Sagi rodzinne na letnie wieczory

Sagi rodzinne na letnie wieczory

autor: Paulina Surniak, data publikacji: 27-07-2015

Czytanie podczas urlopu różni się od czytania w innych okolicznościach. Często jesteśmy wtedy nastawieni raczej na leniwe kontemplowanie świata wokół nas, na zwiedzanie, rozmowy z rodziną, zabawy z dziećmi. Czytanie, nawet jeśli jest naszą ulubioną rozrywką, schodzi na dalszy plan. Mimo to lubimy sięgnąć po książkę na urlopie.

Wiele osób twierdzi, że podczas urlopu czyta się inaczej. Nawet jeśli robimy sobie wielkie plany dotyczące tego, po jakie książki sięgniemy na wakacjach, często czytamy mniej, niż planowaliśmy. Wiedząc to, można odpowiednio zaplanować urlopowe czytanie, tak aby sprawiało przyjemność, a jednocześnie nie odrywało nas od innych zajęć.

W zależności od osobistych preferencji możemy postawić na książki niewielkie pod względem objętości. Ich lektura nie zajmie wiele czasu, będziemy więc mogli się skupić na innych rodzajach aktywności. Osobiście jednak nie przepadam za takim rozwiązaniem. Zawsze trudniej jest mi zacząć lekturę kolejnej książki – niechętnie opuszczam książkowe światy i mam problem z decyzją, co czytać teraz. Na wakacjach chętniej sięgam po grube tomiszcza. Łatwiej jest mi wracać wieczorami do bohaterów już dobrze znanych, nie muszę przesadnie skupiać uwagi i daję po prostu ponieść się opowieści.

Idealnym rozwiązaniem są sagi rodzinne. Zazwyczaj są pokaźnej objętości, często podzielone na kilka tomów. Akcja toczy się wartko i lektura zazwyczaj jest bardzo przyjemna. W dodatku jeśli akurat macie ochotę na wielogodzinne czytanie, bo na przykład pogoda się zepsuła lub zmęczyliście się zwiedzaniem, sagi rodzinne zapewnią wam zajęcie na naprawdę długi czas.

Klasyka

Po jakie sagi warto więc sięgnąć? Wybór jest ogromny. Zawsze dobrym pomysłem jest sięgnięcie po coś z klasyki – nie ma ryzyka, że się zawiedziemy. W dodatku czytanie powieści uznanych za klasykę daje dodatkową satysfakcję – nadrabiamy w ten sposób zaległości i możemy czuć się bardziej oczytani. Czy jednak klasyka nie jest zbyt trudna i ciężka jak na urlopowe czytanie? Niekoniecznie. Polecam książki Johna Steinbecka, od kilku lat konsekwentnie wznawiane przez wydawnictwo Prószyński i S-ka. Zarówno „Grona gniewu”, jak i „Na wschód od Edenu” to świetne lektury, wciągające, mądre i doskonale napisane. Na miano klasyki zasługuje też australijska saga – „Ptaki ciernistych krzewów”, autorstwa Colleen McCullough. Historia rodziny z zakazaną miłością na pierwszym planie i fascynującą australijską przyrodą w tle z pewnością doskonale sprawdzi się jako wakacyjna lektura!

Polska saga rodzinna

Jeśli nie macie ochoty przenosić się do Australii lub do Stanów, możecie sięgnąć po sagę rodzinną, której akcja toczy się na rodzimym gruncie. Jeśli nie znacie jeszcze cyklu Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, urlop będzie doskonałą okazją do nadrobienia tego niedopatrzenia. Jej Saga o Gutowie, której pierwszym tomem jest „Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy”, to doskonałe czytadło. Opowieść o życiu w malowniczej scenerii dziewiętnastowiecznych dworków przeplata się z historią współczesną. Mnóstwo tu tajemnic rodzinnych, emocji i problemów. Nie bez powodu tę książkę pokochały tysiące czytelniczek.

Zobacz także inne książki Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk.

Angielskie dworki i stare rody

Saga rodzinna to gatunek szczególnie lubiany przez brytyjskich pisarzy. Nie ma się zresztą co dziwić – Anglia to kraj pełen starych domów, arystokratycznych rodzin, których historia sięga często średniowiecza, i małych społeczności, w których tajemnice przechowywane są przez całe pokolenia. Mistrzynią gatunku jest Kate Morton, po której dowolną książkę warto sięgnąć bez wahania. Jeśli nie znacie jeszcze tej autorki, zacznijcie od „Domu w Riverton” – powieści, która przyniosła jej sławę. Samobójcza śmierć młodego poety, dwie siostry, które nie rozmawiają ze sobą od lat, i młoda reżyserka, która po latach pragnie zrozumieć, co tak naprawdę stało się pewnego letniego dnia w rezydencji Riverton. Od lektury trudno się oderwać! Równie dobrze czyta się zresztą wszystkie książki tej autorki.

A może szczypta egzotyki?

Letnia aura może sprzyjać przenoszeniu się myślami do miejsc ciepłych i słonecznych. Może warto więc sięgnąć po książkę, której akcja toczy się gdzieś w tropikach? Na południe Indii możemy przenieść się za sprawą „Tygrysich Wzgórz”Sarity Mandanny. Jest to historia trzech pokoleń indyjskiej rodziny, nieprzewidywalna i pełna emocji. Oprócz tego, co charakterystyczne dla każdej sagi rodzinnej, znajdziemy tu niemalże magiczne tło – zresztą narodzinom głównej bohaterki towarzyszyło wydarzenie zinterpretowane przez jej matkę jako zły omen.

To oczywiście tylko wybrane propozycje – sagi rodzinne to gatunek chętnie wydawany i łatwo znaleźć wśród nich coś dla siebie.