Sportowe sposoby na świąteczną oponkę

Święta to radosny czas, który poprzedza kilka tygodni oczekiwania na te wyjątkowe dni w roku. Mimo że potrawy na stole są bardzo wyczekiwane i kuszą, wieczerza wigilijna i świąteczne dni nie muszą skutkować dodatkowymi kilogramami. Rozwaga i umiar nie towarzyszą każdemu, dlatego ‒ aby zjeść więcej i nie przytyć ‒ warto wyjść z domu i postawić na aktywność.

Daria Występek Daria Występek / 12-11-2015

Nie bój się chłodu

Najważniejszy jest ruch, o którym nie należy zapominać nawet kiedy jest zimno, a tym bardziej w święta. To czas, kiedy większość osób ma wolne dni i z łatwością można wygospodarować 30‒60 minut na aktywne spędzenie czasu. Może to być jedynie szybki, energiczny spacer. Każdego dnia powinno się pokonywać 10000 kroków. Łatwo będzie zmierzyć to za pomocą krokomierza. Ruch na świeżym powietrzu dotleni organizm i pomoże wzmocnić odporność. Godzinny spacer pozwoli spalić nawet 300‒400 kalorii.

Osoby regularnie biegające nie powinny rezygnować z wysiłku, kiedy spadnie śnieg. Wystarczy ciepła kurtka chroniąca przed niską temperaturą i trening będzie przyjemny. Nie ma złej pogody do trenowania, są tylko nieodpowiednio ubrani sportowcy. Aktywne spędzenie czasu działa dobrze nie tylko na sylwetkę, ale też na samopoczucie. Udowodniono, że po intensywnym wysiłku rozważniej nakładamy kaloryczne potrawy na talerz. Wiedząc, ile trudu kosztuje ich spalenie, łatwiej nam zachować umiar.

Aktywność w domu

Przy dużych mrozach albo ulewnym deszczu równie skutecznie można poćwiczyć w domu. Wystarczy mata do ćwiczeń, na której można wykonać kilka serii ćwiczeń wzmacniających. Jeśli chcemy, żeby były bardziej skuteczne, warto dołączyć ćwiczenia z obciążeniem, np. z hantlami czy obciążnikami. Sprawią, że mięśnie szybciej staną się smukłe i bardziej zarysowane. Trening siłowy dobrze jest przeplatać ćwiczeniami cardio, np. biegiem w miejscu, pajacykami albo skokami na skakance. Dzięki temu spalimy więcej kalorii i trening będzie skuteczniejszy. Niektóre modele skakanek liczą skoki i spalone kalorie, co może być dodatkową motywacją.

Jednym z lepszych sposobów na zgrabną talię i mocniejsze mięśnie brzucha jest hula-hoop. Kręcąc koło, bez większego wysiłku nie tylko spalisz tłuszcz, ale też wzmocnisz mięśnie skośne brzucha. Regularne treningi sprawią, że pozbędziesz się nawet kilku centymetrów w talii. Im cięższe koło, tym lepiej – większy wysiłek pomoże spalić więcej kalorii.

Najlepiej ćwiczyć 4‒5 razy w tygodniu minimum przez 30 minut, aby szybko zobaczyć rezultaty. Nie jest to bardzo intensywny wysiłek, można kręcić koło, oglądając ulubiony serial, a kiedy dojdzie się do wprawy – nawet przy tym czytać. Jeśli na początku koło często spada, nie poddawaj się, regularna praktyka to najlepsza droga do osiągnięcia lepszych rezultatów.

Jak ryba w wodzie

Dobrym pomysłem może być wyjście na basen. Nawet jeśli wyjeżdżamy do rodziny, zabranie stroju kąpielowego, okularów pływackich i klapek nie przeciąży bagażu. W czasie pływania można spalić 400‒500 kalorii w ciągu godziny. Zmieniając style, nie znudzimy się szybko. Pływanie usprawnia przemianę materii, wzmacnia mięśnie i ujędrnia skórę. To sport, który jest zalecany każdemu. W środowisku wodnym stawy są odciążone, dlatego nie ma ryzyka kontuzji. Warto wybrać się na basen całą rodziną i od najmłodszych lat zachęcać dzieci do aktywnego wypoczynku.

Mimo forsownych ćwiczeń najważniejsze jest zachowanie zdrowej i zbilansowanej diety ‒ to 70% sukcesu. Nawet przy świątecznym stole dobrze jest zachować umiar, żeby nie obwiniać się później o zjedzenie zbyt dużej ilości różnych potraw i smakołyków. Przejadanie się nie jest zdrowe, a poza tym pozbawia nas energii i sprawia, że jesteśmy ospali.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro