Smog: skąd się bierze w Polsce i jak z nim walczyć?
Zdaniem eksperta

Smog: skąd się bierze w Polsce i jak z nim walczyć?

Zima, zamiast kojarzyć się z pięknym, zaśnieżonym krajobrazem, ślizgawką i wypadami na narty, coraz częściej budzi groźne skojarzenia. Wraz z ochłodzeniem pojawia się bowiem morderczy smog. Czym jest i skąd się bierze to zagrożenie?

udostępnij

Łukasz MichalikŁukasz Michalik / 05-03-2018

Londyńska przestroga

Kiedy po raz pierwszy smog dał się ludziom we znaki? Pierwsze udokumentowane wzmianki o powietrzu zatruwanym przez spalanie węgla pochodzą z XIII-wiecznej Anglii, jednak problem przybrał na sile wraz z rewolucją przemysłową. Coraz liczniejsze, zatłoczone i rozwijające produkcję przemysłową aglomeracje zaczęły skutecznie podtruwać swoich mieszkańców w XIX wieku, a kolejne dziesięciolecia tylko nasiliły ten problem.

Dość wspomnieć, że w grudniu 1952 roku śmiertelne żniwo zebrał tzw. wielki smog londyński. Panujące nad stolicą Wielkiej Brytanii warunki pogodowe – chłód, mgła i brak wiatru – sprawiły, że mieszkańcy miasta zaczęli intensywniej ogrzewać swoje mieszkania. Mieszanina dymu, wydzielanego przez piece c.o., spalin samochodowych i zanieczyszczeń przemysłowych szczelnie otuliła miasto, spowijając je w półmroku.

Wdychający zanieczyszczone powietrze ludzie zaczęli umierać – szacuje się, że wielki smog pochłonął co najmniej 4 tys. ofiar, a kolejne 8 tys. zmarło w kolejnych tygodniach na skutek różnych powikłań. Od tamtego czasu w wielu państwach podjęto zdecydowaną walkę ze smogiem, zakazując m.in. stosowania w domowych piecach takich paliw, jak miał węglowy czy ograniczając ruch samochodów spalinowych. W niektórych przypadkach przynosi to spektakularne efekty. Niestety, w wielu miejscach w Polsce smog stanowi nadal poważny problem. Z czego konkretnie wynika zagrożenie?

Pył kontra zdrowie

Smog to mieszanina zawieszonych w powietrzu pyłów. Ze względu na rozmiary cząstek wyróżnia się zazwyczaj dwa rodzaje pyłów – PM10 i PM2,5 (wartość liczbowa to wielkość drobin pyłu w mikrometrach), które różnią się sposobem oddziaływania na nasz organizm.

Pierwszy rodzaj, do którego zalicza się większe drobiny zanieczyszczeń, to przede wszystkim metale ciężkie, benzo(a)piren, dioksyny i furany. Wdychamy je wraz z powietrzem do płuc, gdzie osiadają, powodując problemy z układem oddechowym.

Pył PM2,5, będący wynikiem przemian dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, amoniaku, lotnych i trwałych związków organicznych, działa inaczej. Wdychamy go wraz z powietrzem, ale płuca nie są w stanie skutecznie go odfiltrować. Mikroskopijne drobiny zanieczyszczeń przedostają się do naczyń krwionośnych i są rozprowadzane do wszystkich tkanek, powodując podrażnienia i stany zapalne. Oddychanie zanieczyszczonym w ten sposób powietrzem naraża nas na ryzyko wielu chorób, sprzyjając zarazem rozwojowi nowotworów.

Normy zanieczyszczeń

Z tego powodu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ustaliła normy stężeń pyłu zawieszonego:

  • norma średniego dobowego stężenia pyłu PM10: 50 µg/m3
  • norma średniego dobowego stężenia pyłu PM2,5: 25 µg/m3

Z zaleceń WHO wynika, że norma średniego dobowego stężenia pyłu PM10 nie powinna być przekraczana częściej, niż 35 razy w ciągu roku. W wielu miastach Polski ta i inne normy są przekraczane znacznie częściej, dlatego – w trosce o zdrowie swoje i naszych bliskich – nie powinniśmy lekceważyć zagrożenia. Co możemy zrobić?

Jak walczyć ze smogiem?

Długofalowym rozwiązaniem jest oczywiście ograniczenie emisji zanieczyszczeń. Mamy na to wpływ, instalując w domach nowoczesne piece centralnego ogrzewania i korzystając z przyjaznych środowisku źródeł energii, jak ogniwa fotowoltaiczne. W miarę możliwości korzystajmy również z komunikacji miejskiej. Ideałem byłaby również zamiana starego diesla na samochód elektryczny.

Zanim to nastąpi, w naszym podręcznym zestawie, bez którego nie ruszamy się z domu, powinna znaleźć się maska antysmogowa i aplikacja mobilna pozwalająca na śledzenie poziomu zanieczyszczeń. Warto również zadbać o powietrze w domu, zaczynając od przeglądu systemu wentylacyjnego i szczelności okien.

Trzeba przy tym pamiętać, że wietrzenie mieszkania może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego i wpuścić do środka zanieczyszczone powietrze. Dlatego warto mieć pod ręką dobry oczyszczacz powietrza. Dobry, czyli jaki?

Jaki oczyszczacz warto wybrać?

Kluczową kwestią jest skuteczność filtrowania. Nawet najbardziej zaawansowane funkcje, niebanalny wygląd czy możliwość zdalnego sterowania tracą na znaczeniu, gdy oczyszczacz nie spełnia swojej kluczowej roli. Ważnym wskaźnikiem jest obecność filtrów HEPA lub nieco mniej skutecznych EPA, które usuwają z powietrza nie tylko większość pyłów, ale również bakterie czy grzyby.

Nie radzą sobie za to z substancjami lotnymi, dlatego uzupełnieniem filtrów HEPA powinien być co najmniej filtr węglowy dający szansę na usunięcie z powietrza nieprzyjemnych zapachów. Rozwiązanie takie znajdziemy w oczyszczaczach z różnych półek, jak Goclever Cristal Air Advanced, Xiaomi Mi Air Purifier 2 czy zaawansowany oczyszczacz Sharp KC-G40EUW.

Choć informacje o zanieczyszczeniach, zwłaszcza w większych miastach, są zazwyczaj dostępne online i w różnych aplikacjach mobilnych, warto również zatroszczyć się o własne źródło informacji. O ewentualnych zagrożeniach w najbliższym otoczeniu, a także o jakości pracy naszego oczyszczacza powiadomi nas miernik czystości powietrza.

oferty sponsorowane

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro