Szkło hartowane czy hybrydowe?

Szkło hartowane czy hybrydowe?

Ekrany współczesnych smartfonów nie należą do najtrwalszych. Nic więc dziwnego, że większość osób szuka metody skutecznego zabezpieczenia wyświetlacza przed uszkodzeniami. Najpopularniejszą opcją jest szkło hartowane. Od pewnego czasu ma ono jednak konkurenta – swój hybrydowy odpowiednik.

udostępnij

Łukasz ŻyłaŁukasz Żyła / 06-09-2017 / aktualizacja: 19-02-2019

Współczesne smartfony mogą sporo kosztować. Niestety wraz ceną nie zawsze w parze idzie ich wytrzymałość, która pozostawia wiele do życzenia. Ale coś za coś, bo chcąc mieć duży ekran w połączeniu z ultracienką, a najlepiej bezramkową konstrukcją, tak musi być. Najwrażliwszym punktem większości smartfonów jest wyświetlacz. O jego zbicie nie trzeba się szczególnie starać, wystarczy chwila nieuwagi. Naprawa z pozoru błahego pęknięcia wiąże się z kosztem sięgającym kilkuset złotych, a w serwisach autoryzowanych w niektórych modelach mogą być to kwoty czterocyfrowe. Nie wspominając już o obudowie tylnej, która coraz częściej też jest szklana. Nieszczęścia można uniknąć za pomocą szkła hartowanego, które montuje już prawie każdy. Jest ono skuteczne, tanie i jego obecność na ekranie zazwyczaj nie przeszkadza. Czy zatem szkło hybrydowe może przebić ideał?

Szkło hartowane

Żeby zdecydować, czy szkło hybrydowe i hartowane w jakiekolwiek sposób są podobne, trzeba nieco poznać obie te konstrukcje. Szkło hartowane to najpopularniejszy sposób zabezpieczania smartfona nie tylko przed zbiciem ekranu, ale także zarysowaniami. Kupując dobrej jakości szkło, nie musimy więc przejmować się kluczami w kieszeni czy innymi drobiazgami w kobiecej torebce. Szkło jest wytrzymałe, a jego odporność na zarysowania została podana na opakowaniu. Najpopularniejsze są te z napisem 9H , co oznaczałoby, że mamy do czynienia ze skalą Mosha, a powłokę można zarysować jedynie diamentem. Nie do końca wierzylibyśmy jednak tym oznaczeniom, dlatego zostańmy przy stwierdzeniu, że takie szkła są odporne na zarysowania w codziennych warunkach użytkowania. Kolejna sprawa to wytrzymać na pęknięcia, za co odpowiada grubość szkła (im grubsze, tym bardziej odporne). Ma to jednak odzwierciedlenie w przypadku użytkowania, ponieważ bardzo grube szkła wyglądają mniej estetycznie, a ich obecność da się wyraźnie wyczuć palcami. Niektórym to przeszkadza, innym niekoniecznie. Na zamontowanie obecność szkła w żaden sposób nie wpływa na czułość dotyku czy jakość obrazu. Ich dużą zaletą jest też łatwość montażu, z którym każdy bez problemu sobie poradzi. Przemawia za nimi też cena – dobrej jakości szkło można kupić w cenie 30-40 zł, choć są też za kilka złotych, którym jednak nie do końca radzimy ufać. Warto pamiętać, że pęknięte szkło nie spełnia w 100% swoich właściwości, dlatego w przypadku nawet mikrouszkodzenia zaleca się jego wymianę na nowe.

Co z hybrydą?

Szkło hybrydowe i szkło hartowane mają ze sobą coś wspólnego. Zadaniem obu jest ochrona urządzenia przed uszkodzeniami mechanicznymi. Hybryda ze szkłem ma jednak znacznie mniej wspólnego, bo w odróżnieniu od swojego konkurenta nie tłucze się i nie pęka. W porównaniu do szkła hartowanego jest o wiele bardziej elastyczna, co sprawia, że możemy ją zgiąć w pół. Jest to więc konstrukcja, którą można umieścić pomiędzy folią ochronną a szkłem hartowanym. Hybryda jest też znacznie cieńsza, a mimo to w testach wytrzymałościowych na pękanie wypada lepiej. Oznacza to, że na ekranie wygląda estetyczniej, a pod palcem jest znacznie mniej wyczuwalna. Czy zatem możemy jednogłośnie wyłonić zwycięzcę? Nie do końca. Szkło hartowane zdecydowanie lepiej wypada pod względem odporności na zarysowania. Jest też nieco tańsze.

Którą opcję wybrać?

Obie formy zabezpieczenia ekranu można uznać za dobry wybór. Wszystko zależy od naszych preferencji, choć w ogólnym rozrachunku szkło hybrydowe naszym zdaniem wypada lepiej. Mimo że kosztuje nieco więcej, to warto wziąć pod uwagę fakt, że łatwo nie pęka. Nie można tego powiedzieć o szkle hartowanym, które zaleca się wymienić na nowe w przypadku nawet małego pęknięcia. Czasem nie trzeba nawet, by smartfon spadł na podłogę, a wystarczy z pozoru niewinne uderzenie, np. o kant szafki. Nawet jeśli pod względem estetycznym pęknięcie w niczym nam nie przeszkadza, to może już nie spełniać swoich właściwości i przy kolejnym upadku pęknie będący pod nią ekran. Zakup każdej kolejnej sztuki szkła hartowanego to przecież wydatek, dlatego osobom, których smartfon często spotyka się z ziemią, polecamy raczej dołożyć do hybrydy. Jej mniejsza odporność na zarysowania nie jest aż tak odczuwalna jak trwałość, która jest zdecydowanie większa.

Różnica między szkłem hartowanym a hybrydowym polega przede wszystkim na trwałości materiału. Jeśli właśnie przymierzamy się do zakupu ochraniacza na wyświetlacz, naszym zdaniem lepiej dołożyć do hybrydy. Nie oznacza to jednak, że zakup szkła hartowanego będzie błędem i mając je na telefonie, jak najszybciej powinniśmy dokonać zmiany. Obie opcje zapewniają skuteczną ochronę ekranu, a przecież na tym zależy nam najbardziej. Bez względu na wybór odradzamy zakup najtańszych szkieł za kilka złotych, które często z prawdziwym szkłem hartowanym i hybrydowym nie mają nic wspólnego.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro