  • łączność: Wi-Fi 802.11 ac, Bluetooth 5.0
  • wymiary: 329 x 228 x 14,9 mm
  • masa: 980 g

Konstrukcja i wykonanie

Mimo że TravelMate X5 jest stworzony z myślą o użytkowniku biznesowym, to jego design prezentuje się nowocześnie i minimalistycznie. Nie wygląda tak surowo, jak konkurencyjne laptopy Lenovo ThinkPad lub Dell Latitude. Linie są smukłe, wykończenie jednolite, zatem ogólny efekt jest bardzo dobry.

  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. przednia krawędź
  4. tylna krawędź
  5. włącznik
  1. konstrukcja
  2. pokrywa
  3. przednia krawędź
  4. tylna krawędź
  5. włącznik

Pokrywa jest lekko zaoblona przy krawędziach i ozdobiona logiem marki Acer. Cały interfejs został rozłożony pomiędzy boki. Na lewym znajdują się: blokada Kensington, wyjście słuchawkowo-mikrofonowe oraz dwie diody – wskazują one działanie i zasilanie laptopa. Na prawym boku umieszczono natomiast: gniazdo zasilania, HDMI, dwa porty USB 3.0 oraz jeden USB typu C.

Na spodzie są cztery silikonowe podkładki oraz trzy otwory wentylujące. Głośniki stereo zostały umieszczone w rogach przy przedniej krawędzi. Uwagę zwraca także niewielki otwór, za pomocą którego można zresetować baterię. Po demontażu dolnej klapy zyskujemy dostęp do akumulatora, pojedynczego wentylatora, dysku SSD w formacie M.2 oraz dodatkowego gniazda M.2.

Klawiatura została umieszczona we wgłębieniu. Włącznik znajduje się w obrębie klawiatury, w prawym górnym rogu. Gładzik został przesunięty lekko w lewą stronę, mierzy 10,5 na 6,5 cm i jest zintegrowany z przyciskami. Z prawej strony podpórki pod nadgarstki znalazło się miejsce na prostokątny czytnik palca oraz dyskretne logo modelu. Połyskującą matrycę zabezpiecza cienkie szkło Gorilla Glass NBT i otacza ramka średniej szerokości, na której nie zabrakło kamerki internetowej z dwoma mikrofonami.

  1. prawy bok
  2. lewy bok
  3. spód
  4. podstawa
  1. prawy bok
  2. lewy bok
  3. spód
  4. podstawa

Producent podaje, że urządzenie jest aluminiowe wewnątrz, a na zewnątrz wykonane ze stopu magnezu. Konstrukcja jest zwarta, klawiatura ugina się tylko lekko, więc urządzenie wygląda na solidne. Zastosowane materiały są chłodniejsze w dotyku niż tworzywa sztuczne, ale wizualnie przypominają plastiki, są też podatne na zarysowania i przetarcia, co widać po sztuce testowej laptopa. Warto wyposażyć się w dobre etui.

Użytkowanie, klawiatura i gładzik

TravelMate X5 zachwyca niską masą. Przy pierwszym kontakcie miałem wrażenie, że to jedynie atrapa – urządzenie sprawia wrażenie pustego w środku. Transportowanie laptopa, przenoszenie lub po prostu zwyczajna praca na kolanach nie stanowią żadnego wyzwania. Efektu nie psuje także zasilacz, czyli niewielka kostka z okablowaniem o długości około 180 cm, która waży jedynie 160 g.

  1. maksymalny kąt rozwarcia
  2. zawias
  3. zasilacz
  4. czytnik
  5. głośnik i podkładka
  1. maksymalny kąt rozwarcia
  2. zawias
  3. zasilacz
  4. czytnik
  5. głośnik i podkładka

Pokrywa matrycy otwiera się na pełne 180⁰, więc kąt rozwarcia można dostosować swobodnie bez względu na to, czy laptop stoi na biurku, czy opieramy go o kolana. Zawias pracuje gładko i płynnie, a do tego stawia odpowiedni opór, więc korzystanie z ekranu dotykowego nie sprawia problemu. Pokrywy nie otworzymy jednak jedną ręką, a brakuje też wcięcia na przedniej krawędzi, które ułatwiałoby jej podważenie.

Interfejs jest niezły, ale ma pewne braki. Świetnie, że są pełnowymiarowe porty USB (dwa 3.0), znalazło się miejsce na HDMI 2.0 i wyjście USB typu C 3.1 Gen 2. Ostatnie złącze, niestety, nie obsługuje Thunderbolt 3, ale wspiera DisplayPort, więc również może posłużyć do podłączenia monitora. Szkoda, że ładowanie akumulatora nie odbywa się przez USB C i zabrakło czytnika kart.

  1. lewa strona klawiatury
  2. prawa strona klawiatury
  3. nasadki
  4. podświetlenie
  5. touchpad
  1. lewa strona klawiatury
  2. prawa strona klawiatury
  3. nasadki
  4. podświetlenie
  5. touchpad

Klawiatura nie zawodzi, jest optymalnie twarda, klawisze pracują równo i sprężyście, a do tego nie są głośne. Strzałki zostały pomniejszone, ale za to wydzielono przyciski PageUp i Down, które pełnią także funkcje Home i End w połączeniu z klawiszem funkcyjnym. W ten sposób można korzystać także z klawiatury numerycznej i z wielu opcji w rzędzie funkcyjnym. Jest tam również włącznik jednostopniowego podświetlenia klawiszy, które przydaje się po zmroku.

Touchpad należy pochwalić. Jest duży, gładki w dotyku i pozbawiony luzów. Kontrola kursora jest precyzyjna, gdyż gładzik obsługuje zaawansowane gesty i ma zintegrowane przyciski o satysfakcjonującym kliku. Przyciski można aktywować nie tylko przy dolnej krawędzi, lecz nawet w obrębie całej prawej lub lewej strony płytki dotykowej.

Kultura pracy wypada dobrze. Wentylator uruchamia się pod większym obciążeniem i generuje jednostajny, cichy szum. Niestety, nawet jeśli wentylator nie pracuje, urządzenie nie jest idealnie ciche – z wnętrza słychać piszczenie cewek i lekkie trzeszczenie podczas pracy procesora, co jednak daje się wychwycić jedynie w cichym otoczeniu. Podczas pełnego obciążenia procesora obudowa rozgrzewała się do 45⁰C przy matrycy, do 34⁰C w centrum klawiatury i z jej prawej strony. Pozostały obszar nie przekraczał 30⁰C. Spód osiągał od 30⁰C przy przedniej krawędzi oraz do 45⁰C przy tylnej. W normalnej pracy obudowa była zawsze chłodna.

Nagłośnienie jest całkiem niezłe, głośniki brzmią klarownie, donośnie i dość czysto. Nie można liczyć na niskie tony, ale to standard w sprzęcie tego typu.

Ekran

TravelMate X5 w testowanej wersji posiada połyskującą, dotykową matrycę IPS o przekątnej 14 cali. Kontrast jest wysoki za sprawą dość głębokiej czerni, biel wygląda neutralnie. Barwy są nasycone i żywe, nie sprawiają wrażenia wypłowiałych ani przejaskrawionych. Kąty widzenia wypadają bez zarzutu, podświetlenie nie jest rekordowo jasne, ale wystarczy w słoneczny dzień. Trzeba pamiętać, że na zewnątrz refleksy mogą dać się we znaki, ale dotyczy to tylko wersji z ekranem dotykowym. Inne wyposażone są matowe matryce.

ekran

Bateria

Akumulator jest przeciętny, jak na biznesowego ultrabooka. Ogniwo o pojemności 36 Wh pozwoli na około 4–5 godzin nieintensywnego użytkowania z Wi-Fi i lekko przyciemnionym ekranem. Dzień pracy z dala od gniazdka będzie możliwy jedynie, gdy skorzystamy tylko z oprogramowania biurowego, włączymy oszczędzanie energii i wyłączymy Wi-Fi, ale nawet wtedy lepiej mieć pod ręką zasilacz.

Wydajność

Przetestowałem TravelMate’a X5 w najwydajniejszej konfiguracji, czyli z czterordzeniowym i ośmiowątkowym procesorem Intel Core i7-8565U. Procesor ma 8 MB pamięci podręcznej L3 i cechuje się częstotliwością bazową 1,8 GHz oraz maksymalnym Turbo do 4,6 GHz dla jednego rdzenia, 4,5 GHz dla dwóch rdzeni i 4,1 GHz dla wszystkich rdzeni. W normalnej pracy efekty były świetne – system uruchamiał się momentalnie, programy startowały szybko, a korzystanie z pakietu biurowego, programów graficznych czy też Internetu było satysfakcjonujące. Niestety procesor nie radzi sobie z pełnym obciążeniem, taktowanie spada najpierw do 2 GHz, a chwilę później nawet do 1,1 GHz, czyli poniżej częstotliwości bazowej. Dzięki temu temperatura procesora spada z 93⁰C do 70⁰C, ale kosztem wydajności. TravelMate X5 zdobył 503 pkt w Cinebench R15, 972 pkt w Cinebench R20, a w Geekbench 4 uzyskał 5024 pkt z testu jednordzeniowego i 11587 pkt z wielordzeniowego. Jest więc nieźle, ale mogło być lepiej.

Za wydajność odpowiada także 16 GB pamięci operacyjnej DDR4 o taktowaniu 2400 MHz. RAM jest wlutowany, ale działa dwukanałowo. Nie zawodzi SSD o pojemności 512 GB marki Western Digital (SN520), który obsługuje protokół NVMe i rozpędza się do 1742 MB/s odczytu i 1458 MB/s zapisu sekwencyjnego oraz 39 MB/s odczytu i 121 MB/s zapisu próbek 4K.

Układ graficzny jest zintegrowany (Intel UHD Graphics 620), wydajność graficzna jest niska, ale wystarcza do obsługi multimediów i zastosowań półprofesjonalnych. Układ graficzny utrzymywał taktowanie 800 MHz i rozgrzewał się do 73⁰C. Pozwoli to na obsługę lekkich gier, ale nie ma co liczyć na płynne działanie wymagających tytułów. CS:GO działał w 45 kl./s na najniższych ustawieniach graficznych w rozdzielczości Full HD.

Wyniki testów graficznych są typowe:

  • 4023 pkt w 3D Mark Night Raid (4138 pkt dla GPU, 3476 pkt dla CPU);
  • 889 pkt w 3D Mark Fire Strike 1.1 (990 pkt dla GPU, 2026 pkt dla CPU);
  • 335 pkt w 3D Mark Time Spy 1.0 (292 pkt dla GPU, 2030 pkt dla CPU);
  • 552 pkt w Heaven Benchmark 4.0 Basic (21,9 kl./s);
  • 158 pkt w Heaven Benchmark 4.0 Extreme (6,3 kl./s).

Podsumowanie

Acer TravelMate X5 to rzeczywiście świetny kompan w podróży. Niska masa przekłada się na znakomitą mobilność, idealną ergonomię i wysoki komfort pracy. Zawias nie zawodzi, matryca cieszy oczy, klawiatura satysfakcjonuje, a gładzik bez problemu zastępuje myszkę. Temperatury obudowy są w normie, wentylator nie hałasuje, a wydajność jest wysoka. Interfejs jest przyzwoity, nie zabrakło USB C, HDMI 2.0 i czytnika linii papilarnych.

Niestety laptop nie obsługuje Thunderbolta 3 i nie ma czytnika kart pamięci. Obudowa prezentuje się solidnie, ale trzeba zabezpieczyć ją przed rysami i przetarciami. Akumulator nie zachwyca czasem działania, wydajność szybko spada podczas wymagających zadań przez agresywny throttling procesora.

Uważam, że mimo pewnych wad Acer TravelMate X5 jest warty zakupu. Polecam jednak rozważyć tańsze konfiguracje z procesorami i5-8265U i matowymi matrycami, które kosztują około 3900 zł. Najwyższe konfiguracje z i7, 16 GB RAM-u i ekranami dotykowymi to koszt rzędu 5100 zł. Moim zdaniem nie warto do nich dopłacać.

Zalety:

  • dobre wykonanie;
  • wyjątkowo niska masa;
  • świetna ergonomia;
  • bardzo dobry ekran;
  • USB typu C 3.1 Gen 2;
  • udana klawiatura z podświetleniem, niezły gładzik i praktyczny czytnik palca;
  • dobra kultura pracy;
  • wysoka wydajność praktyczna do multimediów i pracy.

Wady:

  • mocny throttling procesora;
  • przeciętny akumulator;
  • ograniczony interfejs;
  • hałaśliwe cewki.
Czy ten artykuł był pomocny?
podziel się

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro