„Slow sex. Uwolnij miłość” Hanna Rydlewska, Marta Niedźwiecka – recenzja

„Slow sex. Uwolnij miłość” Hanna Rydlewska, Marta Niedźwiecka – recenzja

autor: Kamil Świątkowski , data publikacji: 14-03-2016

Do księgarni wchodzi starszy pan i nieśmiało pyta o książkę „Slow sex”. Sprzedawca podaje książkę i po chwili zadowolony klient opuszcza sklep. Sprzedawca odprowadza go wzrokiem i myśli, że chciałby w takim wieku uczyć się, jak zwolnić.

Bo do tanga trzeba dwojga

„Slow sex” to książka, która wielu osobom może się przydać, choć one same prawdopodobnie powiedzą, że wcale nie jest im potrzebna. Jakby na to nie patrzeć, to seks jest tematem, w którym roi się od przekłamań, niedomówień i tajemnic. Ta książka to rodzaj dyskusji prowadzonej przez dziennikarkę i trenerkę seksualności. Jedna zadaje pytania, które prawdopodobnie każdy chciałby zadać, a druga odpowiada na nie w sposób szczery i kompetentny. Obie panie rozmawiają swobodnie, ale bez niepotrzebnych dygresji. Jednocześnie mamy tu do czynienia z pewnym rodzajem poradnika – zarówno dla niego, jak i dla niej – który pomaga w poprawieniu jakości tej sfery życia.

Zwolnić czy uwolnić?

Tak naprawdę ta książka nie uczy, jak zwalniać, lecz jak uwolnić się od stereotypów i niezręczności. Pod tym względem „Slow sex” może być pozycją pionierską i odrobinę rewolucyjną na naszym rynku. Czytelnik znajdzie tu nie tylko rozważania teoretyczne, lecz także zestaw ćwiczeń. Te ostatnie dotyczą wielu sfer. Są tu ćwiczenia oddechowe, fizyczne i psychologiczne i same w sobie nie zawsze muszą jednoznacznie kojarzyć się z seksem. Mogą jednak przydać się w „normalnym” życiu. Nie należy też lekceważyć potęgi rozmowy, bo może ona doprowadzić do lepszego zrozumienia siebie i partnera. I tu spotykamy najciekawszy aspekt tej książki. Poprawa jakości pożycia opiera się na wielu czynnikach, a wśród nich bardzo duże znaczenie ma poznanie siebie samego i swojego partnera w zakresie swoich możliwości i upodobań. A to właśnie temu przede wszystkim służą ćwiczenia. Autorki zrywają też z przekonaniem, że satysfakcjonująca miłość fizyczna musi się kojarzyć tylko z młodością i żarem hormonów. Czasem wystarczy, by do głosu doszło…

Doświadczenie

A razem z nim spokój i zupełnie nowa radość. „Slow sex” wydaje się być książką z gatunku tych oczywistych i mówiących o sprawach, o których wszyscy dobrze wiemy, a jednocześnie chcielibyśmy wiedzieć jeszcze więcej. Znajdziemy tu sporo odpowiedzi, nawet na te pytania, których jeszcze nie odważyliśmy się zadać. Być może w tym miejscu wypadałoby powiedzieć kilka słów na temat języka, w jakim ta książka jest napisana. No cóż, obie panie rozmawiają bardzo swobodnie i tę ich dyskusję podczytuje się bardzo przyjemnie. Bez zażenowania i zbędnych woalek opowiadają sobie o wszystkim, a tym samym skutecznie prowokują czytelniczą ciekawość. Nie mogę powiedzieć, że jest to książka, od której nie można się oderwać, ale z całą pewnością chce się do niej wrócić. Ćwiczenia możecie wykonać sami. „Zestaw dla was” znajdziecie na Allegro już od ok. 25 zł. Wersja elektroniczna – ok. 27 zł.

Źródło okładki: www.wydawnictwoagora.pl