„Starość aksolotla” Jacek Dukaj – recenzja

„Starość aksolotla” Jacek Dukaj – recenzja

autor: Robert Frączek, data publikacji: 23-04-2015

Niewiele książek miało ostatnimi czasy tak dużą reklamę jak „Starość aksolotla” Jacka Dukaja. Każdej książki tego autora zawsze niecierpliwie wypatrują miłośnicy fantastyki, a tym razem apetyt został jeszcze zwiększony zapowiedziami, iż będzie to coś zupełnie nowego – może nawet nie w samej treści, co w formie.

Sama decyzja, by wydać ten tytuł jedynie w formie e-booka, była odważna – oto po raz pierwszy dostajemy nie książkę przerobioną na cyfrową wersję, ale produkt od początku pomyślany i dedykowany do lektury jedynie na urządzeniach elektronicznych – czytnikach, tabletach i komórkach.

Początek rewolucji?

Może i nie jest to jeszcze nic tak przełomowego jak 3D czy techniki komputerowe w kinie, ale w pewien sposób wydawcy wraz z autorem pokazują kierunek i zadają pytanie – czy tak będzie wyglądać książka w przyszłości? Nie tylko sam tekst jest tu ważny. Został on obudowany wieloma dodatkami, które mają nam pomóc lepiej poznać świat, jaki widzimy w powieści – począwszy od klimatycznych ilustracji Marcina Panasiuka (w jakości HD), ekslibrisów rozpoczynających każdy podrozdział, mnóstwa przypisów odsyłających nas do opisów różnych pojęć, wyjaśniania genealogii nazw i wydarzeń, a zakończywszy na projektach robotów stworzonych przez Alexa Jeagera (to ten od „Transformersów”), które można wydrukować w 3D.

Poczekajmy jeszcze trochę i rzeczywiście książka do nas zaśpiewa, będziemy ją mogli poczuć albo część wydarzeń będzie rozgrywać się na naszych oczach niczym film. Bajka? Jeszcze kilka lat temu na widok człowieka z czytnikiem stukano się w głowę, że czyta na kalkulatorze.

Dla mnie wciąż jednak najważniejszy w książce jest tekst

I na szczęście Jacek Dukaj jak zwykle nie zawodzi. Choć tym razem dostajemy do rąk jedynie minipowieść (raptem niecałe 160 stron), to autor nie tylko kreśli przed nami ciekawą wizję świata, ale i zadaje pytania o to, co stanowi o ludzkim istnieniu, o człowieczeństwie. Ciało? Umysł? Niepowtarzalność? Czy nawet jeżeli wszystko sprowadzimy do cyfrowych danych, do oprogramowania, to nadal będzie można mówić o osobowości ludzkiej? Czy taka cyfrowa kopia naszego umysłu będzie miała zdolność rozwoju? Uczuć? Wiary? Szaleństwa?

Tak oto kończy się świat – nie hukiem, lecz wizgiem metalu

Oto kosmiczny kataklizm spustoszył ziemię, zabijając na niej wszystkie organizmy żywe. Nieliczni ludzie, widząc nadchodzącą z każdą godziną katastrofę, zdecydowali się wykorzystać oprogramowanie używane np. do gier komputerowych, by przekopiować swoje umysły do rzeczywistości wirtualnej. Życie na ziemi toczy się dalej, ale tylko w formie cyfrowych danych, indywidualnych dla każdego z uratowanych, przenoszonych na kolejne serwery, kopiowanych czy wgrywanych do maszyn/robotów, które dają namiastkę ciała.

Hardware’owa depresja

Dukaj kreśli wizję wyjątkowo smutną, melancholijną opowieść pełną nostalgii za ziemią sprzed zagłady, tęsknoty za tym, by zamiast tych wszystkich cholernych nowinek technicznych, które dają masę możliwości (błyskawicznego kontaktu, przekazywania informacji), móc cieszyć się emocjami, ich odcieniami, budowaniem relacji, prostymi przyjemnościami. Budowanie cywilizacji od nowa też wcale nie okazuje się rzeczą prostą. Choć tym razem osobowość ludzka ma zupełnie inny wymiar, jest obdarzona nie tylko ograniczeniami, ale i przywilejami (jak nieśmiertelność), to ciągnie się za nią wszystko to, co było przekleństwem ludzi. Podziały, wojny, zdrady, fanatyzm, nienawiść, szaleństwo, wizje, w których nie ma miejsca dla innych. Czyż to nie smutne?

„Starość aksolotla” to fascynująca postapokaliptyczna wizja i lektura na pewno niebanalna, choć język, jakim to jest napisane, mnóstwo niuansów technologicznych i żargonu informatycznego (a może raczej rodem z gier komputerowych) nie ułatwiają lektury. Warto jednak spróbować, zarówno ze względu na treść, jak i na sposób wydania. A cena, jaką Allegro proponuje, czyli 10 złotych, to naprawdę niedużo.

Zobacz także inne książki Jacka Dukaja.


podziel się

może Cię również zainteresować