Test Acer Aspire V15 Nitro VN7 – wszechstronny, piętnastocalowy laptop

Test Acer Aspire V15 Nitro VN7 – wszechstronny, piętnastocalowy laptop

Przedmiotem testu jest odświeżona wersja popularnego laptopa z serii V15 Nitro. To urządzenie wyposażone w procesor Intel Core i7 z rodziny Skylake oraz kartę graficzną GeForce GTX 960M. Do wyboru są wersje z ekranem Full HD lub 4K. Czy sprzęt warty jest zakupu?

udostępnij

Maciej SasMaciej Sas / 07-09-2016

Specyfikacja Acer Aspire V15 Nitro VN7

  • model: V15 Nitro VN7-592G
  • processor: Intel Skylake i7-6700HQ (4/8) 2,6–3,5 GHz, 6 MB cache
  • karta graficzna: HD Graphics 530 + NVIDIA GeForce GTX 960M 4 GB GDDR5 (1097–1202/5000 MHz)
  • matryca: 15,6 cala, 4K (3840 x 2160), IPS, matowa, 60 Hz
  • RAM: 16 GB DDR4 2133 MHz
  • dysk: SSD NVMe 256 GB Samsung MZVPV512, 2 TB HDD Seagate ST2000LM003
  • system operacyjny: Windows 10 Home
  • klawiatura z podświetleniem
  • akumulator: 4605 mAh
  • łączność: Wi-Fi 802.11 ac, Bluetooth 4.0, Gigabit Lan
  • wymiary: 390 x 262 x 22,9 mm
  • waga: 2,3 kg (z baterią)

Testowana wersja to topowa konfiguracja z ekranem 4K (592G). Bardziej popularne i przystępne cenowo są modele w rozdzielczości Full HD (592, 571). Dostępne są także laptopy z matrycą 17,3 cala (792G).

Konstrukcja i wykonanie

Mimo najnowszego układu producent wykorzystał standardową obudowę, znaną z serii V15 oraz V17. To dobry wybór, gdyż w tych modelach konstrukcja i design prezentowały się okazale. Obudowa cechuje się matowymi tworzywami, metalicznymi wstawkami oraz nowoczesnym i zarazem uniwersalnym wyglądem. Urządzenie ma gamingowy sznyt – klawiatura oraz krawędź tuż przy matrycy zostały podświetlone na czerwono.

fot_2.jpg

Pokrywa laptopa jest cienka, gęsto żłobiona wszerz. Została lekko zagięta przy bokach, zdobi ją metaliczne logo, widać także odsłonięty srebrny zawias.

fot_3.jpg

Lewy bok zawiera gniazdo blokady Kensington, dwie diody, USB 2.0, czytnik kart SD oraz wyjście audio typu combo. Po przeciwnej stronie znalazły się dodatkowe porty USB – dwa 3.0 typu A oraz jeden typu C 3.1, kompatybilny z Thunderbolt 3. Oprócz tego mamy także złącze ethernetowe, pełnowymiarowe HDMI i gniazdo zasilania. Z tyłu są tylko podwójne wyloty chłodzenia.

  1. fot_5.jpg
  2. fot_6.jpg
  3. fot_7.jpg
  1. fot_5.jpg
  2. fot_6.jpg
  3. fot_7.jpg

Pod spodem jest sześć nóżek, dwie z nich stanowią wytłoczenia obudowy. Przy przedniej krawędzi widać głośniki stereo, a z tyłu dostrzec można dwa wentylatory oraz dwa otwory przeciwkurzowe. By dostać się do wnętrza, konieczny jest demontaż całej podstawy, przykręconej na dwanaście śrubek.

fot_8.jpg

Podniesienie pokrywy odsłania klawiaturę z blokiem numerycznym, umieszczoną we wgłębieniu, zintegrowano ją z włącznikiem w prawym górnym rogu. Matowy touchpad połączono z przyciskami, został lekko przesunięty w lewo i, tak jak klawiatura, wpuszczony w obudowę.

fot_9.jpg

Baza laptopa lekko „pracuje” przy naginaniu, potrafi delikatnie zatrzeszczeć, ale sztywność konstrukcji pozostaje na bardzo dobrym poziomie. Cienka pokrywa odgina się już mocniej, ale zakres odchyleń nadal jest w normie. Klawiatura ugina się nieznacznie, a matowa powłoka charakteryzuje się wysoką jakością. Nitro VN7 to atrakcyjny, smukły laptop, cechujący się dobrym wykonaniem.

Użytkowanie, klawiatura, gładzik

Urządzenie jest mobilne, poręczne i lekkie. V15 Nitro VN7 może służyć jako domowy laptop (stoi stabilnie na biurku) oraz urządzenie mobilne (zmieści się w plecaku, nie jest zbyt ciężki).

Zawiasy pracują gładko, z wyraźnym oporem i bez luzów. Laptopa można otworzyć jedną ręką, zawiasy pozwalają na ustawienie mocnego kąta rozwartego, ale nie da się rozłożyć urządzenia na płasko. Użyte materiały są przyjemne w dotyku, żłobienia pokrywy robią wrażenie, ale potrafią się brudzić. Matowa powłoka nie jest wyjątkowo podatna na smugi i łatwo ją wyczyścić. Gorzej z zabrudzeniami, te mogą dostawać się pod klawisze, zbierają się też w szczelinach touchpada.

Gniazda rozmieszczono bardzo dobrze. Portów USB nie powinno zabraknąć, dużą zaletą jest obecność USB typu C w standardzie 3.1. V15 Nitro to cienka konstrukcja, zabrakło więc napędu optycznego, gniazdo słuchawkowe jest połączone z mikrofonowym, a karta SD nie chowa się całkowicie w czytniku.

fot_13.jpg

Klawisze są delikatnie wklęsłe, mają sprężysty odskok, pracują cicho. Wyczuwalny jest delikatny luz, ale na klawiaturze pisze się wygodnie. Mimo pewnych modyfikacji układ pozostaje funkcjonalny. Strzałki mają zmieniony kształt i są zintegrowane z blokiem klawiszy, wąski Enter łączy się z ukośnikiem, a włącznik ulokowano pośród przycisków bloku numerycznego. Układ klawiszy wymaga więc pewnego przyzwyczajenia.

fot_14.jpg

Płytka dotykowa jest przeciętna. Zrobiono ją z matowego, lekko szorstkiego tworzywa, dlatego jest mało przyjemna w dotyku. Kontrola kursora jest jednak precyzyjna, niestety przyciski są bardzo płytkie i cechują się lekkim luzem. Ich klik jest wyraźny.

Kultura pracy V 15 Nitro VN7 jest wysoka. Podczas normalnego obciążenia wentylator włącza się rzadko, a dysk pracuje cicho – sprzęt generuje około 34,5 dBa hałasu z 30 cm od frontu. Laptop jest zatem cichy i nie przeszkadza podczas pracy. Mocne obciążenie to już 44,5 dBa, wtedy wentylatory wyraźnie słychać, ale nadal nie jest na tyle głośno, by praca stała się niekomfortowa. Obudowa jest smukła, komponenty w środku są blisko siebie, co odbija się na temperaturze. Przy matrycy zanotowałem ponad 50ºC, klawiatura na środku potrafi nagrzać się do 45ºC. Spód urządzenia czasem przekracza 50ºC przy wylotach i 45ºC na środku, ale tylko podczas grania. W czasie rozgrywki klawiatura jest więc wyraźnie ciepła, ale w trakcie normalnej pracy nie ma problemu np. z trzymaniem z laptopa na kolanach. Wentylatory mogą kręcić się w drugą stronę, wywiewając kurz przez specjalne otwory. Można je też wygodnie przeczyścić sprężonym powietrzem.

fot_16.jpg

Głośniki są bardzo dobre. Nie ma co liczyć na głęboki bas, ale dźwięk jest głośny, czysty, z wyraźnie zaznaczoną średnicą i stereofonią. Filmy ogląda się przyjemnie, w grach i na słuchawkach brzmienie jest niezłe, wypada dobrze.

Ekran

Ekran jest bardzo dobry. Ma świetną ostrość, optymalne i dosyć równe podświetlenie, jedynie przy krawędziach widać czasami minimalne przyciemnienie. Kąty widzenia są wzorowe, matowa powłoka sprawdza się bardzo dobrze, a największe wrażenie robią barwy – są mocne, nasycone i efektowne. Gry i filmy prezentują się zatem wyśmienicie. Czerń i biel także wypadają się naturalnie. Matryca może służyć nawet do profesjonalnej pracy. Nie jest to jednak ekran wyjątkowo „szybki” – pod tym względem ustępuje gamingowym laptopom z wyższej półki, da się zaobserwować lekkie rozmycie, ale gry nadal wyglądają dobrze. Polecam jednak wersję Full HD – 4K to moim zdaniem zbyt duża rozdzielczość na tę przekątną, konieczne jest do niej skalowanie na poziomie 200–250%, traci się więc obszar roboczy, przez co interfejs prezentuje się gorzej.

  1. fot_18.jpg
  2. fot_19.jpg
  1. fot_18.jpg
  2. fot_19.jpg

Bateria

Producent obiecuje do sześciu godzin pracy na baterii, ale realnie z włączonym Wi-Fi, korzystając z multimediów i Internetu, można osiągnąć do czterech godzin. Da się zyskać około półtorej godziny, oszczędzając, pracując w programach biurowych bez dostępu do sieci. Krótki czas pracy jest efektem wysokiego zagęszczenia pikseli ekranu 4K.

