Skoda Fabia 1.0 MPI 2019 – test modelu po faceliftingu

Skoda Fabia 1.0 MPI 2019 – test modelu po faceliftingu

Skoda Fabia III generacji od momentu swojego debiutu jest chętnie kupowanym autem w Polsce. Na początku ubiegłego roku czeskie auto zostało delikatnie odmłodzone.

udostępnij

Kamil NowickiKamil Nowicki / 17-06-2019

W 2018 r. to właśnie Skoda Fabia III generacji zdobyła najwięcej klientów indywidualnych i firmowych, ustępując tylko większej Octavii. Mam idealną okazję, by się przekonać, jakie jest czeskie auto segmentu B, które niedawno przeszło zabieg odmładzający. Sprawdzam na to przykładzie wersji Ambition z silnikiem 1.0 MPI.

pod kątem

Symboliczne zmiany

W przypadku faceliftingu Skody Fabii można mówić raczej o marketingowym zaakcentowaniu, że model ma się dobrze. Zmiany są niewielkie, aczkolwiek zauważalne i dotyczą głównie przodu auta. Samochód zyskał nowy kształt atrapy chłodnicy. Projektanci postanowili również delikatnie zmienić zderzak oraz światła do jazdy dziennej. Oferta zubożała o jednostki wysokoprężne, a obecna gama silnikowa składa się z motorów benzynowych o pojemności 1 litra.

wnętrze

Po staremu

W środku wszystko jest ergonomiczne i poprawne. Elementy zostały dość dobrze spasowane, a materiały użyte do wykończenia nie budzą negatywnych opinii. Skoda Fabia jest przyjazna dla kierowcy, większość elementów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Nie ma problemu z szybkim znalezieniem odpowiednich funkcji. Obsługa komputera pokładowego Maxi-Dot jest łatwa i przyjemna. Został on umieszczony między obrotomierzem a prędkościomierzem na niedużym czarno-białym wyświetlaczu. Przy wyborze auta polecam kierownicę multifunkcyjną, która zdecydowanie ułatwia sterowanie systemami w Fabii.

liczniki

Miejsce za kierownicą jest wygodne, choć czasami można mieć wrażenie siedzenia na krześle, ale to generalnie urok aut segmentu B. Na tylnej kanapie bez większych problemów powinno zmieścić się dwoje pasażerów średniego wzrostu.

W bagażniku o pojemności 330 l można zmieścić duże zakupy lub sporą walizkę. Na pochwałę zasługuje również niski próg załadunkowy umieszczony na wysokości 62 cm.

bagażnik

Jedyny taki

Testowana Skoda Fabia została wyposażona w silnik wolnossący 1.0 MPI o wyższym wariancie mocy wynoszącym 75 KM. Warto podkreślić, iż silnik został pozbawiony jakiegokolwiek doładowania, które jest bardzo popularne we współczesnych autach. Brak turbosprężarki przekłada się na niższe koszty eksploatacji, ale wyraźnie wpływa na słabe parametry jednostki.

Dynamika to raczej słowo obce Fabii III generacji z motorem MPI. Dla lepszego zwizualizowania dość mizernej mocy podam, iż czas do pierwszej setki wynosi bagatela 14,9 s. Ten wynik był już słaby 20 lat temu. Ale czy rzeczywiście jest tak tragicznie, jak przedstawiają to liczby?

Silnik 1.0 MPI miło mnie zaskoczył. Ruszanie poprzez gładkie sprzęgło nie wymaga dodawania dużej dawki gazu, mimo że maksymalny moment wynosi zaledwie 95 Nm dostępny w dość wąskim zakresie 3000–4300 obr./min. Jazda miejska idealnie odpowiada charakterowi tego silnika. Biegi są dość krótkie, ale precyzyjne. Ich zmiana może nawet sprawiać trochę przyjemności.

Dynamiczne przyspieszenie i przeciągnięcie biegu w górne granice obrotomierza spowoduje mocny warkot charakterystyczny dla rzędowych trójek. Niestety prędkość mimo sportowych starań nie rośnie diametralnie.

silnik

Jedziemy do Sopotu

Skodą Fabią z opisywanym silnikiem można wyruszyć w dłuższe trasy. Faktycznie, charakter i dynamika auta wyraźnie wskazują, iż jej naturalnym środowiskiem jest obszar miejski, ale nie skreślają innego scenariusza.

Wybierając silnik MPI (75 KM) do jazdy poza miastem, musimy wiedzieć, że nie należy decydować się na wyprzedzanie innych aut czy liczyć na akceptowalną elastyczność silnika, której po prostu nie ma. W tym przypadku zbawienny może się okazać tempomat. Przy prędkości 120 km/h średnie spalanie będzie oscylowało wokół 7 l. Podobny wynik uzyskamy, poruszając się po mieście. Na dłuższe wyprawy auto wygrywa bardzo dobrą widocznością, która również pomaga w parkowaniu. Wygłuszenie przy jeździe 120 km/h jest akceptowalne, lecz nie ma co się spodziewać poziomu limuzyn segmentu D, np. Skody Superb.

Prawdopodobnie powodem wyboru tej jednostki będzie możliwość zmniejszenia kosztów paliwa. Ze względu na prostą konstrukcję motoru, m.in. wtrysku wielopunktowego, istnieje możliwość zamontowania instalacji LPG. Skoda bardzo często oferuje ten model z fabrycznym gazem. Jest droższy niż w przypadku zakładania w warsztacie, lecz nie powoduje to cofnięcia gwarancji.

przód

Trochę przyjemności

Trzeba przyznać, że jak na swój segment Skoda Fabia prowadzi się dobrze, wręcz przyjemne. Układ kierowniczy jest dość lekki, lecz precyzyjny. Przydałaby się jednak możliwość regulacji siły wspomagania, która jest skonfigurowana na miejskie manewry.

Jazda na większych łukach nie wymaga od kierowcy nanoszenia korekty kąta skrętu. Przy ciaśniejszych zakrętach momentami można jednak odczuć delikatne przechyły, które przypominają, iż jedziemy autem miejskim, a nie rasowym hot hatchem.

Sukces prostoty

Skoda Fabia III generacji po faceliftingu raczej nie zasługuje na uwagę w kwestii zmian, które są delikatne, lecz nie ulega wątpliwości, iż model ten jest świetną propozycją w tym segmencie. Testowana wersja z silnikiem wolnossącym 1.0 jest odpowiednia dla osób, które chcą maksymalnie ograniczyć swoje wypadki w zakresie zakupu nowego auta i eksploatacji. To auto przeznaczone raczej do poruszania się po mieście. Jeśli myślisz o dłuższych trasach, polecam rozważyć instalację LPG, dzięki czemu oszczędności na paliwie zrekompensują słabe osiągi.

Czy ten artykuł był pomocny?

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu

Allegro