fot_20.jpg

Wydajność

Intel i7-6700HQ oraz GeForce GTX 960M stanowią świetne połączenie, szczególnie jak na laptopa multimedialno-gamingowego. Procesor to czterordzeniowa i ośmiowątkowa jednostka, która poradzi sobie nawet w profesjonalnych zastosowaniach, doceni go np. student informatyki. Karta ma 4 GB pamięci graficznej, ta ilość nadal wystarcza w nowych grach. Testowany model to także RAM w standardzie DDR4. Nie każdy laptop o takim układzie dorówna Acer V15 Nitro VN7 pod względem wydajności, a to wszystko za sprawą dysku SSD. W środku zamontowano dysk M.2 z protokołem NVMe, który niesamowicie polepsza osiągi całego układu. Według Crystal Disk Mark odczyt sekwencyjny wyniósł 1605 MB/s, a zapis 1582 MB/s! W losowym odczycie było to aż 51 MB/s, a w zapisie 166 MB/s. W efekcie laptop startuje momentalnie, działa błyskawicznie, dysk nie ogranicza procesora, można zatem pracować na dużych plikach (z grafiką lub wideo). Natomiast HDD 2 TB jest już przeciętny, jego średnia wartość oscyluje w granicach 91 MB/s.

Chłodzenie nie należy do wyjątkowo wydajnych. Procesor uzyskuje dosyć wysokie temperatury, ale nadal mieszczące się w normie. Podczas syntetycznych testów rozgrzał się aż do 95ºC – w efekcie taktowanie utrzymywało się na poziomie 2600 MHz (2000 MHz na baterii), a tryb turbo nie przekraczał 3,1 GHz. Z kartą graficzną jest już lepiej, nie przekroczyła 86ºC.

fot_21.jpg

GTX 960M to dosyć wysoki model grafiki, poradzi sobie z najnowszymi grami, ale do płynnej gry konieczna będzie odpowiednia konfiguracja. Należy wybierać raczej średnie lub wysokie ustawienia, często trzeba będzie zrezygnować z Full HD na rzecz HD+ (1600 x 900). Wiedźmin 3 (Full HD, wysokie ustawienia, bez HairWorks, wysokie post-process) utrzymywał średnio 28 kl./s przy Drzewie Wisielców, 31 kl./s w Novigradzie, 29 kl./s w lasach oraz 26 kl./s w ogrodach pałacowych Toussaint. Zmiana rozdzielczości na HD+ doda 7–10 kl./s, a ustawienia średnie dodatkowe 9 kl./s. Przy tak dobranych parametrach gra wygląda bardzo dobrze i jest już odpowiednio płynna.

GTA V (Full HD, wysokie, FXAA) osiąga średnio 53 kl./s w mieście, 44 kl./s na trawiastych obrzeżach i 48 kl./s w pustynnym Sandy Shores. Obniżenie rozdzielczości to nawet 15 kl./s więcej.

Rise of The Tomb Raider to bardzo wymagająca gra. W lokacji Miejsce Wycinki na wysokich ustawieniach w HD+ z wygładzaniem FXAA można liczyć na 28 kl./s. 27 kl./s gra uzyskała w Geotermalnej Dolinie. Ustawienia średnie to 33 kl./s w obu lokalizacjach, a niskie 41 kl./s i 42 kl./s.

Nowy Doom wymaga rozdzielczości 1600 x 900, średnich ustawień i wygładzania FXAA, by można było grać średnio w 43 kl./s – taki wynik gra uzyskała w dosyć wymagającej graficznie lokalizacji Odlewnia.

Laptop uzyskał 3861 punktów w 3DMark Firestrike 1.1 (karta graficzna oceniona została na 4163 punkty).

Podsumowanie

Acer Aspire VN7 zaskakuje wszechstronnością. Laptop poradzi sobie z nowymi grami i sprawdzi się także w zastosowaniach profesjonalnych; ma sporą liczbę złącz, w tym najnowsze USB C, jest cichy i szybki oraz posiada SSD w najnowszym standardzie. Jego ekran wypada bardzo dobrze, ale według mnie wersja w rozdzielczości Full HD będzie lepszym wyborem – zapewni dłuższy czas pracy, wyższą wydajność i pozwoli uniknąć problemów ze skalowaniem interfejsu. Można narzekać na temperaturę obudowy oraz procesora, ale w realnych zastosowaniach nie sprawia ona większego problemu.

Ceny VN7 zaczynają się od około 3100 zł za modele z rozdzielczością HD, 8 GB RAM-u i procesorem i5, bez SSD. Około 3800 zł to już konfiguracja w Full HD, z SSD i GTX 960M, a za około 4000 zł mamy układ z i7-6700HQ. Topowe modele to koszt 5000 zł, w wersjach tego typu bardziej popularne są już matryce 17,3 cala.

Zalety: dobre wykonanie; ładny design i poręczne wymiary; wysoka kultura pracy; bardzo dobra matryca; wysoka wydajność i rewelacyjny SSD; wszechstronny i funkcjonalny; dobra wydajność w grach.

Wady: wysoka temperatura procesora i nagrzewanie się obudowy; przeciętny touchpad; zmodyfikowany układ klawiatury.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro